Sochaczewscy policjanci wspólnie z kolegami ze straży pożarnej szukali zaginionego 76-letniego mężczyzny, który kilka godzin wcześniej oddalił się z miejsca zamieszkania. W działaniach wspomagał ich pies tropiący. Po dwóch godzinach, szczęśliwie zakończono poszukiwania.
Około 21:20 do sochaczewskiej komendy Policji zgłosił się mieszkaniec miasta i zgłosił, że około godziny 14:00, jego teść wyszedł z domu i do chwili obecnej nie nawiązał kontaktu z rodziną. Z uwagi na niską temperaturę, priorytetem policjantów było jak najszybsze dotarcie do zaginionego, który na co dzień potrzebuje opieki. W poszukiwaniach mężczyzny wspomagali policjantów koledzy ze straży pożarnej w Sochaczewie. Wykorzystano również psa służbowego, który podjął trop i poprowadził funkcjonariuszy w rejon Bzury. W poszukiwania zaangażowani byli również inni policjanci, którzy sprawdzali trasy w powiecie
sochaczewskim, pobliskie szpitale, tereny stacji i zajazdów.
Po dwóch godzinach intensywnych poszukiwań, starszy człowiek został odnaleziony w zaroślach przy rzece. Natychmiast wezwano karetkę pogotowia, która przewiozła zziębniętego mężczyznę do szpitala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze