Reklama

Dlaczego zapomniano o Licealnej?

Ulica Licealna miała być zgłoszona jako następna po Warszawskiej do dofinansowania z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Po zmianie władzy miejskiej zmieniły się priorytety. Niezmienione pozostały te zadania na które poprzednicy pozyskali środki zewnętrzne. Wydawanie gotowych pieniędzy jest przyjemne, a jeszcze przyjemniej się to firmuje!

Pod koniec poprzedniej kadencji na spotkanie z kilkoma mieszkańcami z ul. Staszica w Urzędzie Miejskim w Sochaczewie przybył wicestarosta Osiecki. Irytował się pod publiczkę, że miasto nie bierze się za infrastrukturę pod asfaltem, której wymiana na nową (wodociąg, kanalizacja deszczowa) leży w gestii miasta i stanowi lwią część kosztów. Miało to rzekomo hamować powiatowe zamierzenia dotyczące remontu ulicy. Upłynęło dwa lata, burmistrz zapomniał co go irytowało, a powiat się rzekomo ociąga.
Powiat nie z własnej winy ma w porównaniu z miastem bardzo skromny budżet, większość środków zaangażował już w inne inwestycje, dlatego w tym przypadku widzi szansę na dofinansowanie z programu budowy dróg lokalnych, zwanego tradycyjnie "schetynówkami". Proporcje angażowanych środków przez miasto i powiat niektórym się nie podobają, ale póki co dzielą skórę na niedźwiedziu. Dofinansowanie na ul. Staszica może dostać tylko powiat. Jeśli dostanie!!!
Bo właśnie w tych dniach zmieniono zasady dofinansowania jeszcze w tym naborze wniosków. Samorządy, które będą chciały skorygować swoje wnioski dostaną na to 10 dni. Rząd zgodnie z oczekiwaniami samorządów przywraca dofinansowanie w wysokości 50%, ale nie zwiększa puli środków. A to oznacza, że konkurencja będzie większa i szanse na pieniądze dużo mniejsze.

Ja ciągle czekam na zgłoszenie przez miasto do programu drogowego ulicy Licealnej. Nie słychać też nic na temat kontynuacji starań miasta o odzyskanie odszkodowania od GDDKiA za zdewastowane byłe drogi krajowe (taką była ulica Licealna, Traugutta, Warszawska - na ostatnie dwie ulice pieniądze pozyskano za burmistrza Czubackiego). Jeszcze trochę czasu upłynie i miasto straci prawo do roszczeń. Tej sprawy nie przemilczę, za dużo starań w nią włożyłem.
A zaangażowania Związku Miast Polskich i prof. Ryszarda Kuleszy w ten temat zmarnować nie można.

Jerzy Żelichowski, radny powiatowy
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-10-06 09:31:25

    Więcej informacji o programie tzw."schetynówek"http://mazowieckie.pl/portal/pl/107/105/Narodowy_Program_Przebudowy_Drog_Lokalnych.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-10-05 23:15:15

      Do 28 września trwał nabór wniosków na tzw."schetynówki". Sądziłem, że miasto może zgłosiło inne ulice. Wojewoda Mazowiecki opublikował listę zgłoszonych wniosków. Nie mogłem uwier zyć - Sochaczew nie zgłosił żadnego wniosku o dotację na drogi. Panie burmistrzu nie udało się w tamtym roku, może udałoby się w tym. O pieniądze trzeba walczyć, tak jak robili to poprzednicy. Najlepszym dowodem są pozyskane ostatecznie pieniądze na wzgórze zamkowe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama