19 grudnia, Strife 17 pierwszy raz zawitało do Sochaczewa i od razu było widać, że to produkcja przygotowana głównie pod telewizję. Hala wyglądała inaczej niż zwykle — dodatkowe konstrukcje, światła, kamery, sprzęt poustawiany w każdym możliwym miejscu. Na co dzień widzimy tu ligowe mecze albo treningi, a tym razem przestrzeń zmieniła się w plan telewizyjny.
Na żywo ogląda się to inaczej niż przed ekranem. W telewizji wszystko idzie płynnie, a na hali trzeba swoje odczekać — przerwy między walkami były długie, momentami zbyt długie, bo wszystko musiało zgadzać się z reżyserką transmisji.
Publiczność dopisała umiarkowanie. Na trybunach można było naliczyć około 100–150 osób. Strefa VIP była pełna, a krzesła wokół oktagonu „pracowały falami”: gdy walczył zawodnik, którego przyszli zobaczyć znajomi czy klub, sektor zapełniał się w sekundę, a po walce równie szybko pustoszał. Przy takiej skali wydarzenia to naturalne, ale rzucało się w oczy.
Było też… ciasno. Hala MOSiR po prostu nie jest projektowana na tego typu produkcje, zwłaszcza gdy dochodzi duża ilość sprzętu i ekipy technicznej. I tu pojawia się wniosek sam się nasuwający: w Sochaczewie przydałaby się prawdziwa hala sportowo-widowiskowa. Taka z pełnym zapleczem, większą przestrzenią i możliwością organizowania dużych imprez — zarówno sportowych, jak i muzycznych. Wtedy mielibyśmy realną szansę oglądać podobne wydarzenia częściej, a nie tylko od święta.
Z lokalnych akcentów najważniejsze były dwa występy. Aleksander Grzegorzewski wygrał swoją walkę decyzją sędziów — pewnie i spokojnie. Konrad „Kosa” Kossakowski przegrał z Renanem Martinsem przez poddanie w drugiej rundzie, ale pokazał charakter i ambitną walkę.
Całość zrobiła wrażenie profesjonalizmem, choć atmosfera była bardziej „telewizyjna” niż „sportowa”. Gdybyśmy w Sochaczewie dysponowali halą z prawdziwego zdarzenia, takie gale mogłyby wyglądać jeszcze lepiej — i przyciągać więcej ludzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W 100% popieram rozwój Sochaczewa. Należy wypuścić obligacje, pozyskać środki. Wybudować ogromną halę sportową Na wzgórzu zamkowym zrobić skocznie narciarską (jedyną na świecie gdzie skoczkowie będą latali na drugą stronę koryta rzeki) Boryszew połączyć z Żelazową Wolą nitką metra Zamiast remontu 600 lecia wybrać ziemię, zrobić kanał sochaczewski z przeprawą promową Od oczyszczalni do Żelazowej Woli zrobić wycieczki gondolą Kąty z centrum miasta połączyć szybką koleją miejską Z Bielic do Warszawy linie lotnicze z darmowymi biletami dla mieszkanców pow sochaczewskiego Tor żużlowy wokół zalewu Damy radę... Podniesiemy ceny śmieci, podatki, ceny wody i ścieków o 1000% i damy radę.... Nie ma czego się bać, toć burmistrz nie poniesie kosztów bo nie mieszka w Sochaczewie :-)
Ale że, co ma Twój wywód wspólnego z tym, ten tego?
Do Mani: to program wyborczy dla kandydata na stanowisko Burmistrza na przyszłe wybory. Jak mawiał klasyk Kurski "ciemny lud to kupi"
Taras, fascynujący spektakl. Jak oszołomy dla kasy biją się po Ryjach. Co w tym sportowego? I interesującego?
Podoba wam się mordobicie niech zrobią dla wszystkich ludzi nad zalewem strefę rozrywki jak obiecali w wyborach
W 100% popieram rozwój Sochaczewa. Należy wypuścić obligacje, pozyskać środki. Wybudować ogromną halę sportową Na wzgórzu zamkowym zrobić skocznie narciarską (jedyną na świecie gdzie skoczkowie będą latali na drugą stronę koryta rzeki) Boryszew połączyć z Żelazową Wolą nitką metra Zamiast remontu 600 lecia wybrać ziemię, zrobić kanał sochaczewski z przeprawą promową Od oczyszczalni do Żelazowej Woli zrobić wycieczki gondolą Kąty z centrum miasta połączyć szybką koleją miejską Z Bielic do Warszawy linie lotnicze z darmowymi biletami dla mieszkanców pow sochaczewskiego Tor żużlowy wokół zalewu Damy radę... Podniesiemy ceny śmieci, podatki, ceny wody i ścieków o 1000% i damy radę.... Nie ma czego się bać, toć burmistrz nie poniesie kosztów bo nie mieszka w Sochaczewie :-)
Ale że, co ma Twój wywód wspólnego z tym, ten tego?
Do Mani: to program wyborczy dla kandydata na stanowisko Burmistrza na przyszłe wybory. Jak mawiał klasyk Kurski "ciemny lud to kupi"