Reklama

Sochaczew i śnieg

16/12/2010 17:48
Jak jest, każdy widzi. Różnimy się tylko w postrzeganiu tej rzeczywistości. Służby odpowiedzialne za odśnieżanie naszego miasta podtrzymują, że robią wszystko jak należy. Kierowcy i przechodnie skarżą się na przeszkadzające w poruszaniu hałdy śniegu.

Hałdy śniegu
Odbieramy wiele sygnałów od kierowców i przechodniów niezadowolonych z odśnieżenia Sochaczewa. Hałdy śniegu utrudniają parkowanie pod cmentarzami, przy ulicach. Wzdłuż Staszica, naprzeciwko lecznicy weterynaryjnej, tuż przy skrzyżowaniu z 600-lecia, zniknął chodnik. Pokryła go warstwa śniegu tak gruba, że ludzie zmuszeni są chodzić po ulicy. Bezpieczne to nie jest. Zadzwoniła do nas pani, która odwozi dzieci do Szkoły Podstawowej nr 4 i nie ma gdzie zostawić samochodu. Na parkingu przy szkole brakuje miejsc, a okoliczne miejsca postojowe – podobnie jak chodnik – nie istnieją. Ludzie skarżą się na ulice Narutowicza, Piłsudskiego.

Tatry to bułka z masłem
Ja sama również nieprzyjemnie doświadczam tego wszystkiego. Mam małe dzieci i zmuszona jestem poruszać się wózkiem (podwójnym). Powiem szczerze, wspinaczka po Tatrach zimą to bułka z masłem w porównaniu z moją (myślę, że nie tylko moją) wózkową szarpaniną po Sochaczewie. Przepychanie go po mielącym się na chodnikach śniegu wykańcza mnie fizycznie, dodatkowo co chwilę białe koleiny wyprowadzają wózek w zalegające wzdłuż chodników zaspy. Na Reymonta nie mogłam przejść na drugą stronę ulicy, bo albo z jednej, albo z drugiej strony uniemożliwiały mi to hałdy. W końcu wózek przeniosłam, razem z dziećmi. Są też takie oznakowane przejścia przez ulice (gdzieś tam pod śniegiem unaoczniają to pasy), z których skorzystać nie mogę, bo wyrwa w kupie śniegu z jednej i drugiej strony drogi jest zbyt wąska, by zmieścił się tam wózek.

Organizacja
Oczywiście nie tylko Sochaczew ma takie problemy. Jeśli im się przyjrzeć, okazuje się – jak zwykle – że nie da się tak po prostu obwinić władz za niezadowalające odśnieżenie miasta. Jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Jedną z najważniejszych jest nie sprawdzająca się w śniegowym kontekście organizacja. Jak wiemy, za stan dróg, również zimowe utrzymanie, odpowiadają ich właściciele, a tych mamy kilku, nie wszystkie są miejskie. Wspomniana Staszica to droga powiatowa, Piłsudskiego – wojewódzka. To tylko przykłady. Dochodzą do tego drogi osiedlowe, spółdzielcze. Podobnie jest z chodnikami, większość z nich powinni odśnieżać prywatni właściciele działek, przy których się znajdują. A z tym bywa różnie.

A dokładniej…
Urząd Miasta zlecił odśnieżanie Sochaczewa dwóm podmiotom. Zakład Komunikacji Miejskiej odpowiedzialny jest za utrzymanie w należytym stanie miejskich ulic. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ma odśnieżać chodniki.

ZKM - standardy
Zapytaliśmy dyrektora sochaczewskiego ZKM-u Krzysztofa Sieczkowskiego, jak ocenia realizowane przez zakład odśnieżanie ulic. I usłyszeliśmy kilka wyjaśnień. Po pierwsze dyrektor Sieczkowski podkreślił to, o czym już wspomnieliśmy – odśnieżają tylko drogi miejskie i tylko z tych dróg mogą być rozliczani. Po drugie, co równie istotne w ewentualnym wydaniu oceny, ZKM jest zobowiązany do odśnieżania w pewnych standardach. A standardy te bynajmniej nie zmuszają zakładu do doprowadzania ulic do czarnej nawierzchni (o jakiej marzą kierowcy) i wywożenia odgarniętego śniegu. Miejskie ulice w centrum Sochaczewa (strategiczne – w sumie 59 ulic o łącznej długości 32 km) obowiązuje III standard odśnieżania, który mówi wyłącznie o odśnieżeniu je udrażniającym, posypaniu solą z piaskiem i dopuszcza zaleganie luźnego śniegu na asfalcie, zasp śniegu na poboczach oraz utrudnienia dla samochodów osobowych. W przypadku pozostałych ulic, peryferyjnych, standardy są jeszcze niższe. Dla wyjaśnienia dodajmy, że najwyższe standardy, zmuszające właścicieli do utrzymania czarnych nawierzchni, dotyczą dróg wojewódzkich.

ZKM – kłopoty i pieniądze
Dyrektor Sieczkowski powiedział nam również, że istotne utrudnienie dla skutecznego odśnieżania ulic stanowi fakt gęsto parkujących wzdłuż nich samochodów osobowych: – W takich przypadkach pług nic nie zrobi. Specjalnie pracujemy głównie w nocy, ale niestety, w nocy również przeszkadzają parkujące samochody. Tak jest na Reymonta, Narutowicza, Hanki Sawickiej.
Na ten rok kalendarzowy ZKM otrzymało na odśnieżanie 30 tysięcy złotych, na cały sezon zimowy – 100 tysięcy złotych. – Jest taka zima, że na odśnieżanie już wydaliśmy wszystkie przyznane nam na ten sezon pieniądze, czyli 100 tysięcy złotych – mówi Krzysztof Sieczkowski.
Z ramienia ZKM przy odśnieżaniu pracują dwie piaskarki, ciągnik, koparka z pługiem, w sumie cztery jednostki odśnieżające i dwie posypujące. Oraz siedmiu ludzi.

ZKM – wywożenie śniegu
Za ewentualne wywożenie odgarniętego z ulic śniegu odpowiedzialny jest ZKM. Piszę ewentualne – bo zakład, jak powiedział nam dyrektor Sieczkowski, nie jest do tego zobowiązany (zgodnie z obowiązującymi standardami nie musi tego robić). Mimo braku przymusu, ZKM dwukrotnie wywoził śnieg z poboczy niektórych ulic. – Pewnie tego dziś nie widać, bo były kolejne opady śniegu – tłumaczy dyrektor. Na stosowne pytanie odpowiada, że wywożenie jest kosztowne. Zadaliśmy to pytanie, bo usunięcie białych hałd wydaje nam się kluczowe dla poprawy warunków poruszania się samochodów i pieszych po mieście.

ZGM
Dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Tomasz Myśliński wyraził zrozumienie dla niezadowolenia sochaczewian ze stopnia odśnieżenia chodników w mieście. – Wszystkiemu winna jest organizacja. Niestety, nasz zakład może udrażniać chodniki położone wyłącznie wzdłuż działek gminnych oraz parki miejskie. To powoduje brak ciągłości w odśnieżaniu, bo nie wszyscy właściciele wywiązują się z tego obowiązku. Z podniesioną głową mogę powiedzieć, że my ze zleconego zadania się wywiązujemy. W ciągu doby odśnieżamy kilkanaście kilometrów chodników.
Co do standardów obowiązujących ZGM – chodniki mają być drożne, nie muszą być wyczyszczone „do kostki”. Po odśnieżeniu zakład posypuje nawierzchnię solą z piaskiem. - A góry śniegu na poboczach chodników, co z nimi? – pytamy dyrektora. – To nie my, to ZKM może je wywozić – odpowiada.

Pytanie i docenienie
Wielu z nas zastanawia się teraz, czy władze miasta mogą narzucić zakładom wyższe standardy odśnieżania, usunięcie zasp śniegu z poboczy, czy byłyby w stanie wygospodarować na to środki, czy nie zechciałyby przypilnować również innych właścicieli dróg i chodników do wywiązania się z zimowych zadań? Są też tacy, którzy ze zrozumieniem akcpetują obecny stan rzeczy, w końcu mamy prawdziwą śnieżną zimę, a taka jest wymagająca. Kłopoty rekompensuje nam swoim pięknem i majestatem, które doceniamy zwłaszcza za... miastem.


figa


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wach 2010-12-22 18:57:48

    Nie, nie jestem drepczącym dookoła swojego ogonka, nie wstydzę się swojego nazwiska, a nazwisko tych Państwa jest Wielo... znaczne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dreptak 2010-12-22 13:32:01

    Czy Państwo W. to Państwo Wach? :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wach 2010-12-22 07:43:56

    A może pochwalmy najlepszych ? Zapraszam na promenadę przed budynkiem "Victorii" przy ul. Żeromskiego 20. Tam nawet w największe śnieżyce cały (szeroki) chodnik i jego dojścia są elegancko wysprzątane, odśnieżone i posypane już od raniutka (dziś przed godz. 6 wszystko było już zrobione). Brawo dla Państwa W.!  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama