Reklama

Winni podtopieniom

28/06/2013 14:23

Nie jest odkryciem, że wszelkie podtopienia, zalania czy choćby tworzenie się nieprzejezdnych mikro jezior na ulicy są wynikiem tegorocznej aury, która obecnie bardziej przypomina klimat równikowy niż umiarkowany. Jednak nie można całej winy zrzucić na złą pogodę.

Konsekwencją ostatnich podtopień było spotkanie Rady Powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej w Starostwie Powiatowym w Sochaczewie z dn. 26 czerwca br., która starała się znaleźć odpowiedź na pytanie, co spowodowało tak dramatyczną sytuację w naszym regionie. Motywem przewodnim były kwestie związane z melioracją naszego regionu, która pozostawia niewątpliwie wiele do życzenia. Oczywiście my, jako mieszkańcy, dopatrujemy się winy służb i rządzących, że rowy melioracyjne nie odprowadzają prawidłowo nadmiaru opadów lub rozlewisk. Uczestnicy spotkania poszerzyli krąg winnych.

Reklama

Wnioski, które nasuwały się podczas panelu dyskusyjnego, są druzgocące. Według dyskutantów w wielu przypadkach podtopień i zalań winni są sami mieszkańcy, którzy dopuścili się grzechu zaniedbania, lub wręcz świadomego zasypania (np. przy budowie podjazdu do działki) rowów melioracyjnych. Zdarzało się również, że w miejscach, gdzie pierwotnie podczas planowania melioracji było pole, teraz jest sad, którego korzenie skutecznie utrudniają odprowadzanie nadmiaru wody. Znane są przypadki odprowadzania fekaliów z szamb do kanałów melioracyjnych. Ale to nie wszystko…

Dużym problem stanowią bobry. Na spotkaniu Rady Powiatowej został zgłoszony wniosek do ministra o zmniejszenie ich populacji. W mniemaniu zwykłego obywatela bóbr to włochate stworzonko, które buduje sobie tamy z drewna i ogólnie jest nieszkodliwe. Tymczasem, taka tama skutecznie potrafi zablokować, spiętrzyć lub nawet zmienić nieco bieg rzeki, a wówczas o nieszczęście powodziowe łatwo. Bobry oczywiście mieszkają w norach, a kopią je… w wałach przeciwpowodziowych, które są rozkruszane i nasiąkają od środka, stając się łatwiejszymi do rozmycia.

Reklama

Wspomniane spotkanie Rady Powiatu MIZ dowodzi zaangażowania wójtów i pracowników państwowych w sprawy związane z prawidłową gospodarką wodną regionu. Rozmowy toczyły się bardzo emocjonalnie z widoczną chęcią jak najszybszego poprawienia sytuacji wielu rodzin w powiecie sochaczewskim , które są zagrożone lub już doświadczyły wodnej klęski.

Na pochwałę zasługuje merytoryka dyskusji – nie zabrakło uderzenia się w piersi urzędników, którzy sami przyznali, że pewne przepisy regulujące gospodarkę melioracyjną mają się nijak do rzeczywistości. Dla przykładu:  Jeśli w rowie melioracyjnym dziko urosło drzewo, to zamiast jak najszybciej się go pozbyć i udrożnić prześwit, musimy najpierw wystąpić o zgodę na jego wycięcie, a tak uzyskane drewno również z zachowaniem odpowiednich procedur sprzedać.

Reklama

Również fakt, że przedwojenna melioracja była zasypywana, tworząc działki, na które Urzędy wydawały pozwolenia budowlane, nie umknął uwadze Starostwa. Są to zaniedbania wcześniejszych władz czy nawet ustrojów, które teraz nasi radni będą chcieli wyprostować. Przedwojenna melioracja była dobra, trzeba ją jedynie przywrócić do życia.

Jest to zadanie alternatywne, do tworzenia nowych rowów melioracyjnych. Można oczywiście na nowo tworzyć kanały odprowadzające wodę, jednak koszt melioryzacji jednego ha ziemi to wydatek rzędu 12-20 tys. Złotych, z czego 20% musiałby pokrywać właściciel gruntu.

Reklama

Podstawą jest, by mieszkańcy nie mieli sobie nic do zarzucenia i zaprzestali praktyk, które prowadzą do zapychania, bądź zanikania rowów melioracyjnych. Koniecznie też trzeba się tymi kwestiami zajmować w porze suchej, kiedy nie mamy problemów z narastającą falą, a nie w czasie kiedy już dochodzi do tragedii – brzmiały wnioski prelegentów.

 

Macieja

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Reage77 2013-07-01 10:09:17

    Szanowna Redakcjo, a może napisali byście np. kto w tym spotkaniu uczestniczył? Ja chyba nikogo ze zdjęć nie rozpoznałem. Kto był inicjatorem powyższego spotkania i tak właściwie to jaki był jego temat? Jaki skutki dla mieszkańców całego powiatu miały ostatnie deszcze?
    Jakoś mi tu trochę brakuje informacji w informacji. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Reage77 2013-07-01 10:02:26

    Z tego co wiem ul. Wyszogrodzka jest w zarządzie drug wojewódzkich i to Urząd Marszałkowski ponosi odpowiedzialność za jej stan, a w tym również pobocza gdzie są zlokalizowane rowy. Jeśli się mylę to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu za co z góry dziękuję.
    Pozdrawiam.
    Krzysiek K.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2013-06-29 20:01:50

    ale dzięki allachowi nie rozmyło nam pagórka zamkowego-5 milionów nie jest rzucone w błoto,z ulicy ścieknie i będzie sucho

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama