Reklama

Tańsza woda i ścieki

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/02/2006 12:59
Na ostatnią sesję Rady Miasta powróciła propozycja zmniejszenia nowych stawek za wodę i ścieki, które wejdą w życie w tych dniach. Zgodnie z propozycją burmistrza Bogumiła Czubackiego, podwyżki będą mniejsze i w efekcie za wodę zapłacimy 2,40 zł za m3, a za ścieki 2,85 zł za m3, nie licząc podatku VAT. Takie stawki będą możliwe dzięki dopłacie 0,07 zł do każdego metra sześciennego wody i 0,17 zł do metra sześciennego ścieków. W sumie niższe taryfy kosztować będą ZWiK 260.00 tys. zł i taką właśnie dopłatę od miasta otrzyma zakład zgodnie z przyjętą tydzień temu uchwałą.
Środki pochodzić będą z nadwyżki budżetowej za ubiegły rok. Zdaniem Bogumiła Czubackiego uchwała jest ostatnią deską ratunku przed wejściem w życie kalkulowanych pierwotnie jeszcze wyższych cen. Jak dodał mecenas Paweł Rojewski, rada nie podjęła w ustawowym terminie 45 dni uchwały w sprawie nowych taryf i teraz w grę wchodzi jedynie przyjęcie uchwały w sprawie dopłaty dla ZWiK-u.
Nie wszystkim zebranym sposób zminimalizowania kosztów nowych stawek wydał się jednak odpowiedni. Józef Chocian pytał np., kto zagwarantuje mieszkańcom, że za rok również otrzymają dopłatę i ceny będą niższe. Radny sugerował, żeby nie wprowadzać w związku z tym żadnych podwyżek, a potrzebną sumę dać po prostu ZWiK-owi. Na małą racjonalność proponowanego rozwiązania wskazywał też wiceprzewodniczący Dariusz Dobrowolski, który dopłatę do cen uznał za swoisty precedens. „Po raz pierwszy w tej kadencji kierujemy dotację do ZWiK-u. Dotacja pochodzić będzie z nadwyżki budżetowej, a przecież budżet tworzą m.in. podatnicy. Z jednej strony wyciągamy ludziom pieniądze z kieszeni na coraz wyższe podatki, a potem wkładamy im pieniądze do drugiej kieszeni w formie dopłaty do nowych taryf, pokazując jacy to jesteśmy dobrzy. To mało racjonalne pod względem ekonomicznym - mówił. – Zamiast dopłacać do wody i ścieków, niech miasto np. odciąży ZWiK, wprowadzi jedną z jego inwestycji do budżetu miasta i ją zrealizuje”- dodał Dariusz Dobrowolski. Na brak takiej możliwości wskazała jednak naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta, Elżbieta Sidzina.
Z faktu, że wtorkowa sesja była ostatnią szansą na wprowadzenie mniejszych podwyżek zdawało sobie sprawę wielu radnych, którzy w trakcie dyskusji coraz częściej mówili, że nie pozostaje im nic innego, jak tylko zgodzić się na dopłatę. „Jesteśmy w kłopocie, bo co roku wprowadzane są podwyżki, więc jak nie przychylić się do dopłaty, która je zmniejszy?” – mówiła Danuta Radzanowska. „Chyba nie mamy wyjścia, bo jeżeli nie udzielimy poparcia dla tej uchwały, w życie wejdą wyższe taryfy”- kontynuowała wątek Elżbieta Matuszewska-Woźnica. Zdanie koleżanek podzielili w końcu inni radni, którzy 7 głosami „za” przy 2 wstrzymujących i 5 przeciwnych uchwałę przyjęli.
Martyna Mikulska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama