Nie raz już pisaliśmy o wandalach, którzy nocą zwykle pod wpływem - niszczą zieleń, kosze uliczne i zaparkowane samochody. Wydaje im się, że są bezkarni, bo pod osłoną nocy nie da się zarejestrować tego typu zdarzeń. Nic bardziej błędnego. Kamery miejskiego monitoringu doskonale radzą sobie w nocy, a z odległości kilkudziesięciu metrów są w stanie rozpoznać markę pitego przez młodzież piwa. Oto kolejny przykład.
Było po godzinie 1.00 w nocy. Grupa nastolatków szła ulicą Traugutta w kierunku Warszawskiej. Operator monitoringu zauważył, że jeden z chłopaków (w koszulce polo) wyciąga z kosza metalowy wkład i odstawia go na bok. Przy kolejnym nie był już tak łaskawy i wkład rzucił w kierunku parku. Podobnie postąpił z następnym, i kolejnym Mijając nowy budynek handlowy przy podzamczu urwał rynnę. Jak widać na nagraniu, żaden z kolegów ani idąca z nimi dziewczyna nie zareagowali, na nikim te czyny nie zrobiły najmniejszego wrażenia. Szli dalej spokojnie.
O zdarzeniu powiadomiono dyżurnego policji, który natychmiast na miejsce wysłał patrol. Nastolatek próbował zaprzeczać, że nie ma nic wspólnego z przewróconymi koszami i urwaną rynną. Spuścił z tonu dopiero wtedy, gdy policjant (na zdjęciu po cywilnemu) pokazał mu kamerę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam uprzejmie, który to jest ten park przy ulicy Staszica?
Przepraszam uprzejmie, który to jest ten park przy ulicy Staszica?