Reklama

Spotkanie autorskie z Michałem Gołkowskim, twórcą "Ołowianego Świtu".

Kulturka
27/04/2013 16:33
„Tutaj wrogiem jest zło, które może czaić się tuż obok, za naszymi plecami. Może przyjmować różne postaci, imiona i kształty; jednak najstraszniejszym, co możemy spotkać w Zonie - jest człowiek. ..

Wchodzisz w to? Zresztą, już jesteś. Wszyscy jesteśmy – stalkerami.”

26kwietnia 2013 roku w kolejną rocznicę katastrofy w Czarnobylu miała miejsce premiera książki Sochaczewianina, Michała Gołkowskiego pt. „Ołowiany Świt”.

Sam autor tak pisze o swoim dziele: „To książka o wyprawie do post-industrialnej, radioaktywnej pustyni współczesnego świata, która tak naprawdę jest wyprawą w głąb samego siebie - swoich myśli i motywów, wyborów, za które ponosimy odpowiedzialność tylko przed samym sobą i które w rezultacie definiują, czy damy radę pozostać człowiekiem.”

Reklama

Zanim do księgarni trafił „Ołowiany świt” jego tematyka była eksplorowana w cyklu filmów dokumentalnych-- TAJEMNICE ZONY na kanale youtube „Fabryki Słów”, wydawcy książki.

Oczywiście narratorem i głównym bohaterem jest Michał Gołkowski:

W dniu premiery „Ołowianego świtu” poznajcie historię gry, która podbiła świat i sprowokowała pasjonatów do tworzenia własnych historii na bazie jej uniwersum.

Zainteresowanie książką jest ogromne, natomiast pierwsze recenzje są bardzo rozbieżne: od totalnej negacji po wielki zachwyt. Książka, która wzbudza takie emocje nie może być czymś bezbarwnym, podobnie jak jej autor, tak więc spotkajmy się razem i spróbujmy odtworzyć klimat ZONY.

Reklama

„Kulturka” włącza się w lokalną promocję książki. Przecież nie co dzień mieszkańcy naszego miasta wydają w ogólnopolskim nakładzie książkę.

Drugiego dnia maja w sochaczewskim lokalu „Pełna Qlturka” odbędzie się spotkanie z autorem książki. Będziecie mogli usłyszeć fragmenty książki, zadać pytanie jej twórcy, a także wreszcie ją zakupić.

W momencie, gdy piszę te słowa w warszawskim Empiku przy ul. Marszałkowskiej ma miejsce spotkanie autorskie z Michałem Gołkowskim.

Kolejna taka okazja nadarzy się w Sochaczewie.

Reklama

O tym czym (kim?) jest Stalker? Gdzie mieści się tzw ZONA? O „Mieście- Antychryst” dowiecie się 2maja w „Pełnej Qlturce”. Start: godz. 17.00. Wstęp wolny!!!


Zapraszamy wszystkich, których interesuje tematyka Prypecia, industrialne klimaty.

Więcej o samym projekcie S.T.A.L.K.E.R na facebookowym profilu:

https://www.facebook.com/StalkerSocho


Poniżej link do fragmentu książki:

http://issuu.com/fabrykaslow/docs/micha__go_kowski_-_o_owiany__wit_demo


Zaprasza Stowarzyszenie „Kolektyw Twórczy Sochaczew” i pismo „Kulturka”

Reklama

P.S.  5maja również zapraszamy do pubu "Pełna Qlturka" na specjalny koncert. Więcej informacji wkrótce. Zapraszamy do śledzenia wydarzenia na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/106135906256541/?notif_t=plan_user_joined

Majówka będzie kolorowa!!!


Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Knecht 2013-05-04 07:02:08

    Pisać każdy może - parafrazując Jerzego Stuhra. Czy jednak każde zapisane na papierze słowo godne jest uwagi, a w późniejszym czasie uznania i pochwał, oto jest pytanie.  

    Drugiego Maja, skorzystał z zaproszenia, skierowanego do mnie za pośrednictwem Facebooka i plakatów rozwieszonych w różnych miejscach naszego miasta, które zapraszały do "Pełnej Qulturki" na spotkanie autorskie z Michałem Gołkowskim, twórcą pierwszej polskiej powieści STALKERSKIEJ, "Ołowiany Świt".

    Wiele książek ukazuje się na polskim rynku wydawniczym, a równolegle z bijącymi na alarm badaczami, którzy grają larum dla czytelnictwa, co miesiąc księgarnie, sklepy i antykwariaty, zasilane są nowymi tytułami, tak znanych pisarzy jak i literackich nowicjuszy. Wiele książek, w tym potoku księgarskiej różnorodności, przechodzi niezauważonych, pomimo iż treści jakie oferują czytelnikom, są oryginalne i interesujące, a nierzadko - są czymś nowym, czego nigdy jako odbiorcy jeszcze nie doświadczyliśmy. Wszystko wedle zasady, lubimy to co znamy.

    Teraz pewnie, u niektórych osób pojawiło się pierwsze zniecierpliwienie i pytanie, "Ale co z tą książką?"

    Otóż sama książka, jest dokładnie tym czego się spodziewamy. Zgadzam się z autorem i nie dopatruje się w jego słowach, tych które widać na nagranych w internecie filmikach, jak i tych wygłaszanych podczas spotkań na żywo, że każdy znajduje w tej książce to co chce i odbiera ją na swój subiektywny sposób. Zgadzam się z tym, chociażby z tej prostej przyczyny, bo jak inaczej wytłumaczyć że jedna książka potrafi mieć skrajnie różne recenzje, a nawet w obrębie mediany, bywają one niejednoznaczne i nie podobne. 

    "Ołowiany Świt" jest zapisem tego co dzieje się z głównym bohaterem, z jego własnej perspektywy. Ten sposób narracji możemy uznać, tak za genialny jak i całkowicie nie trafiony. Dla mnie jednak, jest on bardzo dynamiczny, a w niektórych momentach potęguje jakiś nieuchwytny niepokój. Do końca pozostało mi coś około sześćdziesięciu stron, a mimo to, byłem już zaskakiwany zmianą, tak losu jak otoczenia którego częścią z każdym krokiem staje się główny bohater.

    Zetknąłem się już z tematem S.T.A.L.K.E.R.a kilka lat temu, więc nie jest to dla mnie wątek nowy i nieznany.
    Autora znam jeszcze dłużej, dlatego ocena jego dzieła nie jest dla mnie łatwa, zwłaszcza że odnoszę jego słowa (pisane i mówione) do tego co o nim wiem i jak go widzę. 

    Możliwe że zaburza to trochę moja opinię, lecz jestem przekonany że nie ma w świecie jednej obiektywnej opinii na temat jakiejkolwiek pozycji wydawniczej, bo czy podchodzimy do książek całkowicie "czyści"? Czy na prawdę jesteśmy białą kartą, która nabiera treści i wyglądu razem z kolejnymi stronami dzieła? 
    Niesiemy bagaż naszych osobistych doświadczeń, sympatii oraz preferencji i wpływają one na nasz odbiór wszystkiego co nas otacza nie mniej niż pogoda i relacje z bliskimi. 

    Mnie książka się podoba. Trafia do mnie sposób narracji i przyjmuję język jakim została napisana. za właściwy i adekwatny dla treści które ze sobą niesie. Mam jednak nadzieje, że nikt z osób które moje słowa przeczytają, nie zaufa mojej opinii sam zweryfikuje czy w przeważającej większości, pozytywne recenzje, które ukazały się i w ciąż ukazują w internecie, są zgodne z prawdą.

    Warto byłoby poznać niektórych autorów tych recenzji, aby móc zweryfikować słowa Michała G. czy faktycznie, recenzja więcej niż o recenzowanym, mówi o recenzencie. 

    Sięgnijcie po "Ołowiany Świt".Treść, jak treść - podlega indywidualnej ocenie. Cena jak na czasy kryzysowe, przystępna - a przy wszystkich zaletach dotyczących zawartości książki, to kryterium które niejednokrotnie decyduje czy tytuł ma szansę wybić się ponad inne, wydawane równolegle pozycje. Pogoda zachęca do lektury, więc do dzieła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama