Władze Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie chcą zaproponować swoim członkom wymianę podzielników ciepła na lepiej postrzegane w oczach użytkowników mierniki. Pertraktacje z firmą, która miałaby je wydzierżawić, trwają od kilku tygodni. Najwięcej problemów może sprawić spółdzielcom dość wysoka cena urządzeń. Jak informują władze spółdzielni, ostatecznie udało im się wynegocjować najkorzystniejsze warunki finansowe dzierżawy mierników.
Czyje mierniki? Rozmowy prowadzone są z firmą Techem, choć, jak podkreśla prezes Spółdzielni Grzegorz Muśko, absolutnie nie ma jeszcze decyzji, że to właśnie ta firma miałaby wydzierżawić spółdzielcom ciepłomierze.
Dlaczego nie podzielniki? Wielu spółdzielców nie jest w stanie zaakceptować podzielnikowego systemu rozliczeń centralnego ogrzewania. Krytykowana jest zawiłość tego sposobu podziału kosztów: znaczna część spółdzielców skarży się, że nie rozumie współczynnikowych przeliczeń. Mimo iż lokatorzy sami mogą zobaczyć na kaloryferowych podzielnikach liczbę zużytych jednostek ciepła, nie są w stanie skalkulować, jaką wysokość rachunków może to oznaczać, tym samym uważają, że odbiera im się możliwość jasnego kontrolowania wydatków na ogrzewanie. Poza tym coraz głośniej krytykuje się precyzyjność tych urządzeń i adekwatność przeliczeń do rzeczywistej temperatury w domach. Spółdzielcy, podkreślając, że podzielniki nie mają legalizacji, właśnie w ich „wadliwości” lokują przyczynę swoich „zawyżonych” rachunków za ogrzewanie. Frustracje budzi też sezonowość rozliczeń. Przez cały okres grzewczy członkowie spółdzielni płacą po równo - jedynie w zależności od metrażu. Kłopoty zaczynają się, gdy po kilku miesiącach następują rozliczenia indywidualne - na podstawie podzielników. I wtedy okazuje się, że jedni muszą dopłacić tysiąc złotych, a inni je zwrócić. To budzi zawiść wśród sąsiadów i de facto nie zadowala tak jednych, jak drugich. Bowiem również oszczędni buntują się, że w ciągu pół roku muszą płacić ponad to, co zużywają. Na koniec wreszcie coraz powszechniej mówi się o oszustwach, o demontażu podzielników czy całych kaloryferów na zimę.
Dlaczego mierniki? Pewne jest to, że stosowanie indywidualnego systemu rozliczeń CO jest jedynym sposobem na oszczędzanie, do którego każdy z nas ma prawo. Władze spółdzielni próbowały już w różny sposób odpowiedzieć na niezadowolenie swoich lokatorów z podzielników. Proponowano głosowanie w blokach nad ewentualnym zdjęciem urządzeń i zastosowaniem mało opłacalnego liczenia z metra, istniejące podzielniki otrzymały dodatkowe zabezpieczenia w postaci hologramów. Propozycja wprowadzenia innych urządzeń jest również próbą udoskonalenia systemu rozliczeń. - Zmniejszenie kosztów ogrzewania jest jednym z naszych głównych celów - mówi prezes Grzegorz Muśko. - Z jednej strony dążymy do tego, prowadząc sukcesywną termomodernizacją zasobów mieszkalnych i negocjując cenę gigadżula, z drugiej zaś będziemy walczyć właśnie o sprawiedliwy podział kosztów CO. Mierniki ciepła, inaczej ciepłomierze, posiadają legalizację GUM-owską, co powinno w spółdzielcach wywołać większe do nich zaufanie. Pokazują rzeczywiste zużycie ciepła - w gigadżulach - użytkownik może więc w prosty sposób kontrolować swoje wydatki. Co niezwykle istotne, system miernikowy umożliwia miesięczne rozliczanie indywidualne. Odpada zatem dyskomfort związany z posezonowymi dopłatami. Ciepłomierze posiadają też podobno lepszy system zabezpieczeń - montowane są na gałązkach kaloryferowych, co uniemożliwia demontaż całych grzejników. Ich użytkowanie jest tańsze, gdyż odpadają opłaty za sam system rozliczeniowy - odczytu i przeliczeń dokonuje nie firma rozliczeniowa, jak w przypadku podzielników, lecz pracownik spółdzielni.
Za ile? Cena ciepłomierzy na pewno nie przystaje do kieszeni spółdzielców. Jeden kosztuje około 350-400 złotych. Władze spółdzielni, by umożliwić swoim lokatorom korzystanie z nich, wynegocjowały z Techemem dzierżawę urządzeń na 10 lat - wówczas opłata wynosiłaby kilkanaście złotych miesięcznie od lokalu przez cały okres dzierżawy. Oczywiście istniałaby możliwość indywidualnego zakupu mierników przez spółdzielców. Spółdzielnia chciałaby zaproponować członkom nowe urządzenia przed następnym sezonem grzewczym. Przymusu z oczywistych względów nie będzie, ale, by rozliczanie miało sens, na ciepłomierze musieliby się zgodzić wszyscy mieszkańcy danego bloku. Czy tak się stanie, zobaczymy.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze