Reklama

Strach - rolnicy w UE

Tygodnik Echo Powiatu
22/05/2003 00:00
Czy nasi rolnicy pójdą głosować? - sonda
Janina Jeznach, 40 lat, rolnik (10-hektarowy) z Mokasu
Idę głosować, bo obowiązkiem każdego obywatela jest to zrobić. Na dzień dzisiejszy jestem przeciwko wejściu do Unii. Stuprocentowo pewna tej decyzji jeszcze nie jestem, a to dlatego, że na przykład ODR w ogóle nie podaje żadnych informacji na ten temat. Jest to instytucja, która cieszy się dużym szacunkiem wśród rolników. Temu, co mówią w telewizji czy podają w prasie, tak do końca nie ufam. Gdyby w ODR odbyło się jakieś spotkanie na ten temat, byłabym w stanie zadać ważne dla mnie pytania. Szczegółowe odpowiedzi na pewno pomogłyby mi podjąć pewniejszą decyzję w sprawie głosowania. Wprawdzie na ostatnich targach ODR rozdawał gazetkę, by pomóc rolnikom wyrobić pogląd o Unii, ale to za mało.

Daniel Popiwanow, 22 lata, Czyste
Zastanawiam się, czy w ogóle pójść głosować. Strach wejść do tej Unii. Nie wiadomo, o co chodzi (- To dlatego, że nie ma porządnych materiałów, nikt nie rozpowszechnia fachowych informacji na temat Unii - wtrąca się kolega). Ludzie mają za mało pieniędzy, a przecież wszystko zdrożeje. Mówią, że jeszcze tylko pięć lat będzie bezrobocie. Nieprawda, bezrobocie wzrośnie. Nie, nie pójdę głosować. Poważnie. Wprawdzie nie wchodząc do Unii, zamknęlibyśmy się na Zachód, jednak wchodząc do niej ucierpimy jeszcze bardziej (- To nie tak, wejdą zachodnie formy, utworzą się nowe miejsca pracy - wtrąca się kolega). Nie, zaleją nas tanie towary, a nasze będą droższe. I co wtedy? Na dodatek nie będziemy mieli pieniędzy na te ich wymogi, pudełka, opakowania. Dotacje? Co to jest 450 zł za hektar? Polska powinna była wejść do Unii wcześniej. Wtedy wprawdzie się nie nadawaliśmy, ale teraz już zupełnie się nie nadajemy. Bezrobocie jest większe niż było.

Pani w wieku ok. 70 lat, rolnik z naszego powiatu
To młodzi niech idą głosować. A może ma pani wnuczki? Nie myśli pani o nich? Owszem, mam wnuczki, i to one powinny iść głosować. Ja się na tym nie znam, to sprawa młodych. Myśmy już tyle lat głosowali, wtedy, kiedy to nas dotyczyło. A teraz to wszystko dla młodych, nie dla nas. Niech młodzi wybierają sobie taki świat, żeby im było dobrze.

Mariusz Szymborski, 18 lat, Janów
Idę głosować za Unią. To świadoma decyzja, interesowałem się tym tematem, śledziłem media. Wierzę, że otworzą się nowe horyzonty rozwoju i pracy dla młodzieży, że się polepszy.

Zofia, 64 lata, Brzozów
Nie wiem, czy pójdę głosować. Wszystko jest niepewne, boję się tej decyzji. Wiem, że z renty nie wyżyję, a przecież później będzie jeszcze mniejsza. Leki mają być droższe, a ja muszę się leczyć. Mam chore serce, gdzie pójdę dorobić? Bardzo lubię pracować, ale gdzie miałabym to robić i jak, przecież nie powinnam? Słucham tego, co mówią o Unii, głównie w telewizji, słyszę, że młodym będzie lepiej. Bardzo bym chciała, żeby moje wnuczki miały pracę, ale tak wierzę w to i nie wierzę. Jak dotychczas, wszystko jest niepewne. Moja chrześniaczka jest po studiach, już drugi rok nie może dostać pracy. I co? Mama musi ją utrzymywać z renty. Tak jest. Ja tu nie widzę żadnych perspektyw na zmiany. Bo nic się nie polepsza, tylko pogorsza. Jakoś trudno mi uwierzyć, by Unia mogła to powstrzymać.

Mariusz Bogiel, 28 lat, rolnik z Giżyc (Giżyczki)
Idę głosować, ale nie wiem, jak będę głosować. Jak możemy wejść do Unii Europejskiej, kiedy nie ma dróg? U nas jest tak, że w czasie roztopów trzeba płynąć łódką, a jak jest sucho, to nie da się wyjść z domu - tak się kurzy i kotłuje.

Mama Pana Mariusza Bogiela, 55 lat, rolnik z Giżyc (Giżyczki)
Ja nie chcę iść do Unii. Po co? Ludzie głosowali na naszego prezydenta, bo obiecywał mieszkania i pracę. Rząd to samo. I co? Nie ma nic. Jest jeszcze gorzej. Ja już w nic nie wierzę. Oszukują, kłamią. Dość mam całego tego bałaganu, już niczego nie słucham, wyłączam telewizję. Musi pani przyjechać do nas na wieś i zobaczyć, co się u nas dzieje. Co mamy zamiast dróg.

Marian Dałek, 54 lata, rolnik z Sochaczewa
Idę głosować na tak. Gorzej przecież być nie może. Mam nadzieję, że to moim dzieciom będzie lepiej. Ja się już raczej po świecie włóczył nie będę, ale one, jeśli będą miały taką możliwość, niech walczą o lepsze. Żadnych obaw nie mam, słucham w telewizji obu stron, i tych za tak, i tych za nie, i nabieram przekonania, że powinniśmy wejść do Unii. Nie ma dla mnie znaczenia stanowisko rządu, ich mogę lubić lub nie, ale słucham i wierzę ludziom bezstronnym, niezaangażowanym politycznie. Naprawdę się tym interesuję. To świadoma decyzja. A wie pan, wielu rolników mówi mi, że raczej zagłosują na nie? Wiem, oni nie mają racji i przekonają się o tym.

Jan Jakubik, 68 lat, rolnik z Kozłowa Biskupiego
Jeśli pójdę na referendum, zagłosuję na nie. Ale może wcale nie pójdę. I żona też nie pójdzie (- Ja pójdę, ale zagłosuję na nie - wtrąca się żona). Gdybym spotkał prezydenta, zapytałbym się go, jak to jest możliwe, że my jesteśmy tacy mądrzy, a Unia taka głupia? Jak to możliwe, że daje nam ona wszystko za darmo? Lanie wody. No niech mi pani powie, wierzy pani w to? To rząd na tym skorzysta, ma już zapewnione stanowiska w Unii. Niech mi dadzą gwarancję, że za pięć lat będzie lepiej. Przecież będzie jeszcze gorzej, wszystko zdrożeje, jestem tego pewny. Mi renty nie podniosą, pani pensji też nie, no chyba, że ma pani jakąś specjalną pracę. Ale większości ludzi będzie jeszcze gorzej. Kłamią, jak kłamali dotychczas. Tyle obiecywali pielęgniarkom, a nic im nie dali. Tak będzie nadal. A już rolnikowi to na pewno nic nie dadzą. Zresztą, w końcu całe to referendum sfałszują. Rząd i prezydent są skompromitowani. Kiedyś na nich głosowałem, a teraz... Mi mogłoby już nie zależeć, ale dzieciom też nie będzie lepiej. Obiecują im, że dostaną pracę. Wszystkim to obiecują, Litwie też. Wierzy pani w to? Wszystkich nas tak przyjmą w tej Unii, dadzą pracę? Ach tam, szkoda gadać. Zaleją nas tanimi towarami i jeszcze nam tę pracę, którą mamy, odbiorą.

Waldemar Woźnicki, 47 lat, rolnik z Kaźmierowa
Pójdę i będę głosował na tak. A to dlatego, że wierzę naszemu prezydentowi. To jest bardzo mądry człowiek. Cieszy się szacunkiem na całym świecie. On wie, co robi. Ja mu ufam.

Józef Dębski, 48 lat, rolnik z Brzozowa
Pójdę głosować, ale nie wiem jak. Ludzie nie wiedzą, na czym stoją, zakłady, firmy upadają. Przede wszystkim jednak nie stać nas na to, co nam proponuje Unia. Może rzeczywiście mogłoby się nam polepszyć, ale nie wiadomo kiedy, jak i czy w ogóle. Z wieloma ludźmi rozmawiałem na ten temat i, tak jak oni, raczej będę głosował na nie.
figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zeus 2003-05-22 00:00:00

    Konstytucja RP wyraznie mówi, że OBOWIĄZKIEM każdego obywatela jest uczestnictwo we wszelkich głosowaniach.
    Nie jest to prawo (mozliwość), ale prawny obowiązek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości