Nie bądź cicho, nie mów nic, nie wołaj o pomoc. Znoś swój los. To słowa, które często słyszymy jako kobiety. Nasz głos jest jednak donośniejszy niż strach. Sochaczewianki przeciw przemocy. Hasło, które powinno stać się myślą przewodnią każdej z nas. Żeby pomoc była obok. Żebyśmy były nią my. Żebyśmy wiedziały, że jesteśmy dla siebie.
"Bądź dumna i siedź głośno", "Przemoc karmi się milczeniem", "Stop przemocy wobec kobiet", "Bił, aż zabił", "Walcz jak dziewczyna", "Nie jesteś sama sobie winna", "Konwencja antyprzemocowa ratuje życie", "Sam się klepnij w du..ę", "Bił w imię tradycji", "Bycie kobietą zabija", "Kochasz nie bij". Hasła, które pojawiły się w naszym mieście. Ulice, budynki przypominają o tym co ważne. Co od wielu lat powinno być dla nas i oczywiste.
Nie tylko nauka odwagi i świadomość własnej wartości powinna być przekazywana dziewczynkom. To przede wszystkim nauka synów o tym jak ważny jest szacunek do kobiet. To właśnie determinuje ich podejście do kobiet w przyszłości. Jak to mówią czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Jako matki, babcie i obecne w życiu dzieci powinnyśmy mieć w sobie siłę, aby pokazywać drogę w tym co jest ważne we wspólnym życiu. Dwoje ludzi to związek opierający się na szacunku i uzupełnieniu. Jeśli dziecko będzie miało w sobie ludzki obraz relacji to przemoc nie przeciśnie się do rzeczywistości i dnia codziennego. Bite dziecko będzie biło, bita matka pozostawi wbijające się jak zadra wspomnienie, nieszanowany mąż, partner nie będzie naszym oparciem. To co jest najbliżej nas waży o teraźniejszości.
"Ramię w ramię popłyniemy razem
Zmieniamy ten świat, wspierając się tak"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe co na to właściciele murów na których znalazły się te napisy? Czyżby popierali wandalizm? Nie wiem jak inni, ale ja tutaj widzę typową gównoburzę, bo w europejskim rankingu przemocy wobec kobiet Polska zajmuje się ostatnie miejsce. Proponuje jechać do Danii, gdzie aż 52% kobiet doświadcza przemocy fizycznej i/lub seksualnej i tam robić takie akcje.
Ciekawe co na to właściciele murów na których znalazły się te napisy? Czyżby popierali wandalizm? Nie wiem jak inni, ale ja tutaj widzę typową gównoburzę, bo w europejskim rankingu przemocy wobec kobiet Polska zajmuje się ostatnie miejsce. Proponuje jechać do Danii, gdzie aż 52% kobiet doświadcza przemocy fizycznej i/lub seksualnej i tam robić takie akcje.