Archeolodzy zaczynają kopać na Placu Kościuszki. Będą szukać przede wszystkim pozostałości po starym ratuszu. Prace archeologiczne poprzedzają zagospodarowanie i przebudowę tego terenu i zostały zalecone przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Badania w Sochaczewie prowadzone będą dwoma metodami. W części wschodniej placu, gdzie prawdopodobnie znajdują się pozostałości dawnego ratusza robione będą szeroko płaszczyznowe odkrywki. - Archeolodzy kopać będą pomiędzy betonowymi klombami. Trzeba najpierw zdjąć nawierzchnię, a potem sukcesywnie schodzić w dół - mówi Andrzej Tucholski, st. insp. ds. ochrony zabytków archeologicznych w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Warszawie - delegatura w Płocku. - W przypadku uchwycenia obiektów badania sondażowe zamienią się w ratownicze. Właściwie na 99 proc. jesteśmy pewni, że trafimy na fundamenty starego ratusza - uważa. Na murowane pozostałości natrafili bowiem stosunkowo niedawno pracownicy budujący linię telefoniczną. Wykopaliska nie będą prowadzone na całym placu. Nie jest to konieczne jeśli inwestor, w tym przypadku miasto, nie zamierza, póki co, stawiać na placu budynków wymagających wkopywania się z fundamentami. Planowana przebudowa nie przewiduje takiej architektury. Inspektor Tucholski mówi, że jest wiele metod zabezpieczenia i wyeksponowania fragmentów dawnej budowli. Miasto z pewnością wybierze tę najprostszą i najmniej kosztowną. - Najpierw wybiera się cały materiał ziemny. Potem wszystko dokładnie inwentaryzuje. Części ruchome zostaną zakonserwowane i oddane do muzeum. Po czym cały wykop jest zasypywany, a obrys fundamentów zaznacza się na nawierzchni placu poprzez położenie kostki w innym kolorze - tłumaczy Andrzej Tucholski. Zwykle przy takiej "ekspozycji" ustawiana jest tabliczka ze stosownym wyjaśnieniem, co kiedyś w tym miejscu się znajdowało. Gdyby miasto miało dużo pieniędzy, mogłoby się pokusić o odkrycie sporych fragmentów budowli. - W warunkach zachodnich zakłada się szyby pancerne, podświetla odpowiednio i ludzie mogą oglądać odkopane mury. Stać na to tylko bogate gminy. U nas jedynie na Wawelu w Krakowie i we Wrocławiu można obejrzeć takie ekspozycje - wyjaśnia inspektor Tucholski. Sam montaż może nie jest jeszcze tak kosztowny, jak konserwacja i eksploatacja płyty szklanej. Konieczne jest bowiem zainstalowanie specjalnych pomp, utrzymujących próżnię pod szybą. - To są potężne inwestycje. Melodia przyszłości - dodaje inspektor. Na placu wykonywane też będą odwierty sondażowe mające na celu zbadanie warstwy kulturowej, czyli osadzeń z okresu średniowiecza. Mówiąc prościej jest to ta warstwa, która nigdy nie była ruszana. Badana będzie jej miąższość i zakres. Wyniki badań zostaną udokumentowane. dr
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze