W miniony wtorek, w siedzibie Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu odbyło się posiedzenie Rady Powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej powiatu sochaczewskiego. Zaproszono na nie wójtów okolicznych gmin, starostę oraz burmistrza. Urząd Miejski reprezentował burmistrz Jerzy Żelichowski.
Na początku przedstawiono informację z pracy Rady Powiatowej i Zarządu MIR, dyskutowano też o konieczności poprawy zasad współpracy między samorządem rolniczym a gminnym, oraz sytuacji na rynku pracy. Jednak najwięcej dyskusji wywołał temat Związku Gmin Powiatu Sochaczewskiego. Z propozycją jego powołania wyszedł Tadeusz Szymańczak – rolnik, działacz związkowy, były poseł, organizator corocznego Święta Kukurydzy. Jego zdaniem samorządy gminne powiatu sochaczewskiego zamiast jednoczyć siły, łączyć się, dogadywać, idą w przeciwnym kierunku. Coraz częściej słyszy się, że jedna gmina przystąpiła do stowarzyszenia w Płocku, inna w Mszczonowie, jeszcze inna w Żyrardowie czy Warszawie. Nie mówi się o wspólnym działaniu. Zdaniem T. Szymańczaka Związek Gmin Powiatu Sochaczewskiego integrowałby samorządy i mieszkańców, pomagał w ubieganiu się o pomoc unijną, koordynował duże projekty inwestycyjne. Od lat mówi się o konieczności budowy składowiska odpadów stałych. Mogliby z niego korzystać wszyscy członkowie stowarzyszenia. Służby sanitarne i weterynaryjne od lat przypominają, że w powiecie brak punktów odbioru i utylizacji padłych zwierząt. To zadanie także mógłby prowadzić i koordynować związek. Z wieloma problemami gminy nie są w stanie poradzić sobie same, dopiero we współpracy z sąsiadami udaje się np. uzyskać pomoc UE na budowę kanalizacji, wspólnego zakładu utylizacji itp. Wskazywano na plusy, ale też na minusy. Reprezentanci gmin podkreślali, że samorządy są bardzo różne, ich cele i oczekiwania skrajnie odmienne. Pytali, czy gminę Teresin zainteresuje budowa wysypiska, skoro takie posiada; czy Iłów będzie przekonany do wspierania miasta i gminy Sochaczew w jej walce o gaz, jeśli do Iłowa sieć nie dotrze. Pytano, czy będzie trzeba opłacać składki i czy wszystkie gminy przystąpią do związku. Żadnych konkretnych deklaracji nie złożono. Ustalono jedynie, że inicjatorzy powołania związku odwiedzą wszystkie gminy, by wójtom przedstawić dokładne plany działania związku, wysłuchać ich opinii i poznać oczekiwania. Do pomysłu powołania związku bardzo przychylnie odniósł się wiceburmistrz Jerzy Żelichowski, który zadeklarował, że o przebiegu rozmów i propozycjach MIR poinformuje na najbliższej sesji radnych miasta. Jeśli wyrażą wolę przystąpienia do związku, miasto chętnie się w nim znajdzie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Związek przydałby się...
Ale co do tej koordynacji poczynań gminnych - a od czego jest powiat???