Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Warto wspomnieć o wspaniałej osobie, dzięki której powstała ta wartościowa inicjatywa – pani Zosi Korzenieckiej–Podruckiej, którą miałam przyjemność poznać podczas przekazania pierwszej partii korków. Pomysłodawczyni tego przedsięwzięcia sama w 1992 roku miała poważny wypadek samochodowy, po którym nie dawano jej szans na odzyskanie sprawności w nogach. Jednak pani Zosia wróciła do zdrowia i być może dlatego właśnie tak bardzo solidaryzuje się z ludźmi niepełnosprawnymi oraz chce im pomagać. Pomysł i idea zrodziła się w pubie ,,Żagielek” w Warszawie, który od lat prowadzi Zofia Korzeniecka – Podrucka. Pewnego dnia poznała smutną historię niepełnosprawnej Natalki Czajki, która od trzynastu lat nie wychodziła z domu, ponieważ nie miała wózka. Pani Zosia postanowiła pomóc dziewczynce i zaczęła szukać sponsorów oraz pomysłu na zdobycie funduszy. Zastanawiała się, co można by zbierać i sprzedawać. Wtedy znalazła odbiorcę plastiku twardego – czyli najprościej mówiąc plastikowych korków. Następnie zaprosiła na spotkanie swoich znajomych, sąsiadów, rodzinę i poprosiła o zbieranie korków. Wielu uczestników tego spotkania podchwyciło myśl. Korki zbierali sąsiedzi, szkoły, szpitale. W ten sposób wózek trafił do dziewczynki, która podczas swojego pierwszego spaceru przytulała każde drzewo i po raz pierwszy w życiu wybrała się na lody. Reportaż o tym wydarzeniu został wyemitowany w telewizji. Po publikacji telewizyjnej rozdzwonił się telefon i zaczęły pojawiać się kolejne prośby o pomoc. Wtedy też pani Zosia założyła Żoliborskie Stowarzyszenie Dom Rodzina Człowiek, by móc dalej pomagać. Pani Zosia również pozyskuje i rozdaje używane wózki, kule, balkoniki. Otrzymuje je z hospicjum oraz od osób, które otrzymały nowy sprzęt. Niepotrzebne wózki, kule można zostawić w pubie ,,Żagielek” i być pewnym, że posłużą innym. Fundacja wspiera nie tylko mieszkańców Warszawy. Każdy kto zwróci się o pomoc z terenu całej Polski może liczyć na pomocną dłoń. Wystarczy złożyć na piśmie prośbę o pomoc w zakupie wózka lub protez oraz udokumentować swoją sytuację kserokopią orzeczenia o niepełnosprawności i aktualnym zdjęciem. O pomocy konkretnej osobie decyduje kolejność zgłoszenia się do stowarzyszenia.
Warto wspomnieć o wspaniałej osobie, dzięki której powstała ta wartościowa inicjatywa – pani Zosi Korzenieckiej–Podruckiej, którą miałam przyjemność poznać podczas przekazania pierwszej partii korków. Pomysłodawczyni tego przedsięwzięcia sama w 1992 roku miała poważny wypadek samochodowy, po którym nie dawano jej szans na odzyskanie sprawności w nogach. Jednak pani Zosia wróciła do zdrowia i być może dlatego właśnie tak bardzo solidaryzuje się z ludźmi niepełnosprawnymi oraz chce im pomagać. Pomysł i idea zrodziła się w pubie ,,Żagielek” w Warszawie, który od lat prowadzi Zofia Korzeniecka – Podrucka. Pewnego dnia poznała smutną historię niepełnosprawnej Natalki Czajki, która od trzynastu lat nie wychodziła z domu, ponieważ nie miała wózka. Pani Zosia postanowiła pomóc dziewczynce i zaczęła szukać sponsorów oraz pomysłu na zdobycie funduszy. Zastanawiała się, co można by zbierać i sprzedawać. Wtedy znalazła odbiorcę plastiku twardego – czyli najprościej mówiąc plastikowych korków. Następnie zaprosiła na spotkanie swoich znajomych, sąsiadów, rodzinę i poprosiła o zbieranie korków. Wielu uczestników tego spotkania podchwyciło myśl. Korki zbierali sąsiedzi, szkoły, szpitale. W ten sposób wózek trafił do dziewczynki, która podczas swojego pierwszego spaceru przytulała każde drzewo i po raz pierwszy w życiu wybrała się na lody. Reportaż o tym wydarzeniu został wyemitowany w telewizji. Po publikacji telewizyjnej rozdzwonił się telefon i zaczęły pojawiać się kolejne prośby o pomoc. Wtedy też pani Zosia założyła Żoliborskie Stowarzyszenie Dom Rodzina Człowiek, by móc dalej pomagać. Pani Zosia również pozyskuje i rozdaje używane wózki, kule, balkoniki. Otrzymuje je z hospicjum oraz od osób, które otrzymały nowy sprzęt. Niepotrzebne wózki, kule można zostawić w pubie ,,Żagielek” i być pewnym, że posłużą innym. Fundacja wspiera nie tylko mieszkańców Warszawy. Każdy kto zwróci się o pomoc z terenu całej Polski może liczyć na pomocną dłoń. Wystarczy złożyć na piśmie prośbę o pomoc w zakupie wózka lub protez oraz udokumentować swoją sytuację kserokopią orzeczenia o niepełnosprawności i aktualnym zdjęciem. O pomocy konkretnej osobie decyduje kolejność zgłoszenia się do stowarzyszenia.