Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie, nie jestem drepczącym dookoła swojego ogonka, nie wstydzę się swojego nazwiska, a nazwisko tych Państwa jest Wielo... znaczne.
A może pochwalmy najlepszych ? Zapraszam na promenadę przed budynkiem "Victorii" przy ul. Żeromskiego 20. Tam nawet w największe śnieżyce cały (szeroki) chodnik i jego dojścia są elegancko wysprzątane, odśnieżone i posypane już od raniutka (dziś przed godz. 6 wszystko było już zrobione). Brawo dla Państwa W.!
Mistrzu Kubico, to o czym piszesz, to nie tylko przypadłość Gawłowskiej. Głupota do n-tej potęgi. Mam też pytanie do pani Moniki Figut. Chętnie przeczytam podobne w tonie teksty, pani autorstwa, dotyczące poprzedniej, niezwykle długiej i śnieżnej zimy. Proszę o podanie adresu strony, bo chyba nie umiem znaleźć.
Bezmyślność ludzka nie zna granic... byłem świadkiem jak na Gawłowskiej kierowca pługa opierdzielał (i słusznie) jakiegoś durnia, który odśnieżając sobie posesję, czy tam dojście do niej wywalał śnieg centralnie na drogę;) pług 2 minuty wcześniej ładnie wszystko zgarnął, a ten sobie odśnieża... nie przewidział jednak, że Pan pługiem będzie odśnieżał też drugą stronę i się zaczęło... mało co się nie pobili. Gdzie Ci ludzie mają rozum...?
Nigdzie nie jest powiedziane, że jak Warszawa nie odśnieża mniej znaczących ulic, to Sochaczew tym bardziej nie może. Mam kogoś z rodziny w innym, podobnym ludnościowo polskim miasteczku i tam jakoś radzą sobie z odśnieżaniem. Nawet drogi nieutwardzone na osiedlach domków jednorodzinnych (powiedzmy coś jak sochaczewskie Karwowo) są odśnieżone na bieżąco. Jedzie się tam przez inne miasteczko, w którym względnie wygląda tylko droga krajowa. - Wszystko to kwestia podejścia do problemu przez władze lokalne.
Hasior nie mam takich możliwosci aby pomóc sasiadowi :) Z dwóch powodów: 1) Mieszkam w bloku 2) A Ty widziałeś kiedyś osobę na wózku z łopatą?
Może ta wkurzająca wszystkich odsnieżarka z pługiem do góry jedzie własnie po drodze która nie jest drogą miejską dlatego plug ma własnie w górze.
Mój sasiad ani ten z lewej ani z prawej ani z dołu księdzem raczej nie jest. Chyba, że nie w Kościele rzymskokatolickim, bo ci oficjalnie żon i dzieci mieć nie mogą. Śnieg wyrzucam przed blok na taki wieeeeelki trawnik, na którym leży masa śniegu. Gospodarzem natomiast mojego bloku jest prezes spółdzielni a na niego nie płacę podatków tylko całą opłatę eksploatacyjną która co miesiac wraz z funduszem remontowym, wodą i innymi opłatami przychodzi od Prezesa do mej skrzyneczki.
Najbardziej co mnie wkurza jak jade po Sochaczewie to jak widzę jak jedzie odśnieżarka z pługiem w górze i nie sypie tylko denerwują kierowców i ludzi. A 2 fakt to że ludzie nie odśnieżają swoich posesji to racja :)
do "baby" : czemu nie pomożesz sąsiadowi jeżeli masz taką możliwośc ? Ja też pracuję i nie zawsze mam czas na odśnieżanie chodnika , ale właśnie sąsiadka mi pomaga w swoim wolnym czasie a ja jej , zapomnieliśmy dzisiaj co to znaczy dobry sąsiad .Ten szczytny cel to ( ironizując ) przejście " suchą " stopą po chodniku :do pracy , pociągu na zakupy czy też z wózkiem . " Szczawiu " , tylko nie zrzucaj swojego śniegu na balkon sąsiada , bo to może właśnie ksiądz wynajmuje kwaterkę i dopiero się zasłużysz !! , a podatki płacisz np. na swojego " GOSPODARZA DOMU A NIE JAKIGOŚ CIECIA " . A jeszcze abstra***ąc to kto mi " SRA SWOIM PSEM POD MOIM OKNEM " ? , pewnie jakiś blokers? pozdrawiam
Gdyby nade mną był jakiś balkon to mógłbym ewentualnie sąsiadowi z góry go odśniezyć co by mi na łeb, któregoś dnia nie spadł, ale nade mną poddasze ino ;) a chodnik przed blokiem mam odsniezony i miejsca parkingowe również. Spółdzielnia lipa, ale z tym daja radę :)
Może Szczawiu przedmówcy maja na myśli , abyśmy zaczeli od siebie -tzn jak nie masz posesji do odgarnięcia to w szczytnym celu wex łopatę i odgarnij chodnik "sąsiadowi" :)
"Pani kierowniczko ja to wszystko rozumie
Ja rozumie, że Wam jest zimno
ale jak jest zima to musi być zimno tak?
Pani kierowniczko takie jest odwieczne prawo natury..."
Pada śnieg to ulice są zaśnieżone, więc z domu nie wychodź, bo jest zima.
wodnik23 a niby dlaczego my nie mamy mieć lepiej niż Warszawa? Co to Warszawa to jakieś lepsze, ważniejsze miasto? Tam są inni ludzie? Skoro im się nie należy to już na pewno nie nam?
hansior ja mieszkam w bloku i nie muszę niczego odśnieżać, jedyne co odśnieżam to własny balkon. Oczekuje jednak, że jak wyjdę z domu do pracy to idąc na dworzec PKP będę szedł 25 minut jak zawsze a nie 40 przedzierając się jak Rocky przez góry śniegu.
kwik jak Ci kałuże przeszkadzają w chodzeniu to możesz je omijać albo założyć kalosze i nawet ich nie odczujesz. Mając zasypany chodnik to żebyś siedmiomilowe buty założyła nie ominiesz. Kobieta z wózkiem czy niepełnosprawna osoba tym bardziej.
Wszyscy piszecie byśmy zaczęli od siebie. No OK co ja mam zrobić zaczynając od siebie? mam odśnieżać sobie sam czy iść do pracy z wiaderkiem z piachem i sypać przed sobą?
Na co ja płacę podatki? Tylko na Kościół? ;)
"Skoro pani autorka artykułu widziała co dzieie się na chodnikach, to po co wypychała wózek z domu" @kwik
No tak powinna jedno wsadzić do plecaka, drugie w torbę do laptopa - a nie beszczelnie brać podwójny wózek. Masz chociaż jedno dziecko?
A ja się z Wami nie zgodzę- Sochaczew nie jest wogóle odśnieżony-niestety. Przykład skrzyżowanie ulic Pokoju/Żeromskiego-śnieg nie odgarnięty trzeba chodzić po ulicy -masakra. Pytasz kwik czemu autorka wypychała wózek.. troche dziwne pytanie... To czy osoby niepełnosprawne poruszajace się na wózkach czy też wspomniane matki z dziećmi maja siedzieć cała zimę w domu??
Ludzie chcieliby, żeby śnieg w magiczny sposób zniknął z dróg i chodników, ale właśnie sami nic z tym nie zrobią. Skoro pani autorka artykułu widziała co dzieie się na chodnikach, to po co wypychała wózek z domu... Śnieg był, jest i będzie. Ludzie i tak już ułat Ja np. chciałabym, żeby po deszczu nie było mokro! Bo nie lubię deszczu. Niech miasto coś z tym zrobi, bo nie lubię jak są kałuże.
I zgadzam się z Tobą . Przed chwilą na mojej ulicy przejechał pług i zasypał samochody . I nikt nie robi z tego problemu. Bo to zima. I w Sochaczewie też powinni to zrozumieć.
Najłatwiej jest narzekac na innych , że czegoś tam nie zrobili a ilu z nas np. odśniża czy posypuje chodniki wzdłuż swoich posesji na czas ? Kierowcy sprzęu odśnieżającego miasto i inne drogi jeżdżą jak by sami nie mieli samochodów i nie musieli korzystac z dróg i parkingów . Zacznijmy od siebie i z czystym sumieniem wymagajmy od innych.
Bez przesady , mieszkam na ursynowie , i tam w ogóle nie ma tematu wywożenia sniegu , a dzielnica podejrzewam o dużo bogatrza niż Sochaczew. Odśnieżanie - to pług ktory zasypuje samochody . I aby wyjechać trzeba mieć w samochodzie łopatę . Nie chciejcie mieć lepiej od stolicy , bo to byłaby paranoja.
Nie, nie jestem drepczącym dookoła swojego ogonka, nie wstydzę się swojego nazwiska, a nazwisko tych Państwa jest Wielo... znaczne.
Czy Państwo W. to Państwo Wach? :-)
A może pochwalmy najlepszych ? Zapraszam na promenadę przed budynkiem "Victorii" przy ul. Żeromskiego 20. Tam nawet w największe śnieżyce cały (szeroki) chodnik i jego dojścia są elegancko wysprzątane, odśnieżone i posypane już od raniutka (dziś przed godz. 6 wszystko było już zrobione). Brawo dla Państwa W.!