Powrót ze srebrem W dniach 8-13.07 w Unisławiu odbył się turniej finałowy rugby XIV Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Letnich „Kujawsko-Pomorskie 2008”. Impreza była sympatyczna, jednak popełniono za dużo błędów organizacyjnych, by uznać ją za w pełni udaną. Kadeci Orkana, ruszając w kierunku Bydgoszczy, klasyfikowani byli przez fachowców na 5-6 miejscu. Sochaczewianie sprawili jednak niespodziankę, zdobywając srebrny medal. To kolejny wielki sukces Macieja Misiaka i jego drużyny. I dzień – 8.07 Rozpoznanie terenu Rugbiści Orkana dotarli do Bydgoszczy późnym popołudniem i zostali zakwaterowani w akademiku. W tym samym budynku mieszkali uczestnicy Mistrzostw Świata juniorów w lekkoatletyce z: RPA, Nowej Zelandii, Meksyku, Indii, Kenii, Iranu oraz Islandii. Sąsiedztwo przedstawicieli innych nacji było niewątpliwie sporą atrakcją dla uczestników OOM. Trzeba wspomnieć, iż jeszcze pierwszego dnia część sochaczewskiej ekipy została uwięziona w windzie, z której wydostała się dopiero po ponad godzinie. Na mecze do Unisławia drużyny były codziennie dowożone. II dzień – 9.07 Skuteczność na piątkę Pierwsze mecze nie przyniosły większych niespodzianek, chociaż niska wygrana lublinian oraz wysoka Orkana były lekkim zaskoczeniem. Orkan Sochaczew – Pogoń Siedlce 33:0 (12:0) punkty: Pietrzyk(7), Kozłowski(6), Krześniak(5), Szwarc(5), Niemyjski(5), Mikulski(5) skład: Niemyjski(Szymański), Wydrzyński(Kaczmarek), Wiśniewski(Wiktorowski), Kaczmarczyk, Pawłowski, Mikulski, Luberadzki, Heljasiński(Pakuński), Pietrzyk, Kozłowski, Rakowski(Winnicki), Szwarc(Filipiak), Kulisz, Krześniak(Kamiński), Sobieraj Obydwie drużyny wyszły na boisko bardzo mocno zmotywowane. Pogoń była faworytem, gdyż w eliminacjach dwukrotnie okazała się lepsza od sochaczewian. Być może fakt ten był motywujący dla naszych kadetów, którzy chcieli się zrewanżować. Udaje się im to w pełni. Od początku spotkania Orkan stara się z powodzeniem narzucić swój styl gry. Już w 5’ Wojtek Krześniak ucieka po skrzydle swoim rywalom i zdobywa pierwsze przyłożenie dla naszych. Rywale próbują się odgryzać, jednak mocny pressing naszych kadetów zmusza ich do błędów. Spotkanie toczy się w szybkim tempie, a Orkan jest bardzo skuteczny. Przełomowym momentem meczu jest czterdziesta minuta, w której sochaczewianie zdobywają 14 punktów. Mecz jeszcze trwa, ale nic się w nim do końcowego gwizdka nie zmienia. Kadeci wygrywają mecz otwarcia i następnego dnia grać będą o finał. Pozostałe wyniki pierwszego dnia: Grupa A: Budowlani Lublin - Arka Gdynia 15:14 (10:0) Ogniwo Sopot - Posnania Poznań 12:0 (5:0) Grupa B: Budowlani Łódź - UKS Bobrek Karb Bytom 49:3 (34:0) III dzień – 10.07 Mamy finał Już drugiego dnia zapadło kilka rozstrzygnięć. Orkan zapewnił sobie grę w finale, natomiast Arka, Posnania i Karb Bobrek pożegnały się z marzeniami o medalach. Orkan Sochaczew – Budowlani Łódź 7:3 (0:0) punkty: karna piątka, Kozłowski(2) skład: Niemyjski, Wydrzyński, Wiśniewski, Kaczmarczyk(Wiktorowski), Pawłowski, Mikulski, Luberadzki, Heljasiński, Pietrzyk, Kozłowski, Rakowski(Kamiński), Szwarc, Kulisz, Krześniak, Sobieraj Do spotkania obydwa zespoły podeszły z dużym respektem przed rywalem, dlatego początek spotkania był nerwowy. Przez całą pierwszą połowę trwał wyrównany bój, a walka z reguły toczyła się w środkowej części boiska. W okresie tym bardzo dobrze grał kierujący młynem Robert Heljasiński, który odbierał przeciwnikom chęć do gry. Po przerwie Orkan jeszcze mocniej zaatakował i znalazł się na linii pola punktowego gości, niestety okazja nie została wykorzystana. W 33’ Kamil Wydrzyński ogląda żółty kartonik (wysoka szarża), rywale mają karnego, którego wykorzystują (0:3) oraz 5-minutową przewagę. W tym momencie wydaje się, że Orkan pęknie. Na szczęście tak się nie stało. Nasi zawodnicy dwukrotnie wybronili bardzo groźne ataki zmierzające do pola punktowego. Sochaczewianie złapali drugi oddech i to oni przez następnych osiem minut gnietli rywali. Nie udało się wykorzystać trzech doskonałych okazji do przyłożenia. Orkan nie pasował. Wreszcie w kierunku pola punktowego ruszył sochaczewski moul. Został on niezgodnie z przepisami zawalony i sędzia Michalik bez wahania odgwizdał karną piątkę. Do zakończenia spotkania zostały dwie ciężkie minuty. Sochaczewianie przetrwali je pomimo wściekłych ataków Budowlanych. Pozostałe wyniki drugiego dnia: Grupa A Budowlani Lublin - Posnania Poznań 34:0 (17:0) Ogniwo Sopot - Arka Gdynia 3:0 (3:0) Grupa B Pogoń Siedlce - UKS Bobrek Karb Bytom 19:0 (5:0) IV dzień – 11.07 Mocny sparring Przed ostatnią kolejką gier eliminacyjnych Orkan był pewien gry w finale. Trener Misiak dał szansę wszystkim zawodnikom do zaprezentowania swoich umiejętności. Orkan Sochaczew - UKS Bobrek Karb Bytom 41:0 (26:0) punkty: Heljasiński(10), Kozłowski(9), Kulisz(5), Krześniak(5), Wiśniewski(5), Wydrzyński(5), Pietrzyk(2) skład: Kaczmarek, Wiktorowski, Luberadzki(Wydrzyński), Kaczmarczyk, Pawłowski(Wiśniewski), Mikulski, Szymański, Heljasiński(Winnicki), Pietrzyk, Kozłowski(Siekiera), Filipiak(Pakuński), Szwarc(Krześniak), Kulisz(Rakowski), Kamiński, Sobieraj Orkan miał okazję rozegrać mocniejszy sparring z wyraźnie najsłabszą drużyną w turnieju. Kilka ładnych zagrań pokazała formacja ataku, chociaż najwięcej braw zebrali najciężsi. W środkowej strefie boiska jajo dostał Wiśniewski, który - oganiając się od rywali - przebył z nim około trzydziestu metrów. Powalany zdołał przekazać piłkę Wydrzyńskiemu, który dynamicznie ruszył do przodu i skutecznie ją wykończył. Pozostałe wyniki trzeciego dnia: Grupa A Ogniwo Sopot – Budowlani Lublin 6:5 (0:5) Arka Gdynia – Posnania Poznań 15:5 (8:5) Grupa B Budowlani Łódź - Pogoń Siedlce 19:5 (12:5) Ostateczne tabele: Grupa A 1.Budowlani Lublin 7 54-20 2.Ogniwo Sopot 9 21-5 3.Arka Gdynia 5 29-23 4.Posnania 3 5-61 Grupa B 1.ORKAN Sochaczew 9 81-3 2.Budowlani Łódź 7 71-15 3.Pogoń Siedlce 5 24-52 4.Bobrek Bytom 3 3-109 V dzień – 12.07 Relaksu czas Dzień wolny od gier drużyny spędzają na ”lizaniu ran” oraz nabieraniu sił przed decydującymi meczami. Nasza ekipa pojechała na finałowy turniej Polskiej Ligi Rugby „7” (relacja poniżej), aby dopingować swoich starszych kolegów. Kadeci po zakończonych meczach PLR zatańczyli dla zwycięskich seniorów hakę, a następnie wspólnie zaśpiewali rugbową pieśń „Orkan to wiatr”. VI dzień – 13.07 Anty-Orkan Ostatniego dnia odbyły się finałowe mecze, dla części zespołów była to walka o medale, dla reszty – o prestiż. Wyniki spotkań finałowych: o VII miejsce Posnania Poznań – Bobrek Karb Bytom 29:8 (17:0) o V miejsce Arka Gdynia – Pogoń Siedlce 17:5 (7:5) o III miejsce Budowlani Lublin – Budowlani Łódź 7:7 (7:7) Brązowy medal wywalczyli rugbiści z Lublina, gdyż w meczu o brąz łodzianie zobaczyli dwie żółte kartki. Finał Orkan Sochaczew – Ogniwo Sopot 5:10 (0:7) punkty: Wydrzyński(5) skład: Luberadzki, Wiktorowski(Kaczmarek), Wydrzyński, Wiśniewski, Pawłowski, Mikulski, Niemyjski(Szymański), Heljasiński, Pietrzyk, Kozłowski, Rakowski (Kamiński), Szwarc, Kulisz, Krześniak, Sobieraj Orkan wyszedła na boisko mocno zdeprymowany i ... nie potrafił do 47 minuty odnaleźć swojego stylu gry. Sochaczewianie grali jakby przeciwko sobie, nie wykonując zaleceń taktycznych trenera. Bardzo dobrze spisujący się w poprzednich spotkaniach zawodnicy gdzieś zagubili formę, nie poznawali ich kibice oraz obserwatorzy finałowego turnieju. Dopiero w końcówce meczu Orkan zainicjował akcję młynem, która zakończyła się przyłożeniem. Po przegranej były łzy. Nie czas teraz na nie. Trzeba zrobić szybki rachunek sumienia i wziąć się do pracy na treningach, żeby w przyszłym roku było lepiej. Klasyfikacja końcowa: 1.Ogniwo Sopot 2.ORKAN Sochaczew 3.Budowlani Lublin 4.Budowlani Łódź 5.Arka Gdynia 6.Pogoń Siedlce 7.Posnania Poznań 8.UKS Bobrek Karb Bytom Klasyfikacja województw: 1.Pomorskie 2.Mazowieckie 3.Lubelskie 4.Łódzkie 5.Wielkopolskie 6.Śląskie Najlepszym zawodnikiem ataku został Michał Węska (Budowlani Lublin), a młyna Piotr Zeszutek (Ogniwo Sopot). Najwięcej punktów w finałach zdobył Bartłomiej Szczukocki (Budowlani Łódź) – 33. Smutne podsumowanie Chłopcy zdobyli drugi w tym roku srebrny medal Mistrzostw Polski!!! I co? I nic!!! Zastanawia zupełny brak zainteresowania drużyną dyrektora klubu Grzegorza Morawskiego, który - pomimo że był w budynku klubowym - nie pożegnał wyjeżdżających kadetów oraz Zarządu Klubu (żaden z jego członków nie zadzwonił, choćby żeby dowiedzieć się o wynik). Zastanawiająca jest też bieda w Orkanie, kadeci nie mogli liczyć na dofinansowanie przejazdu na finał PLR i zrzucili się na busa. Przy takim postępowaniu władz klubu nie należy się dziwić, że sportowa młodzież tak łatwo opuszcza Orkan, z którym nie jest zbyt silnie związana, a młodzież potrafi wnikliwie obserwować i wyciąga trafne wnioski. Na szczęście przy sekcji rugby jest jeszcze grupa mocno zaangażowanych ludzi potrafiących przekazać młodzieży pozytywne wzorce oraz miłość do owalnej piłki. (et)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze