Drugi tydzień wykopalisk na stanowisku archeologicznym w Sochaczewie – Zwierzyńcu przyniósł rewelacyjne odkrycia. Oprócz innych obiektów odsłonięto grób w tzw. obstawie kamiennej. W jego wnętrzu odnaleziono popielnice z resztkami spalonych kości. Odnalezienie takiego grobu może świadczyć o obecności na naszym terenie kultury pomorskiej sięgającej trzech tysięcy lat. O rozpoczęciu wykopalisk na prywatnych działkach w obrębie ul.Smolnej i Krzywej informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Wtedy ekipie nie udało się natrafić na nowe groby. Po przeszukaniu terenu archeolodzy przenieśli się na sąsiednią działkę. Już pierwsze prace sondażowe przyniosły efekty, natrafiono bowiem na grób jamowy, w którym chowano ciała bezpośrednio do ziemi. Kilka metrów dalej odnaleziono popielnicę i klosz – dowód grobu kloszowego. Przeszukanie następnego fragmentu działki przyniosło kolejne odkrycie. Natrafiono na kamienie układane jeden na drugim. W miarę odsłaniania powierzchni kamienie układały się w regularną elipsę. Po oczyszczeniu całości okazało się, że to właśnie grób w tzw. obstawie kamiennej, charakterystyczny dla kultury pomorskiej. Jak twierdzi Anna Wachowska – kierownik wykopalisk, jest ona starsza niż dotychczas odkryte w tym rejonie groby z okresu kultury kloszowej. Ocenia się, że odnaleziony grób może pochodzić nawet sprzed 3 tysięcy lat. Andrzej Tucholski, konserwator zabytków z Płocka uważa, że można mówić o współwystępowaniu na naszym terenie dwóch kultur: pomorskiej – starszej i kloszowej – młodszej. „To cmentarzysko to jak warstwy w torcie, najniżej znajduje się najstarsza kultura, wyżej – młodsza” – dodaje A.Tucholski. Anna Wachowska przypomina z kolei, że podczas ubiegłorocznych prac odkopano dwie formy kultury pomorskiej. Cmentarzysko mogło więc funkcjonować wiele pokoleń. Daje to podstawy do poszukiwania w przyszłości w najbliższej okolicy osady kultury pomorskiej. Wracając jednak do aktualnego znaleziska, po wykonaniu niezbędnej dokumentacji, w czwartek rozpoczęto eksplorację „kamiennego” grobu. W miarę oczyszczania archeologom ukazywały się fragmenty kolejnych urn umieszczonych wewnątrz obiektu. Padający przez kolejne dni deszcz uniemożliwiał pracę, ukryta w ziemi ceramika mogłaby zbyt nasiąknąć wodą. Trzeba było przerwać wykopaliska, zakryć grób folią i czekać aż się wypogodzi. Mimo to wiadomo, że w związku z odkryciem planowane do minionego piątku wykopaliska przedłużą się o kilka dni. My zaś do wyników archeologicznych poszukiwań będziemy jeszcze powracać. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze