Projekt zabezpieczenia wzgórza zamkowego gotowy

/ 8 komentarzy / 3 zdjęć

Od 30 marca bieżącego roku gotowy jest projekt zabezpieczenia i umocnienia wzgórza zamkowego oraz murów zamkowych w Sochaczewie. Został on przygotowany na zlecenie Urzędu Miasta przez firmę Ove Arup & Partners International Limited, Oddział w Polsce przy opiniotwórczej współpracy kadry Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej (uczestniczył m.in. dr J. Głuszek), płockiej Delegatury Urzędu Konserwatorskiego, Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą oraz Stowarzyszenia na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek”. Za dokumentację miasto zapłaciło firmie 230.580 zł. Obejmujące wiele dziedzin prace, a także konsultacje projektowe zapoczątkowane zostały już w drugiej połowie zeszłego roku i przyniosły zadowalające efekty.

Projekt został oparty o kilka wizji lokalnych odbytych na obiekcie od października 2008 do lutego 2009 r., a także liczne inwentaryzacje oraz ekspertyzy. Wśród nich znaleźć można następujące pozycje:

- Ekspertyza stanu technicznego pozostałości ścian Zamku w Sochaczewie. Etap I-grudzień 2005. Autorzy K. Kamiński, W. Świerad

- Ekspertyza stanu technicznego pozostałości ścian Zamku w Sochaczewie z oceną stateczności zboczy wzgórza zamkowego. Etap II-czerwiec 2006. Autorzy K. Kamiński, W. Świerad

- Inwentaryzacja budowlana obiektu (rzuty, przekroje, elewacje) stanowiąca część rysunkową jednostadiowego projektu konserwatorskiego wykonanego w 1968 r. przez Zespół do Badań nad Polskim Średniowieczem Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej w Warszawie ul. Widok 10 oraz Katedrę Architektury Polskiej Politechniki Warszawskiej w Warszawie, ul. Koszykowa 55

- Inwentaryzacja zieleni opracowana w styczniu 2009 przez inż. A. Snopka

- Dokumentacja geotechniczna dla potrzeb projektu zabezpieczenia wzgórza zamkowego w Sochaczewie. GEOTEKO, grudzień 2008

- A. Andrzejewski, L. Kajzer, T. Olszacki, Sprawozdanie z archeologiczno-architektonicznych badań zamku w Sochaczewie przeprowadzonych w roku 2007, Łódź 2007, (maszynopis w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą).

- A. Andrzejewski, L. Kajzer, T. Olszacki , Sprawozdanie z badań zamku w Sochaczewie przeprowadzonych w 2006 roku, Łódź 2006, s. 8 (maszynopis w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą)

Wśród wymienionych pozycji szczególnie przydatne autorom projektu okazały się sprawozdania z ostatnich dwóch sezonów badań archeologicznych (dostarczone przez naszą organizację), ekspertyzy K. Kamińskiego oraz W. Świerada określające aktualny stan techniczny murów oraz prezentujące dzisiejszy obraz szczegółów statyki wzgórza zamkowego, a nade wszystko Inwentaryzacja budowlana obiektu, czyli de facto niezrealizowany, projekt zabezpieczenia ruin zamku wykonany w 1968 r., w ramach Zespołu do Badań nad Polskim Średniowieczem przez jego pierwszą badaczkę M. Brykowską. Swoistą nowością były przeprowadzone na zlecenie projektanta, dostarczające niezbędne do dokumentacji dane badania geotechniczne wzgórza zamkowego. Ich zakres obejmował wykonanie 11 otworów badawczych w zakresie głębokości od 4,0 do 14,5 m, sondowania statyczne w profilach o głębokości od 4,0 do 18 m oraz szczegółowe badania laboratoryjne.

Przejdźmy zatem do właściwego opisu niuansów projektowych.

1. Wzgórze zamkowe

W toku zeszłorocznych konsultacji zostało uzgodnione, że najbardziej zagrożone osuwiskami są zachodni i północny stok wzgórza zamkowego. Te zbocza zatem powinny zostać zabezpieczone przy pomocy pionowych ścian oporowych. Po dokonaniu obliczeń okazało się, jednak, że to rozwiązanie będzie można ograniczyć jedynie do północnej skarpy (nie wznosić ściany oporowej od strony zachodniej). Skarpy południowa i wschodnia mają być jedynie oczyszczone i obsadzone właściwą roślinnością, która systemem korzeniowym wzmacniać będzie ich wierzchnią warstwę.

-Północna skarpa

Sama istota wzmocnienia tej części wzgórza będzie sprowadzała się do wzniesienia u jego podstawy od północnej strony zafundamentowanej pionowej, kilkumetrowej ściany oporowej, na której usypana zostanie nowa powierzchnia skarpy. Zrezygnowano z wykonywania masywnej, żelbetowej ściany oporowej na rzecz gwoździowania z oblicowaniem w postaci pojedynczej kolumny kaszyc. Kaszyce to konstrukcja w postaci drewnianych skrzyń wypełnionych kamieniami. Projektowane rozwiązanie będzie liczyło 80 m długości; planowana szerokość kaszycy ma wynieść 1.65 m. Ze względu na niestabilność gruntu rodzimego u podstawy tej części wzgórza, pojawiła się konieczność przed wzniesieniem ściany oporowej zastosowania gwoździ gruntowych pełniących funkcje zabezpieczające skarpę zarówno na etapie prac budowlanych, a także już po wybudowaniu konstrukcji. Powyżej korony ściany oporowej do poziomu znajdującego się 2 m poniżej powierzchni wzgórza zaprojektowano nasyp (nową powierzchnię skarpy) zbrojony geosyntetykami. Końcowe 2 m nasypu, sięgające powierzchni wzgórza pozostaną nie zbrojone i posiadać będą łagodne nachylenie. Rozwiązanie takie ma w przyszłości umożliwić swobodne prowadzenie prac archeologicznych i budowlanych na powierzchni wzgórza. Również w tym celu planowane jest zachowanie wokół dziedzińca pasa obwodowego o szerokości 0,5 metra, pozbawionego utwardzenia. Nowe nasypy zbrojone geosyntetykami zostały zaprojektowane na skarpie północnej, zachodniej oraz narożniku południowo-zachodnim po to, aby odsunąć ruiny zamku w tych miejscach od krawędzi wzgórza, dociążyć istniejące skarpy, a przez to zwiększyć ich stateczność oraz zmieścić od sugerowanych stron pochylnię (ścieżkę) dla pieszych. Zaprojektowano zbrojenie nasypu w postaci geotkanin poliestrowych w rozstawie co 0,6 m.


-Zachodnia skarpa

Jak już powyżej zasygnalizowałem na tejże skarpie zrezygnowano z zastosowania ściany oporowej z kaszyc (z wizualnego punktu widzenia ograniczenie ilości stosowanych elementów pionowych w przyszłym obrazie skarp zamkowych należy ocenić korzystnie) na rzecz dobudowania na całej jej wysokości nasypu zbrojonego geosyntetykami. Z racji występowania słabych gruntów w podstawie skarpy zaprojektowano posadowienie nasypu zbrojonego na palach żelbetowych. Nasyp posiadał będzie zmienne kąty nachylenia. Podobnie jak w przypadku skarpy północnej końcowe 2 m (licząc od powierzchni wzgórza) pozostaną nie zbrojone, aby umożliwić przyszłą ingerencję archeologiczna i budowlaną. Również w tym celu planowane jest zachowanie wokół dziedzińca pasa obwodowego o szerokości 0,5 metra, pozbawionego utwardzenia. Zaprojektowano zbrojenie nasypu w postaci tkanin poliestrowych w rozstawie co 1 i 1,2 m. Najbardziej aktualnie zagrożony osunięciem narożnik południowo-zachodni ma zostać obudowany nasypem z gruntu zbrojonego. Ze względu na ograniczenia przestrzenne wynikające z obecności suchej fosy, zrezygnowano z dwumetrowej części nie zbrojonej znajdującej się przy powierzchni wzgórza.

-Dojście na wzgórze

Przyjęto, że najlepszym punktem, od którego rozprowadzony będzie ruch na wzgórze zamkowe będzie niewielkie wypłaszczenie znajdujące się u jego podstawy, po wschodniej stronie (na tyłach amfiteatru-przy dzisiejszych schodach na wzgórze). Placyk ten zostanie wybrukowany. Ma on mieć połączenie z parkiem i ulicą Traugutta poprzez żwirową alejkę położoną na usypanej przez suchą fosę grobli. Grobla posiadać będzie ułatwiający przepływ deszczówki przepust kanalizacyjny. Na samo wzgórze zaprojektowane zostało dojście dwojakiego rodzaju. Każdy z tych ciągów pieszych swój początek bierze z opisywanego powyżej placyku. Pierwszym z rozwiązań będą nowe schody posadowione w miejscu obecnie istniejących. Podzielone zostały na 3 biegi. Pierwszy z biegów doprowadza ruch od strony amfiteatru (od północy) na poziom wspominanego brukowanego placyku, z którego początek bierze drugi bieg prowadzący do brukowanego spocznika znajdującego się na koronie wyższego wału obronnego. Trzeci bieg zmierza już bezpośrednio na powierzchnię wzgórza. Projektowane schody mają konstrukcje stalową, ocynkowaną ogniowo. Stopnie pokryte są blachą ryflowaną, z krawędziami zaopatrzonymi w elementy przeciwpoślizgowe. Stalowa barierka schodów zaopatrzona jest w drewniane pochwyty zabezpieczone chemicznie przed korozją biologiczną oraz działaniem ognia. Drugim z rozwiązań ujętym w projekcie, umożliwiającym łagodniejsze podejście na powierzchnię wzgórza są pochylnie dla pieszych, przybierające kształt serpentynowej ścieżki wijącej się po skarpie północnej i zachodniej. Pochylnia swój bieg rozpoczyna przy rzeczonym brukowanym placyku-przy północno-wschodnim narożniku wzgórza, następnie przebiega wzwyż z 8 % kątem nachylenia po skarpie północnej, zakręca na skarpę zachodnią gdzie po dojściu do południowo-zachodniego narożnika załamuje się i zawraca ponownie po skarpie zachodniej i północnej by w północno-wschodnim narożniku wzgórza osiągnąć poziom dziedzińca zamkowego. Tak zaprojektowany ciąg pieszy wyniesie 210 m długości i 1,35 m szerokości. Pochylnia o nawierzchni żwirowej ograniczona zostanie krawężnikiem granitowym ciosanym, stalową barierą od strony skarpy oraz brukiem płatowanym od strony wyższej. Woda opadowa z opisywanej pochylni zostanie odprowadzona grawitacyjnie do nowo zaprojektowanych koryt ściekowych i kanalizacji deszczowej.

2. Mury zamku oraz utwardzenie dziedzińca

Dziedziniec zamkowy zgodnie z rekomendacją pracowników Katedry Archeologii Historycznej Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego (którą nasza organizacja dostarczyła projektantom) pokryty ma być brukiem kamiennym (typowe na mazowieckich zamkach utwardzenie dziedzińca). Jedynym od tego wyjątkiem będzie wnętrze skrzydła zachodniego, które wyposażone zostało w nawierzchnię żwirową. Wody opadowe z terenu dziedzińca odprowadzane będą grawitacyjnie, powierzchniowymi odkrytymi rynsztokami z kamienia, które zakończone będą żeliwnymi wpustami, odprowadzającymi wodę do kanalizacji deszczowej. Koryto ściekowe poprowadzone ma być po zewnętrznych krawędziach plateau zamkowego, a także przy licu zachodniego skrzydła, od strony dziedzińca. Na szczycie wzgórza wzdłuż południowej i wschodniej krawędzi skarpy oraz przy reliktach wieży północnej zaprojektowano drewniane balustrady, zabezpieczone przed ogniem i korozja biologiczną. Zrezygnowanie z barier od strony zachodniej, północno-zachodniej oraz południowo-zachodniej należy uznać, za rozwiązanie pozytywne, mające na celu właściwą ekspozycję najlepiej zachowanych fragmentów zamku (skrzydła zachodniego). Podobnie korzystnie ocenić należy zastosowanie drewna jako materiału budowlanego balustrad, które to znacznie lepiej niż np. metal pasuje do klimatu ceglanych murów warowni.

Osobny fragment należy poświęcić kwestii wieży północnej. Należy przypomnieć, że przedstawiciele firmy Arup nie mieli kompletnie informacji o istnieniu jej podziemnych reliktów (jest słabo przebadana). Poprzez to projektowana pochylnia na północnej skarpie wchodziła w kolizję z murami. Było to o tyle niebezpieczne, że jeżeliby doszło do próby wykonania wspomnianej ścieżki według proponowanych na spotkaniu w listopadzie 2008 r. zapisów projektowych, mielibyśmy do czynienia z koniecznością zatrzymania prac, a następnie dokonania poważnych zmian w projekcie (tak, aby ścieżka ominęła relikty wieży), których kosztami obciążone zostałoby miasto. Po tym jak na powyższym spotkaniu poinformowaliśmy o istnieniu w tym miejscu reliktów murowanych, udało w projekcie odsunąć ścieżkę od pozostałości wieży. Z racji konieczności przebadania reliktu wieży północnej (najprawdopodobniej najstarsza część zamku) zakres rewitalizacji zawartej w projekcie pominął obszar, na którym występują jej pozostałości. W konsekwencji, w miejscu tym powstanie lokalne zagłębienie, otoczone od dziedzińca łukowato przebiegającą balustradą. Dzięki takim rozwiązaniom będzie możliwe swobodne wykonanie niezbędnych tu wykopalisk archeologicznych zarówno jeszcze w trakcie prac związanych z zabezpieczaniem wzgórza, jak i po ich zakończeniu. Stworzy to również możliwość do właściwego wyeksponowania (uczytelnienia) fundamentów wieży północnej w przyszłości (być może w proponowanym przez nas kształcie i funkcji tarasu widokowego).

Teraz wypada przejść do opisu zabezpieczenia samego reliktu murowanego zamku XVII-sto wiecznego. Przede wszystkim fakt oparcia zabezpieczenia jego murów o bardzo wartościowy, choć niezrealizowany, projekt konserwacji ruin warowni wykonany w 1968 r., w ramach Zespołu do Badań nad Polskim Średniowieczem przez jego pierwszą badaczkę M. Brykowską należy uznać za niezwykle korzystne rozwiązanie. Główną ideą zabezpieczenia ruin zamku będzie zastosowanie rozwiązań zachowawczych funkcjonujących w Polsce pod pojęciem trwałej ruiny. Wstępna analiza stanu zachowania murów warowni oraz powstałych uszkodzeń w postaci różnego rodzaju zarysowań, uszkodzeń zaprawy i cegieł, a także stwierdzony dobry stan techniczny fundamentów pozwolił projektantom zaproponować do ich naprawy metody zachowawcze bez konieczności ingerencji w strefę fundamentowania.

Prace zabezpieczające zostały podzielone na 3 etapy:

-Etap I

Przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac związanych z zabezpieczeniem skarp i wzgórza zamkowego powinno się wykonać doraźne podparcie nadproży łukowych nad istniejącymi otworami w ścianach zamku-w ścianie zachodniej i północnej oraz doraźne skotwienia narożnych fragmentów ścian-od strony północno-zachodniej i południowo-zachodniej, jak również wykonanie wzmocnienia stref przyporowych niektórych nadproży łukowych. Niniejsze prace są niezbędne, aby uchronić mury budowli przed ewentualnym ich dodatkowym uszkodzeniem, do którego mogłoby dojść podczas zabezpieczania wzgórza zamkowego.

-Etap II

Właściwe prace konserwatorskie. Planowane jest wykonanie następujących prac:

-Usunięcie wszystkich zapraw cementowych i cementowo wapiennych: warstwy pokrywające mur, uzupełnienia cegieł, warstwy spoinujące-o ile takie zostaną stwierdzone. Prace powinny być wykonane niezwykle ostrożnie i starannie, aby nie uszkodzić oryginalnej substancji. Trzeba również usunąć silnie zdezintegrowane cegły (zniszczone na głębokość powyżej 50 mm licząc od lica cegły lub przynajmniej w 50 % swojej objętości).

-Wstępne wzmocnienie silnie zniszczonych cegieł i zapraw łączących cegły i inne elementy muru. Zabieg polega na nasyceniu elementów ceramicznych właściwymi chemicznymi preparatami.

-Oczyszczenie powierzchni ścian ze szkodliwych nalotów (biologicznych oraz chemicznych, w tym grafitti)-dopuszcza się jedynie stosowanie metody mechanicznej, z użyciem miękkiego ścierniwa podawanego pod niskim ciśnieniem. Następnie należy dokonać odsolenia silnie zasolonych fragmentów muru.

-Wzmocnienie cegieł i zapraw w murze preparatami o właściwościach hydrofilnych oraz uzupełnienie istotnych ubytków w murach z użyciem cegieł, które zostały zebrane oraz oczyszczone i zabezpieczone, a pochodzą z murów tego obiektu. Murować na zaprawie o spoiwie wapiennym (najlepiej zaprawie wapiennej z mielonym trasem wulkanicznym). W ramach wytycznych konserwatorskich od wykopalisk z 2006 r. zajmujemy się odzyskiwaniem i gromadzeniem luźno zalegających wykopy archeologiczne oraz teren zamku cegieł, dzięki czemu właściwe wykonanie tego zalecenia będzie możliwe.
zbroje kolczugi tarcze
-Wykonanie na koronie murów warstwy zaprawy (o grubości od 2 do 5 cm z lekkimi spadkami w kierunku poprzecznym muru) z silnej zaprawy wapiennej lub z dodatkiem mielonego trasu wulkanicznego i zabezpieczonej od góry środkiem hydrofobowym (chroniącym przed infiltracją wody do wnętrza murów).

-Scalenie kolorystyczne zapraw wykonane za pomocą farby wapiennej

Z uwagi na znaczne ubytki w koronie muru ponad dwoma nadprożami zachodzi obawa o ich stabilizację. Dlatego projektanci zalecają wykonanie docelowego (nie demontowanego) wzmocnienia stref przyporowych tych nadproży w postaci ukośnych prętów wzmacniających-po dwa w każdej strefie podporowej.


-Etap III

Po wykonaniu wszelkich prac konserwatorsko-zabezpieczających na murach zamkowych oraz zakończeniu działań związanych ze stabilizacją skarp wzgórza, a także po ułożeniu docelowej nawierzchni dziedzińca należy na istniejących murach założyć układ reperów do okresowych pomiarów geodezyjnych pionowych przemieszczeń poszczególnych ścian.

3. Roślinność

Według zaleceń konserwatorskich jakakolwiek zieleń nie powinna być brana pod uwagę przy obliczeniach stateczności skarp. Ewentualne wzmocnienia zboczy poprzez system korzeniowy powinno się traktować jedynie jako dodatkową korzyść, zaś głównym celem stosowania zieleni ma być efekt estetyczny.

Zaprojektowane nasadzenia mają na celu:

-zabezpieczenie przeciwerozyjne skarp oraz zwiększenie ich lokalnej stateczności

-ograniczenie dostępu do skarp dla osób niepowołanych

-poprawienie estetyki projektowanych nasypów

Zaprojektowano wykonanie nasadzeń w siedmiu grupach gatunkowych.

-Wysokie żywopłoty z grabu

-Obsadzenie ściany kaszycowej bluszczem pospolitym (aby ta obca konstrukcja lepiej wtopiła się w strukturę wzgórza).

-Średniej wysokości żywopłoty formowane z ligustru. Mają za zadanie maskować balustrady osłaniające serpentynową pochylnię (ścieżkę) dla pieszych.

-Okrywowe powierzchnie z róży gęstokolczastej. Nasadzenia mają przede wszystkim wzmocnić nawierzchnię skarpy.

-Okrywowe kępy ze śnieguliczki Chenaulta. Zadaniem jej jest wzmocnienie skarpy w wierzchniej warstwie

-Nasadzenia szpalerowe z cisa pospolitego. Mają one na celu podkreślenie ciągów pieszych (schody)

-Wysokie żywopłoty z cisa pośredniego. Ta forma ma za zadanie podkreślić spoczniki w ciągu komunikacyjnym

Ostatecznie w konsekwencji zaleceń konserwatorskich projektanci zrezygnowali z planowanej na koronie wyższego wału ścieżki, mającej się łączyć z pochylnią dla pieszych na zachodnim zboczu wzgórza, za pomocą kładki przerzuconej nad suchą fosą od południowego-zachodu. Pozostawiono jednak możliwość realizacji tego przedsięwzięcia w przyszłości. Wały i fosy mają być jedynie oczyszczone i uporządkowane w ramach obecnego zadania.


4. Wady

Mimo iż projekt jest dziełem w generaliach bardzo wartościowym, to jednak dostrzegamy z własnego (i nie tylko) punktu widzenia kilka uchybień, które po poprawkach podnosiłyby jego wartość. Pierwszym z nich jest (za opinią naukowców z Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej) połączenie brukowanego placyku pod zamkiem (tego przy schodach na wzgórze-na tyłach amfiteatru) z parkiem i ulicą Traugutta przy pomocy ziemnej grobli, przedzielającej w poprzek historyczną fosę. Wypada się nam jedynie zgodzić z opinią w/w grupy naukowców, sugerującą, że dużo fortunniejszym rozwiązaniem byłoby nie ingerowanie w fosę poprzez obcą tu ziemną konstrukcję (groblę), ponieważ może to nieco zafałszować obraz ciekawych i przede wszystkim autentycznych obronnych konstrukcji ziemnych samego wzgórza oraz okolic (2 wały i 3 fosy). Zamiast tego lepsze byłoby przerzucenie w tym miejscu drewnianego mostku, który choć dawniej jako dojazd do zamku znajdował się nieco w innym miejscu, (mimo że również od wschodniej strony zamku), to jednak z historycznego punktu widzenia byłby zdecydowanie bardziej od ziemnej grobli uprawnionym rozwiązaniem, a poza tym lepiej komponującym się z zabytkową architekturą ruin. Jako drugie uchybienie postrzegamy zastosowanie w wielu miejscach wzgórza metalowych barier. Rozumiejąc czysto użytkowe wymogi związane z optymalnym bezpieczeństwem jakie zapewniają oraz ich dużą trwałością, za lepsze z estetycznego punktu widzenia uważamy jednak balustrady drewniane, tworzące właściwe tło dla architektury ruin zamku, co potwierdzają liczne przykłady tego typu rozwiązań z terenu kraju. Z podobnych przyczyn za lepsze od projektowanych metalowych uważamy schody gruntowe, oszalowane drewnem. Mimo, że byłoby to z pewnością mniej trwałe i bardziej podatne na zniszczenia rozwiązanie, to naszym zdaniem lepiej wtapiałyby się w otoczenie, nie stanowiąc tak wyróżniającej się konstrukcji jak proponowane. Odnośnie samych murów za błędne uważamy nie wyeksponowanie w postaci uczytelnienia fundamentów pozostałości nowożytnej wieży kaplicznej (wschodniej). Rozwiązania projektowe bez żadnych przesłanek pozostawiają ten problem nierozwiązany, mimo iż do dziś zachowała się jedna ściana wieży, która uzupełniona o wymurowany z gruntu fundament, stałaby się zrozumiała dla każdego obserwatora. Nie uwzględniono w projekcie również postulowanego przez ostatnią ekipę badającą zamek (A. Andrzejewski, L. Kajzer, T. Olszacki) uczytelnienia reszty fundamentów zamkowych, które w wielu miejscach przykryte mają być wg projektu brukiem. Poprzez to trudniej będzie niezorientowanemu obserwatorowi odszyfrować pierwotny zarys murów obiektu oraz elementy jego architektury. Prawdopodobnie jednak kwestię tą odłożono na później-do czasu prowadzenia prac inwestycyjnych, kiedy to po wykonaniu niezbędnych prac wykopaliskowych, uczytelnienie murów zostanie najpewniej wykonane. Jako ostatnie uchybienie potraktować można brak rekonstrukcji jednego z nadproży w zachodniej elewacji zamku (tego znajdującego się najbliżej południowo-zachodniego narożnika zamku). Jego obecność (uległo zniszczeniu w drugiej połowie lat 60-tych XX w.) czyniła bryłę zamku od najlepiej zachowanej strony bardziej czytelną, więc nawet przy zachowawczym podejściu, jakie zastosowano w projekcie o ten jeden zrekonstruowany fragment można się było pokusić.


5. Kwestia odbudowy, a projekt

Wypada również wyszczególnić jak rysuje się w powstałym projekcie kwestia ewentualnej, przyszłej odbudowy zamku. Po pierwsze należy z całą mocą podkreślić, że powstanie niniejszego projektu jest z pewnością najważniejszym w tym roku, a może i od początku naszej działalności dla zamku wydarzeniem. Jest to tak istotne, ponieważ umożliwi szybkie podjęcie działań ratunkowych dla mogącego obsunąć się w każdej chwili wzgórza oraz bardzo nadwątlonych murów. Aby w ogóle zatem móc myśleć o odbudowie obiektu należało w pierwszej kolejności podjąć się zabezpieczenia zagrożonego zabytku. Planowaną, ratunkową interwencję można zatem traktować jako pierwszy-niezbędny krok w procesie zakładanego podniesienia zamku z ruiny, o co oczywiście zabiegać będziemy w dalszej perspektywie. W samych zapisach projektowych ewentualna odbudowa jest zresztą uwzględniona. Udało się to uzyskać w toku zeszłorocznych konsultacji z władzami miasta firmą Arup i Konserwatorem. Zabezpieczenia skarp zostały zaprojektowanie ze znaczną nadwyżką wytrzymałości-tak, aby były w stanie unieść ciężar przyszłej kubatury (odbudowy). Poza tym jak już wspominałem pozostawiono 2 metry od powierzchni wzgórza bez żadnych zabezpieczeń i o łagodnym nachyleniu skarp specjalnie po to, aby umożliwić budowlaną oraz archeologiczną interwencję.

6. Pozyskanie środków-szanse na realizacje projektu

W roku bieżącym pracownicy Wydziału Rozwoju Miasta w imieniu władz Sochaczewa zawarli z naszym Stowarzyszeniem formalne partnerstwo, w celu pozyskania z Regionalnego Programu Operacyjnego środków na realizację opisywanego projektu (zadanie, które przejęliśmy we wniosku sprowadza się ogólnie rzecz ujmując do późniejszej animacji zabezpieczonej ruiny). Jeżeli zatem wszystko pójdzie zgodnie z planem to prace budowlane można byłoby zacząć już w przyszłym roku. Niestety do RPO zgłaszana jest bardzo duża ilość wniosków, więc pozyskanie środków nie będzie sprawą łatwą. Niemniej mamy nadzieję, że sochaczewska aplikacja jednak przebrnie pozytywnie weryfikację, tym bardziej, że jest to dobry czas na taką inwestycję, ponieważ specjalistyczna robocizna potaniała.

7. Podsumowanie

Projekt jest swoistym podsumowaniem naszej 3 letniej lobbystycznej działalności w dziedzinie zamku sochaczewskiego-traktujemy go jako ewidentny sukces, którego czujemy się współtwórcami. Cieszymy się, że zainspirowanie do działania różnych podmiotów, przyniosło szansę na ratunek dla rozpadającego się zabytku, a potem być może nawet na coś znacznie więcej...


Łukasz Popowski


PS

Na prośbę pracowników Wydziału Rozwoju Miasta do czasu oficjalnej prezentacji nie możemy niestety publikować planów projektowych. Artykuł zostanie opatrzony i zobrazowany planami w przyszłości.

 

0
Oceń
(0 głosów)

 

Opinie i komentarze użytkowników (8)

karol997karol997
0
Po zapoznaniu się z planami, badaniami, śmiem twierdzić że same te czynności-mimo niezbędności-zajmują dość długiego okresu czasu jak i pochłaniają wile środków finansowych. Sceptycy zapytają co będzie w chwili gdy nie uzyska się środków na wykonanie tych prac? Czy prace będą kontynuowane i czy miasto stać na takie iwestycje?
Mam nadzieję że włozony wysiłek i koszty z tam związane nie pójdą na marne, tak jak w przypadku fontanny w stawku przy szkole muzycznej, który jest zanieczyszczany w wyniku czego, fontanna po zaledwie kilku miesiącach musi być remontowana.
Pozdrawiam Karol (2009-09-07 11:33)
stassstass
0
Karolu, chyba nie wierzysz w te banialuki. Sam projekt to koszt ogromny, o odbudowie nie wspominając. Doradcy burmistrza zrozumieli, że lotnisko diabli wzięli, więc teraz rozpoczynają kampanię nowej mrzonki. Jeszcze głupszej. Boże, czy Sochaczew nie zasługuje na jakiegoś normalnego włodarza? Cóż, historia zna przykłady miast rządzonych przez wariatów. Nigdy to się dobrze nie kończyło. Oczywiście dla mieszkańców. (2009-09-07 23:14)
stassstass
0
Widocznie muszą znaleźć nowe ścieżki trwonienia pieniędzy, więc się wezmą za zamek. A my, mieszkańcy, za to płacić będziemy! (2009-09-07 23:16)
stassstass
0
Prawie ćwierć miliona złotych odpalonych w kosmos. A jak niemiecka firma wybuduje jaz i spiętrzy wodę, to wzgórze się osunie i szlag trafi cały ten poroniony pomysł. Kto, pytam pana burmistrza, odpowie za utopienie publicznych pieniędzy w wodzie? (2009-09-07 23:19)
popopopo
0
Odbudowa odbudową-rzecz przyszłościowa, mocno niepewna i pewnie kontrowersyjna, więc rozumiem, że wielu może się z nią nie zgadzać, ale tekst mówi przecież o projekcie, który ma za zadanie jedynie ratować ten zabytek, któremu w każdej chwili grozi zawalenie. Co Panów zdaniem powinno się z tą ruiną zrobić? Niech się samoistnie rozleci?(co aktualnie ma miejsce). Przecież fatalny stan tego obiektu świadczy o nas mieszkańcach i chluby raczej nam nie przynosi. Jak wykazały ekspertyzy jedynym sposobem na ratunek dla ruin zamku jest realizacja opisywanego projektu-czy to rzeczywiście będą źle wydane publiczne pieniądze? (zasilone przecież przez środki zewnętrzne w 85 %). Mi oraz wielu innym sochaczewianom wydaje się, że jednak cel chyba jest słuszny, a i metody realizacji nienajgorsze. (2009-09-08 02:46)
ccieccie
0
Generalnie najlatwiej jest krytykowac ... a moze warto zaproponowac jakies rozwiazanie dla tej budowli ? W Polsce z powodzeniem prowadzi sie podobne odbudowy wiec dlaczego w Sochaczewie ma sie nie udac ... ?! Przykladem dla nas moze byc zamek w Bobolicach www.zamekbobolice.pl/ (2009-09-09 00:27)
popopopo
0
Dziękuję za dobry przykład. Jako organizacja o podobne rozwiązanie zabiegamy w Sochaczewie. (2009-09-09 09:59)
HalinkaHalinka
0
Jak zaczęłam czytać ten artykuł od razu pomyślałam ile wzięła ta firma zewnętrzna na przygotowanie projektu o dotację. Przepraszam bardzo, ale mnie ta kwota przeraża!
Tyle remontów w mieście odkłada się na później. Obyśmy nie zostali w zdewastowanym mieście z pięknym zamkiem.

Bobolice fajny przykład. Jak się doczytałam jest to własność prywatna. Wydaje mi się, że to dobra droga sprzedać ruiny.

(2010-01-29 11:13)

skomentuj ten artykuł

e-Sochaczew.pl poleca filmy