Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na wstępie moich wyjaśnień chciałbym wyrazić żal, że niesprawdzone i krzywdzące informacje o pracowniku Urzędu Miejskiego zostały opublikowane w portalu e-Sochaczew darzonym przez dużą rzeszę osób ogromnym zaufaniem. Jest mi tym bardziej przykro, że od początku kadencji obecnych władz miasta ogromny nacisk kładzie się na jawność, przejrzystość urzędu i uczciwość w relacjach z mieszkańcami.
Na początku chciałbym sprostować oczywiste kłamstwa zawarte w liście „czytelnika”.
● Pan Tadeusz Krysia nigdy nie był radnym, nie łączył zatem mandatu radnego z funkcją Naczelnika Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury UM.
● Pan Naczelnik od połowy 1995 roku NIE ZAJMUJE SIĘ WYDAWANIEM decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego, nie mógł zatem wydać takich decyzji w sprawie fabryki Uponor (rok 1998) oraz bloku przy ul. Piłsudskiego (rok 1999). Decyzje przygotowuje Wydział, natomiast po szczegółowej analizie podpisuje je wiceburmistrz nadzorujący pracę Wydziału Gospodarki Przestrzennej. W ciągu ostatnich 10 lat decyzje o warunkach zabudowy podpisywali burmistrzowie Ireneusz Felczak i Stanisław Popławski, a obecnie robi to Jerzy Żelichowski.
Istotne jest również, że naczelnik T. Krysiak nie naruszył zapisów ustawy o pracownikach samorządowych, co sugeruje w swym liście „czytelnik”. W listopadzie 2003 roku na polecenie Burmistrza Bogumiła Czubackiego wszyscy pracownicy UM złożyli oświadczenia o prowadzeniu (bądź nie) działalności gospodarczej. Stwierdzono, że 8 osób prowadzi taką działalność. Burmistrz zwrócił się do niezależnej kancelarii prawnej z prośbą o ocenę, czy nie naruszają art. 18 ustawy o pracownikach samorządowych. Artykuł ten mówi, że „pracownik samorządowy nie może wykonywać zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z jego obowiązkami albo mogły wywołać podejrzenie o stronniczość lub interesowność”. Zdaniem niezależnego prawnika w 5 przypadkach zakres czynności służbowych był zbliżony do zakresu świadczonych usług w ramach działalności gospodarczej, dlatego Burmistrz zwrócił się do tych osób z prośbą o uregulowanie powyższych spraw. Czterech pracowników złożyło oświadczenia, że nie będą świadczyć swoich usług na terenie miasta Sochaczewa, a jedynie poza jego granicami (co wypełnia zapisy ustawy), jedna osoba zaprzestała prowadzenia działalności gospodarczej. Co więcej, Burmistrz wprowadził wobec wszystkich pracowników obowiązek składania oświadczeń o rozpoczęciu działalności gospodarczej. Od listopada 2003 roku nikt takiego oświadczenia nie przedłożył.
Chciałbym również dodać, że Urząd Miejski przystąpił do programu „Przejrzysta Polska” promującego jawność życia publicznego, jawność podejmowania decyzji, przejrzystość urzędów, brak tolerancji dla korupcji. Chciał przystąpić do programu – nie musiał. To chyba najlepszy dowód, że uczciwość w relacjach samorząd - obywatel ma w sochaczewskim UM znaczenie priorytetowe.
Daniel Wachowski
Rzecznik Prasowy Burmistrza
Chciałbym bardzo serdecznie przeprosić Pana Krysiaka, za szkody jakich doznał w wyniku opublikowania przez eSochaczew.pl listu od naszego użytkownika. W wyniku późniejszych ustaleń okazało się, że zarzuty autora listu są zupełnie bezzasadne, i prze to bardzo krzywdzące.
Jednocześnie pragnę oświadczyć, iż nauczeni tym smutnym doświadczeniem, w przyszłości będziemy bardziej ostrożni w podobnych sytuacjach.
W imieniu eSochaczew
Marcin Ryński
ps. Ten tylko się nie myli, kto nic nie robi!
Na wstępie moich wyjaśnień chciałbym wyrazić żal, że niesprawdzone i krzywdzące informacje o pracowniku Urzędu Miejskiego zostały opublikowane w portalu e-Sochaczew darzonym przez dużą rzeszę osób ogromnym zaufaniem. Jest mi tym bardziej przykro, że od początku kadencji obecnych władz miasta ogromny nacisk kładzie się na jawność, przejrzystość urzędu i uczciwość w relacjach z mieszkańcami.
Na początku chciałbym sprostować oczywiste kłamstwa zawarte w liście „czytelnika”.
● Pan Tadeusz Krysia nigdy nie był radnym, nie łączył zatem mandatu radnego z funkcją Naczelnika Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Architektury UM.
● Pan Naczelnik od połowy 1995 roku NIE ZAJMUJE SIĘ WYDAWANIEM decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego, nie mógł zatem wydać takich decyzji w sprawie fabryki Uponor (rok 1998) oraz bloku przy ul. Piłsudskiego (rok 1999). Decyzje przygotowuje Wydział, natomiast po szczegółowej analizie podpisuje je wiceburmistrz nadzorujący pracę Wydziału Gospodarki Przestrzennej. W ciągu ostatnich 10 lat decyzje o warunkach zabudowy podpisywali burmistrzowie Ireneusz Felczak i Stanisław Popławski, a obecnie robi to Jerzy Żelichowski.
Istotne jest również, że naczelnik T. Krysiak nie naruszył zapisów ustawy o pracownikach samorządowych, co sugeruje w swym liście „czytelnik”. W listopadzie 2003 roku na polecenie Burmistrza Bogumiła Czubackiego wszyscy pracownicy UM złożyli oświadczenia o prowadzeniu (bądź nie) działalności gospodarczej. Stwierdzono, że 8 osób prowadzi taką działalność. Burmistrz zwrócił się do niezależnej kancelarii prawnej z prośbą o ocenę, czy nie naruszają art. 18 ustawy o pracownikach samorządowych. Artykuł ten mówi, że „pracownik samorządowy nie może wykonywać zajęć, które pozostawałyby w sprzeczności z jego obowiązkami albo mogły wywołać podejrzenie o stronniczość lub interesowność”. Zdaniem niezależnego prawnika w 5 przypadkach zakres czynności służbowych był zbliżony do zakresu świadczonych usług w ramach działalności gospodarczej, dlatego Burmistrz zwrócił się do tych osób z prośbą o uregulowanie powyższych spraw. Czterech pracowników złożyło oświadczenia, że nie będą świadczyć swoich usług na terenie miasta Sochaczewa, a jedynie poza jego granicami (co wypełnia zapisy ustawy), jedna osoba zaprzestała prowadzenia działalności gospodarczej. Co więcej, Burmistrz wprowadził wobec wszystkich pracowników obowiązek składania oświadczeń o rozpoczęciu działalności gospodarczej. Od listopada 2003 roku nikt takiego oświadczenia nie przedłożył.
Chciałbym również dodać, że Urząd Miejski przystąpił do programu „Przejrzysta Polska” promującego jawność życia publicznego, jawność podejmowania decyzji, przejrzystość urzędów, brak tolerancji dla korupcji. Chciał przystąpić do programu – nie musiał. To chyba najlepszy dowód, że uczciwość w relacjach samorząd - obywatel ma w sochaczewskim UM znaczenie priorytetowe.
Daniel Wachowski
Rzecznik Prasowy Burmistrza
Chciałbym bardzo serdecznie przeprosić Pana Krysiaka, za szkody jakich doznał w wyniku opublikowania przez eSochaczew.pl listu od naszego użytkownika. W wyniku późniejszych ustaleń okazało się, że zarzuty autora listu są zupełnie bezzasadne, i prze to bardzo krzywdzące.
Jednocześnie pragnę oświadczyć, iż nauczeni tym smutnym doświadczeniem, w przyszłości będziemy bardziej ostrożni w podobnych sytuacjach.
W imieniu eSochaczew
Marcin Ryński
ps. Ten tylko się nie myli, kto nic nie robi!