Wielka Sobota Stoję nad grobem nad grobem Pana kiedy cierpiałeś nie byłeś smutny chciałeś wyzwolić ten świat okrutny dać ludziom wiarę, zmartwych wstać z rana zimny tu leżysz bielą nakryty przy Tobie Panie mówię za siebie cuda się stają człowiek w potrzebie ratunku szuka życiem przybity biega rok cały, a w Miedniewicach w starym klasztorze jest zawsze spokój otwarte Niebo tu mija niepokój tu ze mną płacze Matka Dziewica życzę Wam bracia i siostry moje Świąt Wielkanocnych w rodzinnym gronie pogody ducha otwórzcie dłonie popatrz On skonał oddał życie swoje za Barabasza może za Ciebie Ojca on błagał, a naród nie chciał żyłem bez Niego gdybym to wiedział w roku następnym przyjdę w potrzebie. Zbigniew Smus
Komentarze