Strażak Dominik Bandyk zdobył Rysy. Ta wyprawa była czymś więcej niż górskim wyzwaniem. Była obietnicą daną dziecku i jego rodzicom, znakiem solidarności i dowodem na to, że jeden człowiek może poruszyć serca setek innych.
Dominik Bandyk, strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej Lipnica Wielka – Przywarówka w niedzielę, 21 grudnia, zdobył Rysy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że na najwyższy szczyt Polski wszedł w środku zimy, w pełnym strażackim umundurowaniu. Zrobił to nie dla rekordu, nie dla rozgłosu – ale dla dwuletniej Darii, dziewczynki, która każdego dnia toczy walkę z chorobą. Ta wyprawa była czymś więcej niż górskim wyzwaniem. Była obietnicą daną dziecku i jego rodzicom. Była znakiem solidarności i dowodem na to, że jeden człowiek może poruszyć serca setek innych.
Dominik Bandyk zapowiedział kilka tygodni wcześniej, że jeśli warunki pozwolą, spróbuje wejść na Rysy w pełnym umundurowaniu strażackim, by zwrócić uwagę na dramat Darii i pomóc zebrać środki na jej leczenie. Słowa dotrzymał. W surowych, zimowych warunkach, z ogromnym wysiłkiem fizycznym, krok po kroku wszedł na sam szczyt – niosąc ze sobą nie tylko ciężki sprzęt, ale też historię małej dziewczynki, która nagle przestała się rozwijać.
Daria jeszcze niedawno była radosnym, energicznym dzieckiem. Rozwijała się prawidłowo, stawiała pierwsze kroki, zaczynała mówić. Aż nagle nastąpił regres. Dziewczynka przestała reagować na swoje imię, zniknęły pierwsze słowa, pojawiły się problemy z komunikacją, snem, emocjami i nadwrażliwość na dźwięki. Po długiej drodze diagnoz rodzice usłyszeli wyrok: autyzm atypowy. Dziś Daria wymaga intensywnej, specjalistycznej terapii. Potrzebne są kosztowne badania – EEG w domu, rezonans w uśpieniu, wizyty u neurologa i psychiatry. To tysiące złotych jeszcze zanim ruszy właściwa rehabilitacja. A czas jest tu bezlitosny – im szybciej dziewczynka rozpocznie terapię, tym większa szansa, że odzyska część utraconych umiejętności i zrobi krok w stronę samodzielności.
Wejście Dominika Bandyka na Rysy stało się symbolem tej walki. Pokazało, że warto się zatrzymać, spojrzeć szerzej i pomóc – bo czasem cud zaczyna się od czyjejś decyzji, by zrobić coś więcej niż trzeba.
Dla Darii została uruchomiona zbiórka na platformie Siepomaga.pl pod hasłem „Na sam szczyt dla Darii”. Każda wpłata to realna pomoc i szansa na to, by dziewczynka mogła kiedyś powiedzieć to, o czym marzą jej rodzice najbardziej: „Mamo, Tato, kocham Was”.
Zbiórkę można wesprzeć tutaj: www.siepomaga.pl/na-sam-szczyt-dla-darii
Bo choć Rysy są najwyższym szczytem Polski, prawdziwa walka toczy się dużo niżej – w sercu małego dziecka i w codziennym życiu jego rodziny. A na takie szczyty najtrudniej się wspinać… ale razem można wejść naprawdę wysoko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze