Reklama

Żadne dziecko nie będzie anonimowe

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
20/12/2013 15:00

Nowa siedziba, większa ilość podopiecznych i pracowników - to zmiany, które najbliższych tygodniach czekają Integracyjny Żłobek Miejski. O pokładanych w nich nadziejach z dyrektor Ewą Lembke rozmawia Agnieszka Poryszewska.

 

Jak przebiegają przygotowania do przeprowadzki do nowej siedziby?

Właściwie przygotowujemy się do niej od wakacji, więc data 1 stycznia, czyli dzień rozpoczęcia pracy w nowych murach, nie jest dla nas żadnym problemem. Już latem segregowaliśmy sprzęty i zabawki. Część z nich jest bardzo zużyta, a pozostałe  zabierzemy ze sobą. Być może z innych skorzystać będzie chciał nowy najemca lokalu przy al. 600-lecia 25a.

Reklama

Widzę, że prace są już na dużym stopnie zaawansowania. Myślicie o najdrobniejszych szczegółach.

To w końcu najważniejsze wydarzenie z historii żłobka, tuż po samym jego uruchomieniu. Przeprowadzkę chcemy zorganizować tak, by praktycznie nie przerywać funkcjonowania placówki. Żłobek będzie zamknięty tylko 27, 30 i 31 grudnia, a więc w dni sąsiadujące z Bożym Narodzeniem. Rodzice zostali o tym poinformowani z wyprzedzeniem. Oprócz tego, w tym okresie i tak większość z nich zostawała z dziećmi w domu.

Reklama

Tak szybka  przeprowadzka wymaga chyba zaangażowania wyspecjalizowanej firmy?

Doszliśmy do wniosku,  że poradzimy sobie sami. Nie chcemy generować zbędnych kosztów.  Pomogą pracownicy i rodzice, cięższe rzeczy być może pomoże nam przewieźć Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Drobne wyposażenie przewozimy na bieżąco. Również ja, jadąc do nowej siedziby, za każdym razem zabieram coś ze sobą.

Jak będzie przebiegało wprowadzenie nowych dzieci do żłobka. Ich liczba wzrośnie przecież z 35 aż do około stu.

Reklama

Maluchy będą pojawiać się u nas etapami: 7, 13 i 20 stycznia. Pozwoli to spokojnie zaaklimatyzować się poszczególnym grupom. Z doświadczenia wiem, że pierwsze dwa tygodnie są dla dzieci okresem, w którym poznają nowe miejsce i przyzwyczają się do nas. Zwłaszcza w pierwszych dniach zalecamy rodzicom, by nie zostawiali u nas dzieci na więcej niż 2 godziny. Chcemy oszczędzić im niepotrzebnych stresów.

Ogłosiliście nabór pracowników. Kogo poszukujecie?

Nabór dotyczy osób mających uprawnienia do pracy na stanowisku opiekuna dziecięcego. Wszystkie informacje na temat rekrutacji naleźć można na naszej stronie na portalu sochaczew.pl w zakładce Biuletynu Informacji Publicznej.

Reklama

Żłobek ma być placówką integracyjną. Dlaczego nie szukacie innych specjalistów, np. logopedów?

Jesteśmy gotowi na przyjęcie dzieci niepełnosprawnych. Do tej pory jednak nikt taki się do nas nie zgłosił. Jeżeli zwrócą się do nas rodzice dziecka mającego szczególne potrzeby, zatrudnimy odpowiednie osoby - wspomnianego logopedę czy rehabilitanta. Będą oni zatrudnieni w niepełnym wymiarze czasu, odpowiadającemu zapotrzebowaniu niepełnosprawnych dzieci. Podkreślam też, że w grupie integracyjnej może być nie więcej niż pięcioro maluchów. Sadzę, że z czasem w naszej placówce pojawią się niepełnosprawne dzieci. Przykład Miejskiego Przedszkola nr 4 pokazuje, że z roku na rok zapotrzebowanie na takie usługi rośnie. Zresztą nie tylko ze względu na integracyjny charakter placówki chcemy cały czas ulepszać naszą ofertę. Stąd planujemy rozwinąć współpracę z Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną w Sochaczewie.

Reklama

Na czym będzie ona polegać?

Spotykaliśmy się już z pracownikami poradni i bardzo cenimy sobie ich wskazówki. W bardzo przystępny sposób wyjaśniają oni psychologiczne mechanizmy działania dzieci na różnych etapach rozwoju. Wiadomo przecież, że z innymi problemami stykają się rodzice oraz opiekunowie rocznych, a innymi trzyletnich dzieci. W naszej nowej siedzibie będą warunki lokalowe, by w spotkaniach z psychologami i pedagogami uczestniczyli również rodzice maluchów. W planach mam również organizację szkoleń skierowanych stricte do pracowników.

Reklama

Nie obawia się pani, że przeprowadzka sprawi, iż dotychczasowy, kameralny żłobek zmieni się w molocha, w którym dzieci będą anonimowe?

Szczerze mówiąc zastanawiałam się nad tym i doszłam do wniosku, że podstawą jest dobra organizacja. Chciałabym stawiać na indywidualne grupy, które będą spędzać razem czas, znać swoje potrzeby i problemy. Taki podział sprawi, że tak naprawdę żadne dziecko nie będzie anonimowe. Bedzie miało swoją salę, koleżanki i kolegów, a przede wszystkim opiekunki, z którymi będzie się identyfikować. Podobnie widzę kontakty z rodzicami. Nie zamierzam organizować dużych zebrań, tylko małe grupowe spotkania. Przecież każdych mamę i tatę interesuje to, co dzieje się z ich dzieckiem, a nie z całym żłobkiem.

Reklama

Jak przebiega rekrutacja nowych dzieci?

Jest praktycznie zakończona, rodzice mogą się już z nami kontaktować w sprawie dopełnienia formalności. Poza tym na liście jest już  około 20 dzieci, które zaczną uczęszczać do żłobka od września 2014 r. Teraz są to często kilkumiesięczne niemowlęta. Kiedy się u nas pojawią, będę między pierwszym a drugim rokiem życia.

Opieka nad tak małymi dziećmi to olbrzymia odpowiedzialność.

To prawda, ale i duża satysfakcja. Mamy wspaniałą, wykwalifikowaną i kochającą swoją pracą kadrę. Razem z rodzicami  możemy obserwować najbardziej dynamiczny etap w rozwoju dzieci. Niektóre przychodzą do nas jako niemowlęta, a odchodzą jako przedszkolaki. Zmiany, które obserwujemy, są niesamowite. Czasami dzieci wracają po kilkutygodniowej nieobecności i są nie do poznania. Z miesiąca na miesiąc widzimy, jak dzieci rosną, stają się coraz bardziej samodzielne, w końcu zaczynają mówić, rysować, uczą się pierwszych wierszyków. Poza tym  maluchy są bardzo pogodne i rozbrajająco szczere. One wszystkie są takimi naszymi, żłobkowymi dziećmi.

Reklama

Czy to prawda, że Sochaczew jako jedno z nielicznych miast prowadzi publiczny, samorządowy żłobek?

Tak, to prawda, dominują placówki prywatne. Nasz jest pewnym fenomenem, który pokazuje, jak potrzebne są żłobki. Wiele samorządów zdecydowało się na ich likwidację. Tymczasem każdą instytucję łatwo jest zamknąć, a trudniej utworzyć od podstaw. Ostatnio odwiedziła nas np.  pani z Grodziska Mazowieckiego, która była szczerze zdziwiona, że miasto prowadzi taką placówkę. Tam skąd pochodzi, funkcjonują wyłącznie prywatne żłobki. Myślę, że mamy dużo szczęścia posiadając samorząd, który finansuje tak potrzebny sochaczewskim rodzinom żłobek.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości