Nasz zamek częścią nowego Szlaku Książąt Mazowieckich

Przedstawiciele Stowarzyszenia „Nasz Zamek” zostali zaproszeni przez Mazowiecką Regionalną Organizację Turystyczną oraz Zarząd Główny PTTK na panel dyskusyjny dotyczący powstania Szlaku Książąt Mazowieckich. Spotkanie odbyło się 16 października 2008 r. w godz. 10.00-14.00 w Warszawie, w siedzibie Zarządu Głównego PTTK przy ul. Senatorskiej 11. Powstanie szlaku ma na celu stworzenie unikalnego produktu turystycznego promującego dziedzictwo kulturowe szeroko pojętego historycznego Mazowsza i ziem ościennych, od Bugu i Narwi na wschodzie po Bzurę i Rawkę na zachodzie, od Płocka na północy po okolice Radomia na południu. Szlak ma przybliżyć najciekawsze zabytki sprzed wieków, prawdziwe perły Mazowsza, dzieje Księstwa Mazowieckiego, a także kulturę i obyczaje średniowiecznego Mazowsza. Zamki warownie Historyczna tradycja, związana z lokacjami, fundacjami oraz obiektami zabytkowymi, wiąże wiele miast i miejscowości w Regionie z postaciami książąt mazowieckich. Zanim król Zygmunt III Waza przeniósł stolicę Polski z Krakowa do Warszawy, Mazowsze miało już swoich gospodarzy - swoją własną dynastię książęcą wywodzącą się z linii piastów Warszawa, Płock, Ciechanów, Czersk, Rawa, Sochaczew, Wyszogród, Łomża, Liw oraz wiele innych miast i osad zawdzięcza swe powstanie właśnie Piastom. Pomysłodawcami, projektantami i prelegentami opisującymi na spotkaniu założenia szlaku byli: archeolog Daniel Sukniewicz i Robert Sypek-historyk i autor wielu popularno-naukowych publikacji dotyczących zamków. Autorzy mięli nadzieję wypracować na spotkaniu spójny program i koncepcję powstania Szlaku Książąt Mazowieckich, jako unikalnego produktu spełniającego funkcje: - turystyczne w kontekście zintensyfikowania ruchu turystycznego -społeczne w kontekście aktywizowania działań społeczności lokalnych -edukacyjne w kontekście propagowania wiedzy o historii księstwa mazowieckiego. Pomysłodawcom z pewnością udało się wzbudzić zainteresowanie u odpowiednich osób, dzięki czemu na spotkanie przybyło wielu przedstawicieli samorządów, organizacji pozarządowych, instytucji kulturalnych i prywatnych właścicieli obiektów zabytkowych m.in. z Ciechanowa, Czerska, Liwia, Rawy Mazowieckiej, Ostrowi Mazowieckiej, Łowicza, Błonia, Warszawy czy Chlewisk; Sochaczew reprezentował piszący te słowa Łukasz Popowski (nie tylko jako przedstawiciel Stowarzyszenia „Nasz Zamek”, ale również Lokalnej Organizacji Turystycznej Mazowsze Chopina). Spotkanie zostało podzielone na dwie części. Pierwszą, ilustrowaną prezentacją multimedialną, rozpoczął Robert Sypek od zarysowania dziejów Mazowsza z uwypukleniem najważniejszych dat, postaci (w szczególności książąt) oraz ciekawych zdarzeń, anegdot i legend, które mogłyby z jednej strony zaciekawić i przyciągnąć turystę, z drugiej zaś go edukować. Następnie Daniel Sukniewicz zaproponował wstępną koncepcję całego szlaku opierającą się na wyodrębnieniu na terenie woj. Mazowieckiego czterech tras (każda związana z innym księciem, bądź grupą książąt): 1) Mazowsze północne (Płock, Ciechanów, Pułtusk, Mława, Wyszogród): śladami Konrada Mazowieckiego 2) Mazowsze wschodnie (Ostrołęka, Łomża, Wizna, Tykocin, Ostrów Mazowiecka, Wyszków, Liw, Mińsk Mazowiecki): śladami księżnej Anny 3) Mazowsze południowe (Czersk, Warka, Grójec, Radom, Iłża): śladami Janusza Starszego 4) Mazowsze zachodnie (Błonie, Sochaczew, Gostynin, Łowicz, Skierniewice, Rawa Mazowiecka, Mszczonów): śladami Siemowitów Taki podział wydaje się bardzo sensowny, a jedyne co można byłoby dodać to ewentualnie większą liczbę książąt do danego szlaku. W następnej kolejności Daniel Sukniewicz zaprezentował zebranym szereg konkretnych ustaleń pomagających w dokładnym zdefiniowaniu charakteru Szlaku Książąt Mazowieckich jako markowego produktu turystycznego. Przedstawił czym jest taki markowy produkt turystyczny i jakie działania należy podjąć aby osiągnął właściwy-wysoki poziom. Ważnym punktem, na którym się również skupił był potencjał turystyczny Mazowsza. Prezentując tą kwestię zastosował jej podział na: - zabytki (książęce i inne) - infrastrukturę turystyczną (noclegi, wyżywienie, dojazd, oznakowanie, informacja) - ofertę turystyczną (wystawy, imprezy historyczne) Prelegent pokazał wiele różnych statystyk i ciekawych spostrzeżeń dotyczących tego zagadnienia na Mazowszu. Ogólne wrażenie było takie, że nasza dzielnica pod względem turystycznym wypada na tle innych polskich ziem jednak dość blado. Wstyd przyznać ale w żadnym z muzeów nie ma nawet jednej stałej wystawy dotyczącej książąt mazowieckich, zaś na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku historia dziejów Mazowsza nie traktuje się w sposób uprzywilejowany i jak powiedział R. Sypek generalnie niewiele w 5-cio letnim toku nauki można się na ich temat dowiedzieć. Niestety dla mnie osobiście jeszcze smutniejszym faktem był brak Sochaczewa w prawie w każdej ze statystyk. Nie było sochaczewskich ruin zamku w dziesiątce najpopularniejszych zabytków związanych z książętami (wielokrotnie podkreślałem czemu tak jest; u nas na stronie pod zakładką „Dlaczego warto odbudowywać” również, więc wcale mnie to nie dziwi), nie było żadnych imprez kulturalnych z Sochaczewa, nie zostały zauważone miejscowe bary, puby i restauracje. Nawet hotelu Chopin nie uwzględniono w bazie noclegowej województwa. Sytuacja ta jednoznacznie utwierdziła mnie w przekonaniu, że jeśli chodzi o miejski potencjał turystyczny to, nawet na dość słabym pod tym względem, Mazowszu pozostajemy niezauważalni. Ciekawym podsumowaniem tej części prezentacji była ważna konstatacja, że nowy szlak będzie obejmował około 50-60 miejscowości, z których zaledwie 10-15 posiada zabytki przyciągające obecnie turystów. Pozostałe zabytki mają niewykorzystany potencjał (np.niedostępne kościoły), bądź potrzebują pomysłu na ożywienie (w tej kategorii mieści się choćby odbudowa zamku sochaczewskiego). Te liczby pokazują jak wiele jest jeszcze na Mazowszu do zrobienia. Druga część spotkania dzieliła się na dyskusję między zebranymi o koncepcji i funkcjonowaniu szlaku oraz na warsztaty, podczas których zajmowano się opracowywaniem pomysłów aktywizacji turystycznej miejsc na szlaku, a także prezentacją opracowywanych pomysłów. Odbywało się to w grupach, na jakie zostaliśmy podzieleni przez organizatorów. Jako że kluczem do podziału były wspomniane 4 projektowane trasy, więc znalazłem się w grupie zachodniego Mazowsza, z przedstawicielami Rawy Mazowieckiej, Błonia i Łowicza. W tej części zaprezentowałem zebranym: aktualny potencjał turystyczny Sochaczewa, działalność Stowarzyszenia „Nasz Zamek” oraz kwestię odbudowy miejscowej warowni, sochaczewskie grupy rekonstrukcji historycznej: Księstwo Draconii Czarnej i 18 Pułk Piechoty, bliższe oraz dalsze plany miasta dotyczące zagospodarowania terenów nad Bzurą, a także działalność Lokalnej Organizacji Turystycznej „Mazowsze Chopina” (podkreślałem fakt, że oba szlaki w wielu punktach wzajemnie się przenikają, dzięki czemu rodzą się różne możliwości tematycznego ich powiązania i wzajemnej promocji). Wielu przybyłych uskarżało się na liczne trudności, jakie mają w prowadzeniu działalności kulturalnej, turystycznej i w zakresie konserwacji zabytków. Jest to o tyle ważne, że tak częste w polskich muzeach i samorządach niedofiansowanie może bardzo wydatnie ograniczyć rozwój szlaku i jego różnorodność. Końcowym akcentem konwersacji były dwa ważkie ustalenia, które w trudnej, początkowej fazie pozwolą Szlakowi Książąt Mazowieckich się zmaterializować: - jest prawdopodobne, że organizatorzy pozyskają w przyszłym roku pieniądze na jednolite oznakowanie szlaku w terenie (zarówno przy drogach jak i przy obiekcie) -w niedługim czasie ukaże się prezentujący i promujący szlak folder Dzięki temu szlak ma szanse faktycznie ruszyć już w przyszłym roku. Tą dość optymistyczną konstatacją panel dyskusyjny się zakończył. Spotkania takie jak te potwierdzają, że niestety mamy dzisiaj w Sochaczewie poważne zapóźnienia w kontekście organizacji ruchu turystycznego, infrastruktury oraz poziomu zadbania o miejscowe zabytki. Dlategoteż na razie nie ma szans, aby nasze miasto odgrywało na Szlaku Książąt Mazowieckich pierwszoplanową rolę (dużo większe predyspozycje ma jednak choćby Ciechanów, Łowicz, Czersk, Liw, Płock, Rawa czy Warszawa). Jeżeli jednak władze miasta poszłyby proponowanym, już od dawna, przez nas torem to niewątpliwie będziemy wtedy mięli możność do szeregu wymienionych miast dołączyć i w kontekście turystycznym, ale i kulturalnym zacząć wreszcie na Mazowszu się liczyć. Jeśli idzie o zamek to na początek należałoby zabezpieczyć wzgórze, poddać konserwacji mury zamkowe, dokończyć wykopaliska archeologiczne, odtworzyć drewniany most (aby było wygodne dojście do warowni), postawić tablicę z opisem dziejów obiektu i permanentnie dbać o czystość na terenie wzgórza. Jeżeli uda się załatwić te sprawy, to następnie będzie można przystąpić do bardziej kompleksowych rozwiązań w postaci odbudowy zamku. My Mazowszanie pamiętać powinniśmy o naszym historycznym rodowodzie i regionalnej tożsamości. Tego z pewnością dzisiaj brakuje, przez co z zazdrością możemy w tym względzie przyglądać się choćby Wielkopolsce, Małopolsce, czy Śląskowi. Przywracanie tej wspólnej mazowieckiej świadomości, dumy z tego kim byli nasi przodkowie, a co za tym idzie kim my jako, świadomi bądź nieświadomi, spadkobiercy ich spuścizny jesteśmy, stanowi główny edukacyjny cel jaki postawili przed sobą pomysłodawcy Szlaku Książąt Mazowieckich. Nam-członkom Stowarzyszenia ”Nasz Zamek”- nie pozostaje nic innego jak sekundować im w szerzeniu tej szlachetnej idei licząc, że dzięki turystyce opartej o obiekty, postacie i wydarzenia związane z panowaniem Książąt Mazowieckich, powoli acz sukcesywnie mazowiecka tożsamość wśród mieszkańców Regionu zacznie się kształtować.

 

0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (0)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy