Od kilkunastu dni mieszkańcy domów jednorodzinnych i osiedli zbudowanych w okolicy Utraty, skarżą się na nieprzyjemny zapach rzeki. Według ich relacji, woda ma mętny kolor przypominający rozwodnione mleko, miejscami jest spieniona, a nad rzeką unosił się trudny do wytrzymania fetor. Po otrzymaniu pierwszych sygnałów o zanieczyszczeniu rzeki, Magdalena Misiewicz – Rosik Inspektor Ochrony Środowiska z Urzędu Miejskiego powiadomiła o tym fakcie Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie. Z informacji, jakie posiada WIOŚ wynika, że zanieczyszczenie spowodowała oczyszczalnia ścieków w Błoniu, która jest rozbudowywana i modernizowana. Niestety prace potrwają do końca roku, dlatego WIOŚ nie wyklucza, że zanieczyszczenia mogą się powtarzać. Jest nadzieja, że skala zjawiska będzie mniejsza, gdyż po kontroli w oczyszczalni, pobraniu próbek wody, na zakład nałożono karę i nakazano zamontowanie urządzeń ograniczających emisję ścieków. Dyrekcja oczyszczalni broni się twierdząc, że urządzenia pracują pełną parą, obsługują trzy duże zakłady rolno – spożywcze (Polmos Józefów, Białuty i Dawtona), dlatego nie radzą sobie z oczyszczeniem dostarczanych ścieków. Urząd Miejski uzgodnił z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska, że co najmniej raz w tygodniu będzie informowany o aktualnym stanie wód Utraty.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze