- Mieszkam, żyję, pracuję i działam w tym mieście od lat. Większego wyróżnienia nie mogłem się spodziewać. Jestem bardzo wzruszony i szczęśliwy, dla mnie jednak to wyróżnienie i docenienie dla całego mojego harcerskiego środowiska – mówi dziś komendant Hufca ZHP Sochaczewa Krzysztof Wasilewski. Mówi o szczególnym wydarzeniu. 9 czerwca br. podczas uroczystej sesji Rady Miasta, otwierającej Dni Sochaczewa 2017, oficjalnie nadano harcmistrzowi tytuł Honorowego Obywatela Miasta Sochaczew.
Podczas uroczystej sesji Rady Miasta, 9 czerwca br., inaugurującej Dni Sochaczewa 2017, w pięknej scenerii wzgórza zamkowego, rozmawiano o współpracy z zaprzyjaźnionymi z nami partnerskimi miastami: ukraińskim Gródkiem i brytyjskim Melton, których przedstawicieli goszczono podczas tego wydarzenia. Ważnym punktem sesji była prelekcja historyka Bogusława Kwiatkowskiego na temat 640. rocznicy uchwalenia statutów w Sochaczewie. Jednak zdecydowanie najważniejszym momentem sesji, najbardziej wzruszającym i podniosłym, było nadanie komendantowi hufca ZHP Krzysztofowi Wasilewskiemu tytułu Honorowego Obywatelstwa Miasta Sochaczew. Ten uroczysty akt poprzedziła laudacja na temat harcmistrza wygłoszona przez komendanta Chorągwi Mazowieckiej ZHP Michała Bagińskiego. Krzysztof Wasilewski podziękował za wyróżnienie słowami od serca:
- 59 lat temu mały Krzyś został zuchem. 2 lata później został harcerzem. Na cmentarzu wojennym w Janowie Podlaskim złożyłem harcerskie przyrzeczenie na ręce pierwszego powojennego komendanta sochaczewskiego hufca Stanisława Adamca. Bardzo to przeżyłem i zapamiętałem na całe życie. W grudniu 1970 roku złożyłem zobowiązanie instruktorskie. Wtedy w pełni zaczęła się moja harcerska przygoda. Zostałem też wychowawcą, nauczycielem, ale ta praca z harcerzami była moim drugim, wyjątkowym życiem. Ci młodzi ludzie, zuchy, harcerze, nic nie musieli, oni po prostu chcieli. W 1972 roku spotkałem instruktora, który do dziś bardzo blisko ze mną współpracuje. To Julek Tasiecki. Byli też inni, niektórych już nie ma… Pewnie myślą państwo, że mam katar, ale ja płaczę do środka… To dzięki moim przyjaciołom, harcerzom, stoję tu dziś przed wami i przemawiam. Dzięki tym, którzy mnie wspierali, mogłem otrzymać ten bardzo zaszczytny dla mnie tytuł. Ten tytuł jest tak naprawdę dla nich. To szczególne wyróżnienie całego mojego środowiska, moich przyjaciół, harcerzy, wszystkich mieszkańców, którzy pomagali nam realizować zadania, jakie stawialiśmy przed sobą. Udało się zrealizować prawie wszystkie. Nic się nie dzieje przypadkowo i nic samemu nie można zrobić. We wszystkim wspierali mnie też moi dwa synowie, Maciek i Kuba. Żona Maćka, Ania, dziś zastępczyni komendanta hufca ZHP, pomaga mi od wielu lat. Dziękuję im. Dziękuję miastu, gminom, burmistrzowi, staroście, dziękuję za pomoc, za to, że pozwalacie mi działać i postaram się jeszcze trochę podziałać.
Czytaj również "Krzysztof Wasilewski Honorowym Obywatelem Sochaczewa".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze