Blisko 2,6 mln złotych są winni Zakładowi Gospodarki Mieszkaniowej lokatorzy zajmujący należące do miasta lokale komunalne, socjalne i zamienne. Problem narasta z roku na rok i dotyczy głównie osób notorycznie zalegających z opłatami, nie posiadających stałego dochodu, nie podejmujących pracy zawodowej oraz utrzymujących się z prac dorywczych, różnego rodzaju zasiłków i zapomóg.
WINDYKACJA ZGM na wszelkie sposoby próbuje odzyskać zaległe opłaty, ale coraz częściej napotyka na mur obojętności. Znaczna ilość nakazów zapłaty skierowanych do windykacji jest umarzana z powodu braku jakichkolwiek możliwości ściągnięcia długu przez komornika. Nikt w rodzinie oficjalnie nie pracuje, nie ma stałych dochodów, dzieci ubiera i dożywia pomoc społeczna. Jeżeli już windykacja jest możliwa, to są to na tyle małe kwoty, że i tak zadłużenie ciągle narasta.
PRZYDZIAŁ MIESZKAŃ Wiele rodzin odwiedzających ratusz, składających wnioski o przydział mieszkania, jest przekonanych, że wystarczy kilka lat cierpliwego oczekiwania, by otrzymać komunalne M3, tymczasem przepisy temu przeczą. Samorząd jest zobowiązany dostarczać lokali socjalnych oraz zamiennych. Miasto nie ma obowiązku przydzielać mieszkań wszystkim chętnym, lecz tylko rodzinom w szczególnie trudnej sytuacji, dotkniętym przypadkiem losowym w postaci katastrofy budowlanej lub innej klęski żywiołowej. Pierwszeństwo mają osoby opuszczające domy dziecka, które nie mają gdzie wrócić, bezdomni oraz rodziny zabierane z kamienic wymagających pilnego remontu. Głównie z tego powodu w ostatnich latach akcja przydziału mieszkań z tzw. „listy burmistrza” wyhamowała. Ratusz musiał wykwaterować ok. 30 rodzin z budynków przy Okrzei i Towarowej, gdyż ich stan techniczny zagrażał bezpieczeństwu lokatorów. Każdej z rodzin należało znaleźć lokal zastępczy – nie gorszy niż opuszczany.
REMONTY ZGM musi zadbać o 695 lokali, łącznie 22.000 m2 powierzchni mieszkalnej, o części wspólne w blokach i kamienicach Wspólnot. W finansowaniu tych zadań pomaga ratusz, który co roku dopłaca do remontów budynków zarządzanych przez Wspólnoty (gdzie są jeszcze pojedyncze mieszkania komunalne) około 500.000 zł rocznie. W 2010 roku przeciętny czynsz w blokach Wspólnot wynosił 4,17 zł /m2, tymczasem ZGM pobierał od swych najemców (mieszkających z tych budynkach) średnio 3,17zł /m2. Jeśli ZGM nie ma pieniędzy, znacznie ogranicza wydatki np. na bieżące remonty swojego zasobu mieszkaniowego. Obecnie nakłady na modernizację pochłaniają tylko 1-2 % rocznego budżetu ZGM.
BANK ZAMIANY MIESZKAŃ Kilka lat temu w ratuszu uruchomiono tzw. Bank Zamiany Mieszkań. Każda z zainteresowanych stron – jedni chcą większe mieszkanie, inni mniejsze i tańsze w utrzymaniu - może złożyć swoją ofertę zamiany oraz zapoznać się z innymi ofertami. W ten sposób udaje się przeprowadzić wiele dobrowolnych zamian, wyprzedzając np. interwencję komornika. Dla ratusza ma to również ogromne znaczenie przy istniejących poważnych problemach windykacji należności - pozwala odzyskać część zaległości od najemców i daje rokowania na terminowe opłaty w przyszłości. Co roku na zamianę mieszkania decyzje się kilkanaście rodzin.
daw & A. Kupryjaniuk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Najpierw czytamy, a potem umieszczamy artykuły.
Bank zamiany trochę szwankuje.