Reklama

Sprawnie i ekstremalnie

Tygodnik Echo Powiatu
17/10/2007 11:15
Extreme Martial Arts - ten angielski termin oznacza ekstremalne sztuki walk. Chodzi tu o połączenie sztuk walki typu Capoeira, Wushu, Karate, Taekwondo z akrobatyką i elementami tańca ulicznego. Od połowy czerwca 2006 roku również Sochaczew ma reprezentantów tej efektownej dziedziny sportu.

Team EST - Extreme Street Tricksters - bo o nich mowa, to nieformalna sochaczewska grupa zrzeszająca utalentowanych, przede wszystkim nadzwyczaj sprawnych i zwinnych młodych ludzi, których łączy ta sama pasja. Zajmują się doskonaleniem sprawności ruchowej w zakresie EMA, akrobatyki i innych sportów ekstremalnych. - Wszystko zaczęło się od grupy uprawiającej parkour - bieg po mieście bez omijania napotkanych przeszkód. Chodziłem na treningi, wszyscy tam oglądaliśmy filmiki w internecie z wyczynami tego typu. Niesamowici ludzie tam pokazywani zainspirowali mnie do zebrania grupki znajomych i rozpoczęcia na własna rękę treningów. Tak w piątkę zaczęliśmy skakać i ćwiczyć. Było to przed wakacjami w 2006 roku - opowiada o początkach grupy Konrad Starzec. Gdy patrzy się na zdjęcia czy filmy z treningów grup takich jak Team EST uderza wielka sprawność fizyczna i zwinność trenujących tam osób. To niesamowite, że chłopcy tylko poprzez podglądanie zawodowców na YouTube przez rok czasu doszli do takiego poziomu. - Początki były trudne, nie byliśmy tak sprawni jak teraz. Zaczynaliśmy od zera. Łączyło się to ze wzmożonymi ćwiczeniami siłowymi, bieganiem, aby być w stanie i mieć siłę wykonać później wszystkie te akrobacje. Brakowało nam cierpliwości, chcieliśmy od razu robić to co zawodowcy z filmów. Oczywiście nie obyło się na początku bez licznych kontuzji - opowiada Grzesiek Sikora.

Treningi grupy odbywają się w hali MOSiR-u i szkolnych salach gimnastycznych, a przy dobrej aurze również na powietrzu. Problemem dla grupy było do tej pory znalezienie stałego miejsca do ćwiczeń. Wynajem sali jest drogi, poza tym w mieście tak naprawdę nie ma odpowiednio wyposażonej i przygotowanej sali do trenowania takich ekstremalnych sportów. - Najlepiej wyposażona sala z grubymi matami jest na „Orkanie”, ale ona nie zawsze jest wolna. Mimo wszystko może uda nam się wkrótce po podpisaniu umowy „zaklepać” sobie w niej miejsce na każdą sobotę - mówią chłopcy. Wcześniej grupa często niezależnie od pogody skazana była na treningi na trawie. Chłopcy uczą się wzajemnie od siebie, jeżdżą też na treningi akrobatyczne do Warszawy. Nieocenione w procesie rozwoju są też wspomniane filmiki wrzucane do internetu. - Oglądamy filmy przy maksymalnym zwolnieniu dwadzieścia razy, aż nauczymy się akrobacji - opowiada Paweł Knyszewski.

Członkowie EST podkreślają, że bardzo zależy im na korzystnej współpracy ze sponsorem, który byłby w stanie chociaż pokryć koszty treningów. Od pewnego czasu grupa zajmuje się również organizowaniem pokazów na przeróżnych uroczystościach. Członkowie EST deklarują gotowość i chęć do różnego rodzaju występów, wspólnych treningów. W niedalekiej przyszłości chcieliby zorganizować jakiś charytatywny pokaz.

Grupa dała już przedsmak swoich możliwości m. in. w LO im. F. Chopina, na Pikniku rodzinnym „Babie Lato 2006”, na imprezie charytatywnej na rzecz Domu Dziecka w Giżycach, podczas gali sportów walki „Brave Dragons”, podczas gali „Sportowiec roku 2007”.

Więcej informacji o grupie i ekstremalnych sztukach walk można znaleźć na nowo powstałej stronie www.est.go.pl

Maja
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama