




Zobacz więcej na czubacki.pl
/Materiał finansowany przez KW Mazowiecka Wspólnota Samorządowa/
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Jerzy! Skoro rzeczywiście są jakiekolwiek naruszenia ordynacji wyborczej to proszę to zgłosić do prokuratury w trybie wyborczym! To bardzo szybki tryb. Nic nie stoi Panu na przeszkodzie! No chyba, że to są niesprawdzone informacje / Pana domysły / jest inaczej niż Pan myśli*.
*) niepotrzebne skreślić
Panie Zirgu2, proszę mnie nie rozśmieszać. Jaki materiał wyborczy?
To są teksty z mojego bloga z maja i sierpnia b.r.! Oto Pańska wiedza o znajomości prawa. :)
Proszę lepiej wyjaśnić czytelnikom jakim prawem na banerach Piotra Osieckiego znalazł się napis "popierany przez Prawo i Sprawiedliwość"? Czy PKW otrzymała stosowny dokument?
Jakim prawem za publiczne pieniądze robi sobie kampanię burmistrz Osiecki występując w ostatnim tygodniu przed II turą wyborów w audycjach radiowych opłaconych przez Urząd Miejski.
Czy ZWiK powinien włączać się w radiową kampanię burmistrza Osieckiego, skoro funkcjonuje z zebranych od ludzi opłat za wodę i ścieki? Czy to obniży ceny wody i ścieków, czy spowoduje wzrost kosztów ZWiK?
PROSZĘ NIE TRAKTOWAĆ PIENIĘDZY PUBLICZNYCH TAK FRYWOLNIE. TO NIE JEST PRYWATNY FOLWARK!
O tym przekonamy się już za kilka dni.
Co do wklejonego zdjęcia - to wszelki Państwa materiał wyborczy winien być oznaczony: " Materiał finansowany przez KW Mazowiecka Wspólnota Samorządowa" ;)
Cuda zdarzyły się raz. Czy drugi raz popelinę ktoś kupi? :)
No tak, wiara w odwrócenie trendu/zmianę postaw wyborców ponoć czyni cuda ;) Pozdrawiam.
Nie ma w tym dla mnie niczego zastanawiającego. Widziałem w samorządzie wiele różnych wzlotów i upadków, żeby ulegać podobnym do Pańskich emocjom. Nawet nie próbuję się zastanawiać na ile uprawniony jest Pański entuzjazm, skoro sochaczewskie zwycięstwo zostało osiągnięte w publicznie kontestowanych (zdaniem polityków nie tylko z PiS i SLD) "sfałszowanych wyborach". Nie podzielam Pańskiego punktu widzenia.
Panie Jerzy, nikt pana kwalifikacji nie podważa, niemniej jednak fachowość p. Czubackiego może rodzić pewne znaki zapytania. Ale ja w innym temacie poruszonym wcześniej.
Czy nie wydaje się Panu, że sromotna przegrana w dwóch poprzednich "rundach wyborczych" (rada powiatu, rada miasta) to:
- czerwona kartka dla władz powiatu
- zielone światło dla władz miasta (nie zapomnijmy, że p. Osieckie w I turze otrzymał 42% głosów).
A nie muszę Panie Jerzy dodawać, że owa "czerwona kartka" w POWIECIE to sygnał dla ówczesnej koalicji: PZS-PO-SLD-MWS, czyli aktualnej, nieformalnej koalicji, która zachęca wyborców do głosowania "przeciwko burmistrzowi Osieckiemu".
Czy nie jest to dla Pana zastanawiające?
Pani dominiko80, proszę sprawdzić moje CV, zanim zacznie się Pani wypowiadać na temat moich kwalifikacji i wykształcenia. Bzdurne są Pani insynuacje, że 8-letnia kadencja pozwoliła mi uzupełnić wyższe wykształcenie. Tytuł magistra inżyniera uzyskałem w 1979 roku, a później systematycznie przez 20 lat pracy w oświacie rolniczej doskonaliłem swoją wiedzę zawodową. Doskonalenie kontynuowałem też będąc w samorządzie, gdzie do sprawnego funkcjonowania niezbędna mi była kolejna wiedza fachowa. Ukończyłem więc trzyletnie studia doktoranckie z zakresu nauk o zarządzaniu oraz kilka innych studiów podyplomowych. Kłamstwem powtarzanym przez politycznych przeciwników było posądzanie mnie, że wszystko to robiłem za publiczne pieniądze.
Proszę nie spekulować kto powinien startować na burmistrza. Nie startowałem w wyborach jako kandydat na burmistrza, ponieważ słusznie uważałem, że Bogumił Czubacki jest lepszym kandydatem dla mieszkańców Sochaczewa i potwierdziła to moja bezpośrednia konfrontacja z nim w wyborach do Rady Powiatu. Przegrałem mimo, że byłem teoretycznie w lepszej sytuacji na liście. Nie jestem chorobliwie ambitny, zwłaszcza kiedy chodzi o grę zespołową. Ważną dla mnie jest też lojalność wobec ludzi z którymi współpracuję. Z Bogumiłem Czubackim zgodnie współpracuję od 16 lat funkcjonowania w samorządzie. Powtórzę co mówiłem publicznie dużo wcześniej, że wystartowałbym w wyborach na burmistrza tylko wówczas kiedy on nie zdecydowałby się na start. Dorabianie innych teorii do przedstawionej prawdy jest ignoranctwem.
Trzeba przyznac, że demagogie pan Jerzy ma nieźle opanowaną. Pani pawlak i pan Czubacki sa pojętnymi uczniami i też się w to bawią. Nawet ostatni banerek Czubacki & Pawlak - razem zmienimy, razem zrobimy... To chyba sugeruje bardzo wyraźnie, kto tu ma ochotę rządzić miastem.Pan Jerzy siedzi nieco na zapleczu, ale głos ma donośn, że ho, ho.Sam pan Bogumił gadanego i pisanego raczej nie ma, więc ktoś taki mu potrzebny. Właściwie dziwię się, że do tej pory nikt nie zadał pytania, dlaczego to pan Bogumił aspiruje ponownie do funkcji burmistrza, a nie pan Jerzy. Odpowiedź wydaje sie dośc prosta - żeby być burmistrzem mozna mieć wykształcenie nawet tylko podstawowe, ale zastępca musi miec wyższe. pan jerzy skorzystał z 8-letniej kadencji, by je uzupełnić, doszkolić się itd, i chwała mu za to. Pan Bogumił zaś nie. Dlaczego? A któż to wie?
@pwaldaVox populi, vox Dei!Skoro ludzie jednym podziękowali i wysłali na polityczną emeryturę, a innych nagrodzili rekordową liczbą mandatów to nie ma co zaklinać rzeczywistości. Jeszcze kilka dni i się okaże czy uda się MWS jeszcze coś ugrać. Ale zdaje się, że na wątłych barkach p. Czubackiego do miasta chce się i wspiąć poobijana PO (Pawlak), i PZS (Połeć) no i PS (Popiołek-Gaik). 1 grudnia wszystko będzie wiadomo. Pozdrawiam i dobrej nocy.
Dla wszystkich zwolenników pana Osieckiego początek świata to rok 2010. Wcześniej był chaos.Pan Osiecki z panem Małolepszym przybyli i zbudowali Sochaczew. To bardzo nieładnie tak zapominać o poprzednikach i pomijać ich osiągnięcia albo sobie je przypisywać. Oby was to nie spotkało.
A nie muszę Panie Jerzy dodawać, że owa "czerwona kartka" w POWIECIE to sygnał dla ówczesnej koalicji: PZS-PO-SLD-MWS, czyli aktualnej, nieformalnej koalicji, która zachęca wyborców do głosowania "przeciwko burmistrzowi Osieckiemu". Czy nie jest to dla Pana zastanawiające? (nie żeby nie pozwalało spać po nocach, ale tak z socjologicznego punktu widzenia;)
Oczywiście, nie jest też w żaden sposób odkrywczym fakt, że URZĄD BURMISTRZA to ostatnia i jedyna szansa na udział Państwa w rządzeniu miastem. Czy nie wydaje się Panu, że sromotna przegrana w dwóch poprzednich "rundach wyborczych" (rada powiatu, rada miasta) to:
- czerwona kartka dla władz powiatu
- zielone światło dla władz miasta (nie zapomnijmy, że p. Osieckie w I turze otrzymał 42% głosów).
Rozumiem, że chcecie sklecić/skleciliście medialną koalicję leaderów "wszyscy przeciw Osieckiemu", ale to wyborcy oceniają i decydują na kogo oddać głos 30.11 i żadne zaklinanie rzeczywistości nic tu nie pomoże.
Artykuł ze strony sochaczewianin.pl 03.03.2010 rok http://sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=14054 "Chodnik kontra kanalizacja" Urząd Miejski wymyślił, jak zatuszować własne niedbalstwo i uratować 100 milionów zł, które mogą mu przejść koło nosa. Chce mianowicie, aby Starostwo Powiatowe układało chodnik na ulicy Gawłowskiej, następując niemal na pięty, firmie robiącej tam kanalizację. Powiat w takie rozwiązanie powątpiewa. Temat był ostro dyskutowany na ostatniej sesji Rady Powiatu Sochaczewskiego, w piątek 26 lutego. O całej sprawie pisaliśmy już dwukrotnie na łamach Expressu Sochaczewskiego. Przypomnijmy: Starostwo otrzymało 3 mln zł zewnętrznych pieniędzy na przebudowę ulicy Gawłowskiej. Na tą informację mieszkańcy lewobrzeżnej części Sochaczewa czekali od lat. Ulica jest jedną z najniebezpieczniejszych na terenie miasta. Doszło tam już do kilku śmiertelnych wypadków, w których zginęły m.in. dzieci. Problemem jest jednak to, że Urząd Miasta miał położyć w ciągu tej ulicy kanalizację sanitarną i deszczową. Obydwa samorządy dokonały ustaleń, że kanalizacja sanitarna na odcinku miejskim w ciągu ul. Gawłowskiej, od skrzyżowania z ulicą Batalionów Chłopskich do granic miasta, w kierunku Żukowa, zostanie wykonana przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji do końca lipca 2009 roku. Termin nie został dotrzymany. Zarząd Powiatu Sochaczewskiego nie miał innego wyjścia, jak podjąć decyzję o nie wyrażeniu zgody na rozpoczęcie budowy sieci w ciągu ulicy Gawłowskiej. Doszłoby bowiem do kolizji inwestycji, przez co powiat mógłby stracić przyznane mu pieniądze. Pieniądze przepadną, jeśli starostwo nie wykona prac w określonym terminie. Poinformowano również burmistrza, aby inwestycja miejska była realizowana poza pasem drogowym Gawłowskiej. Miasto stara się o unijne środki na budowę kanalizacji. Wśród dokumentów załączonych do wniosku, jest także projekt i kosztorys budowy sieci. Decyzja o przyznaniu środków ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni. Jeżeli urzędnicy w Brukseli uznają, że miasto wprowadziło ich w błąd i nie jest w stanie zrealizować inwestycji, Sochaczewowi przejdzie koło nosa 100 mln zł. Na piątkowej sesji Rady Powiatu, starosta Tadeusz Koryś poinformował zebranych, że decyzja lokalizacyjna dla miasta na tę budowę, wydana została w kwietniu 2008 roku i obowiązywała do końca 2009 roku. Obecnie straciła już swą moc. Z kolei 5 lutego Zarząd Powiatu podpisał umowę z Urzędem Marszałkowskim na dofinansowanie przebudowy Gawłowskiej i ta umowa zobowiązuje Starostwo do rozpoczęcia prac. Starosta zaproponował radnym głosowanie. Radni wydawali się propozycją zdezorientowani: – A co mamy głosować? – padło pytanie z sali. - To, czy realizujemy naszą inwestycję, a odrzucamy tę miejską, czy też na odwrót – odpowiedział starosta. Do głosowania jednak nie doszło. Temat był jednak ostro dyskutowany. Niewielu było radnych, którzy nie mieli nic do powiedzenia w tej sprawie. - Powiat nie jest przeciwny kanalizacji. Jednak na tej drodze giną dzieci i od początku kadencji podjęliśmy działania, aby temu zapobiec – mówił podczas sesji radny Tomasz Połeć. Najogólniej mówiąc, radni wybrani z okręgów miejskich, apelowali o szukanie rozwiązania, tak, aby mieszkańcy mogli cieszyć się zarówno chodnikiem, jak i kanalizacją. Radni spoza miasta, stali na stanowisku, że kanalizacja nie musi iść w pasie drogowym. Że można ją wybudować przez prywatne grunty, a jeśli mieszkańcy tak bardzo chcą tej kanalizacji, niech się zaangażują w jej powstanie. Obecny na sesji wiceburmistrz Krzysztof Ciołkiewicz tłumaczył, że całą sytuację spowodował zbieg obiektywnych przesłanek. Miasto liczyło, że przy budowie kanalizacji zastosować będzie można uproszczoną procedurę przetargową, co okazało się niemożliwe. Procedury wydłużyły się jeszcze za sprawą protestów, które trzeba było rozpatrywać. W listopadzie miasto było gotowe do rozpoczęcia prac. Tymczasem nadeszła zima, która to uniemożliwiła. Burmistrz przyznał, że w dniu sesji nastąpiło wygaszenie decyzji o możliwości umieszczenia w pasie drogowym kanalizacji. Dzień wcześniej, Zakład Wodociągów i Kanalizacji złożył nowy wniosek. Podczas sesji burmistrz prosił o zajęcie się sprawą i znalezienie rozwiązania. Miasto ma bowiem ważne pozwolenie na budowę, nie ma natomiast pozwolenia na wejście na teren. Zauważył też, że nie ma sensu szukać osoby winnej całej sytuacji. Że karanie, zwalnianie kogokolwiek nie sprawi, że sytuacja się rozwiąże. – Proszę państwa, trochę pokory! – padło przy okazji tej wypowiedzi z grona radnych. Burmistrz Ciołkiewicz uważa, że istnieje techniczna możliwość realizacji obydwu inwestycji. Miasto wykonałoby swoją do 31 maja, nie oznacza to jednak, że starostwo musi czekać z chodnikiem do tego czasu. Zdaniem Ciołkiewicza, pracownicy od chodnika, mogą postępować zaraz za tymi, układającymi sieć wodociągową. – Miasto nie może zrezygnować ze 100 mln zł. Przy odpowiedniej koordynacji, udałoby się wykonać obydwie inwestycje – powiedział. Starosta Koryś odpowiedział, iż zarząd zasięgał opinii drogowców. Przy czterometrowych wykopach występuje naturalne osiadanie gruntu i eksperci uważają, że zbyt szybkie ułożenie chodnika spowoduje to, że Gawłowska przypominać będzie ulicę Staszica. Na tę inwestycję jest 5 lat gwarancji. Kontrola nastąpić może w pierwszym roku, ale równie dobrze w czwartym lub piątym. Jeśli chodnik będzie osiadał, starostwo będzie musiało zwrócić pieniądze. Część radnych opowiadała się jednak za szukaniem choć iskierki nadziei na rozwiązanie problemu. – Naszym priorytetem jest droga w Gawłowskiej. Jednak, aby wykazać dobrą wolę, pochylimy się nad tematem i tę iskierkę rozpatrzymy – zakończył dyskusję starostwa Koryś.
Panie Zirgu2 nie nabieram wody w usta nawet jeśli temat dotyczy mojej osoby. Ja nie mam nic do ukrycia, byłem i jestem gorącym zwolennikiem przejrzystości w samorządzie lokalnym. Swego czasu wprowadzałem z sukcesem wspólnie z kilkoma współpracownikami w magistracie projekt "Przejrzysta Gmina". A poza tym, to nie jest temat o mnie, tylko o kosztach, które w swojej kieszeni odczuwają mieszkańcy, w tym również i ja. Dlaczego więc mam tego wątku nie poruszać?
Spółka akcyjna, czyli miasto ma w niej akcje. Nie ma w tym niczego odkrywczego.
Wystąpienie Jakuba Wojewody - przedstawiciela Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie podczas XIX sesji Rady Powiatu 28 listopada 2012 r. Szanowny Panie Starosto, członkowie Zarządu Powiatu, Panie i Panowie Radni! Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie w przyszłym roku obchodzić będzie szczególny jubileusz- 40 rocznicę powstania placówki. Od 40 lat, Muzeum-Pomnik poszukuje, gromadzi zbiory i popularyzuje naukę o historii Ziemi Sochaczewskiej. Jego pracownicy, upowszechniają wiedzę o historii regionu, od najdawniejszych dziejów, poprzez średniowiecze, nowożytność, w tym Polskę rozbiorową, powstania narodowe, I i II wojnę światową. Szczególny nacisk kładzie na badania największej i najkrwawszej bitwy polskiego września 1939 r., Bitwy nad Bzurą. Dramatyczne walki, w których poległo ponad 20.000 żołnierzy polskich, stoczono na terenie naszej małej ojczyzny, która administracyjnie, dziś przyporządkowana jest powiatowi sochaczewskiemu. Przez cztery dziesięciolecia istnienia, Muzeum zgromadziło blisko 10 tysięcy eksponatów, w tym bogatą bibliotekę źródłową, zorganizowało setki wystaw, wycieczek historycznych, tysiące lekcji muzealnych dla młodzieży szkolnej. Korzystając z archiwum muzeum, swoje prace dyplomowe i magisterskie obroniło wielu ówczesnych studentów. Pracownicy muzeum od początku jego istnienia projektowali i konsultowali treści pomników, tablic i kamieni pamiątkowych, którymi dla potomnych, znaczono heroiczne miejsca walk Bitwy nad Bzurą 1939 r. Pamiątkowe symbole powstały w gminie Iłów, Brochów, Rybno i Młodzieszyn. Muzeum, jako pierwsze na naszym terenie, stworzyło dokumentację poległych i pochowanych żołnierzy WP na terenie powiatu sochaczewskiego.Na podstawie prowadzonych badań terenowych i archiwalnych, ustaliło nazwiska i losy ponad 100 poległych, żołnierzy Wojska Polskiego, dzięki czemu rodziny mogły odnaleźć groby swoich ojców, braci i synów. Ta doceniana w Polsce i na świecie placówka, wyróżniona wieloma odznaczeniami, od blisko 15 lat jest organizatorem nowoczesnych widowisk historycznych. Spełniając wielopoziomową i wielozagadnieniową misję edukacji pozaszkolnej z dziedziny historii, skutecznie oddziałuje na licznie korzystające z jego oferty dzieci i młodzież terenu powiatu sochaczewskiego. Na bazie muzeum powstała znana dziś i kojarzona z nasza małą ojczyzną- MGRH II/18 pp. Grupa ta składająca się z członków zamieszkujących teren powiatu stała się skutecznym narzędziem w promocji Sochaczewa i powiatu sochaczewskiego. Na kilkudziesięciu imprezach, na terenie całej Polski, za pomocą materiałów drukowanych starostwa, społecznie promuje Powiat Sochaczewski, zaś przedstawiciele starostwa czynnie uczestniczą w wielu uroczystościach patriotycznych, jakie Muzeum i MGRH organizuje na terenie miasta i powiatu. Trudno jest porównywać nasze wspólne, sochaczewskie muzeum do innych, nowoczesnych placówek powstających na przestrzeni ostatnich lat na terenie Polski. Budżet wielu z nich, kilkudziesięciokrotnie przewyższa ideę prowadzenia żmudnej pracy dla udoskonalania oferty naszej placówki. Niewątpliwie jest ona docenioną – wyjątkowo bogatą kolekcją eksponatów archeologicznych, I i II wojny światowej. Rocznie ze zbiorów korzysta średnio 12.000 zwiedzających. Jednakże oprócz problemów finansowych z prowadzonym, wysoce wymagającym procesem przekształcenia placówki w multimedialną, boryka się z trudnościami remontowymi zabytkowego budynku, w którym się znajduje. A przecież siedziba- to podstawa. Dawny magistrat miejski, wybudowany w 1818 r., niszczony przez kolejne wojny, remontowano generalnie w latach 1988-89. Mimo wieloletnich zabiegów dyrekcji, rozpoczęto go skutecznie restaurować dopiero w 2012 r. Właśnie dobiegają końca najważniejsze prace polegające na odwodnieniu obiektu, finansowane wysiłkiem miejskiego budżetu. Inwestycje związane z restauracją budynku przewidziane na rok jubileuszowy i kolejne lata, wymagają znacznych nakładów, zaś wnioski, od lat składane do MKiDN i innych kompetentnych instytucji państwowych nie są uwzględniane. Obchodzona w 2013 r., 40 rocznica powstania jedynej, rodzimej placówki badającej dzieje ziemi sochaczewskiej, jest wspaniałą okazją do włączenia się powiatu w realizacją zadań służących edukacji pozaszkolnej. W związku z tym, w skromnym imieniu dyrekcji, pracowników muzeum oraz Muzealnej GRH im. II/18 pp, pragnę skierować do p. starosty i radnych powiatu szczególne zaproszenie do udziału w istotnych przedsięwzięciach jubileuszu. W kontekście tegorocznych i obiecujących, przyszłorocznych inwestycji, które z wielką korzyścią dla mieszkańców miasta i powiatu Sochaczew, wspólnie realizują lokalne samorządy, zwracamy się o wsparcie. Prosimy p. starostę i szanowną radę o rozważenie częściowego dotowania przez powiat przyszłorocznych prac na rzecz zabytkowego budynku Muzeum i przyznania środków na remont placówki i otoczenia. Stosowną specyfikację inwestycji przekażemy w dowolnym terminie, wobec Państwa zainteresowania tematem. Jakub Wojewoda adiunkt Muzeum ZSiPBnB w Sochaczewie
Panie Jerzy, to z jakim stylem się to kojarzy pozostawiam już Panu ;)
Jest dla mnie dziwne, że podnosi Pan temat, który dotyczy również Pana. Wymieniona spółka jest spółką akcyjną SAMORZĄDÓW, w której miasto Sochaczew ma udziały. To, że w radach nadzorczych spółek miejskich zasiadają osoby związane z obecną władzą nie powinno AKURAT PANA DZIWIĆ i NIE POWINNO AKURAT PRZEZ PANA BYĆ PODNOSZONE. To tak gwoli przyzwoitości.
Temat wody i ścieków to przykład czystego cynizmu (wiem, w polityce wszystkie chwyty są dozwolone). O ile wiem, to Sochaczew nie ma świętego Mikołaja, ani zaprzyjaźnionych krasnoludów, którzy spłacą OGROMNE ZOBOWIĄZANIA wynikające z inwestycji w kanalizację. Stawki, które są płacone w Sochaczewie są wciąż niższe niż np. w Żyrardowie czy Żąbkach, ale wyższe niż w Otwocku czy Wołominie.
Mam propozycję korzystną dla obu stron - proszę mi na piśmie zagwarantować, że po zwycięstwie w II turze p. Czubacki obniży (znacząco, a nie o 1 gr.) ceny wody i ścieków, a ja i moja rodzina oddamy na niego głos. Wydaje mi się, że jest to uczciwa propozycja.
Więc?
Panie zirgu2, odpowiada Pan w stylu sowieckiego klasyka " a u was biją murzynów" mimo, że fakt ten z większością mieszkańców miasta nie miał i nie ma nic wspólnego, albo jeżeli już, to chodzi o symboliczne znaczenie. Wymieniona przez Pana spółka jest spółką akcyjną, której kapitał tworzy wielu akcjonariuszy, w przeciwieństwie do sochaczewskich spółek miejskich, które w całości utrzymywane są z opłat mieszkańców za dostarczane im media. A może nie warto pytać o ile można obniżyć ceny wody, ścieków i ciepła w Sochaczewie?
Panie bladyj, podoba mi się banerek przy Pańskim nicku. Piszę od dawna na portalu, komentując, ale nie obrażając. Tylko dwóch spośród licznego i dominującego na portalu grona anonimowych internautów określiłem mianem trolli. Netykieta nie kwalifikuje tego określenia jako obraźliwe, a sytuacja ta bez generalizowania dotyczyła określonych wątków i formy prowadzenia polemiki przez jakieś wirtualne postaci. Kto w takich polemikach, wykraczających poza granice przyzwoitości zostaje poraniony? Anonimowy troll czy osoba w pełni identyfikowalna?
Doceniając Pański wysiłek na napisanie powyższego posta, odpowiem na Pańskie wątpliwości następująco:
zaplecze potrzebne jest słabemu burmistrzowi, który dla kiepskich decyzji potrzebuje wsparcia radnych. Przykładem są wyemitowane obligacje. Nie wątpię, że przy silnej opozycji poszukiwano by optymalnej wersji ich emisji. Burmistrzowi potrzebna jest bieżąca kontrola poczynań przez opozycję, co w efekcie przynosi korzyść mieszkańcom.
Wątek Staszica z perspektywy ponad sześcioletniej kłótni samorządowej ma wreszcie finał. W sprawie nie pojawiły się żadne nowe propozycje, poza zmianą postawy tuż przed wyborami przez burmistrza Osieckiego. Pan powie lepiej późno niż wcale? W samorządzie nie powinno być miejsca na slogany o współpracy bez efektów.
Nie wiem jak Pan, ale ja miałem możliwość doświadczyć zawodowej współpracy z Panem Osieckim i miała się ona nijak do Pańskiej laurki. Ale nie odbieram Panu prawa do wyrażania swojej opinii i nie ma to dla mnie nic wspólnego z trollowaniem.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=817882111587723&set=pcb.817888844920383&type=1&theater
A tak wyglądało muzeum w poprzedniej kadencji
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=817882111587723&set=pcb.817888844920383&type=1&theater
Muzeum w poprzedniej kadencji
Panie Jerzy,
Słuszna uwaga! Rady Nadzorcze spółek miejskich sporo kosztują budżet! Ogólnie jest to plaga w skali kraju! Podam przykład - np. członek Rady Nadzorczej spółki Geotermia Mazowiecka S.A. w roku 2010 zarobił aż 22.619 zł! Kto to taki? Tak, ma Pan dobrą pamięć - to Pan.
Pozdrawiam.
Panie Małolepszy, proszę powiedzieć mieszkańcom przed drugą turą ile ich kosztują rady nadzorcze miejskich spółek?
Więcej argumentów przemawia za Panem Czubackim. Najbardziej obrazuje to porównanie. Trzeba się pogodzić z prawdą i nie prześcigać się w wymyślaniu bzdur. Mieszkańcy w to nie uwierzą bo żyje im się w mieście coraz gorzej, Brak miejsc pracy, wysokie opłaty za wodę, wydawanie miejskiej kasy na niepotrzebne inwestycje, nie właściwe przeznaczenie budżetu obywatelskiego to są najważniejsze argumenty, które mobilizują nas do zmiany.
A przepraszam, to druga strona ulicy. Nie poznałem, bo perspektywa inna.
Budynki na Warszawskiej jakie odremontowane i kolorowe, a przecież wcale tak nie wyglądają. Jaka ściema, po co to...? Żeby wszystko razem ładniej wyglądało...?
Pan Żelichowski nie raczy oczywiście wspomnieć z jakim poziomem zadłużenia zaczynał swoją pracę w ratuszu - to ja przypomnę - ok. 13 mln. Gdy kończył wspólnie z Bogumiłem Czubackim drugą kadencję - to zadłużenie wzrosło do ok. 33 mln. Tak im świetnie szło wyprowadzanie miasta z długów, jak piszą, czy raczej pisze pan Jerzy w ulotce pana Bogumiła. Zadłużyli miasto na ok. 20 mln złotych! (dane z BIP i ze sprawozdań budżetowych)
Tylko na muzeum nie starczyło:-) a widnieje odremontowane na tych zdjęciach.
Jeśli cała zasługa za przeprowadzenie inwestycji ma spadać na tego kto przygotował projekt i wniosek o dotację, no to ŁUKASZ POPOWSKI NA BURMISTRZA!!!
Panie Jerzy, zarzuca Pan "brak merytorycznej wiedzy" - Pańskie prawo, ale to słaby argument. Mam takie mało merytoryczne pytanie: JAK W LATACH 2010-13 ZWIĘKSZYLIŚCIE wydatki na administrację publiczną o 51% w powiecie?! Sytuacja na rynku pracy jest trudna, firmy zwalniają lub obniżają pensje, a wy wydajecie o 51% więcej!?
Panie Jerzy, dlaczego porównuje Pan dane nie odpowiadające sobie? Proszę odnieść do siebie porównywalne wielkości, zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i względnych.
Panie Jerzy, skoro oddaliście miasto w tak świetnej kondycji to skąd 6,4 mln deficytu w 2010, który został w 2013 roku zbity do 1,5 mln przez Osieckiego?
Nie interesuje mnie to co już nie istnieje. Rada ,nie oglądać się za siebie iść dalej. I w tej sytuacji kiedy miało być lepiej a nie jest muszę być za zmianą. Moim faworytem nie był Pan Czubacki ale teraz jest, bo sytuacja się zmieniła. Nie powtarzam żadnych haseł bo od dawna wiem że te 27 000 000 to niewypał i byłam zdziwiona kiedy większość w radzie przegłosowała. Czyżby wyemitowanie obligacji nie należało do zadłużenia?????????????? Jestem zaniepokojona jako dojrzała i rodowita mieszkanka Sochaczewa obecnym stanem miasta. Moje dzieci i wnuki nie wyjechały z miasta a ja myślę o ich przyszłości dlatego nie zgadzam się z prowadzeniem gospodarki przez obecną władzę.Pozdrawiam
Panie Zirgu2 widać ewidentnie, że dyskutuje Pan porównując cyferki bez merytorycznej wiedzy. Od 2005 zaczęliśmy intensywnie inwestować. Jego apogeum przypadło na 2006 rok. Wówczas wydatki inwestycyjne wyniosły ok. 23 mln zł!!! Budżet miasta wynosił wówczas ok. 69 mln zł, a wydatki inwestycyjne stanowiły 28,4% wydatków ogółem. Takiego poziomu inwestycji w jednym roku burmistrz nie osiągnął łącznie przez dwa lata! Dla przypomnienia co wówczas było realizowane: pl.Kościuszki, budynek socjalny przy Fabrycznej, zakup pól czerwonkowskich, rozbudowa S.P. Nr 4, sala sportowa przy Gimn. Nr 1, I etap modernizacji Miejskiej Oczyszczalni Ścieków, budowa i modernizacja ok.15 km sieci kanalizacyjnej (projekt unijny) i in.. Zbyt wiele zadań, aby sfinansować je z tylko budżetu miejskiego, dlatego zaciągnęliśmy kredyt na pokrycie wydatków inwestycyjnych w wysokości 8,7 mln zł oraz pożyczki na prefinansowanie projektu unijnego w wysokości 5,8 mln zł. W efekcie zadłużenie miasta wzrosło do 31 mln zł. Stąd to ósme miejsce w rankingu zadłużenia. Ale wkrótce miasto otrzymało refundację z przyznanych wcześniej środków unijnych i poziom zadłużenia zaczął wracać do normy. Przez kolejne lata utrzymywaliśmy wysokie tempo inwestycyjne, ale też spłacaliśmy na bieżąco kredyty i pożyczki, poprawiając wyraźnie pozycje w rankingu. W efekcie w 2010 roku oddaliśmy burmistrzowi Osieckiemu rozwijające się miasto i budżet miejski w dobrym stanie z poziomem zadłużenia tylko niewiele wyższym, bo ok. 33,4 mln zł. To plasowało Sochaczew w rankingu na 99 pozycji. Dzisiaj Sochaczew ma zadłużenie na koniec I półrocza 2014 w kwocie ok. 43 mln zł, czyli o ok. 9,6 mln zł wyższe!!! Poziom inwestycji spadł do najniższego w analizowanym okresie i niestety pozycji w rankingu obecny burmistrz nie poprawił. I to tyle o propagandzie zdziwionego klona.
Ignorancja niektórych osób sięga zenitu. Po środki unijne sięga się wtedy, gdy są one dostępne. To żadna zasługa Czubackiego, że za jego "rządów" było to możliwe aż na taka skalę. Ale, litości - chyba tylko ktoś kompletnie niezorientowany w realiach sochaczewskich da się nabrać na demagogię stosowaną Żelichowskiego, oj, przepraszam Czubackiego. Manipulowanie faktami to zdaje się specjalność pana Jerzego. No i jeszcze jedno. To prawda, ze e-sochaczew to komercja w czystej postaci, w której podobno, jak ćwierkają ptaszki, znaczący udział ma MWS. Wolno każdemu. Jakoś zniknęły dziwnym trafem wpisy z blogu Osieckiego, a inne nie. Pojawił się też znienacka blog Czubackiego, co wielu jego wielbicieli mocno dziwi, zważywszy na... No właśnie, czy to jakoś daje sie ogarnąć?
Zerknij proszę na zestawienie "stanu zadłużenia miasta" za Osieckiego i za Czubackiego to dopiero się zdziwisz! W 2006 roku Sochaczew był NAJBARDZIEJ ZADŁUŻONY! Porównując do innych miast powiatowych tylko 7 było bardziej (8 pozycja). Obecnie jesteśmy w środku tabeli i wskaźnik zadłużenia wynosi ok 40% czyli dużo poniżej progowych 60%. Prośba, nie powtarzaj propagandowych hasełek p. Czubackiego ;)
Tylko, że nie dałoby się ich zrealizować bez złożenia projektu. A i zrealizowane zostały tak, że nadają się do remontu.Obecna Władza nie wystąpiła z żadnym wnioskiem o dofinansowanie z UE jedynie zadłużyła miasto obligacjami.
Jak ktoś mądrze na tym forum zaznaczył, był okres kiedy "składano" projekty do akceptacji i był kiedy "zaakceptowane" projekty trzeba było zrealizować. Nikt obu tym panom tego nie zabierze. POZDRAWIAM.
Remont wzgórza zamkowego to zasługa burmistrza Bogumiła Czubackiego, którego ekipa opracowała i złożyła skuteczny wniosek o dofinansowanie przedsięwzięcia z UE. To również sukces Stowarzyszenia Nasz Zamek, które rozpoczęło całą inicjatywę i skutecznie promuje ją do dziś. Realizację remontu wykonano za czasów P. Osieckiego i to on odpowiada tak za wykonanie, jak za dalsze funkcjonowanie wzgórza, a także za fakt, że dziś piękne wzgórze otoczone jest zdewastowanym terenem parku i muszli. Fakt, że sztab P. Osieckiego chwali się zamkiem jako swoim sukcesem jest nieetyczny.
Materiał jest oznaczony, podane jest źródło finansowania.
wkurzony, nie masz co sobie podnosić ciśnienia, bo to szkodzi zdrowiu ;) e-sochaczew jest prywatnym przedsięwzięciem i ma prawo popierać kogo im się żywnie podoba. Z drugiej strony takie działania uderzają raczej w wiarygodność portalu i to jemu przynoszą krzywdę. I pamiętaj o dwóch mądrych maksymach: "pecunia non olet" oraz "trzeba wiedzieć gdzie dziobka nadstawić aby się soczku napić" :)
No cóż! Wyraźnie widać jak upolitycznione jest e-sochaczew. Wypowiada prowadzenie blogu Osieckiemu, a nagle swój blog zaczyna prowadzić Czubacki, który nigdy tego nie robił. Jego wpisy mające charakter wyraźnie reklamowy (czytaj wyborczy) są nieoznaczone jako materiały wyborcze. Praktyki rodem z PRL, czyli z okresu dobrze znanemu Czubackiemu (z gazet - był wtedy w USA). PKW będzie miała nowy kłopot. Czy starczy na to kasy od Czubackiego?
W LOTNISKU miasto miało udziały, których nie dostało od św. Mikołaja tylko nabyło/wniosło aportem. Moje pytanie jest zasadne: ILE DUDKÓW TO NAS KOSZTOWAŁO, bo inwestycja okazała się kompletną klapą!
@wind @redakcja I widzicie, potwierdza się moje przypuszczenie, że tekst wprowadza w błąd czytelnika. TO JEST TEKST REKLAMOWY, który powinien być wyraźnie oznaczony. Jak będziesz gdzieś czytał o zdrowotnych zaletach margaryny FLORA, to sprawdź czy to nie jest komercha ;)
W lotnisko inwestował prywatny inwestor z Austrii, którego pozyskało Stowarzyszanie, Szefem Stowarzyszenia był Pan Brymaora - którego dziś bardzo brakuje w Sochaczewie! Brawo dla e-Sochaczew, takie teksty powinny tu być juz od dawana... jak widać druga strona w komentarzach zamiast opublikować coś podobnego, JUŻ SIĘ CZEPIA! ps. Pan Brymora kiedyś powiedział takie zdanie: Ze praca w Urzędzie jest dla niego bardzo dziwna: Tu ludzie co innego mówią, co innego robią, a co innego myślą - cele prawda?!
Panowie z KW MWS! Zapomnieliście jeszcze dodać jednej Waszej sztandarowej inwestycji, fakt trochę zapomnianej, ale kilka lat temu nagłaśnianej na całą Polskę: LOTNISKO W SOCHACZEWIE! To też Wam bardzo ładnie wyszło, prawda? A tak gwoli ścisłości, ile "naszych pieniążków" utopiliście w nierealny projekt, który miał zapewnić ciepłe posadki "przyjaciołom królika"?
Droga redakcjo! Skoro jest to TEKST REKLAMOWY (taki sam jak margaryny Rama czy proszku Vizir) to nie powinien wprowadzać czytelnika w błąd (a tak czyni!). W przypadku tekstu reklamowego informację o tym nie umieszcza się w śródtekscie (gdzie jest niewidoczna), ale nad nagłówkiem. Inaczej jest to manipulacja czytelnikiem, który zakłada, że czyta obiekt... (ops! Uwaga na A.G;) neutralny tekst. Pozdrawiam.
Stosowna informacja znajduje się w tekście. Wystarczy uważniej przeczytać.
BRAWO e-sochaczew! W końcu rzeczowy (i neutralny ;) artykuł dot. wyborów na stronie głównej! Mam tylko pytanie czy tego typu teksty nie powinny być opatrzone komentarzem "artykuł sponsorowany"!?
Panie Jerzy! Skoro rzeczywiście są jakiekolwiek naruszenia ordynacji wyborczej to proszę to zgłosić do prokuratury w trybie wyborczym! To bardzo szybki tryb. Nic nie stoi Panu na przeszkodzie! No chyba, że to są niesprawdzone informacje / Pana domysły / jest inaczej niż Pan myśli*.
*) niepotrzebne skreślić
Panie Zirgu2, proszę mnie nie rozśmieszać. Jaki materiał wyborczy?
To są teksty z mojego bloga z maja i sierpnia b.r.! Oto Pańska wiedza o znajomości prawa. :)
Proszę lepiej wyjaśnić czytelnikom jakim prawem na banerach Piotra Osieckiego znalazł się napis "popierany przez Prawo i Sprawiedliwość"? Czy PKW otrzymała stosowny dokument?
Jakim prawem za publiczne pieniądze robi sobie kampanię burmistrz Osiecki występując w ostatnim tygodniu przed II turą wyborów w audycjach radiowych opłaconych przez Urząd Miejski.
Czy ZWiK powinien włączać się w radiową kampanię burmistrza Osieckiego, skoro funkcjonuje z zebranych od ludzi opłat za wodę i ścieki? Czy to obniży ceny wody i ścieków, czy spowoduje wzrost kosztów ZWiK?
PROSZĘ NIE TRAKTOWAĆ PIENIĘDZY PUBLICZNYCH TAK FRYWOLNIE. TO NIE JEST PRYWATNY FOLWARK!
O tym przekonamy się już za kilka dni.
Co do wklejonego zdjęcia - to wszelki Państwa materiał wyborczy winien być oznaczony: " Materiał finansowany przez KW Mazowiecka Wspólnota Samorządowa" ;)