Franek, nie odpisywałem z jednej prostej przyczyny, tu nie ma o czym pisać, bo o czym rozmawiać z kimś kto nie widzi sensu rozmowy? A Twój post do mnie tak właśnie można odczytać. Może tylko ja tak widzę, kto wie....
Zenonie II - Ach, ten twój styl... wydaje mi się być dobrze znany ;) Cóż niektórym łatwo rzucać inwektywy, ale słowo "przepraszam" nie jest w stanie przejść przez ich gardło i teraz muszą się przebierać. Szkoda, że akurat za mnie będziesz się teraz przebierał, bo jakoś podobieństwa poglądów trudno się będzie między nami doszukać.
Co do twojej prawdy... Wybacz, ale jeszcze jej nie znam... Jesteś tu przecież nowy :) jeszcze nie nadałeś komunikatu, a już piszesz, że nie mam empatii wobec Ciebie. W tej sytuacji raczej zasadne byłoby zarzucanie mi, że nie mam daru czytania w Twoich myślach. Poza tym sugerujesz, że jest prawda i prawda, a ja napisałem o Najwyższej Prawdzie - a to zupełnie inne rzeczywistości.
I nie bardzo wiem, co jest dla Ciebie "rzeczą bardzo subiektywną"? zapisy kodeksu prawa kanonicznego? proszę o precyzyjniejszy komunikat, by empatia nie musiała być mylona ze zgaduj - zgadulą.
A sprawami miejskimi niech zajmą się faktycznie ludzie, którym za to płacą (może urzędnicy samorządowi, może radni miejscy...). Mnie akurat nikt za to nie płaci! I ostrzegam - nie pomawiaj, jak nie będziesz za chwilę mógł udowodnić tego, co piszesz o mnie.
a moze Rada Parafialna???? To nie pomowienia tylko moja prawda:) ha ha i co mi zrobisz? Przeciez mam prawo miec swoja prawde!
Subiektywne to jest to co wszystko piszesz. Nie mozesz zarzucac ludziom, ze mowia o swojej prawdzie jednoczesnie przedstawiajac tylko swoja prawde. A tak na marginesie co to jest Prawda Najwyzsza abym ja nie musial zgadywac - jakos sekta tu pachnie.
Zenonie, postaram się tym razem krótko, ja nic nie kwestionuję, mówię co słyszałem a to różnica, prawda? co do empatii to uwierz mi, niestety na słowo, że tej mi nie brakuje:) czasami nawet myślę, że mam jej za dużo co do rad odnośnie dzieci, dzięki, ale przyczyna została zdiagnozowana inaczej o tym bym nie wspomniał jedna prośba - ważne jeżeli piszesz do mnie to używaj proszę formy liczby pojedyńczej a nie mnogiej, ja nie piszę do Ciebie Wy, tylko Ty i tego się trzymajmy. Nie jestem ani buntownikiem ani osobą która strajkuje, ja jedynie mam inne zdanie, niestety jak widać Tobie i innym to nie odpowiada, cóż bywa.....w końcu to wolny kraj, podobno żeby skończyć temat biskupa, nikt nawet własnym ciałem nie zastawiał mu drogi, gdyby tak było to ktoś takie osoby musiałby usunąć, żeby biskup mógł przejść, a to nie było konieczne bo przecież zastawianiem drogi nie można nazwać tego, że osoba wychodzi na przeciw i stara się rozmawiać, prawda? kanony proponuję schować bo tu one się nie przydadzą ale dzięki że ktoś jak widać bardzo dobrze udziela Ci instrukcji, zwróć jednak uwagę, że to nie XVI czy XVIII wiek tylko XXI i ludzie nie boją się już mówić tego co myślą, wiem, to nie pasuje bo w tamtych latach zapewne takich jak ja spalono by na stosie bo w tedy nikt nie mógł sprzeciwić się kapłanowi nawet jeśli ten nie był taki czysty:) ja pytam o doświadczenie z mediami a Ty mi tu o aferach a co to ma wspólnego? aa chyba, że to...już wiem... gdyby prasa pisała to co było by wskazane to wg Ciebie i pewnie wielu innych wówczas była by prasą niezależną, jeśli natomiast piszą zupełnie co innego, maja swoje zdanie, inne tzn, że są z kimś powiązani, słabe
cieszę się, że napisałeś o co walczysz bo ja o to samo, zatem skoro dwóch walczy o prawdę to ta na pewno zwycięży:)
wiesz, dobrze o jakie posty mi chodzi, zatem jeśli chcesz odnieś się do nich, jeśli nie nie ma problemu taca: właśnie dojrzałość wiernych, trzeba się cieszyć, ze właśnie grupa ludzi która widzi nieco więcej jest duża, ich też nazwiesz buntownikami? uwierz mi Zenonie, że jeśli byś tylko chciał usłyszeć to usłyszałbyś relacje bezpośrednich świadków, jeśli chcesz usłyszeć to albo zapraszam do lektury pism wysłanych do Kurii które jak sądzę widziałeś, jeśli nie, obiecuję że jeśli zjawisz się na kolejnym spotkaniu to usłyszysz co spotkało poszczególne osoby, czego one doświadczyły...ja również mogę Ci opowiedzieć kilka faktów z przygotowań tegorocznych do I komunii......
jak już wspomniałem we wcześniejszym poście, te pytania ja zadałem i nie uzyskałem odpowiedzi, Ty nie odpowiadając na nie liczysz, że ja to zrobię, dlaczego? Pisanie prawdy nigdy nie było dla mnie kłopotliwe, powiem więcej ja potrafię przyznać się do błędu a Ty? co do sumienia, nie chcę obciążać bardziej Twojego sumienia:), tego bym sobie nie wybaczył zatem nie troszcz się o mnie, nie ma takiej potrzeby:))
zenon, myślę, że gdyby ludzie byli w pełni świadomi nie tylko swych praw, ale i obowiązków jako wierni do wielu tych tragicznych rzeczy nie doszłoby w parafii. Gdyby tylko ludzie umieli przyjąć trudną dla siebie prawdę. Nie trzeba było długo czekać na postępowe „posty ociekające”! Ociekające posądzaniem Ciebie i pewnie nas wszystkich „myślących inaczej” o sekciarstwo, budowanie stosów i średniowieczne zacofanie kanoniczne. Robert77 i nasz nowy kolega potwierdzili moje obawy. Panowie, jak nie wiecie czym jest Najwyższa Prawda, to nie piszcie, że jest prawda i prawda. Lepiej nie demaskujcie w ten sposób swych braków z filozofii chrześcijańskiej, bo to aż boli!
Ps. Robercie77, jak będziesz śledził historię forumowych „ataków” to szczególnie polecam atak wbienko na anton. Rzecz jest o dojrzałym facecie (skądinąd pełnym ludzkich odruchów i wrażliwości), który w duchu miłości bliźniego uświadamia młodej forumowiczce prawdę o jej „wyprutym mózgu”. Poważny pan, szlachetny harcerz i gorliwy katolik robi to ze swoistą sobie klasą i w niezapomnianym stylu. Przy okazji tym, co tak apelują o „ludzkie odruchy” i traktowanie „po ludzku” radzę, by dążyli do tego, by ich wizja Kościoła bardziej zbliżała się do Chrystusowej wizji Kościoła Bożego, a nie do wizji kościoła ludzików.
Drogi Franku6 - moje pytanie o Najwyzsza Prawde jest uzasadnione - nie wiem co sie roi w glowie Pana Zenona wiec pytam - jak to napisal sam Zenon- po co zgadywac. Juz Twoje wytlumaczenie Prawdy Chrystusowej jest czytelne ale tamto... z calym szacunkiem....
A tak na marginesie - dlaczego Zenon mi nie odpisuje - czyzby jednak bylo w tym troche prawdy? Nie przepraszam - faktow? Jestem nowy na tym forum bo do tej pory nie chcialem sie angazowac ale na to lanie wody juz nie moge pozostac obojetny.
Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie. Powienienes to zrozumiec - skoro jestes taki empatyczny!
PanP a co to ma do rzeczy ?.....czekałam na to,że się ktoś przyczepi ....musiałeś ? wszak nowy jesteś na e-sochaczew, to nie wiem czy Ci wypada staruszkę zaczepiać .... a tym co by się jeszcze im chciało to czytać, to mogę przetłumaczyć ...poznałam ks. Sylwestra nie Sylwka, bo nie jest moim kumplem, w sytuacjach poza mszą, wydał mi się taki otwartym kapłanem ......ponieważ nigdy nie byłam na mszy prowadzonej przez Niego, postanowiłam to nadrobić ....i nie zdążyłam, dowiedziałam się tu na forum z informacji od agnieszka.pt , że odchodzi, ale nie przypuszczałam wtedy ,że ta informacja jest początkiem walki z Proboszczem .... a moja wypowiedź miała głębszy sens - nie wiem dlaczego wymyślono te migracje wikariuszy....przychodzi taki kapłan na parafię ,poznaje ludzi ,zżywa się z nimi, zaczyna jakieś projekty, parafianie go polubią ....mija 4 lata czasem mniej i jest przenoszony ....mnie to się nie podoba
robert77 co Ty śledczy jesteś? jakich Ty oszczerstw doszukałeś się w mojej wypowiedzi ?
Czy jesteś klonem wbienko, czy też jesteś jakąś opcją in vitro wbienko?
A teraz już na poważnie (całkiem poważnie) ….
Zenon (ale ten prawdziwy, a nie wyprodukowana przez ciebie jego fałszywa podróbka) rzeczowo i merytorycznie was podsumował. Ty masz problem i to poważny, bo masz awersję do prawdy i dostajesz trząchawki.
Co cię najbardziej „zabolało” w poście Zenona Oryginalnego?
Zacytowanie prawa kanonicznego przez Zenona (Oryginalnego)? A może nie zgadzasz się, z tym, że nie wolno szantażować biskupa, szarpać biskupa i krzyczeć na biskupa?
Wolno szantażować biskupa?
Wolno szarpać biskupa, krzyczeć na niego? Wolno walić „łapami” w samochód? Kto ci dał taką wykładnię prawa kanonicznego? Ogoniasty?
P.S.
Spróbuj walnąć w samochód jakiegoś kolo pod dyskoteką, a w najlepszym przypadku 6 tygodni nie będziesz w ogóle mógł usiąść i będziesz spać tylko i wyłącznie na brzuchu ….... Oczywiście pod dyskoteką raczej nie usłyszysz tekstu z prawa kanonicznego.
W szczególności do tych, którzy nie są „aktywistami”......
Każdy już wie, że „aktywiści” postawili zarzuty ks. Proboszczowi, a nie posiadali i nie posiadają żadnych dowodów na stawiane zarzuty. Sprawa powoli pada, za chwilę wyssanych z palca opowieści aktywistów o „okrucieństwach Proboszcza z Boryszewa” nikt nie będzie już traktował poważnie.
Aktywiści są już prawie dla każdego osobami niepoważnymi i niewiarygodnymi. I o tym już wiedzą sami aktywiści.
Skąd zatem kolejne dramatyczne apele o rozmowy i „pojednanie”? Przyczyna jest bardzo prosta i oczywista. Aktywiści mają świadomość tego, że skrzywdzili ks. Proboszcza. Mieli tą świadomość również miesiąc temu i dwa miesiące i znacznie wcześniej. Wiedzą, że postąpili bardzo źle.
Ale wiedzą również, że społeczność SOCHO ich zna. Wszak promowali się jak typowi celebryci z pierwszych stron gazet, celebrytami nie zostaną, ale już na ich widok ludzie rechoczą, gdyż prawie każdy w Socho i dużo osób w powiecie już wie, że ks. Andrzej jest niwinny wziętych z sufitu stawianych mu przez aktywistów-celebrytów zarzutów.
Aktywiści mogą co najwyżej założyć worki pokutne i pełzać w nich po Socho bijąc się w piersi (oby szczerze) i posypując głowy popiołem.
Aktywiści myśleli, że ludzie dają się oszukać, ale ludzie w Socho nie dali się oszukać i wielki szacun wobec tych wszystkich, co nie dali się oszukać i zmanipulować. Szacun również dla tych, którzy zrozumieli już, że zostali oszukani przez aktywistów.
Motywy aktywistów są już powszechnie znane. Chcieli się lansować, chcieli „unowocześniać” kościół, chcieli nauczać Proboszcza „nowoczesności”, wprowadzać demokrację – nie po to w wieczerniku Jezus wprowadził kapłaństwo, by wbienko, czy inny celebryt zaczęli wprowadzać swoje porządki.
Żaden wbienko, czy jego kumpel nie ma takiej władzy, by "reformować” Kościół - ta władza należy do papieża.
No i jeszcze ta urażona „ambicja” wbienko i jego kumpli …. dlatego te rozpaczliwe nawoływania aktywistów do rozmów. Chcą zachować twarz. Za późno, już się nie da.
Po co niby mielibyśmy się spotykać z wibienko i innymi aktywistami? Nie potrafili udowodnić żadnego ze swoich zarzutów. To po co, o czym i z kim mamy rozmawiać?
Żeby wysłuchiwać opowieści o zielonych ludzikach, albo wierszyków, z których żaden nie zasługuje nawet na powiatową nagrodę literacką, albo innych bzdur.
Jeżeli aktywiści nie potrafili udowodnić żadnego ze swoich zarzutów, jeśli nie potrafili przedstawić żadnego czynu niegodnego ks. Andrzeja, to po co mielibyśmy się spotykać?
Może aktywistom chodzi o publiczną spowiedź? Nie ma czegoś takiego w Kościele Katolickim, Kościół Katolicki nie jest sektą, tu nie ma publicznej spowiedzi. Chcą się aktywiści wypowiadać – od tego spowiedź indywidualna. Konfesjonałów w kościele boryszewskim jest dostatek, kapłani też na pewno nie odmówią „aktywistom” w nagłej potrzebie, jeśli w końcu „aktywistów” przypili ze spowiedzią. Oby jak najszybciej, bo już najwyższy czas ku temu.
Poza tym nie rozmawia rozmawia się z szantażystami, pieniaczami, z osobami o nieszczerych intencjach. NIE szanowni aktywiści!
Nie potrafiliście „aktywiści” rozmawiać z ks. Proboszczem, nie potraficie uszanować decyzji ks. Biskupa, dopuściliście do haniebnego incydentu z ks. Biskupem, nie potraficie rozmawiać na forum. Chcecie teraz „zachować twarz”? Za późno! Stanowczo za późno.
I nie chodzi tu o zwykłych forumowiczów, którzy zrozumieli swoje pomyłki. Nikt do nich nic nie ma.
A tych was paru głównych „aktywistów” …. to wasz problem, jesteście ludźmi dorosłymi i świadomymi. Nie jesteśmy grupą wsparcia dla was, ani spowiednikami. Gdzie indziej szukajcie pomocy.
Ratunku dla waszych strasznie poskromionych chorych ambicji szukajcie gdzie indziej, niż na forum. I zejdźcie w końcu na planetę Ziemię, zamiast bujać w obłokach, czy w „podziemiach”.
Nikogo nie obchodzi, że „straciliście twarze”. Zbiorowego, ani jakiegokolwiek innego współczucia nie będzie.
Weźmy teraz ks. Andrzeja …. Od miesięcy jest osaczany przez plotki, oszczerstwa, pomówienia, tendencyjne artykuły w prasie lokalnej. Jest niemalże szpiegowany każdego dnia, są pisane na niego donosy.
Podziwiam ks. Andrzeja za jego opanowanie, mało ludzi jest w stanie wytrzymać taką zmasowaną nagonkę. A tymczasem „aktywiści” przez cały czas czyhają na jakiś najdrobniejszy błąd ks. Proboszcza.
To się już powoli zaczyna zmieniać, bo coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że „aktywiści” wyrządzili ks. Andrzejowi wielką krzywdę.
Wielu z nich powtarzało plotki, część poparła „aktywistów antyproboszczowych”, lecz tak jak wytykali wcześniej palcami ks. Andrzeja, tak teraz zrozumieli, że zostali zmanipulowani i teraz zaczynają wytykać palcami „aktywistów”.
Widzicie „aktywiści” jak działa kłamstwo, obraca się przeciwko kłamcom. Nie udajcie zdziwionych, gdy ludzie odwracają się na wasz widok, czy wręcz rechoczą na wasz widok.
" Lenin chyba jeszcze wiecznie żywy. Należy popierać jedyną słuszną linię partii bo ona wie lepiej jakie są potrzeby ludu. Wszystkim parówkożercom mówimy ZDECYDOWANE NIE! Tylko prawdziwi Czekiści będą mogli zaznać przyjemności poznania Prawdziwego Komunizmu. "
Jak się czyta niektóre posty DW, kry, Zenona - to mi takie myśli przychodzą do głowy ........
Kry to Ty się nie czepiaj ,bo za młody jesteś by mnie morale podnosić ...zostałam tak wychowana i tak wychowałam swoje dzieci, by żadne z nas nie musiało się wstydzić za swoje postępowanie wobec bliźniego, a to co wyprawiają tak tu zwani "aktywiści" cały czas wbija mnie w zdumienie .....jeszcze raz powtarzam : nie jestem żarliwym obrońcą Proboszcza, bo jak sam mi powiedział , jest tylko człowiekiem i jak zdaje sobie z tego sprawę, popełnia błędy i czasem emocje biorą górę .... ludzie nie mieszkają w kosmosie, w parafii, w otoczeniu sąsiedzkim można dopatrzeć się kto chodzi do kościoła w każdą niedzielę , kto okazjonalnie ...to widać .....i jesli koleżanka na zdjęciu zauważa sąsiada i pyta - a co ten X tu robi i taki aktywny w naprawianiu Proboszcza, jak on do kościoła to już dawno nie chodzi .....to ja mam uwierzyć w szczere intencje pana X ? .....można walczyć o swoje, każdy ma do tego prawo, ale ta walka nie może być barbarzyństwem wobec otoczenia
Chłopie, o czym Ty piszesz??? Kto tu nie potrafi, czego udowodnić?
Ty, jako żarliwy i gorący obrońca Proboszcza ( w dalszych słowach dla uproszczenia będę nazywał ten typ forumowicza DZIAŁACZEM - skoro ja mogę być Aktywistą) dyskusja na forum nie jest miejscem na pranie brudów naszej Parafii. Przypomnę Tobie i innym Działaczom, że w listach do Biskupa opisane zostały konkretne czyny i działania obecnego Proboszcza, które przez 3 lata swej posługi wygenerował ks. Andrzej – nie jest to mała lista i to jest problem dla Kurii i Biskupa. Przypomnę też, że tak jak niejednokrotnie pisali Działacze w trosce o dobro Kościoła i naszej Parafii pierwszy te zarzuty poznał Biskup i Kanclerz Kurii i jak widzisz do tej pory nie ma odpowiedzi z ich strony. List, który wcześniej cytował wbienko mówi nam tylko i aż tyle, że sprawa jeszcze trwa. ( L.dz. 1714/2012 z dnia 02.07.2012r. „W duchu troski o wspólnotę parafialną, Władza Diecezjalna rozważa i szuka słusznego sposobu jej rozwiązania. W tej sprawie Biskup Łowicki podejmie stosowne decyzje.”)
Jako wytrawny Działacz wiesz, że jak nie ma pisma to jeszcze wszystko może się zdarzyć i Biskup w swojej ojcowskiej trosce i dobroci może jeszcze podjąć inną decyzje a my wszyscy modlimy się, aby była ona słuszna i dobra dla naszej wspólnoty.
Zadziwiające jest też, dlaczego teraz Działacze podejmują tak heroiczny bój na tym forum, aby odwrócić uwagę od podstawowego problemu a kierują dyskusję na boczne tory. Do niedawna w opinii Działaczy wszyscy Aktywiści to wichrzyciel i wywrotowcy, którzy chcą zniszczyć Kościół, żyją w zakłamaniu i za wszelką cenę chcą zniszczyć charyzmatycznego Proboszcza. Dziś pada już stwierdzenie, że to karierowicze, ludzie żądni sukcesów, własnych korzyści i do tego celebryci!
Działaczu DW40 czy to już wszystkie epitety, jakimi chcesz określasz swoich braci w wierze i parafian?
Czy nie widzisz po tylu tygodniach sporu, że nikt nie walczy tu z Kościołem, nikt nie szuka nowej religii i wartości, mamy tylko inne zdanie i inną ocenę pracy Księdza Proboszcza i nie są to tylko uprzedzenia i plotki, o których wspominasz. Każdy z nas ludzi jest omylny i słaby, ułomny i grzeszny, ale nie oznacza to, że mamy pozwalać na robienie krzywdy innym i biernie się temu przyglądać, tolerować i akceptować. Potrzebny był wyraźny sygnał dezaprobaty tych działań i próba naprawienie tej sytuacji co przekazaliśmy w listach do Biskupa.
Działacze, jako zaangażowani w sprawy naszej Parafii również powinni ocenić całą sytuacje i wypowiedzieć swoje zdanie, pokazać argumenty za dobrocią i charyzmą Proboszcza, ale od kilku tygodni nic nie piszą na ten temat tylko atakują i zmieniają formy epitetów, którymi obrażają adwersarzy. Wprowadzają zamęt i zamieszanie, jest już nawet instrukcja jak wycofać podpis z listy przeciw Proboszczowi (trzeba chwytać się wszystkich sposobów zamętu). Działacze często też zniekształcają informacji o wizycie Biskupa – czy któryś z Działaczy był świadkiem tego szarpania-bicia Biskupa i niszczenia jego samochodu? To chyba w imię wiary taki Działacz powinien stanąć w obronie Dostojnika a nie widziałem, aby ktoś walczył. Działacze stali i patrzyli z boku jak zły lud źle traktuje Biskupa – Kochani Działacze trochę więcej opamiętani w tych osądach i prawdy w przekazywaniu informacji. Nie było nic poza próbą rozmowy, której Biskup nie chciał podjąć!
Czy instrukcja Działacza nie przewiduje publikacji argumentów za? Jest tylko walka i rywalizacja, kto lepiej zamąci w dyskusji, kto szybciej odpisze na forum i kto złośliwiej potraktuje Aktywistów?
Z tego, co wiem mogę uspokoić wszystkich Działaczy i powiedzieć, że nikt z grona Aktywistów nie będzie kandydował na stanowisko nowego Proboszcza, czy szukał swojej przyszłości w strukturach administracyjnych Diecezji Łowickiej.
Działaczu DW40 - tak na zakończenie to proszę przeczytaj jeszcze raz ostatni swój wpis i powiedz, kto dał Ci prawo abyś wyznaczał ludziom rodzaj pokuty i formy spowiedzi??? Zagalopowałeś się w swojej walce, no chyba, że zbierasz punkty w wewnętrznym konkursie na Działacza miesiąca! (na marginesie w Kościele Katolicki jest spowiedź powszechna, odbywa się ona podczas każdej liturgii)
Wierzę, że po Twoimi formami wypowiedzi nie podpisałby się żaden z przedstawicieli Kościoła jak również Ksiądz Proboszcz.
Dzień dobry Panie Jacku! Witamy ponownie! Widzę, że Zenon Oryginalny istotnie dotknął sedna sprawy, skoro znowu taka pełna mobilizacja w szeregach „niezadowolonych”. Jak to mówią: UDERZ W STÓŁ, A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ! No i się odzywacie chłopcy - oczywiście nikt z Was nawet nie stara się podjąć meritum spraw (bo nie o prawdziwą dyskusję chodzi, prawda?)... tylko jak zwykle próbujecie sobie szopki urządzać. Najważniejsze, żeby zagłuszyć, żeby ludzie zajęli się podziwianiem retoryki, a nie skupiali się na konkretnych faktach. I wymyślacie - jak nie średniowiecze i stosy, to totalitaryzmy wszelkiego rodzaju (bardzo wam one we krwi siedzą, aż to dziwnie podejrzane). I oczywiście ulubione szydercze kpiny! Myślenie jednej linii to wy uskuteczniacie i to chyba dla was Lenin jest wiecznie żywy! Tak - pokazujcie dalej ten swój wysoki poziom „dialogu” i pokażcie ludziom swoje prawdziwe oblicze. Niech kolejni przejrzą na oczy... ZII (podróbka), widać, że chcesz siać zamęt i przenosić chaos ze swojej głowy na forum. Jak nie rozumiesz (ale raczej udajesz, że nie rozumiesz) czyjejś wypowiedzi, to się nie wypowiadaj. Jeśli ktoś nie wie co to jest Najwyższa Prawda (i jednocześnie Najwyższe Dobro i Najwyższe Piękno), a dla przeciwwagi pisze o prawdzie przez małe „p” to znaczy, że jest w tym zakresie totalnym ignorantem. Bo pisać o Prawdzie Najwyższej i o „prawdzie”, że to mówienie i walka o to samo, to jak mówić, że BÓG I BUG TO TO SAMO. Robercie77, to ostatnie to także do Ciebie. Poza tym w moim poście do Ciebie nie ma mowy o tym, że ja nie widzę sensu rozmowy czy też sensu dyskusji na forum. Przeczytaj dokładnie, nie przeinaczaj i nie szukaj pretekstu, aby nie odpowiadać na trudniejsze pytania. Myślałem, że jesteś poważnym facetem, który umie dyskutować rzeczowo, a Ty jak trzeba się określić w kwestiach bardziej szczegółowych to zaczynasz szczeniacką zabawę w kotka i myszkę. I jak panienka kokietujesz: „chciałabym, ale nie mogę”. Piszesz, że chciałbyś dyskutować na argumenty, rzucasz masę faktów na raz, ale jak zaczyna się w dyskusji wchodzić w szczegóły to Ty zamiast dyskutować jak facet, zaczynasz się droczyć: „odpowiem, jak ty odpowiesz”, „nie powiem, bo nie ma sensu”. Toż to dziecinada jest. Ja nie jestem twoim niespełna 10-letnim dzieckiem, żeby tak się z Tobą bawić. Jak piszesz, że chcesz dyskutować, to dyskutuj jak facet poważnie. A jak nie chcesz dyskutować, to nie udawaj, że chcesz i nie zawracaj ludziom głowy. Czekam na Twoją odpowiedź na moje pytania z postu #43420, jeśli faktycznie chcesz i umiesz dyskutować jak poważny człowiek i dojrzały facet.
Strasznie szybko niektórzy się na tym forum podniecają. Nie wiem czy to taka cecha charakteru, temperament czy też jakieś niezaspokojone żądze. Po prostu nie wiem. Na trzy zdania prostej refleksji ... całe litanie komentarza, pouczeń, czasem epitetów ... . Coraz bardziej zaczynam wierzyć że Lenin jednak pozostawił w pewnym pokoleniu jakiś niezatarty ślad. Pomimo ,że nie to samo to jednak mówione tak samo.
Podniecił to się wczoraj nasz stary - nowy kolega. I też się zastanawiam czy to jego cecha charakteru, temperament czy nie zaspokojone żądze jakieś... A głowach niektórych tylko Lenin i Lenin... czym on Cię tak podnieca? Faktycznie musiał zostawić jakiś nie zatarty ślad w tym waszym pokoleniu... Każdy pisze, ile chce, więc się nie ma co głupio czepiać ( albo podniecać, jak kto woli).
No nie, DW40 swoim pismem w #43499 przeszedłeś samego siebie JJJ. Naprawdę się ubawiłem.
Jeśli się nie ma poparcia, to trzeba przynajmniej sprawiać wrażenie, że sprzeciw był mniejszy? Było kilka dat w historii Polski w XX-tym wieku, kiedy posługiwano się takimi „pismami”. Jest tu wszystko: o naiwności, nieświadomości, zmanipulowaniu, odcięciu się od „wichrzycieli” i potępieniu ich działalności. Mało tego, jest jeszcze podsuwający to „pismo” innym, aby nie trudzili się przy opisie własnymi słowami, bo jeszcze by coś pokręcili. Ktoś lepiej pomyślał za nich. Takiego typu pismo nazywało się „LOJALKĄ” i sporo tego jest w IPN. Jedyna różnica, że tamte były podpisywane pod przymusem, a tu musisz znaleźć chętnych, ale poza tym skojarzenie co do formy jest jedno. Naprawdę, te zagrania PR-owskie z waszej strony są tak czytelne i „szkolne”, że nawet obecny rząd nie generuje takich wpadek JJJ.
Powodzenia w szukaniu ludzi, którzy będą chcieli zrobić z siebie …..
Aha, drodzy obrońcy, widzę, że cierpicie z powodu braku moich wpisów na forum i próbujecie doszukać się mnie we wszystkich nowych użytkownikach – nie popadajcie w paranoję, ja piszę tylko jako wbienkoJ.
Konkretnych dowodów u „aktywistów” na poparcie zarzutów wobec Proboszcza ciągle brak. Jeśli aktywiści piszą ciągle o Leninie i socjalizmie, to warto uzmysłowić im, że to za socjalizmu w czasach wczesnego PRL-u socjalistyczny wymiar „sprawiedliwości” poprzez gorliwych aparatczyków stosował zasadę: „Dajcie nam podejrzanego, a paragrafy się na niego znajdą”.
Widzicie jakąś różnicę między aparatczykami socjalistycznymi, skazującymi ludzi na podstawie fałszywych dowodów, a „aktywistami” ssającymi z palca zarzuty wobec ks. Gałaja?
I ten właśnie podejrzany zawsze był skazany, mimo że nie popełnił żadnego przestępstwa. „Aktywiści” dziwnie gorliwie stosują się do tej zasady – nie mają żadnych dowodów na czyn niegodny ks. Proboszcza, a już go skazali.
Ale co tam Lenin, „aktywiści” nawet za mocno nie powołują się na myśli Lenina. Ale nawiązują do dr. Joseph"a Goebelsa, a jakże ….... wychowanego w rodzinie katolickiej, który jako uzdolniony manipulator mawiał: „ Kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą".
Po kolei można wykazać, że „aktywiści” gebelsują każdy ze swoich zarzutów.
Weźmy np. zarzut, że ks. Kwiatkowski nie odprawia mszy w Boryszewie ….. Pozornie wszyscy uznają fakt, bo jest oczywistym, że ks. Kwiatkowski nie odprawia. I to w zasadzie jest jedyny wniosek, jaki można wyciagnąć.
Ale „aktywiści” jęczą i jęczą, że skoro ks. Kwiatkowski nie odprawia mszy i nie przyjeżdża na Boryszew, to jest to dowód na to, że ks. Andrzej uniemożliwia mu przyjazd. Tymczasem ks. Andrzej publicznie mówił, że nie ma żadnych przeciwwskazań do przyjazdu ks. Kwiatowskiego i odprawiania przez niego mszy.
Ja sądzę, że ks. Kwiatkowski obserwując działania „aktywistów” wcale nie chce przyjechać do „aktywistów”, którzy zawiedli jego zaufanie, gdy żalił się do „aktywistów”, a ci prywatne (czyli poufne) rozmowy wykorzystali do narobienia hałasu wokół sprawy. Nie sądzę, żeby ks. Kwiatkowskiemu chodziło o nagłaśnianie medialne sprawy i wypowiadanie wojny Proboszczowi i Biskupowi przez „aktywistów”. Najprawdopodobniej ks. Kwiatowski ma serdecznie dosyć „aktywistów” i po tym co zrobili „aktywiści” nie chce ich widzieć na oczy.
„Aktywiści” mogliby pojechać do ks. Kwiatkowskiego i przywieźć go, żeby odprawił mszę dla „;aktywistów”, ale ….... „aktywistom” wcale nie chodzi, żeby ks. Kwiatkowski przyjechał.
„Aktywistom” zależy, żeby ks. Kwiatkowski ….. nie przyjechał i żeby nie zamieszkał na nowej plebanii, bo wtedy cały ten absurdalny zarzut, że ks. Andrzej uniemożliwia przyjazd, czy zamieszkanie na nowej plebanii zniknąłby jak bałwan w kwietniu.
Bo wtedy „aktywiści” nie mogliby już zadawać pytań np. „Dlaczego ks. Kwiatkowski nie przyjeżdża?” - nie mogliby również wypowiadać się, że „Skoro ks. Kwiatkowski nie przyjeżdża do Boryszewa i nie odprawia mszy …..., to na pewno jest to sprawka ks. Gałaja”.
„Aktywistom” pasuje, żeby ks. Kwiatkowski nie odprawiał mszy w kościele boryszewskim, bo nie dość, że zarzut wobec ks. Andrzeja jest niedorzeczny i bezpodstawny, to w przypadku przyjazdu ks. Kwiatkowskiego skończyłyby się spekulacje, że ks. Gałaj uniemożliwia mu przyjazd.
„Aktywistom” wcale nie zależy na przyjeździe ks. Kwiatkowskiego, bo wtedy kolejny zarzut wyssany z palca padłby jak szczygieł. Oczywiście każdy, kto potrafi logicznie myśleć nie stawia ks. Andrzejowi zarzutu, ze ks. Andrzej „uniemożliwia” przyjazd ks. Kwiatkowskiemu.
Ale póki co gebelsowanie, czyli powtarzanie 100 razy kłamstwa, że ks. Gałaj uniemożliwia przyjazd ks. Kwiatkowskiemu spowodowało, że co niektórzy uwierzyli, że „Potwór-Proboszcz” uniemożliwia przyjazd ks. Kwiatkowskiemu
Kimkolwiek jesteś, zastanów się Człowieku, jak bardzo pogrążasz się w tej dyskusji? Zarzucasz „aktywistom” brak konkretnych zarzutów, ale na każdy przykład nieprawidłowości podany przez kogokolwiek ośmieszałeś go swoimi odpowiedziami przesiąkniętymi cynizmem oraz pogardą dla każdego kto ma inne zdanie. I Ty powołujesz się na znajomość filozofii chrześcijańskiej, prawa kanonicznego, drwiąc z „aktywistów” nazywając ich niegodnymi miana Katolików? A gdzie Twoje morale????????????? Posuwasz się tak daleko, że zamiast wspomóc ks. Proboszcza możesz Go tym tylko pogrążyć. Chyba, że nie ma pojęcia jak „bardzo” Mu pomagasz… A metoda tonącego, który się brzytwy chwyta, w postaci próby skłócenia „wichrzycieli” sięgając nagle ponownie do wątku ks. Kwiatkowskiego zakrawa na totalną KPINĘ - z takimi bezmózgowcami nie masz do czynienia! Ks. Kwiatkowski nie pojawił się w naszej /swojej!/ parafii od momentu jej opuszczenia w niesmacznych okolicznościach, tak samo jak ks. Sylwester, ale to z pewnością wina aktywistów….. Wyhamuj, wsłuchaj się w swój głos, uszanuj rozmówców….
PS. Może się nie dopatrzyłem – nie znalazłem miejsca, gdzie nazwano by Proboszcza "potworem", wielokrotnie jednak proponowano kolejne spotkanie, na które jakoś nie masz ochoty. Łatwiej Ci podjudzać atmosferę na forum obrażając „aktywistów” niż rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach oko w oko.
Oj pojechales Czlowieku - pisze przez duze "C" bo male "p" w prawdzie to tez zle. Czemu przypisujecie mi, Wy Dzialacze, podszywanie sie najpierw pod Zenona Oryginalnego (notabene naprawde oryginalnego - he, he) a potem pod wbienko - kurde malo to Zenonow w Socho jest? Moze bardziej by sie Wam Stanislaw spodobalo????
Co do Pana Panie Bienko - rowny z Pana chlop! Z checia sie z Panem umowie na jakies piwko:)
Umiesz napisać lepsze oświadczenie o uchyleniu podpisu w sprawie wniosku o odwołanie ks. Proboszcza to napisz. Możesz skorzystać z mojego opracowania. Tylko dobrze wpisz swoje dane personalne.
Wystarczy, że skopiujesz, wpiszesz swoje dane personalne z adresem zamieszkania, wkleisz, wydrukujesz i .... podpiszesz się.
Pozdrawiam
Sochaczew, dn. 18 lipca 2012
Imię i nazwisko
ullica, nr domu i nr mieszkania
96-500 Sochaczew
Ks. Proboszcz Andrzej Gałaj
Parafia MB Nieustającej Pomocy
Sochaczew-Boryszew
ul. 15-go Sierpnia 52 B, 96-500 Sochaczew
Oświadczenie
Niniejszym oświadczam, iż ja ( imię i nazwisko) wycofuję swoje wcześniejsze poparcie wniosku o odwołanie ks. Proboszcza Andrzeja Gałaja ze stanowiska Proboszcza Parafii MB Nieustającej Pomocy.
Niniejsze oświadczenie uzasadniam tym, że wniosek w sprawie podpisałam w wyniku manipulacji informacyjnej inicjatorów akcji zmierzającej do odwołania ks. Proboszcza Andrzeja Gałaja.
Po stwierdzeniu przeze mnie bezpodstawności i nieprawdziwości zarzutów wobec ks. Andrzeja Gałaja i manipulacji prasowych polegających na tendencyjnym przekazywaniu informacji, a także licznych oszczerstw, kłamstw oraz rozpowszechniania plotek oświadczam, że wycofuję swoje wcześniejsze poparcie na rzecz odwołania ks. proboszcza Andrzeja Gałaja i przepraszam wszystkich poszkodowanych w tej sprawie, a w szczególności ks. Andrzeja Gałaja.
Jednocześnie wyrażam ubolewanie w związku ze skandalicznym zachowaniem niektórych parafian wobec Jego Ekselencji Księdza Biskupa, jakiego dopuściła się niewielka grupa parafian, dążących do usunięcia ks. Andrzeja Gałaja ze stanowiska proboszcza Boryszewskiej Parafii.
Piszesz, że rzekomo się ośmieszam, po czym stawiasz mi zarzut, że ośmieszyłem iluś tam „aktywistów”.
Słuchaj! Ośmieszyć można tylko ludzi, którzy nie merytorycznie się wypowidają i mają nieszczere intencje.
Prosiłem was wielokrotnie o dowody np. dotyczące czynów niegodnych ks. Proboszcza. Nie macie ich, a więc daruj sobie te pretensje, że was ośmieszyłem. Zresztą nie tylko ja, bo grono tych, którzy was ośmieszyli jest znacznie szersze.
Twierdzisz, że możesz mieć inne zdanie ….. Pewnie, jeśli nosisz się z zamiarem kupna samochodu, to możesz mieć.
Tylko w sprawie ks. Andrzeja ja nie uszanuję twojego zdania w sytuacji, gdy żądasz jego odejścia, a nie masz żadnego dowodu na popełnienie przez ks. Andrzeja czynu niegodnego.
Gdy nie ma się dowodów na okoliczność popełnienia czynów niegodnych głupotą i próżnoscią jest stawianie zarzutów. Pisałem o tym co najmniej kilka razy, a ty znowu swoje, że masz prawo oskarżać niewinnego księdza, że masz prawo mieć zdanie, że do postawienia zarzutów nie potrzeba dowodów, tylko wystarczy mieć zdanie, że ks. Andrzej jest winny i skazać go za to.
Człowieku, na jakim ty świecie żyjesz? Partykularne interesy grupy „aktywistów” stawisz ponad dobro Kościoła i Parafii?
Absolutnie niejasne jest, jak niby ja miałbym „pomóc” ks. Proboszczowi cyt.:
„ Posuwasz się tak daleko, że zamiast wspomóc ks. Proboszcza możesz Go tym tylko pogrążyć. ”
Sugerujesz, że ja miałbym się przyłączyć do grupy „aktywistów” i zażądać jego odwołania, tylko dlatego, że grupa ta ma zdanie, iż trzeba odwołać ks. Proboszcza, przy czym grupa nie ma żadnych dowodów, ale tak jej się zachciało?
Sam nazwałeś „aktywistów” … - „wichrzycielami” (zajrzyj do swego postu), nareszcie jesteśmy zgodni co do charakteru tej waszej "ruchawki".
Ja skłócam „aktywistów”? Przejrzyj na oczy – samodzielnie co niektórzy zrozumieli, że popełnili błąd, mają wolną wolę, widzą teraz o co chodzi tak naprawdę w tej sprawie, a to że wypisują się z tej waszej "ruchawki" – to chwała im za to!
A ty znowu dalej piszesz o jakichś „niesmacznych okolicznościach odejścia ks. Kwiatkowskiego”. Nie pomogliście ks. Kwiatkowskiemu, gdy można było pomóc, to nie miejcie teraz pretensji do kogokolwiek .
I zostawcie sprawę ks. Kwiatkowskiego i ks. Sylwestra, bo jesteście niekompententni w sprawie oceny sytuacji i powodów ich odejścia.
Biskup na pewno rozmawiał z ks. Kwiatkowskim i z ks. Sylwestrem, taka rozmowa jest jak spowiedź. O tajemnicy spowiedzi powinniście słyszeć. Biskup nie ma wam (ani komukolwiek z zewnątrz, także mnie, Zenonowi, Frankowi6, PS69, Kra, Leszko. Norek-Baster itd.) nic więcej do powiedzenia w tej sprawie – Biskup rozpoznał sprawę i nie zachowujcie się jak gawiedź, żądna wyjawienia tajemnicy spowiedzi . Nie macie prawa do jakichkolwiek spekulacji. Macie obowiązek podporządkować się decyzji Biskupa .
P.S.
„ Potwór” to moje określenie, lecz adwkwatne do waszej opisówki typu „wykończył ludzi” itp.
A co do rozmowy, to forum jest OK, tylko wy nie dorośliście (jeszcze) do rozmowy na forum.
DW40 pisze „Słuchaj! Ośmieszyć można tylko ludzi, którzy nie merytorycznie się wypowiadają i mają nieszczere intencje.”
Właśnie Szanowny Działaczu DW40 to robisz, twoje wpisy są dowodem na merytorykę dyskusji, jaką prowadzisz – ja już nie mam sumienia pastwić się nad Twoimi wpisami.
Gorąca prośba abyś nie wprowadzał więcej uczestników forum w błąd – jak podałem Ci wcześniej (L.dz. 1714/2012 z dnia 02.07.2012r. „W duchu troski o wspólnotę parafialną, Władza Diecezjalna rozważa i szuka słusznego sposobu jej rozwiązania. W tej sprawie Biskup Łowicki podejmie stosowne decyzje.”) to twardy DOWÓD, że Biskup jeszcze nie podjął decyzji w sprawie Proboszcza?
Jeżeli masz dowód, że jest inaczej lub jesteś w posiadaniu bardziej aktualnej korespondencji od Biskupa, w której definitywnie zamyka sprawę powiedz (daj dowód )– my zapewne będziemy musieli uszanować decyzje Biskupa.
Jak jesteś takim żarliwym Działaczem to, czemu nie chcesz zobaczyć wpisów wcześniejszych, które są dowodami i opisami konkretnych sytuacji? W inne musisz uwierzyć na słowo lub upewnić się u źródła, czyli Proboszcza – spytaj prosto w oczy czy tak jest i czy to prawda. Dokumentacja wszystkich czynów jest dostarczona do Kurii i Biskupa i sam przyznasz, że nie miejsce tu na ich publikację, bo może to wyrządzić wiele szkody Kościołowi.
Poniżej specjalnie dla Ciebie przypominam Ci te opis, które już pojawiły się na forum i nie mów proszę, że brak merytoryki w tych świadectwach, to są konkretne przypadki, stoją za tymi wypowiedziami nasi parafianie!!!
Wypowiedzi uczestników forum – DOWODY, zapewne dla Ciebie będą to słabe i spreparowane dowody, które nie są przekonujące, ale to tylko Twoja opinia.
„Wiesz co dla mnie osobiscie bylo najwiekszym szokiem - ze potrafil doprowadzic do zalamania nerwowego p. Agnieszke - doskonala katechetke, ktora sluzy pomoca w tej parafii od dawna i uczy dzieci. To jak on traktowal p. Agnieszke podczas przygotowywania dzieci do komunii i jak ona z placzem wybiegla z kosciola i to, ze chcial ja zwolnic.....”
„Pomijam dziesiątki uwag, co do zachowania ks.Gałaja podczas przeróżnych uroczystości i spraw z tym związanych. Sama brałam udział w jednej takiej uroczystości ( pogrzeb), gdzie rodzina zmarłego była mocno zdenerwowana zachowaniem księdza. Ale dodam obiektywnie że brałam tez udział w pogrzebie gdzie nie było zadnych problemów. Ale niestety ok. 2 miesięcy później był problem z kluczami do bramy cmentarnej- ale juz to zostawię, nie będę ciągnąć tematu.”
„Moi Drodzy, ta cała dyskusja to już nudna się robi. Po dzisiejszym wystąpieniu Proboszcza ja proszę o jedno - niech Ci co tak strasznie zapatrzeni w Niego są - niech mają cywilną odwagę spotkać się ze mną i przekonają mnie do słuszności swoich racji i do tego, że upokorzenia, poniżenia i obraza jakiej doświadczyłam od Wielebnego to coś szlachetnego było. Bo jak narazie to dużo gadacie a nikt nie miał odwagi przyjść na żadne spotkanie i porozmawiać, wytłumaczyć, pokazać za i posłuchać przeciw. Mam nadzieję, że to nie głupia zawiść przez Was przemawia ale mieliście szczęście, że nie byliście w tej grupie ludzi, którzy musieli coś w naszym Kościele załatwić. Podkreślam jedno - to co zresztą padło na ostatnim spotkaniu - Proboszcz zajął się budową ale nie widzi, że Kościół się wali! Kościół to my parafianie!!! A osobie stojącej przed ołtarzem nie wypada kłamać - szkoda tylko, że nie wszyscy o tym wiedzą!!! Łatwo jest stać na górce i manipulować ludźmi - tylko sam fakt, że tak się dzieje to już powód do zmiany Proboszcza jest. Jeszcze nikt nigdy tak nie skłócił naszej parafii. Może spotkajmy się wszyscy u Księdza w Kościele i porozmawiajmy szczerze! Domagacie się argumentów a jednocześnie nie chcecie ich słuchać. Już wielokrotnie czytałam tu argumenty pokazujące jak negatywną postacią jest Ks. A. Gałaj ale do Was to nie dociera. Trudno rozmawiać z kimś kto nie chce słuchać a taką samą postawę prezentuje Proboszcz...”
„Ja do momentu spotkania z proboszczem mówiąc szczerze nie miałem wyrobionego zdania. Jednak po tym spotkaniu już je mam i jeśli ktoś mógł uczestniczyć w nim mógł dowiedzieć się bardzo dużo. Ludzie nie plotkowali, ludzie mówili o swoich przeżyciach i o nie pytali, pytali dlaczego.... zadano bardzo wiele pytań na które tak naprawdę nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Ludzie mówili o wspólnocie, o jej dobru a proboszcz w kółko, metodą "zdartej płyty" powtarzał o budowie budynku ale nic o budowie wspólnoty. Ludzie zadali między innymi pytania: 1.Za co i dlaczego proboszcz został usunięty z poprzedniej parafii? 2. Ile wynosi dług parafii? (dopiero po dociekaniu dziennikarzy ustalono że to jest około 1,1mln zł z czego prawie połowę trzeba zapłacić do końca roku!! a resztę trzeba spłacić w ratach kurii) 3.Co stało się z księdzem Sylwestrem, dlaczego nagle zniknął i gdzie jest? 4. Dlaczego proboszcz rozstaje się z katechetami z gimnazium i czy to prawda, że z jednym z nim dlatego bo pomodlił się za szybki powrót do zdrowia ks. Sylwestra 5. W jaki sposób ks. proboszcz ocenia pracę katechetów skoro: a. nie bywa na lekcjach,b. nie rozmawia z dziećmi,c. nie rozmawia z z rodzicami dzieci? 6. w jaki sposób dobrał radę parafialną? 7. w jaki sposób został usunięty ks. prałat Kwiatkowski i skoro odbyło sie to w sposób godny to dlaczego ks. Prałat podczas wręczania mu odznaczenia dziękował proboszczowi z Sochaczewa za to, "że go przygarnął bo inaczej musiałby chyba spać pod mostem" mówiąc to ks Prałat Kwiatkowski miał łzy w oczach.
Na te i wiele innych pytań ksiądz proboszcz nie odpowiedział.
Ludzie na spotkaniu opowiadali również o własnych przykładach między innymi jak zostały rzucone pamiątki pierwszokomunijne z hasłem "weźcie sobie", było to rok lub dwa lata temu, dokładnie nie pamiętam, nie chcę przeinaczać.”
„Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu i poleconego artykułu o hipokryzji, widzę że nie wszyscy uczestnicy dyskusji to przeczytali lub mają problem ze zrozumieniem. Istotą sprawy nie jest przepychanka na argumenty, tylko są konkretne sytuacje i konkretni ludzie, jeżeli chcecie z kimkolwiek rozmawiać to porozmawiajcie z tymi wszystkimi ludźmi którzy zostali pokrzywdzeni i poranieni przez księdza proboszcza. Na przykład ; P. Agnieszka, P. Justyna, Ks. Radek , Ks. Sylwek, Ks. Kwiatkowski, P. Tadeusz ( były kościelny ), niektórzy ministranci i wiele innych osób które ze względu na mściwość Ks. proboszcza nie chcą się ujawnić.Nie można być obojętnym na krzywdę którą im się wyrządza. Co musi się jeszcze wydarzyć i kto musi być jeszcze pokrzywdzony? Czy potrzeba ofiar aby obrońcy Ks. proboszcza zrozumieli, że kościół to są relacje międzyludzkie.”
„OTO MOJE ZARZUTY do Twojego sposobu sprawowania funkcji proboszcza, przedstawione w sposób PROSTY, SUBIEKTYWNY, BEZ EMOCJI I NA POWAŻNIE: Zdemolowałeś kapłaństwo dwóch młodych księży. Upokorzyłeś starego kapłana – traktowanego przez wielu, a w szczególności przez starsze pokolenie jako ojca naszej parafii. Okłamujesz ludzi żądając od nich 10% wartości budowanego na cmentarzu pomnika uzasadniając to dekretem biskupa. Jeśli taki dekret istnieje proszę o umieszczenie go na tablicy ogłoszeń, wtedy zarzut odwołam. Powyższa postawa zmusza ludzi do przedstawiania fikcyjnych rachunków za pomnik – tym samym powoduje eskalację zakłamania. Zdeptałeś zaufanie katechetów do instytucji Kościoła Katolickiego, dla którego dobrze, sumiennie i z zaangażowaniem pracują. Od trzech lat traktujesz naszą parafię jako „ziemię niczyją - do wykarczowania”. Nie próbowałeś wniknąć w jej życie, wsłuchać się w jej puls, przyjąć od lat stosowane tu zasady i obyczaje. Nie potrafiłeś uszanować ludzi pełniących w niej służbę. Prowadzisz inwestycję w parafii w sposób nietransparentny i wskazujący na brak kompetencji w tej dziedzinie. Kiedy na tablicy ogłoszeń ukaże się bieżące rozliczenie inwestycji? Zarządzasz parafią w sposób niejawny otaczając się tylko starannie wybranymi przez siebie ludźmi pod kątem specyficznie pojętej lojalność (czyt. potakiwanie, poklask, „zero” uwag) albo wygodnego „sojuszu z władzą”. „Nielojalni” muszą odejść - parafrazując słowa klasyka[`]. Kiedy na tablicy ogłoszeń ukaże się lista członków Rady Parafialnej? Stosujesz metody sekciarskie „bombardowania miłością”, a następnie manipulujesz ludźmi tak, aby brali udział w Twojej grze w „dobrego proboszcza”. Głosisz potrzebę dialogu, ale nie przyjmujesz argumentów drugiej strony. Prezentujesz postawę: dialog tak, ale tylko na moich warunkach – czyli w zasadzie monolog i to tak pokrętny, że niczego nie da się zrozumieć. Dlaczego nie stosujesz jasnych odpowiedzi? Dlaczego uchylasz się od odpowiedzi zarzucając drugiej stronie brak dobrej woli (czyli wszystko i nic, ot taki kiepski argument kończący „na pniu” każdą dyskusję)?”
Człowieku, nie skazuj nas na kolejne bredniopisy DW40. Litości, ile można wertować to samo - o braku "dowodów", "aktywistach", "ruchawkach" , "prześladowanym" kapłanie i „wiarołomnych” wiernych. Nie czujesz, że z gościem jest coś nie tak?
Zbierz się raczej ze mną i z zenonem II na jakieś piwko - na świat trzeba patrzeć optymistycznie, a nie dołować się kompleksami DW40.
Do franek6 wywołałeś mnie więc jestem i pomimo wszystko odpisze na Twój post "#43420", Zanim zacznę kilka słów wstępu.
Otóż jak zapewne zauważysz śledząc moje posty od samego początku nawoływałem do spotkania jak również do merytorycznej dyskusji, w kilku postach nawet zadałem Tobie i innym kilka pytań, postawiłem kilka tez czy tego typu wypowiedzi, niestety żaden z Was ani nie podjął wówczas wątku spotkania ani też nie postanowił się z tym zmierzyć, wówczas ja ani Ciebie ani Twoich "kolegów" nie nazwałem małymi chłopcami czy kokietkami którzy boją się konfrontacji a czują się jedynie bezpiecznie za zasłoną anonimowości, uznałem bowiem że tak po prostu czasami jest.
Dlaczego ja mam odpowiadać na Wasze pytania a Wy pomijacie moje, nie odpowiadacie na nie albo tak właśnie jak zrobił Zenon nie odpowiedział i moje pytania wkleił jako swoje, ale jak zapewne się domyślam jego i innych dyskusja jest rzeczowa a moja nie, bo ja mam właśnie inne zdanie....
Jak zauważysz można się zastanowić nad jedną rzeczą, dlaczego Ci co mają inne zdanie nie boją się ujawnić a Ci co ślepo bronią jednak ujawnić się nie chcą, a dlaczego? cóż franek6 jesteś zapewne inteligentnym facetem więc na to pytanie zapewne sobie odpowiesz. Zanim ktoś znowu nazwie mnie np celebrytą czy innym określeniem, odpowiem tak: ja Szanowni Państwo nic nie stracę w razie zmiany proboszcza, mało tego nic nie zyskam poza satysfakcją, że sprawiedliwość istnieje i ludzie, Ci skrzywdzeni którzy napisali do Biskupa, którzy opisali co im się zdarzyło będą mogli w końcu się uśmiechnąć. Natomiast jeśli chodzi o grono co niektórych tzw. obrońców należało by się zastanowić, czy stracą i ew. co stracą? to nie są zarzuty bo jak widzisz konkrety nie padły i nie padną to są jedynie moje domysły czy głośno stawiane pytania:) (zwrócenie się do sumienia innych forumowiczów) czy w ogóle ktoś może stracić na zmianie proboszcza? hmmmmm...... -to pozostawiam do przemyślenia:))
Pisząc do mnie wspominasz o tym, że trudno Ci uwierzyć w dobrą wolę dialogu, krytykujesz wręcz chęć czy sposób spotkania a nie podajesz własnego rozwiązania, dlaczego? Ja franek6 naprawdę chciałbym zorganizować ponownie takie spotkanie, szkoda że jak dotąd na jedynym takim spotkaniu zabrakło osób które maja coś do powiedzenia odnośnie tej dobrej strony naszego proboszcza. Powiem, Ci że gdyby nie wypowiedzi osób podczas tego spotkania które faktycznie przeżyły traumę być może dziś podobnie jak Ty stałbym po tej samej stronie co Ty i udawałbym, że ludzie którzy mają inne zdanie są źli. Franek6, ja uważam dalej, że warto się spotkać choćby dlatego że parafia jest naszym wspólnym dobrem, oczywiście tak jak na wstępie rozumiem także niechęć do spotkania, przyczyny takie jak napisałem na początku.
Co do mediów, jak mawia mój znajomy:"Polska to dziwny ale i piękny kraj nad Wisłą", ten cytat jest w kontekście tego, że niestety w naszym kraju większość spraw jeśli chcesz załatwić tzw. "po cichu" to w większości przypadków ktoś zamiata pod dywan, jeśli natomiast dowie się o tym społeczeństwo, więcej osób zacznie się tym interesować to takie "zamiecenie" staje się trudne lub nawet niemożliwe i czasami również pomaga w działaniu. Ja nie wiem kto i czy zawiadomił prasę, to znaczenia raczej nie ma....dzięki temu o relacji spotkania mogło się dowiedzieć więcej zainteresowanych i to raczej nie powoduje plotek, prawda?
Masz rację w pismach faktycznie zostały poruszone wątki o których wspominasz, trochę nie rozumiem jednej rzeczy, bo raz mówicie, że takie sprawy powinno się załatwiać właśnie ta drogą a nie na forum a później nalegacie aby na forum to ujawniać, zdecydujcie się proszę...
Jeszcze raz podkreślę, że mówiąc o spotkaniu nie chodzi w cale o reality show, wszyscy wiemy, że taka sytuacja jak ta zdarzyła się w naszej parafii po raz pierwszy i oby więcej nie.... ps mam nadzieję, że to jest jasne i przejrzyste, mogę to powtarzać do znudzenia: SPOTKAJMY SIĘ I POROZMAWIAJMY!!!, na ogól tak właśnie rozwiązuje się konflikty
Próbowałem spokojnie krok po kroku rozmawiać z tym Działaczem, jak wyszło wszyscy widzieli. Zapewniam, że ostatni wpis był naprawdę ostatni, jaki skierowałem do DW40 i obiecuję więcej nie pójdę tą drogą.
A z piwem to dobry pomysł tylko trzeba ustalić szczegóły.
Pozwolę sobie zacytować Pana wypowiedź ...... cyt: "Zapewniam, że ostatni wpis był naprawdę ostatni, jaki skierowałem do DW40 i obiecuję więcej nie pójdę tą drogą."
Czyj to cytat? O ile sobie przypominam, a pamięć mam dobrą, to jest to wypowiedź Aleksandra K., który często zapadał na "chorobę filipińską" ...... i do przeciwników politycznych zaliczył również psa Sabę i prosił publicznie, by jego przeciwnicy polityczni (w tym Saba) "nie szli tą drogą".
Czyżby wśród "aktywistów" rozprzestrzeniała się epidemia choroby filipińskiej?
Następny cytat:
"A z piwem to dobry pomysł tylko trzeba ustalić szczegóły."
Fajnych rzeczy się dowiadujemy .... dyskusja o poważnych sprawach Kościoła i Parafii nie może się obyć bez alkoholu - alkohol musi być, bez tego dyskusja byłaby nieważna.
A może byście od razu na pierwszym spotkaniu powołali klub AA....? Bo tam chyba byście się odnaleźli .... i może byście zrobili w końcu coś sensownego i pożytecznego.
I tu poprę waszą inicjatywę na rzecz powołania prężnie działającego klubu AA.
Zapomniałeś odnieść się do jeszcze jednej kwestii: gdyby była w Was wola dialogu i naprawienia sytuacji (nawet przy szczerej pomocy tym skrzywdzonym i zastraszonym) to o takie spotkanie poprosilibyście od razu i to najpierw proboszcza. A wy ani go na wasze spotkania o nim nie zaprosiliście, ani dialogu nie zakładaliście, bo sam prowadzący spotkanie w Domu Kultury napisał po nim: Wiem, co było na spotkaniu bo na nim byłem. To nie miała być debata z księdzem Gałajem tylko spotkanie parafian dot. form protestu (#42116, wbienko, wysłano: 2012/06/17 13:46). Od kiedy omawianie form protestu można uznać za gotowość do dialogu?
I dopytam jeszcze: dlaczego niby w „spotkaniu parafian dot. form protestu” mieli brać w nim udział ci, którzy nie chcieli protestować? Żeby podnosić statystyki?
Dla niektórych piwo to nie alkohol... Chociaż informacja z kampanii społecznej podaje, ile jest alkoholu etylowego w piwie, to alkoholowy mechanizm iluzji i zaprzeczeń i tak swoje ;)
Do PanP
Nawet Cię polubiłem PanieP, bo chwilami udaje Ci się zaskoczyć na właściwe tryby i wykazujesz trochę więcej samodzielności myślenia niż to pozostali przeciwnicy proboszcza mają w zwyczaju. Dlatego z uwagą przeczytałem Twoje posty – inne uczę się już ignorować ze względu na pustosłów i żenujący poziom szyderczej kpiny. Słusznie zauważyłeś: dyskusja na forum nie jest miejscem na pranie brudów naszej Parafii. Odpowiedz mi więc na kilka pytań w związku z tym Twoim twierdzeniem:
a. dlaczego piszesz że na forum nie pierze się brudów parafii, gdy DW40 mówi, że brak jest podania czynów niegodnych wobec proboszcza?
b. Dlaczego nie napisałeś tego, gdy przeciwnicy proboszcza pisali o ks. Gałaju przypisując mu choroby, znęcanie się, gdy nawoływali do agresji wobec niego na forum.?
c. Czy wtedy można było prać brudy?
d. Może lepszym miejscem na pranie brudów są socho – ulice, socho – urzędy czy socho – media?
Piszesz też, że w listach do Biskupa opisane zostały konkretne czyny i działania obecnego Proboszcza, które przez 3 lata swej posługi wygenerował ks. Andrzej – nie jest to mała lista i to jest problem dla Kurii i Biskupa. Przypomnę też, że tak jak niejednokrotnie pisali Działacze w trosce o dobro Kościoła i naszej Parafii pierwszyte zarzuty poznał Biskup i Kanclerz Kurii. Tak, jak podałem na wstępie z uwagą czytam te zdania z Twojej wypowiedzi i zastanawia mnie:
a. skoro Ty (i pewnie wielu innych działaczy waszej grupy) wiedzieliście, że wszystkie czyny i działania proboszcza zostały opisane w listach do Biskupa i Biskup poznał zarzuty (nawet jako pierwszy) to po co było podejmować „próby rozmowy” i nagabywać go podczas prywatnej wizyty na Boryszewie?
b. Po co było narażać „seniorów” na jakieś zbyteczne czekanie do później nocy, narażać ich na zmęczenie i „puszczanie nerwów” po tym czekaniu?
c. Dlaczego nie powiedzieliście ludziom, że Biskup o wszystkim wie, skoro wiedział jako pierwszy?
d. Dlaczego Biskup wiedział o wszystkim jako pierwszy, ale nie jako pierwszy i ostatni? Dlaczego nie poprzestaliście na poinformowaniu biskupa, oczekując na jego decyzję? Dlaczego tak „gorliwie” informowaliście prasę?
Dalej cytujesz fragment odpowiedzi Kurii Diecezjalnej w Łowiczu L.dz. 1714/2012. I tu moje kolejne pytania do Ciebie:
a. Dlaczego piszesz, że nie ma odpowiedzi z Kurii skoro to, co cytujesz jest już jakąś odpowiedzią?
b. Dlaczego piszesz, że biskup może podjąć „inną decyzję” – czy to znaczy, że jednak jakąś decyzję podjął? Staracie się utrzymywać ludzi w przekonaniu, że nie podjął. To w końcu jak jest?
c. Dlaczego piszesz, że biskup może podjąć tylko 1 decyzję, skoro w cytowanej przez Ciebie i wbienko odpowiedzi z Kurii jest napisane, że Biskup „podejmie stosowne decyzje”? Na jakiej podstawie zakładasz, że decyzji w tej sprawie nie może być więcej niż jedna?
d. Dlaczego nie przywołasz (Ty albo wbienko) całej treści odpowiedzi z Kurii, by stanowisko Biskupa na ten moment było jasne na wszystkich? Wtedy nie potrzebna byłaby ta cała „aktywistyczna” dodatkowa wykładnia „co Biskup może zrobić albo nie zrobić” – każdy sam wyciągnąłby wnioski.
I jeszcze z ostatniego Twojego postu. Zdania: „ czemu nie chcesz zobaczyć wpisów wcześniejszych, które są dowodami i opisami konkretnych sytuacji?” oraz „Wypowiedzi uczestników forum – DOWODY ” nasunęły mi kolejne pytania do Ciebie:
a. czy według Ciebie każdy opis konkretnej sytuacji jest dowodem? Jeśli tak, to wszystko, co ktoś powie lub napisze byłoby dowodem. Jeśli nie, to kiedy opis jakiejś sytuacji staje się dowodem? Żeby Ci pomóc kilka pytań pomocniczych:
b. kto ocenia czy coś jest dowodem czy nie – oskarżony, oskarżyciel, świadek zdarzenia czy sędzia?
c. Czy wyrok wydaje ten kto zbiera i przedstawia materiał dowodowy? czy ten, co przyjmuje bądź nie materiał dowodowy, ocenia go z innym materiałem, ocenia wiarygodność tych, co materiał dowodowy przedstawiają? Jak nazywa się osoba z drugiego wariantu?
Dobrze Pan zaczął, PanieP, ale chyba „nerwy puściły” Panu i za bardzo się Pan wczuł w rolę. Szkoda, że akurat w rolę sędziego, bo to póki, co nie Pana rola w tej sprawie. A w Polsce – choć to dziwny kraj dla niektórych – panuje zasada, że dopóki nie ma wyroku, nie ma też kary. A winę trzeba udowodnić tzn. tak przedstawić, by sąd czyjeś twierdzenia o rzekomej winie uznał za rzeczywistą czyjąś winę. Pan i inni koledzy pubowi już uznaliście co nie tylko może, ale niewątpliwie jest dowodem, winę też już uznaliście, kary różne też wymierzacie – tylko jeszcze na wyrok czekacie. Po co? Przecież on wam już do niczego nie potrzebny! Przecież wiecie najlepiej...
Niech się Pan faktycznie z kumplami zrelaksuje (może być przy piwku, jak inaczej nie dacie rady), a potem proszę o odpowiedź na moje pytania.
Ps. ZII vel Stasiu, dzięki za potwierdzenie - byłem pewien, że z wbienko łączą Cię szczególne więzi. Ale nie wiem, czy z piwka coś będzie, bo on się od Ciebie jakoś bardzo odcinał na początku na forum ;) Szukaj chłopie innego sponsora ;)
I tu Zonk drogi franku6 - ja nie jestem na tym forum od jego poczatku ale od ostatniej niedzieli. I znow Ci sie nie udalo - ha, ha. Oj rzezbisz, rzezbisz tylko nic z tego Ci nie wyjdzie.
Pytanie - dlaczego sie tak do tego piwka przyczepilście? (wyjasniam to pytanie retoryczne i odpowiedzi nie oczekuje) Macie jakies zle doswiadczenia????:)
A Ty drogi DW40 moze lepiej idz sie podmodl do Kosciola bo chyba daleko nie masz - a tak wogule to masz jakis adres do AA bo z checia z nimi pogadam - moze mi cos wiecej o Tobie powiedza:)
Ciekawe tylko czemu ten "oryginalny" Zenon tak zamilkl. Czyzby jednak to co pisalem miedzy wierszami podzialalo? Swoja droga, szkoda, ze tylko On zrozumial....
Franek, nie zapomniałem tylko nie rozumiem dlaczego mam się odnosić do innych wpisów, proponuję zapytać wbienko skoro cytujesz jego słowa spotkanie owszem miało mieć formę informacyjną, informacja o spotkaniu była podana w prasie dlatego w spotkaniu każdy mógł brać udział kto przejmuje się losem swojej parafii.
Do spotkania dołączył proboszcz, zapytano go czy chce odpowiadać na pytania, zgodził się
spotkanie nie było tylko dla osób które widzą inaczej sprawy związane z naszą parafią, jak już mówiłem każdy mógł brać w nim udział i nie dla podniesienia statystyki jak mówisz a dla powiedzenia swojego zdania i jakoś inne zdania nie padły,
jestem pewny, ze przynajmniej jedna osoba z tzw obrońców była na tym spotkaniu, dlaczego wówczas nie powiedziała jak pozostali się mylą?
Jak już mówiłem, jeśli masz pomysł na idealne spotkanie to zaproponuj
Dziękuję za wzór pisma do Kurii. Jutro z samego rana napiszę oświadczenie, dotyczące uchylenia mojego podpisu. Nie mam pojecia jak to sie stało, że uwierzyłam w te wszystkie bezpodstwne oszczerstwa, kłamstwa i plotki na temat naszego Proboszcza. Przciez to taki DOBRY CZŁOWIEK!!!! Zaraz po napisaniu oswidczenia, nałożę worek pokutny i co sił w nogach, pobiegnę prosić Ks.Gałaja o przebaczenie.
W każdej organizacji (także w organizacji nazwanej przez Franka6 "aktywistami antyproboszczowymi) są "wodzowie". I to właśnie odpowiedzialność "wodzów" jest największa, choć są tacy "wodzowie", którzy gorliwie posiłkują się instytucją "kozła ofiarnego".
Nie należysz do głównych aktywistów-celebrytów (czyli zbłąkanych baranów), jesteś tylko taką malutką zbłąkaną owieczką.
Wystarczy szczere oświadczenie.
Pozdrawiam
P.S.
Worki pokutne zostaw dla zbłąkanych baranów - oddzielam tu płeć, żeby nie być posądzonym o męski szowinizm.
Jesli bym miała pisać oświadczenie ( z tego wzoru nieźle się uśmiałam) to niestety (dla proboszcza) nie będzie ono brzmiało tak jak zaproponowałeś. Jak widzisz nie nawróciłam się i mam nadzieję że ludzie nie uwierzyli w te wasze próby osmieszenia aktywistów.
Swoją drogą, tak się zastanawiam jak to jest, że ktoś kto jeszcze niedawno miał konflikt z proboszczem( o mieszkanie jeśli dobrze pamiętam) dziś Go tak bardzo broni.
Do Stasia ZII, ty się nie doszukuj złych doświadczeń u nikogo, tylko wyjdź na socho – ulice, zobacz, jak kończą ci, co zaczynają dzień od „symbolicznego piwka” i wtedy poznasz prawdę brutalną, a nie tylko swoją ;) No i nie pisz między wierszami, dopóki nie nauczysz się czytać tego, co jest w wierszach napisane. Nie napisałem, że wbienko odcina się od ciebie na początku forum, tylko „na początku na forum”. A twój początek na forum, to jak sam podałeś była ostatnia niedziela. Wbienko odcinał się od ciebie już w poniedziałek. Tak, więc widzisz znowu Zonk. Lepiej posłuchaj kolegi i może... już „nie idźcie tą drogą”...buhahahaha Do DW40, coś musi być na rzeczy z tym społecznym odwoływaniem poparcia dla „akcji antyproboszczowej”. Widzę, że niektórzy bardzo się wystraszyli tego wzoru oświadczenia, bo próbują celować w i oświadczenie, i w Ciebie szyderstwami różnego kalibru. Oceniając po zmasowanym ataku, to w istocie jest się czego bać. Póki, co jeden aktywistyczny strzelec spudłował i na dodatek oberwał z rykoszetu. Teraz dostał karę musi „siedzieć i zawijać coś w sreberka”. Więc może czas niektórym pójść po rozum do głowy.... Aktywni niezadowoleni, Anonimowi i Nie-anonimowi Aktywiści – oszczędźcie sobie kolejnych ofiar (czy tam „kozłów ofiarnych”) i nie idźcie już więcej tą drogą ;)
Droga Olu, gratuluję powodów do dumy - "Malutką, zbłąkaną owieczką- oj raczej nie!!!" (akcent na 3 x wykrzyknik - oczywiście!!! hahaha) Czy bycie celebrytką - aktywistką aż tak Cię dowartościowuje? ... to współczuję kompleksów...
Piszesz tylko to, co sobie wymyślisz, wierzysz tylko w to, co sam napiszesz (dokładnie w tej kolejności). Innej wersji prawdy nie uznajesz. Może podasz jakiś przykład mojego „odcinania się” od zenonaII? Może ja o czymś nie wiem? A może jednak znowu coś sobie zasugerowałeś i utworzyłeś z tego swoją „prawdę”.
A propos „ Widzę, że niektórzy bardzo się wystraszyli tego wzoru oświadczenia”. Otóż nie, wszystkich ono rozbawiło. Takiego „dzieła” dawno nie czytałem J J J .
Rusz się człowieku z nami na piwko, to może trochę znormalniejesz.
P.S. Każdy twój komentarz będzie miał w treści odniesienie do wbienko? Wymyśl coś sam J .
Z przykrością muszę Cię poinformować, że żyje i nic mnie nie trafiło a tym bardziej rykoszet! Nie odpisywałem na Twoje pytania gdyż mam jeszcze inne obowiązki niż śledzenie forum, nie mam wakacji już nie te lata. Kolejny powód zwłoki w odpowiedzi to fakt, że Twoje pytania są retoryczne, powtarzasz ten sam schemat w aktywności na tym forum – pytania, pytania i nie ważne, co odpowiadają kolejne pytania. Zasypałeś już takim pytaniami Raberta 77 a to nie wnosi nic do dyskusji, długość wpisu wcale nie oznacza, że jest on najlepszy.
Trochę mi to przypomina wierszyk Jana Brzechwy „Staś Pytalski” – tylko zapewniam tu nikt nie siedzi i nie obmyśla odpowiedzi dla Ciebie, szkoda czasu i zdrowia.
Masz swoją wizję i opinię na temat tej sprawy – prosta łatwa linia Działacza, więc nie staraj się być reformatorem i obrońcą. Masz do napisania coś konkretnego o zaletach i dobroci Proboszcza pisz śmiało a nie szukaj dziury w cały i nie martw się, co jest dowodem i czy skrzywdzenie Pani A jest ważne a Pana B już mało ważne – nie Twój klimat, nie Twoja wrażliwość – każdy odczuwa to inaczej, tak już jest.
Proszę nie rób tylko zamętu, nie drwij z ludzi i miej odwagę. Pompowanie balonu z piwem, kolesiami z pabu czy celebrytami to chyba nie Twój styl stać Ciebie na poważniejsze opinie i rozmowy.
Gdyby wszyscy uczestnicy tego forum stosowali ten styl i język to strach pomyśleć, co by pisali o waszej wspólnocie i relacjach tam panujących pomiędzy Działaczami.
Szkoda, że tak dosłownie nie traktujecie innych wypowiedzi - konkretnych zachowań - ale każdy bierze co lubi.
„Wpadliśmy w rynsztok? Ja się stąd zmywam na dobre, żeby później nie żałować, że brałam udział w takiej dyskusji .....ja mogę mieć argumenty za , argumenty przeciw, ale żeby posiłkować się w dyskusji urojeniami ? ... „
Kto się tu posługuje urojeniami, mitami o męskich zachowaniach i strach pomyśleć, co dalej będzie?
Nie schlebiaj tak sobie, nie każdy mój post jest o tobie ;) Lepiej czytaj uważniej, co jest napisane, a nie co tobie się wydaje, że jest napisane. Bo nie dość, że ci się wydaje, to jeszcze wierzysz w to, co ci się wydaje. Nie słyszysz tego rozpaczliwego śmiechu „buhahahaha”? Może za dużo... piwa?
Co do „odcinania się” – postępuj według instrukcji: nałóż swoje nowe okulary (mam nadzieję, że tę niezbędną konsultację okulistyczną już zaliczyłeś), sprawdź swój post #43564, z uwagą przeczytaj swoje ostatnie zdanie (wytłuściłeś je zresztą to powinieneś dojrzeć), a następnie przeanalizuj konwersację z ostatniej niedzieli pewnych działaczy (używam twojego języka, by lepiej dotarło do ciebie) z naszym nowym kolegą.
Ps. Za zaproszenie dziękuję. Najpierw czekam na twoje przeprosiny. Chyba, że to piwo w ramach przeprosin ma być. Tylko, że nazwałeś mnie kłamcą publicznie na forum, to i przeprosić trzeba publicznie na forum. A na forum to raczej piwka nie wypijemy. Aha, i od kiedy przy piwie się normalnieje? To jakaś ciekawa NORMA musi być!
To wcale nie musi być tylko męskie, może być także przy winku (in vino veritas) - lub dla chętnych przy herbacie. I po co przy tym szumieć - wystarczy pogadać :).
Jesteś niereformowalny w swoim nadinterpretowaniu, które powoduje u ciebie konfabulacje, te zaś są formą kłamstwa, które ci wytknąłem. W związku z tym nie bardzo kumam za mam cię przepraszać.
Z radością przyjmuję fakt, że Pan „ocalał”. A na serio, z całym szacunkiem - proszę nie insynuować, że życzę komuś śmierci. Pytania nie były retoryczne i oczekiwałem na rzetelną odpowiedź. W końcu mieliśmy rozmawiać, a w rozmowach są pytania i odpowiedzi – żadne odkrycie. Tyle, że na trudne pytania Wy nie chcecie aktywnie odpowiadać – prosta, łatwa linia Aktywisty. I w tym względzie Robert77 bije cię o głowę, bo on i odpowiada na pytania i sam umie pytania postawić. No i czasu mu nie szkoda, zdrowia i długość odpowiedzi mu nie przeszkadza. Tak, te twoje wymówki, by nie odpowiedzieć na trudne pytania są faktycznie bardzo „męskie”. A głowa Cię nie boli przypadkiem? Oj, szukasz, szukasz dziury w całym.
Co do pisania o zaletach proboszcza, to chyba w waszym założeniu inna była formuła tego forum - miało służyć pisaniu o wadach proboszcza (ewentualnie ich kwestionowaniu). To nie jest ranking na popularność. Postawiliście konkretnemu człowiekowi konkretne zarzuty, z którymi jedni się zgadzają, a drudzy nie. Poza tym udowodniliście, że widzicie tylko na czarno i dla was nawet białe jest czarne, więc tak naprawdę o żadnych zaletach proboszcza nie chcesz usłyszeć. No, może tylko po to, żeby przygotować się do kolejnego medialnego show, które może zorganizujecie. Bo przecież show must go on...
Aha, a co z pełnym tekstem odpowiedzi z Kurii? Też szkoda czasu czy może zdrowia?
Ps. Wbienko, ten poprzedni post był oczywiście do Ciebie.
Przyłączam się do twojej prośby Franek6, skierowanej do wbienko o opublikowanie wszystkich akapitów, a nie tylko ostatniego akapitu odpowiedzi z Kurii Łowickiej (chodzi nam o pełny tekst).
P.S. Masz wbienko ten kompletny tekst w "głowie", czy na papierze, bo akurat tak się składa, że do tekstów z głowy, a zwłaszcza do ostatnich akapitów jakoś nie mam zaufania, a teksty na papierze (pełne) po prostu bardzo bardzo lubię.
Bo widzisz wbienko bo dla Franka to jest moja prawda, Najwyzsza Prawda i jego g... prawda:)
Drogi Franiu gdzies ty przeczytal, ze zaczynam dzien od piwka i co insynuujesz, ze mam skonczyc jak niektorzy na ulicy?? Idac Twoim tropem myslenia - obrazasz mnie - wiec mnie przpros - na forum!!!! A i nie mierz Franiu innych swoja miarka! Lepiej wez przyklad z kolegi Zenona Oryginalnego i zniknij z tego forum.
Do DW40 i innych Dzialaczy: tak sie sklada, ze pelen tekst odpowiedzi z Kurii mam ja. Niniejszym go cytuje:
L.dz. 1714/2012 Lowicz, dnia 2 lipca 2012r
Szanowni Państwo,
Nawiązując do próśb jakie wpłyneły do Kurii Diecezjalnej Łowickiej od niektórych wiernych parafii p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Sochaczewie w sprawie zmiany proboszcza tej parafii, niniejszym informuję, że Władza Diecezjalna z uwagą zapoznała się z tymi petycjami, uwzględniając także pozytywną korespondencję wyrażającą radość z dotychczasowych dokonań, jaka wpłynęła do Kurii w tej sprawie.
W duchu troski o wspólnotę parafialną, Władza Diecezjalna rozważa przyczyny zaistniałej sytuacji i szuka słusznego sposobu jej rozwiązania.
W tej sprawie Biskup Łowicki podejmie stosowne decyzje.
Z wyrazami szacunku,
Kanclerz Kurii
Ks. dr Stanisław Plichta
Wysłane również do Ks. dr Andrzeja Gałaja
JAK NIE WIEZYSZ TO ZADZWON DO KURII, POWOLAJ SIE NA NUMER PISMA I CI POTWIERDZA. A TERAZ BADZ UPRZEJMY I ZAMILCZ W TEJ KWESTII BO JAK WIDAC MALO WIESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Franek, nie odpisywałem z jednej prostej przyczyny, tu nie ma o czym pisać, bo o czym rozmawiać z kimś kto nie widzi sensu rozmowy?
A Twój post do mnie tak właśnie można odczytać.
Może tylko ja tak widzę, kto wie....
Dw 40, czyżby to oświadczenie to był rozpaczliwy ratunek?, ładnie ale czy pomoże??
kra
to już teraz to wikariusz winny, miał jakąś skazę?
masz na to dowody? czy to są oszczerstwa?
Zenonie II - Ach, ten twój styl... wydaje mi się być dobrze znany ;) Cóż niektórym łatwo rzucać inwektywy, ale słowo "przepraszam" nie jest w stanie przejść przez ich gardło i teraz muszą się przebierać. Szkoda, że akurat za mnie będziesz się teraz przebierał, bo jakoś podobieństwa poglądów trudno się będzie między nami doszukać.
Co do twojej prawdy... Wybacz, ale jeszcze jej nie znam... Jesteś tu przecież nowy :) jeszcze nie nadałeś komunikatu, a już piszesz, że nie mam empatii wobec Ciebie. W tej sytuacji raczej zasadne byłoby zarzucanie mi, że nie mam daru czytania w Twoich myślach. Poza tym sugerujesz, że jest prawda i prawda, a ja napisałem o Najwyższej Prawdzie - a to zupełnie inne rzeczywistości.
I nie bardzo wiem, co jest dla Ciebie "rzeczą bardzo subiektywną"? zapisy kodeksu prawa kanonicznego? proszę o precyzyjniejszy komunikat, by empatia nie musiała być mylona ze zgaduj - zgadulą.
A sprawami miejskimi niech zajmą się faktycznie ludzie, którym za to płacą (może urzędnicy samorządowi, może radni miejscy...). Mnie akurat nikt za to nie płaci! I ostrzegam - nie pomawiaj, jak nie będziesz za chwilę mógł udowodnić tego, co piszesz o mnie.
Również pozdrawiam
a moze Rada Parafialna???? To nie pomowienia tylko moja prawda:) ha ha i co mi zrobisz? Przeciez mam prawo miec swoja prawde!
Subiektywne to jest to co wszystko piszesz. Nie mozesz zarzucac ludziom, ze mowia o swojej prawdzie jednoczesnie przedstawiajac tylko swoja prawde. A tak na marginesie co to jest Prawda Najwyzsza abym ja nie musial zgadywac - jakos sekta tu pachnie.
Zenonie,
postaram się tym razem krótko,
ja nic nie kwestionuję, mówię co słyszałem a to różnica, prawda?
co do empatii to uwierz mi, niestety na słowo, że tej mi nie brakuje:) czasami nawet myślę, że mam jej za dużo
co do rad odnośnie dzieci, dzięki, ale przyczyna została zdiagnozowana inaczej o tym bym nie wspomniał
jedna prośba - ważne
jeżeli piszesz do mnie to używaj proszę formy liczby pojedyńczej a nie mnogiej, ja nie piszę do Ciebie Wy, tylko Ty i tego się trzymajmy.
Nie jestem ani buntownikiem ani osobą która strajkuje, ja jedynie mam inne zdanie, niestety jak widać Tobie i innym to nie odpowiada, cóż bywa.....w końcu to wolny kraj, podobno
żeby skończyć temat biskupa, nikt nawet własnym ciałem nie zastawiał mu drogi, gdyby tak było to ktoś takie osoby musiałby usunąć, żeby biskup mógł przejść, a to nie było konieczne
bo przecież zastawianiem drogi nie można nazwać tego, że osoba wychodzi na przeciw i stara się rozmawiać, prawda?
kanony proponuję schować bo tu one się nie przydadzą ale dzięki że ktoś jak widać bardzo dobrze udziela Ci instrukcji, zwróć jednak uwagę, że to nie XVI czy XVIII wiek tylko XXI i ludzie nie boją się już mówić tego co myślą, wiem, to nie pasuje bo w tamtych latach zapewne takich jak ja spalono by na stosie bo w tedy nikt nie mógł sprzeciwić się kapłanowi nawet jeśli ten nie był taki czysty:)
ja pytam o doświadczenie z mediami a Ty mi tu o aferach a co to ma wspólnego? aa chyba, że to...już wiem...
gdyby prasa pisała to co było by wskazane to wg Ciebie i pewnie wielu innych wówczas była by prasą niezależną, jeśli natomiast piszą zupełnie co innego, maja swoje zdanie, inne tzn, że są z kimś powiązani, słabe
cieszę się, że napisałeś o co walczysz bo ja o to samo, zatem skoro dwóch walczy o prawdę to ta na pewno zwycięży:)
wiesz, dobrze o jakie posty mi chodzi, zatem jeśli chcesz odnieś się do nich, jeśli nie nie ma problemu
taca: właśnie dojrzałość wiernych, trzeba się cieszyć, ze właśnie grupa ludzi która widzi nieco więcej jest duża, ich też nazwiesz buntownikami?
uwierz mi Zenonie, że jeśli byś tylko chciał usłyszeć to usłyszałbyś relacje bezpośrednich świadków, jeśli chcesz usłyszeć to albo zapraszam do lektury pism wysłanych do Kurii które jak sądzę widziałeś, jeśli nie, obiecuję że jeśli zjawisz się na kolejnym spotkaniu to usłyszysz co spotkało poszczególne osoby, czego one doświadczyły...ja również mogę Ci opowiedzieć kilka faktów z przygotowań tegorocznych do I komunii......
jak już wspomniałem we wcześniejszym poście, te pytania ja zadałem i nie uzyskałem odpowiedzi, Ty nie odpowiadając na nie liczysz, że ja to zrobię, dlaczego?
Pisanie prawdy nigdy nie było dla mnie kłopotliwe, powiem więcej ja potrafię przyznać się do błędu a Ty?
co do sumienia, nie chcę obciążać bardziej Twojego sumienia:), tego bym sobie nie wybaczył zatem nie troszcz się o mnie, nie ma takiej potrzeby:))
zenon, myślę, że gdyby ludzie byli w pełni świadomi nie tylko swych praw, ale i obowiązków jako wierni do wielu tych tragicznych rzeczy nie doszłoby w parafii. Gdyby tylko ludzie umieli przyjąć trudną dla siebie prawdę. Nie trzeba było długo czekać na postępowe „posty ociekające”! Ociekające posądzaniem Ciebie i pewnie nas wszystkich „myślących inaczej” o sekciarstwo, budowanie stosów i średniowieczne zacofanie kanoniczne. Robert77 i nasz nowy kolega potwierdzili moje obawy. Panowie, jak nie wiecie czym jest Najwyższa Prawda, to nie piszcie, że jest prawda i prawda. Lepiej nie demaskujcie w ten sposób swych braków z filozofii chrześcijańskiej, bo to aż boli!
Ps. Robercie77, jak będziesz śledził historię forumowych „ataków” to szczególnie polecam atak wbienko na anton. Rzecz jest o dojrzałym facecie (skądinąd pełnym ludzkich odruchów i wrażliwości), który w duchu miłości bliźniego uświadamia młodej forumowiczce prawdę o jej „wyprutym mózgu”. Poważny pan, szlachetny harcerz i gorliwy katolik robi to ze swoistą sobie klasą i w niezapomnianym stylu. Przy okazji tym, co tak apelują o „ludzkie odruchy” i traktowanie „po ludzku” radzę, by dążyli do tego, by ich wizja Kościoła bardziej zbliżała się do Chrystusowej wizji Kościoła Bożego, a nie do wizji kościoła ludzików.
Drogi Franku6 - moje pytanie o Najwyzsza Prawde jest uzasadnione - nie wiem co sie roi w glowie Pana Zenona wiec pytam - jak to napisal sam Zenon- po co zgadywac. Juz Twoje wytlumaczenie Prawdy Chrystusowej jest czytelne ale tamto... z calym szacunkiem....
A tak na marginesie - dlaczego Zenon mi nie odpisuje - czyzby jednak bylo w tym troche prawdy? Nie przepraszam - faktow? Jestem nowy na tym forum bo do tej pory nie chcialem sie angazowac ale na to lanie wody juz nie moge pozostac obojetny.
Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie. Powienienes to zrozumiec - skoro jestes taki empatyczny!
PanP
a co to ma do rzeczy ?.....czekałam na to,że się ktoś przyczepi ....musiałeś ? wszak nowy jesteś na e-sochaczew, to nie wiem czy Ci wypada staruszkę zaczepiać ....
a tym co by się jeszcze im chciało to czytać, to mogę przetłumaczyć ...poznałam ks. Sylwestra nie Sylwka, bo nie jest moim kumplem, w sytuacjach poza mszą, wydał mi się taki otwartym kapłanem ......ponieważ nigdy nie byłam na mszy prowadzonej przez Niego, postanowiłam to nadrobić ....i nie zdążyłam, dowiedziałam się tu na forum z informacji od agnieszka.pt , że odchodzi, ale nie przypuszczałam wtedy ,że ta informacja jest początkiem walki z Proboszczem .... a moja wypowiedź miała głębszy sens - nie wiem dlaczego wymyślono te migracje wikariuszy....przychodzi taki kapłan na parafię ,poznaje ludzi ,zżywa się z nimi, zaczyna jakieś projekty, parafianie go polubią ....mija 4 lata czasem mniej i jest przenoszony ....mnie to się nie podoba
robert77
co Ty śledczy jesteś? jakich Ty oszczerstw doszukałeś się w mojej wypowiedzi ?
Do hmmm … Zenon II
Zacznę tym razem od post scriptum ...
Czy jesteś klonem wbienko, czy też jesteś jakąś opcją in vitro wbienko?
A teraz już na poważnie (całkiem poważnie) ….
Zenon (ale ten prawdziwy, a nie wyprodukowana przez ciebie jego fałszywa podróbka) rzeczowo i merytorycznie was podsumował. Ty masz problem i to poważny, bo masz awersję do prawdy i dostajesz trząchawki.
Co cię najbardziej „zabolało” w poście Zenona Oryginalnego?
Zacytowanie prawa kanonicznego przez Zenona (Oryginalnego)? A może nie zgadzasz się, z tym, że nie wolno szantażować biskupa, szarpać biskupa i krzyczeć na biskupa?
Wolno szantażować biskupa?
Wolno szarpać biskupa, krzyczeć na niego? Wolno walić „łapami” w samochód? Kto ci dał taką wykładnię prawa kanonicznego? Ogoniasty?
P.S.
Spróbuj walnąć w samochód jakiegoś kolo pod dyskoteką, a w najlepszym przypadku 6 tygodni nie będziesz w ogóle mógł usiąść i będziesz spać tylko i wyłącznie na brzuchu ….... Oczywiście pod dyskoteką raczej nie usłyszysz tekstu z prawa kanonicznego.
Do Forumowiczów
W szczególności do tych, którzy nie są „aktywistami”......
Każdy już wie, że „aktywiści” postawili zarzuty ks. Proboszczowi, a nie posiadali i nie posiadają żadnych dowodów na stawiane zarzuty. Sprawa powoli pada, za chwilę wyssanych z palca opowieści aktywistów o „okrucieństwach Proboszcza z Boryszewa” nikt nie będzie już traktował poważnie.
Aktywiści są już prawie dla każdego osobami niepoważnymi i niewiarygodnymi. I o tym już wiedzą sami aktywiści.
Skąd zatem kolejne dramatyczne apele o rozmowy i „pojednanie”? Przyczyna jest bardzo prosta i oczywista. Aktywiści mają świadomość tego, że skrzywdzili ks. Proboszcza. Mieli tą świadomość również miesiąc temu i dwa miesiące i znacznie wcześniej. Wiedzą, że postąpili bardzo źle.
Ale wiedzą również, że społeczność SOCHO ich zna. Wszak promowali się jak typowi celebryci z pierwszych stron gazet, celebrytami nie zostaną, ale już na ich widok ludzie rechoczą, gdyż prawie każdy w Socho i dużo osób w powiecie już wie, że ks. Andrzej jest niwinny wziętych z sufitu stawianych mu przez aktywistów-celebrytów zarzutów.
Aktywiści mogą co najwyżej założyć worki pokutne i pełzać w nich po Socho bijąc się w piersi (oby szczerze) i posypując głowy popiołem.
Aktywiści myśleli, że ludzie dają się oszukać, ale ludzie w Socho nie dali się oszukać i wielki szacun wobec tych wszystkich, co nie dali się oszukać i zmanipulować. Szacun również dla tych, którzy zrozumieli już, że zostali oszukani przez aktywistów.
Motywy aktywistów są już powszechnie znane. Chcieli się lansować, chcieli „unowocześniać” kościół, chcieli nauczać Proboszcza „nowoczesności”, wprowadzać demokrację – nie po to w wieczerniku Jezus wprowadził kapłaństwo, by wbienko, czy inny celebryt zaczęli wprowadzać swoje porządki.
Żaden wbienko, czy jego kumpel nie ma takiej władzy, by "reformować” Kościół - ta władza należy do papieża.
No i jeszcze ta urażona „ambicja” wbienko i jego kumpli …. dlatego te rozpaczliwe nawoływania aktywistów do rozmów. Chcą zachować twarz. Za późno, już się nie da.
Po co niby mielibyśmy się spotykać z wibienko i innymi aktywistami? Nie potrafili udowodnić żadnego ze swoich zarzutów. To po co, o czym i z kim mamy rozmawiać?
Żeby wysłuchiwać opowieści o zielonych ludzikach, albo wierszyków, z których żaden nie zasługuje nawet na powiatową nagrodę literacką, albo innych bzdur.
Jeżeli aktywiści nie potrafili udowodnić żadnego ze swoich zarzutów, jeśli nie potrafili przedstawić żadnego czynu niegodnego ks. Andrzeja, to po co mielibyśmy się spotykać?
Może aktywistom chodzi o publiczną spowiedź? Nie ma czegoś takiego w Kościele Katolickim, Kościół Katolicki nie jest sektą, tu nie ma publicznej spowiedzi. Chcą się aktywiści wypowiadać – od tego spowiedź indywidualna. Konfesjonałów w kościele boryszewskim jest dostatek, kapłani też na pewno nie odmówią „aktywistom” w nagłej potrzebie, jeśli w końcu „aktywistów” przypili ze spowiedzią. Oby jak najszybciej, bo już najwyższy czas ku temu.
Poza tym nie rozmawia rozmawia się z szantażystami, pieniaczami, z osobami o nieszczerych intencjach. NIE szanowni aktywiści!
Nie potrafiliście „aktywiści” rozmawiać z ks. Proboszczem, nie potraficie uszanować decyzji ks. Biskupa, dopuściliście do haniebnego incydentu z ks. Biskupem, nie potraficie rozmawiać na forum. Chcecie teraz „zachować twarz”? Za późno! Stanowczo za późno.
I nie chodzi tu o zwykłych forumowiczów, którzy zrozumieli swoje pomyłki. Nikt do nich nic nie ma.
A tych was paru głównych „aktywistów” …. to wasz problem, jesteście ludźmi dorosłymi i świadomymi. Nie jesteśmy grupą wsparcia dla was, ani spowiednikami. Gdzie indziej szukajcie pomocy.
Ratunku dla waszych strasznie poskromionych chorych ambicji szukajcie gdzie indziej, niż na forum. I zejdźcie w końcu na planetę Ziemię, zamiast bujać w obłokach, czy w „podziemiach”.
Nikogo nie obchodzi, że „straciliście twarze”. Zbiorowego, ani jakiegokolwiek innego współczucia nie będzie.
Weźmy teraz ks. Andrzeja …. Od miesięcy jest osaczany przez plotki, oszczerstwa, pomówienia, tendencyjne artykuły w prasie lokalnej. Jest niemalże szpiegowany każdego dnia, są pisane na niego donosy.
Podziwiam ks. Andrzeja za jego opanowanie, mało ludzi jest w stanie wytrzymać taką zmasowaną nagonkę. A tymczasem „aktywiści” przez cały czas czyhają na jakiś najdrobniejszy błąd ks. Proboszcza.
To się już powoli zaczyna zmieniać, bo coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że „aktywiści” wyrządzili ks. Andrzejowi wielką krzywdę.
Wielu z nich powtarzało plotki, część poparła „aktywistów antyproboszczowych”, lecz tak jak wytykali wcześniej palcami ks. Andrzeja, tak teraz zrozumieli, że zostali zmanipulowani i teraz zaczynają wytykać palcami „aktywistów”.
Widzicie „aktywiści” jak działa kłamstwo, obraca się przeciwko kłamcom. Nie udajcie zdziwionych, gdy ludzie odwracają się na wasz widok, czy wręcz rechoczą na wasz widok.
" Lenin chyba jeszcze wiecznie żywy. Należy popierać jedyną słuszną linię partii bo ona wie lepiej jakie są potrzeby ludu. Wszystkim parówkożercom mówimy ZDECYDOWANE NIE!
Tylko prawdziwi Czekiści będą mogli zaznać przyjemności poznania Prawdziwego Komunizmu. "
Jak się czyta niektóre posty DW, kry, Zenona - to mi takie myśli przychodzą do głowy ........
Kry to Ty się nie czepiaj ,bo za młody jesteś by mnie morale podnosić ...zostałam tak wychowana i tak wychowałam swoje dzieci, by żadne z nas nie musiało się wstydzić za swoje postępowanie wobec bliźniego, a to co wyprawiają tak tu zwani "aktywiści" cały czas wbija mnie w zdumienie .....jeszcze raz powtarzam : nie jestem żarliwym obrońcą Proboszcza, bo jak sam mi powiedział , jest tylko człowiekiem i jak zdaje sobie z tego sprawę, popełnia błędy i czasem emocje biorą górę .... ludzie nie mieszkają w kosmosie, w parafii, w otoczeniu sąsiedzkim można dopatrzeć się kto chodzi do kościoła w każdą niedzielę , kto okazjonalnie ...to widać .....i jesli koleżanka na zdjęciu zauważa sąsiada i pyta - a co ten X tu robi i taki aktywny w naprawianiu Proboszcza, jak on do kościoła to już dawno nie chodzi .....to ja mam uwierzyć w szczere intencje pana X ? .....można walczyć o swoje, każdy ma do tego prawo, ale ta walka nie może być barbarzyństwem wobec otoczenia
PS.
Kosztorysy, Ty tak zabetonowałeś się na stałe w poprzedniej epoce?
DO DW40
Chłopie, o czym Ty piszesz??? Kto tu nie potrafi, czego udowodnić?
Ty, jako żarliwy i gorący obrońca Proboszcza ( w dalszych słowach dla uproszczenia będę nazywał ten typ forumowicza DZIAŁACZEM - skoro ja mogę być Aktywistą) dyskusja na forum nie jest miejscem na pranie brudów naszej Parafii. Przypomnę Tobie i innym Działaczom, że w listach do Biskupa opisane zostały konkretne czyny i działania obecnego Proboszcza, które przez 3 lata swej posługi wygenerował ks. Andrzej – nie jest to mała lista i to jest problem dla Kurii i Biskupa. Przypomnę też, że tak jak niejednokrotnie pisali Działacze w trosce o dobro Kościoła i naszej Parafii pierwszy te zarzuty poznał Biskup i Kanclerz Kurii i jak widzisz do tej pory nie ma odpowiedzi z ich strony. List, który wcześniej cytował wbienko mówi nam tylko i aż tyle, że sprawa jeszcze trwa. ( L.dz. 1714/2012 z dnia 02.07.2012r. „W duchu troski o wspólnotę parafialną, Władza Diecezjalna rozważa i szuka słusznego sposobu jej rozwiązania. W tej sprawie Biskup Łowicki podejmie stosowne decyzje.”)
Jako wytrawny Działacz wiesz, że jak nie ma pisma to jeszcze wszystko może się zdarzyć i Biskup w swojej ojcowskiej trosce i dobroci może jeszcze podjąć inną decyzje a my wszyscy modlimy się, aby była ona słuszna i dobra dla naszej wspólnoty.
Zadziwiające jest też, dlaczego teraz Działacze podejmują tak heroiczny bój na tym forum, aby odwrócić uwagę od podstawowego problemu a kierują dyskusję na boczne tory. Do niedawna w opinii Działaczy wszyscy Aktywiści to wichrzyciel i wywrotowcy, którzy chcą zniszczyć Kościół, żyją w zakłamaniu i za wszelką cenę chcą zniszczyć charyzmatycznego Proboszcza. Dziś pada już stwierdzenie, że to karierowicze, ludzie żądni sukcesów, własnych korzyści i do tego celebryci!
Działaczu DW40 czy to już wszystkie epitety, jakimi chcesz określasz swoich braci w wierze i parafian?
Czy nie widzisz po tylu tygodniach sporu, że nikt nie walczy tu z Kościołem, nikt nie szuka nowej religii i wartości, mamy tylko inne zdanie i inną ocenę pracy Księdza Proboszcza i nie są to tylko uprzedzenia i plotki, o których wspominasz. Każdy z nas ludzi jest omylny i słaby, ułomny i grzeszny, ale nie oznacza to, że mamy pozwalać na robienie krzywdy innym i biernie się temu przyglądać, tolerować i akceptować. Potrzebny był wyraźny sygnał dezaprobaty tych działań i próba naprawienie tej sytuacji co przekazaliśmy w listach do Biskupa.
Działacze, jako zaangażowani w sprawy naszej Parafii również powinni ocenić całą sytuacje i wypowiedzieć swoje zdanie, pokazać argumenty za dobrocią i charyzmą Proboszcza, ale od kilku tygodni nic nie piszą na ten temat tylko atakują i zmieniają formy epitetów, którymi obrażają adwersarzy. Wprowadzają zamęt i zamieszanie, jest już nawet instrukcja jak wycofać podpis z listy przeciw Proboszczowi (trzeba chwytać się wszystkich sposobów zamętu). Działacze często też zniekształcają informacji o wizycie Biskupa – czy któryś z Działaczy był świadkiem tego szarpania-bicia Biskupa i niszczenia jego samochodu? To chyba w imię wiary taki Działacz powinien stanąć w obronie Dostojnika a nie widziałem, aby ktoś walczył. Działacze stali i patrzyli z boku jak zły lud źle traktuje Biskupa – Kochani Działacze trochę więcej opamiętani w tych osądach i prawdy w przekazywaniu informacji. Nie było nic poza próbą rozmowy, której Biskup nie chciał podjąć!
Czy instrukcja Działacza nie przewiduje publikacji argumentów za? Jest tylko walka i rywalizacja, kto lepiej zamąci w dyskusji, kto szybciej odpisze na forum i kto złośliwiej potraktuje Aktywistów?
Z tego, co wiem mogę uspokoić wszystkich Działaczy i powiedzieć, że nikt z grona Aktywistów nie będzie kandydował na stanowisko nowego Proboszcza, czy szukał swojej przyszłości w strukturach administracyjnych Diecezji Łowickiej.
Działaczu DW40 - tak na zakończenie to proszę przeczytaj jeszcze raz ostatni swój wpis i powiedz, kto dał Ci prawo abyś wyznaczał ludziom rodzaj pokuty i formy spowiedzi??? Zagalopowałeś się w swojej walce, no chyba, że zbierasz punkty w wewnętrznym konkursie na Działacza miesiąca! (na marginesie w Kościele Katolicki jest spowiedź powszechna, odbywa się ona podczas każdej liturgii)
Wierzę, że po Twoimi formami wypowiedzi nie podpisałby się żaden z przedstawicieli Kościoła jak również Ksiądz Proboszcz.
Dzień dobry Panie Jacku! Witamy ponownie! Widzę, że Zenon Oryginalny istotnie dotknął sedna sprawy, skoro znowu taka pełna mobilizacja w szeregach „niezadowolonych”. Jak to mówią: UDERZ W STÓŁ, A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ! No i się odzywacie chłopcy - oczywiście nikt z Was nawet nie stara się podjąć meritum spraw (bo nie o prawdziwą dyskusję chodzi, prawda?)... tylko jak zwykle próbujecie sobie szopki urządzać. Najważniejsze, żeby zagłuszyć, żeby ludzie zajęli się podziwianiem retoryki, a nie skupiali się na konkretnych faktach. I wymyślacie - jak nie średniowiecze i stosy, to totalitaryzmy wszelkiego rodzaju (bardzo wam one we krwi siedzą, aż to dziwnie podejrzane). I oczywiście ulubione szydercze kpiny! Myślenie jednej linii to wy uskuteczniacie i to chyba dla was Lenin jest wiecznie żywy! Tak - pokazujcie dalej ten swój wysoki poziom „dialogu” i pokażcie ludziom swoje prawdziwe oblicze. Niech kolejni przejrzą na oczy... ZII (podróbka), widać, że chcesz siać zamęt i przenosić chaos ze swojej głowy na forum. Jak nie rozumiesz (ale raczej udajesz, że nie rozumiesz) czyjejś wypowiedzi, to się nie wypowiadaj. Jeśli ktoś nie wie co to jest Najwyższa Prawda (i jednocześnie Najwyższe Dobro i Najwyższe Piękno), a dla przeciwwagi pisze o prawdzie przez małe „p” to znaczy, że jest w tym zakresie totalnym ignorantem. Bo pisać o Prawdzie Najwyższej i o „prawdzie”, że to mówienie i walka o to samo, to jak mówić, że BÓG I BUG TO TO SAMO. Robercie77, to ostatnie to także do Ciebie. Poza tym w moim poście do Ciebie nie ma mowy o tym, że ja nie widzę sensu rozmowy czy też sensu dyskusji na forum. Przeczytaj dokładnie, nie przeinaczaj i nie szukaj pretekstu, aby nie odpowiadać na trudniejsze pytania. Myślałem, że jesteś poważnym facetem, który umie dyskutować rzeczowo, a Ty jak trzeba się określić w kwestiach bardziej szczegółowych to zaczynasz szczeniacką zabawę w kotka i myszkę. I jak panienka kokietujesz: „chciałabym, ale nie mogę”. Piszesz, że chciałbyś dyskutować na argumenty, rzucasz masę faktów na raz, ale jak zaczyna się w dyskusji wchodzić w szczegóły to Ty zamiast dyskutować jak facet, zaczynasz się droczyć: „odpowiem, jak ty odpowiesz”, „nie powiem, bo nie ma sensu”. Toż to dziecinada jest. Ja nie jestem twoim niespełna 10-letnim dzieckiem, żeby tak się z Tobą bawić. Jak piszesz, że chcesz dyskutować, to dyskutuj jak facet poważnie. A jak nie chcesz dyskutować, to nie udawaj, że chcesz i nie zawracaj ludziom głowy. Czekam na Twoją odpowiedź na moje pytania z postu #43420, jeśli faktycznie chcesz i umiesz dyskutować jak poważny człowiek i dojrzały facet.
Strasznie szybko niektórzy się na tym forum podniecają. Nie wiem czy to taka cecha charakteru, temperament czy też jakieś niezaspokojone żądze. Po prostu nie wiem.
Na trzy zdania prostej refleksji ... całe litanie komentarza, pouczeń, czasem epitetów ... .
Coraz bardziej zaczynam wierzyć że Lenin jednak pozostawił w pewnym pokoleniu jakiś niezatarty ślad. Pomimo ,że nie to samo to jednak mówione tak samo.
:-)
Podniecił to się wczoraj nasz stary - nowy kolega. I też się zastanawiam czy to jego cecha charakteru, temperament czy nie zaspokojone żądze jakieś... A głowach niektórych tylko Lenin i Lenin... czym on Cię tak podnieca? Faktycznie musiał zostawić jakiś nie zatarty ślad w tym waszym pokoleniu... Każdy pisze, ile chce, więc się nie ma co głupio czepiać ( albo podniecać, jak kto woli).
No nie, DW40 swoim pismem w #43499 przeszedłeś samego siebie JJJ. Naprawdę się ubawiłem.
Jeśli się nie ma poparcia, to trzeba przynajmniej sprawiać wrażenie, że sprzeciw był mniejszy?
Było kilka dat w historii Polski w XX-tym wieku, kiedy posługiwano się takimi „pismami”. Jest tu wszystko: o naiwności, nieświadomości, zmanipulowaniu, odcięciu się od „wichrzycieli” i potępieniu ich działalności. Mało tego, jest jeszcze podsuwający to „pismo” innym, aby nie trudzili się przy opisie własnymi słowami, bo jeszcze by coś pokręcili. Ktoś lepiej pomyślał za nich.
Takiego typu pismo nazywało się „LOJALKĄ” i sporo tego jest w IPN. Jedyna różnica, że tamte były podpisywane pod przymusem, a tu musisz znaleźć chętnych, ale poza tym skojarzenie co do formy jest jedno.
Naprawdę, te zagrania PR-owskie z waszej strony są tak czytelne i „szkolne”, że nawet obecny rząd nie generuje takich wpadek JJJ.
Powodzenia w szukaniu ludzi, którzy będą chcieli zrobić z siebie …..
Aha, drodzy obrońcy, widzę, że cierpicie z powodu braku moich wpisów na forum i próbujecie doszukać się mnie we wszystkich nowych użytkownikach – nie popadajcie w paranoję, ja piszę tylko jako wbienko J.
Konkretnych dowodów u „aktywistów” na poparcie zarzutów wobec Proboszcza ciągle brak. Jeśli aktywiści piszą ciągle o Leninie i socjalizmie, to warto uzmysłowić im, że to za socjalizmu w czasach wczesnego PRL-u socjalistyczny wymiar „sprawiedliwości” poprzez gorliwych aparatczyków stosował zasadę: „Dajcie nam podejrzanego, a paragrafy się na niego znajdą”.
Widzicie jakąś różnicę między aparatczykami socjalistycznymi, skazującymi ludzi na podstawie fałszywych dowodów, a „aktywistami” ssającymi z palca zarzuty wobec ks. Gałaja?
I ten właśnie podejrzany zawsze był skazany, mimo że nie popełnił żadnego przestępstwa. „Aktywiści” dziwnie gorliwie stosują się do tej zasady – nie mają żadnych dowodów na czyn niegodny ks. Proboszcza, a już go skazali.
Ale co tam Lenin, „aktywiści” nawet za mocno nie powołują się na myśli Lenina. Ale nawiązują do dr. Joseph"a Goebelsa, a jakże ….... wychowanego w rodzinie katolickiej, który jako uzdolniony manipulator mawiał: „ Kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą".
Po kolei można wykazać, że „aktywiści” gebelsują każdy ze swoich zarzutów.
Weźmy np. zarzut, że ks. Kwiatkowski nie odprawia mszy w Boryszewie ….. Pozornie wszyscy uznają fakt, bo jest oczywistym, że ks. Kwiatkowski nie odprawia. I to w zasadzie jest jedyny wniosek, jaki można wyciagnąć.
Ale „aktywiści” jęczą i jęczą, że skoro ks. Kwiatkowski nie odprawia mszy i nie przyjeżdża na Boryszew, to jest to dowód na to, że ks. Andrzej uniemożliwia mu przyjazd. Tymczasem ks. Andrzej publicznie mówił, że nie ma żadnych przeciwwskazań do przyjazdu ks. Kwiatowskiego i odprawiania przez niego mszy.
Ja sądzę, że ks. Kwiatkowski obserwując działania „aktywistów” wcale nie chce przyjechać do „aktywistów”, którzy zawiedli jego zaufanie, gdy żalił się do „aktywistów”, a ci prywatne (czyli poufne) rozmowy wykorzystali do narobienia hałasu wokół sprawy. Nie sądzę, żeby ks. Kwiatkowskiemu chodziło o nagłaśnianie medialne sprawy i wypowiadanie wojny Proboszczowi i Biskupowi przez „aktywistów”. Najprawdopodobniej ks. Kwiatowski ma serdecznie dosyć „aktywistów” i po tym co zrobili „aktywiści” nie chce ich widzieć na oczy.
„Aktywiści” mogliby pojechać do ks. Kwiatkowskiego i przywieźć go, żeby odprawił mszę dla „;aktywistów”, ale ….... „aktywistom” wcale nie chodzi, żeby ks. Kwiatkowski przyjechał.
„Aktywistom” zależy, żeby ks. Kwiatkowski ….. nie przyjechał i żeby nie zamieszkał na nowej plebanii, bo wtedy cały ten absurdalny zarzut, że ks. Andrzej uniemożliwia przyjazd, czy zamieszkanie na nowej plebanii zniknąłby jak bałwan w kwietniu.
Bo wtedy „aktywiści” nie mogliby już zadawać pytań np. „Dlaczego ks. Kwiatkowski nie przyjeżdża?” - nie mogliby również wypowiadać się, że „Skoro ks. Kwiatkowski nie przyjeżdża do Boryszewa i nie odprawia mszy …..., to na pewno jest to sprawka ks. Gałaja”.
„Aktywistom” pasuje, żeby ks. Kwiatkowski nie odprawiał mszy w kościele boryszewskim, bo nie dość, że zarzut wobec ks. Andrzeja jest niedorzeczny i bezpodstawny, to w przypadku przyjazdu ks. Kwiatkowskiego skończyłyby się spekulacje, że ks. Gałaj uniemożliwia mu przyjazd.
„Aktywistom” wcale nie zależy na przyjeździe ks. Kwiatkowskiego, bo wtedy kolejny zarzut wyssany z palca padłby jak szczygieł. Oczywiście każdy, kto potrafi logicznie myśleć nie stawia ks. Andrzejowi zarzutu, ze ks. Andrzej „uniemożliwia” przyjazd ks. Kwiatkowskiemu.
Ale póki co gebelsowanie, czyli powtarzanie 100 razy kłamstwa, że ks. Gałaj uniemożliwia przyjazd ks. Kwiatkowskiemu spowodowało, że co niektórzy uwierzyli, że „Potwór-Proboszcz” uniemożliwia przyjazd ks. Kwiatkowskiemu
Do DW40
Kimkolwiek jesteś, zastanów się Człowieku, jak bardzo pogrążasz się w tej dyskusji? Zarzucasz „aktywistom” brak konkretnych zarzutów, ale na każdy przykład nieprawidłowości podany przez kogokolwiek ośmieszałeś go swoimi odpowiedziami przesiąkniętymi cynizmem oraz pogardą dla każdego kto ma inne zdanie. I Ty powołujesz się na znajomość filozofii chrześcijańskiej, prawa kanonicznego, drwiąc z „aktywistów” nazywając ich niegodnymi miana Katolików? A gdzie Twoje morale????????????? Posuwasz się tak daleko, że zamiast wspomóc ks. Proboszcza możesz Go tym tylko pogrążyć. Chyba, że nie ma pojęcia jak „bardzo” Mu pomagasz… A metoda tonącego, który się brzytwy chwyta, w postaci próby skłócenia „wichrzycieli” sięgając nagle ponownie do wątku ks. Kwiatkowskiego zakrawa na totalną KPINĘ - z takimi bezmózgowcami nie masz do czynienia! Ks. Kwiatkowski nie pojawił się w naszej /swojej!/ parafii od momentu jej opuszczenia w niesmacznych okolicznościach, tak samo jak ks. Sylwester, ale to z pewnością wina aktywistów….. Wyhamuj, wsłuchaj się w swój głos, uszanuj rozmówców….
PS. Może się nie dopatrzyłem – nie znalazłem miejsca, gdzie nazwano by Proboszcza "potworem", wielokrotnie jednak proponowano kolejne spotkanie, na które jakoś nie masz ochoty. Łatwiej Ci podjudzać atmosferę na forum obrażając „aktywistów” niż rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach oko w oko.
Oj pojechales Czlowieku - pisze przez duze "C" bo male "p" w prawdzie to tez zle. Czemu przypisujecie mi, Wy Dzialacze, podszywanie sie najpierw pod Zenona Oryginalnego (notabene naprawde oryginalnego - he, he) a potem pod wbienko - kurde malo to Zenonow w Socho jest? Moze bardziej by sie Wam Stanislaw spodobalo????
Co do Pana Panie Bienko - rowny z Pana chlop! Z checia sie z Panem umowie na jakies piwko:)
Do wbienko,
Umiesz napisać lepsze oświadczenie o uchyleniu podpisu w sprawie wniosku o odwołanie ks. Proboszcza to napisz. Możesz skorzystać z mojego opracowania. Tylko dobrze wpisz swoje dane personalne.
Wystarczy, że skopiujesz, wpiszesz swoje dane personalne z adresem zamieszkania, wkleisz, wydrukujesz i .... podpiszesz się.
Pozdrawiam
Sochaczew, dn. 18 lipca 2012
Imię i nazwisko
ullica, nr domu i nr mieszkania
96-500 Sochaczew
Ks. Proboszcz Andrzej Gałaj
Parafia MB Nieustającej Pomocy
Sochaczew-Boryszew
ul. 15-go Sierpnia 52 B,
96-500 Sochaczew
Oświadczenie
Niniejszym oświadczam, iż ja ( imię i nazwisko) wycofuję swoje wcześniejsze poparcie wniosku o odwołanie ks. Proboszcza Andrzeja Gałaja ze stanowiska Proboszcza Parafii MB Nieustającej Pomocy.
Niniejsze oświadczenie uzasadniam tym, że wniosek w sprawie podpisałam w wyniku manipulacji informacyjnej inicjatorów akcji zmierzającej do odwołania ks. Proboszcza Andrzeja Gałaja.
Po stwierdzeniu przeze mnie bezpodstawności i nieprawdziwości zarzutów wobec ks. Andrzeja Gałaja i manipulacji prasowych polegających na tendencyjnym przekazywaniu informacji, a także licznych oszczerstw, kłamstw oraz rozpowszechniania plotek oświadczam, że wycofuję swoje wcześniejsze poparcie na rzecz odwołania ks. proboszcza Andrzeja Gałaja i przepraszam wszystkich poszkodowanych w tej sprawie, a w szczególności ks. Andrzeja Gałaja.
Jednocześnie wyrażam ubolewanie w związku ze skandalicznym zachowaniem niektórych parafian wobec Jego Ekselencji Księdza Biskupa, jakiego dopuściła się niewielka grupa parafian, dążących do usunięcia ks. Andrzeja Gałaja ze stanowiska proboszcza Boryszewskiej Parafii.
imię i nazwisko
(podpis czytelny)
Do PanP
Piszesz, że rzekomo się ośmieszam, po czym stawiasz mi zarzut, że ośmieszyłem iluś tam „aktywistów”.
Słuchaj! Ośmieszyć można tylko ludzi, którzy nie merytorycznie się wypowidają i mają nieszczere intencje.
Prosiłem was wielokrotnie o dowody np. dotyczące czynów niegodnych ks. Proboszcza. Nie macie ich, a więc daruj sobie te pretensje, że was ośmieszyłem. Zresztą nie tylko ja, bo grono tych, którzy was ośmieszyli jest znacznie szersze.
Twierdzisz, że możesz mieć inne zdanie ….. Pewnie, jeśli nosisz się z zamiarem kupna samochodu, to możesz mieć.
Tylko w sprawie ks. Andrzeja ja nie uszanuję twojego zdania w sytuacji, gdy żądasz jego odejścia, a nie masz żadnego dowodu na popełnienie przez ks. Andrzeja czynu niegodnego.
Gdy nie ma się dowodów na okoliczność popełnienia czynów niegodnych głupotą i próżnoscią jest stawianie zarzutów. Pisałem o tym co najmniej kilka razy, a ty znowu swoje, że masz prawo oskarżać niewinnego księdza, że masz prawo mieć zdanie, że do postawienia zarzutów nie potrzeba dowodów, tylko wystarczy mieć zdanie, że ks. Andrzej jest winny i skazać go za to.
Człowieku, na jakim ty świecie żyjesz? Partykularne interesy grupy „aktywistów” stawisz ponad dobro Kościoła i Parafii?
Absolutnie niejasne jest, jak niby ja miałbym „pomóc” ks. Proboszczowi cyt.:
„ Posuwasz się tak daleko, że zamiast wspomóc ks. Proboszcza możesz Go tym tylko pogrążyć. ”
Sugerujesz, że ja miałbym się przyłączyć do grupy „aktywistów” i zażądać jego odwołania, tylko dlatego, że grupa ta ma zdanie, iż trzeba odwołać ks. Proboszcza, przy czym grupa nie ma żadnych dowodów, ale tak jej się zachciało?
Sam nazwałeś „aktywistów” … - „wichrzycielami” (zajrzyj do swego postu), nareszcie jesteśmy zgodni co do charakteru tej waszej "ruchawki".
Ja skłócam „aktywistów”? Przejrzyj na oczy – samodzielnie co niektórzy zrozumieli, że popełnili błąd, mają wolną wolę, widzą teraz o co chodzi tak naprawdę w tej sprawie, a to że wypisują się z tej waszej "ruchawki" – to chwała im za to!
A ty znowu dalej piszesz o jakichś „niesmacznych okolicznościach odejścia ks. Kwiatkowskiego”. Nie pomogliście ks. Kwiatkowskiemu, gdy można było pomóc, to nie miejcie teraz pretensji do kogokolwiek .
I zostawcie sprawę ks. Kwiatkowskiego i ks. Sylwestra, bo jesteście niekompententni w sprawie oceny sytuacji i powodów ich odejścia.
Biskup na pewno rozmawiał z ks. Kwiatkowskim i z ks. Sylwestrem, taka rozmowa jest jak spowiedź. O tajemnicy spowiedzi powinniście słyszeć. Biskup nie ma wam (ani komukolwiek z zewnątrz, także mnie, Zenonowi, Frankowi6, PS69, Kra, Leszko. Norek-Baster itd.) nic więcej do powiedzenia w tej sprawie – Biskup rozpoznał sprawę i nie zachowujcie się jak gawiedź, żądna wyjawienia tajemnicy spowiedzi . Nie macie prawa do jakichkolwiek spekulacji. Macie obowiązek podporządkować się decyzji Biskupa .
P.S.
„ Potwór” to moje określenie, lecz adwkwatne do waszej opisówki typu „wykończył ludzi” itp.
A co do rozmowy, to forum jest OK, tylko wy nie dorośliście (jeszcze) do rozmowy na forum.
halo, halo, halo ZIEMIA do DW40!
DW40 pisze „Słuchaj! Ośmieszyć można tylko ludzi, którzy nie merytorycznie się wypowiadają i mają nieszczere intencje.”
Właśnie Szanowny Działaczu DW40 to robisz, twoje wpisy są dowodem na merytorykę dyskusji, jaką prowadzisz – ja już nie mam sumienia pastwić się nad Twoimi wpisami.
Gorąca prośba abyś nie wprowadzał więcej uczestników forum w błąd – jak podałem Ci wcześniej (L.dz. 1714/2012 z dnia 02.07.2012r. „W duchu troski o wspólnotę parafialną, Władza Diecezjalna rozważa i szuka słusznego sposobu jej rozwiązania. W tej sprawie Biskup Łowicki podejmie stosowne decyzje.”) to twardy DOWÓD, że Biskup jeszcze nie podjął decyzji w sprawie Proboszcza?
Jeżeli masz dowód, że jest inaczej lub jesteś w posiadaniu bardziej aktualnej korespondencji od Biskupa, w której definitywnie zamyka sprawę powiedz (daj dowód )– my zapewne będziemy musieli uszanować decyzje Biskupa.
Jak jesteś takim żarliwym Działaczem to, czemu nie chcesz zobaczyć wpisów wcześniejszych, które są dowodami i opisami konkretnych sytuacji? W inne musisz uwierzyć na słowo lub upewnić się u źródła, czyli Proboszcza – spytaj prosto w oczy czy tak jest i czy to prawda. Dokumentacja wszystkich czynów jest dostarczona do Kurii i Biskupa i sam przyznasz, że nie miejsce tu na ich publikację, bo może to wyrządzić wiele szkody Kościołowi.
Poniżej specjalnie dla Ciebie przypominam Ci te opis, które już pojawiły się na forum i nie mów proszę, że brak merytoryki w tych świadectwach, to są konkretne przypadki, stoją za tymi wypowiedziami nasi parafianie!!!
Wypowiedzi uczestników forum – DOWODY, zapewne dla Ciebie będą to słabe i spreparowane dowody, które nie są przekonujące, ale to tylko Twoja opinia.
#41517 - aisak5
„Wiesz co dla mnie osobiscie bylo najwiekszym szokiem - ze potrafil doprowadzic do zalamania nerwowego p. Agnieszke - doskonala katechetke, ktora sluzy pomoca w tej parafii od dawna i uczy dzieci. To jak on traktowal p. Agnieszke podczas przygotowywania dzieci do komunii i jak ona z placzem wybiegla z kosciola i to, ze chcial ja zwolnic.....”
#41903 - OlkaG
„Pomijam dziesiątki uwag, co do zachowania ks.Gałaja podczas przeróżnych uroczystości i spraw z tym związanych. Sama brałam udział w jednej takiej uroczystości ( pogrzeb), gdzie rodzina zmarłego była mocno zdenerwowana zachowaniem księdza. Ale dodam obiektywnie że brałam tez udział w pogrzebie gdzie nie było zadnych problemów. Ale niestety ok. 2 miesięcy później był problem z kluczami do bramy cmentarnej- ale juz to zostawię, nie będę ciągnąć tematu.”
#42124 - aisak5
„Moi Drodzy, ta cała dyskusja to już nudna się robi. Po dzisiejszym wystąpieniu Proboszcza ja proszę o jedno - niech Ci co tak strasznie zapatrzeni w Niego są - niech mają cywilną odwagę spotkać się ze mną i przekonają mnie do słuszności swoich racji i do tego, że upokorzenia, poniżenia i obraza jakiej doświadczyłam od Wielebnego to coś szlachetnego było. Bo jak narazie to dużo gadacie a nikt nie miał odwagi przyjść na żadne spotkanie i porozmawiać, wytłumaczyć, pokazać za i posłuchać przeciw. Mam nadzieję, że to nie głupia zawiść przez Was przemawia ale mieliście szczęście, że nie byliście w tej grupie ludzi, którzy musieli coś w naszym Kościele załatwić. Podkreślam jedno - to co zresztą padło na ostatnim spotkaniu - Proboszcz zajął się budową ale nie widzi, że Kościół się wali! Kościół to my parafianie!!! A osobie stojącej przed ołtarzem nie wypada kłamać - szkoda tylko, że nie wszyscy o tym wiedzą!!! Łatwo jest stać na górce i manipulować ludźmi - tylko sam fakt, że tak się dzieje to już powód do zmiany Proboszcza jest. Jeszcze nikt nigdy tak nie skłócił naszej parafii. Może spotkajmy się wszyscy u Księdza w Kościele i porozmawiajmy szczerze! Domagacie się argumentów a jednocześnie nie chcecie ich słuchać. Już wielokrotnie czytałam tu argumenty pokazujące jak negatywną postacią jest Ks. A. Gałaj ale do Was to nie dociera. Trudno rozmawiać z kimś kto nie chce słuchać a taką samą postawę prezentuje Proboszcz...”
#42253 - Robert77
„Ja do momentu spotkania z proboszczem mówiąc szczerze nie miałem wyrobionego zdania.
Jednak po tym spotkaniu już je mam i jeśli ktoś mógł uczestniczyć w nim mógł dowiedzieć się bardzo dużo.
Ludzie nie plotkowali, ludzie mówili o swoich przeżyciach i o nie pytali, pytali dlaczego....
zadano bardzo wiele pytań na które tak naprawdę nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Ludzie mówili o wspólnocie, o jej dobru a proboszcz w kółko, metodą "zdartej płyty" powtarzał o budowie budynku ale nic o budowie wspólnoty.
Ludzie zadali między innymi pytania:
1.Za co i dlaczego proboszcz został usunięty z poprzedniej parafii?
2. Ile wynosi dług parafii? (dopiero po dociekaniu dziennikarzy ustalono że to jest około 1,1mln zł z czego prawie połowę trzeba zapłacić do końca roku!! a resztę trzeba spłacić w ratach kurii)
3.Co stało się z księdzem Sylwestrem, dlaczego nagle zniknął i gdzie jest?
4. Dlaczego proboszcz rozstaje się z katechetami z gimnazium i czy to prawda, że z jednym z nim dlatego bo pomodlił się za szybki powrót do zdrowia ks. Sylwestra
5. W jaki sposób ks. proboszcz ocenia pracę katechetów skoro: a. nie bywa na lekcjach,b. nie rozmawia z dziećmi,c. nie rozmawia z z rodzicami dzieci?
6. w jaki sposób dobrał radę parafialną?
7. w jaki sposób został usunięty ks. prałat Kwiatkowski i skoro odbyło sie to w sposób godny to dlaczego ks. Prałat podczas wręczania mu odznaczenia dziękował proboszczowi z Sochaczewa za to, "że go przygarnął bo inaczej musiałby chyba spać pod mostem" mówiąc to ks Prałat Kwiatkowski miał łzy w oczach.
Na te i wiele innych pytań ksiądz proboszcz nie odpowiedział.
Ludzie na spotkaniu opowiadali również o własnych przykładach między innymi jak zostały rzucone pamiątki pierwszokomunijne z hasłem "weźcie sobie", było to rok lub dwa lata temu, dokładnie nie pamiętam, nie chcę przeinaczać.”
#42335 - zaradny
„Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu i poleconego artykułu o hipokryzji, widzę że nie wszyscy uczestnicy dyskusji to przeczytali lub mają problem ze zrozumieniem. Istotą sprawy nie jest przepychanka na argumenty, tylko są konkretne sytuacje i konkretni ludzie, jeżeli chcecie z kimkolwiek rozmawiać to porozmawiajcie z tymi wszystkimi ludźmi którzy zostali pokrzywdzeni i poranieni przez księdza proboszcza. Na przykład ; P. Agnieszka, P. Justyna, Ks. Radek , Ks. Sylwek, Ks. Kwiatkowski, P. Tadeusz ( były kościelny ), niektórzy ministranci i wiele innych osób które ze względu na mściwość Ks. proboszcza nie chcą się ujawnić.Nie można być obojętnym na krzywdę którą im się wyrządza. Co musi się jeszcze wydarzyć i kto musi być jeszcze pokrzywdzony? Czy potrzeba ofiar aby obrońcy Ks. proboszcza zrozumieli, że kościół to są relacje międzyludzkie.”
wbienko
„OTO MOJE ZARZUTY do Twojego sposobu sprawowania funkcji proboszcza, przedstawione w sposób PROSTY, SUBIEKTYWNY, BEZ EMOCJI I NA POWAŻNIE:
Zdemolowałeś kapłaństwo dwóch młodych księży.
Upokorzyłeś starego kapłana – traktowanego przez wielu, a w szczególności przez starsze pokolenie jako ojca naszej parafii.
Okłamujesz ludzi żądając od nich 10% wartości budowanego na cmentarzu pomnika uzasadniając to dekretem biskupa. Jeśli taki dekret istnieje proszę o umieszczenie go na tablicy ogłoszeń, wtedy zarzut odwołam. Powyższa postawa zmusza ludzi do przedstawiania fikcyjnych rachunków za pomnik – tym samym powoduje eskalację zakłamania.
Zdeptałeś zaufanie katechetów do instytucji Kościoła Katolickiego, dla którego dobrze, sumiennie i z zaangażowaniem pracują.
Od trzech lat traktujesz naszą parafię jako „ziemię niczyją - do wykarczowania”. Nie próbowałeś wniknąć w jej życie, wsłuchać się w jej puls, przyjąć od lat stosowane tu zasady i obyczaje. Nie potrafiłeś uszanować ludzi pełniących w niej służbę.
Prowadzisz inwestycję w parafii w sposób nietransparentny i wskazujący na brak kompetencji w tej dziedzinie. Kiedy na tablicy ogłoszeń ukaże się bieżące rozliczenie inwestycji?
Zarządzasz parafią w sposób niejawny otaczając się tylko starannie wybranymi przez siebie ludźmi pod kątem specyficznie pojętej lojalność (czyt. potakiwanie, poklask, „zero” uwag) albo wygodnego „sojuszu z władzą”. „Nielojalni” muszą odejść - parafrazując słowa klasyka[`]. Kiedy na tablicy ogłoszeń ukaże się lista członków Rady Parafialnej?
Stosujesz metody sekciarskie „bombardowania miłością”, a następnie manipulujesz ludźmi tak, aby brali udział w Twojej grze w „dobrego proboszcza”.
Głosisz potrzebę dialogu, ale nie przyjmujesz argumentów drugiej strony. Prezentujesz postawę: dialog tak, ale tylko na moich warunkach – czyli w zasadzie monolog i to tak pokrętny, że niczego nie da się zrozumieć. Dlaczego nie stosujesz jasnych odpowiedzi? Dlaczego uchylasz się od odpowiedzi zarzucając drugiej stronie brak dobrej woli (czyli wszystko i nic, ot taki kiepski argument kończący „na pniu” każdą dyskusję)?”
Do PanP,
Człowieku, nie skazuj nas na kolejne bredniopisy DW40. Litości, ile można wertować to samo - o braku "dowodów", "aktywistach", "ruchawkach" , "prześladowanym" kapłanie i „wiarołomnych” wiernych. Nie czujesz, że z gościem jest coś nie tak?
Zbierz się raczej ze mną i z zenonem II na jakieś piwko - na świat trzeba patrzeć optymistycznie, a nie dołować się kompleksami DW40.
Do franek6
wywołałeś mnie więc jestem i pomimo wszystko odpisze na Twój post "#43420", Zanim zacznę kilka słów wstępu.
Otóż jak zapewne zauważysz śledząc moje posty od samego początku nawoływałem do spotkania jak również do merytorycznej dyskusji, w kilku postach nawet zadałem Tobie i innym kilka pytań, postawiłem kilka tez czy tego typu wypowiedzi, niestety żaden z Was ani nie podjął wówczas wątku spotkania ani też nie postanowił się z tym zmierzyć, wówczas ja ani Ciebie ani Twoich "kolegów" nie nazwałem małymi chłopcami czy kokietkami którzy boją się konfrontacji a czują się jedynie bezpiecznie za zasłoną anonimowości, uznałem bowiem że tak po prostu czasami jest.
Dlaczego ja mam odpowiadać na Wasze pytania a Wy pomijacie moje, nie odpowiadacie na nie albo tak właśnie jak zrobił Zenon nie odpowiedział i moje pytania wkleił jako swoje,
ale jak zapewne się domyślam jego i innych dyskusja jest rzeczowa a moja nie, bo ja mam właśnie inne zdanie....
Jak zauważysz można się zastanowić nad jedną rzeczą, dlaczego Ci co mają inne zdanie nie boją się ujawnić a Ci co ślepo bronią jednak ujawnić się nie chcą, a dlaczego? cóż franek6 jesteś zapewne inteligentnym facetem więc na to pytanie zapewne sobie odpowiesz.
Zanim ktoś znowu nazwie mnie np celebrytą czy innym określeniem, odpowiem tak:
ja Szanowni Państwo nic nie stracę w razie zmiany proboszcza, mało tego nic nie zyskam poza satysfakcją, że sprawiedliwość istnieje i ludzie, Ci skrzywdzeni którzy napisali do Biskupa, którzy opisali co im się zdarzyło będą mogli w końcu się uśmiechnąć. Natomiast jeśli chodzi o grono co niektórych tzw. obrońców należało by się zastanowić, czy stracą i ew. co stracą?
to nie są zarzuty bo jak widzisz konkrety nie padły i nie padną to są jedynie moje domysły czy głośno stawiane pytania:) (zwrócenie się do sumienia innych forumowiczów) czy w ogóle ktoś może stracić na zmianie proboszcza? hmmmmm......
-to pozostawiam do przemyślenia:))
Pisząc do mnie wspominasz o tym, że trudno Ci uwierzyć w dobrą wolę dialogu, krytykujesz wręcz chęć czy sposób spotkania a nie podajesz własnego rozwiązania, dlaczego?
Ja franek6 naprawdę chciałbym zorganizować ponownie takie spotkanie, szkoda że jak dotąd na jedynym takim spotkaniu zabrakło osób które maja coś do powiedzenia odnośnie tej dobrej strony naszego proboszcza. Powiem, Ci że gdyby nie wypowiedzi osób podczas tego spotkania które faktycznie przeżyły traumę być może dziś podobnie jak Ty stałbym po tej samej stronie co Ty i udawałbym, że ludzie którzy mają inne zdanie są źli.
Franek6, ja uważam dalej, że warto się spotkać choćby dlatego że parafia jest naszym wspólnym dobrem, oczywiście tak jak na wstępie rozumiem także niechęć do spotkania, przyczyny takie jak napisałem na początku.
Co do mediów, jak mawia mój znajomy:"Polska to dziwny ale i piękny kraj nad Wisłą", ten cytat jest w kontekście tego, że niestety w naszym kraju większość spraw jeśli chcesz załatwić tzw. "po cichu" to w większości przypadków ktoś zamiata pod dywan, jeśli natomiast dowie się o tym społeczeństwo, więcej osób zacznie się tym interesować to takie "zamiecenie" staje się trudne lub nawet niemożliwe i czasami również pomaga w działaniu. Ja nie wiem kto i czy zawiadomił prasę, to znaczenia raczej nie ma....dzięki temu o relacji spotkania mogło się dowiedzieć więcej zainteresowanych i to raczej nie powoduje plotek, prawda?
Masz rację w pismach faktycznie zostały poruszone wątki o których wspominasz, trochę nie rozumiem jednej rzeczy, bo raz mówicie, że takie sprawy powinno się załatwiać właśnie ta drogą a nie na forum a później nalegacie aby na forum to ujawniać, zdecydujcie się proszę...
Jeszcze raz podkreślę, że mówiąc o spotkaniu nie chodzi w cale o reality show, wszyscy wiemy, że taka sytuacja jak ta zdarzyła się w naszej parafii po raz pierwszy i oby więcej nie....
ps
mam nadzieję, że to jest jasne i przejrzyste, mogę to powtarzać do znudzenia: SPOTKAJMY SIĘ I POROZMAWIAJMY!!!, na ogól tak właśnie rozwiązuje się konflikty
Pozdrawiam
Do wbienko
Próbowałem spokojnie krok po kroku rozmawiać z tym Działaczem, jak wyszło wszyscy widzieli. Zapewniam, że ostatni wpis był naprawdę ostatni, jaki skierowałem do DW40 i obiecuję więcej nie pójdę tą drogą.
A z piwem to dobry pomysł tylko trzeba ustalić szczegóły.
Pozdrawiam Aktywistów
Do PanP
Pozwolę sobie zacytować Pana wypowiedź ......
cyt:
"Zapewniam, że ostatni wpis był naprawdę ostatni, jaki skierowałem do DW40 i obiecuję więcej nie pójdę tą drogą."
Czyj to cytat? O ile sobie przypominam, a pamięć mam dobrą, to jest to wypowiedź Aleksandra K., który często zapadał na "chorobę filipińską" ...... i do przeciwników politycznych zaliczył również psa Sabę i prosił publicznie, by jego przeciwnicy polityczni (w tym Saba) "nie szli tą drogą".
Czyżby wśród "aktywistów" rozprzestrzeniała się epidemia choroby filipińskiej?
Następny cytat:
"A z piwem to dobry pomysł tylko trzeba ustalić szczegóły."
Fajnych rzeczy się dowiadujemy .... dyskusja o poważnych sprawach Kościoła i Parafii nie może się obyć bez alkoholu - alkohol musi być, bez tego dyskusja byłaby nieważna.
A może byście od razu na pierwszym spotkaniu powołali klub AA....? Bo tam chyba byście się odnaleźli .... i może byście zrobili w końcu coś sensownego i pożytecznego.
I tu poprę waszą inicjatywę na rzecz powołania prężnie działającego klubu AA.
Pozdrawiam Anonimowych Aktywistów
Do PanP i do innych Głównych "Aktywistów"
Motto: "Nie idźcie tą drogą ....."
http://www.youtube.com/watch?v=Kwhq5alG-wg
Robert77
Zapomniałeś odnieść się do jeszcze jednej kwestii: gdyby była w Was wola dialogu i naprawienia sytuacji (nawet przy szczerej pomocy tym skrzywdzonym i zastraszonym) to o takie spotkanie poprosilibyście od razu i to najpierw proboszcza. A wy ani go na wasze spotkania o nim nie zaprosiliście, ani dialogu nie zakładaliście, bo sam prowadzący spotkanie w Domu Kultury napisał po nim: Wiem, co było na spotkaniu bo na nim byłem. To nie miała być debata z księdzem Gałajem tylko spotkanie parafian dot. form protestu (#42116, wbienko, wysłano: 2012/06/17 13:46). Od kiedy omawianie form protestu można uznać za gotowość do dialogu?
I dopytam jeszcze: dlaczego niby w „spotkaniu parafian dot. form protestu” mieli brać w nim udział ci, którzy nie chcieli protestować? Żeby podnosić statystyki?
Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam
do DW40
""A świstak siedzi i zawija je w te sreberka..""
DW40,
Dla niektórych piwo to nie alkohol... Chociaż informacja z kampanii społecznej podaje, ile jest alkoholu etylowego w piwie, to alkoholowy mechanizm iluzji i zaprzeczeń i tak swoje ;)
Do PanP
Nawet Cię polubiłem PanieP, bo chwilami udaje Ci się zaskoczyć na właściwe tryby i wykazujesz trochę więcej samodzielności myślenia niż to pozostali przeciwnicy proboszcza mają w zwyczaju. Dlatego z uwagą przeczytałem Twoje posty – inne uczę się już ignorować ze względu na pustosłów i żenujący poziom szyderczej kpiny. Słusznie zauważyłeś: dyskusja na forum nie jest miejscem na pranie brudów naszej Parafii. Odpowiedz mi więc na kilka pytań w związku z tym Twoim twierdzeniem:
a. dlaczego piszesz że na forum nie pierze się brudów parafii, gdy DW40 mówi, że brak jest podania czynów niegodnych wobec proboszcza?
b. Dlaczego nie napisałeś tego, gdy przeciwnicy proboszcza pisali o ks. Gałaju przypisując mu choroby, znęcanie się, gdy nawoływali do agresji wobec niego na forum.?
c. Czy wtedy można było prać brudy?
d. Może lepszym miejscem na pranie brudów są socho – ulice, socho – urzędy czy socho – media?
Piszesz też, że w listach do Biskupa opisane zostały konkretne czyny i działania obecnego Proboszcza, które przez 3 lata swej posługi wygenerował ks. Andrzej – nie jest to mała lista i to jest problem dla Kurii i Biskupa. Przypomnę też, że tak jak niejednokrotnie pisali Działacze w trosce o dobro Kościoła i naszej Parafii pierwszy te zarzuty poznał Biskup i Kanclerz Kurii. Tak, jak podałem na wstępie z uwagą czytam te zdania z Twojej wypowiedzi i zastanawia mnie:
a. skoro Ty (i pewnie wielu innych działaczy waszej grupy) wiedzieliście, że wszystkie czyny i działania proboszcza zostały opisane w listach do Biskupa i Biskup poznał zarzuty (nawet jako pierwszy) to po co było podejmować „próby rozmowy” i nagabywać go podczas prywatnej wizyty na Boryszewie?
b. Po co było narażać „seniorów” na jakieś zbyteczne czekanie do później nocy, narażać ich na zmęczenie i „puszczanie nerwów” po tym czekaniu?
c. Dlaczego nie powiedzieliście ludziom, że Biskup o wszystkim wie, skoro wiedział jako pierwszy?
d. Dlaczego Biskup wiedział o wszystkim jako pierwszy, ale nie jako pierwszy i ostatni? Dlaczego nie poprzestaliście na poinformowaniu biskupa, oczekując na jego decyzję? Dlaczego tak „gorliwie” informowaliście prasę?
Dalej cytujesz fragment odpowiedzi Kurii Diecezjalnej w Łowiczu L.dz. 1714/2012. I tu moje kolejne pytania do Ciebie:
a. Dlaczego piszesz, że nie ma odpowiedzi z Kurii skoro to, co cytujesz jest już jakąś odpowiedzią?
b. Dlaczego piszesz, że biskup może podjąć „inną decyzję” – czy to znaczy, że jednak jakąś decyzję podjął? Staracie się utrzymywać ludzi w przekonaniu, że nie podjął. To w końcu jak jest?
c. Dlaczego piszesz, że biskup może podjąć tylko 1 decyzję, skoro w cytowanej przez Ciebie i wbienko odpowiedzi z Kurii jest napisane, że Biskup „podejmie stosowne decyzje”? Na jakiej podstawie zakładasz, że decyzji w tej sprawie nie może być więcej niż jedna?
d. Dlaczego nie przywołasz (Ty albo wbienko) całej treści odpowiedzi z Kurii, by stanowisko Biskupa na ten moment było jasne na wszystkich? Wtedy nie potrzebna byłaby ta cała „aktywistyczna” dodatkowa wykładnia „co Biskup może zrobić albo nie zrobić” – każdy sam wyciągnąłby wnioski.
I jeszcze z ostatniego Twojego postu. Zdania: „ czemu nie chcesz zobaczyć wpisów wcześniejszych, które są dowodami i opisami konkretnych sytuacji?” oraz „Wypowiedzi uczestników forum – DOWODY ” nasunęły mi kolejne pytania do Ciebie:
a. czy według Ciebie każdy opis konkretnej sytuacji jest dowodem? Jeśli tak, to wszystko, co ktoś powie lub napisze byłoby dowodem. Jeśli nie, to kiedy opis jakiejś sytuacji staje się dowodem? Żeby Ci pomóc kilka pytań pomocniczych:
b. kto ocenia czy coś jest dowodem czy nie – oskarżony, oskarżyciel, świadek zdarzenia czy sędzia?
c. Czy wyrok wydaje ten kto zbiera i przedstawia materiał dowodowy? czy ten, co przyjmuje bądź nie materiał dowodowy, ocenia go z innym materiałem, ocenia wiarygodność tych, co materiał dowodowy przedstawiają? Jak nazywa się osoba z drugiego wariantu?
Dobrze Pan zaczął, PanieP, ale chyba „nerwy puściły” Panu i za bardzo się Pan wczuł w rolę. Szkoda, że akurat w rolę sędziego, bo to póki, co nie Pana rola w tej sprawie. A w Polsce – choć to dziwny kraj dla niektórych – panuje zasada, że dopóki nie ma wyroku, nie ma też kary. A winę trzeba udowodnić tzn. tak przedstawić, by sąd czyjeś twierdzenia o rzekomej winie uznał za rzeczywistą czyjąś winę. Pan i inni koledzy pubowi już uznaliście co nie tylko może, ale niewątpliwie jest dowodem, winę też już uznaliście, kary różne też wymierzacie – tylko jeszcze na wyrok czekacie. Po co? Przecież on wam już do niczego nie potrzebny! Przecież wiecie najlepiej...
Niech się Pan faktycznie z kumplami zrelaksuje (może być przy piwku, jak inaczej nie dacie rady), a potem proszę o odpowiedź na moje pytania.
Ps. ZII vel Stasiu, dzięki za potwierdzenie - byłem pewien, że z wbienko łączą Cię szczególne więzi. Ale nie wiem, czy z piwka coś będzie, bo on się od Ciebie jakoś bardzo odcinał na początku na forum ;) Szukaj chłopie innego sponsora ;)
I tu Zonk drogi franku6 - ja nie jestem na tym forum od jego poczatku ale od ostatniej niedzieli. I znow Ci sie nie udalo - ha, ha. Oj rzezbisz, rzezbisz tylko nic z tego Ci nie wyjdzie.
Pytanie - dlaczego sie tak do tego piwka przyczepilście? (wyjasniam to pytanie retoryczne i odpowiedzi nie oczekuje) Macie jakies zle doswiadczenia????:)
A Ty drogi DW40 moze lepiej idz sie podmodl do Kosciola bo chyba daleko nie masz - a tak wogule to masz jakis adres do AA bo z checia z nimi pogadam - moze mi cos wiecej o Tobie powiedza:)
Ciekawe tylko czemu ten "oryginalny" Zenon tak zamilkl. Czyzby jednak to co pisalem miedzy wierszami podzialalo? Swoja droga, szkoda, ze tylko On zrozumial....
Franek, nie zapomniałem tylko nie rozumiem dlaczego mam się odnosić do innych wpisów, proponuję zapytać wbienko skoro cytujesz jego słowa
spotkanie owszem miało mieć formę informacyjną, informacja o spotkaniu była podana w prasie dlatego w spotkaniu każdy mógł brać udział kto przejmuje się losem swojej parafii.
Do spotkania dołączył proboszcz, zapytano go czy chce odpowiadać na pytania, zgodził się
spotkanie nie było tylko dla osób które widzą inaczej sprawy związane z naszą parafią, jak już mówiłem każdy mógł brać w nim udział i nie dla podniesienia statystyki jak mówisz a dla powiedzenia swojego zdania i jakoś inne zdania nie padły,
jestem pewny, ze przynajmniej jedna osoba z tzw obrońców była na tym spotkaniu, dlaczego wówczas nie powiedziała jak pozostali się mylą?
Jak już mówiłem, jeśli masz pomysł na idealne spotkanie to zaproponuj
Do DW40
Dziękuję za wzór pisma do Kurii. Jutro z samego rana napiszę oświadczenie, dotyczące uchylenia mojego podpisu. Nie mam pojecia jak to sie stało, że uwierzyłam w te wszystkie bezpodstwne oszczerstwa, kłamstwa i plotki na temat naszego Proboszcza. Przciez to taki DOBRY CZŁOWIEK!!!! Zaraz po napisaniu oswidczenia, nałożę worek pokutny i co sił w nogach, pobiegnę prosić Ks.Gałaja o przebaczenie.
Ja aktywistka- celebrytka ( buhahahahaha)
Do olgaG
Droga Olu
W każdej organizacji (także w organizacji nazwanej przez Franka6 "aktywistami antyproboszczowymi) są "wodzowie". I to właśnie odpowiedzialność "wodzów" jest największa, choć są tacy "wodzowie", którzy gorliwie posiłkują się instytucją "kozła ofiarnego".
Nie należysz do głównych aktywistów-celebrytów (czyli zbłąkanych baranów), jesteś tylko taką malutką zbłąkaną owieczką.
Wystarczy szczere oświadczenie.
Pozdrawiam
P.S.
Worki pokutne zostaw dla zbłąkanych baranów - oddzielam tu płeć, żeby nie być posądzonym o męski szowinizm.
Malutką, zbłąkaną owieczką- oj raczej nie!!!
Jesli bym miała pisać oświadczenie ( z tego wzoru nieźle się uśmiałam) to niestety (dla proboszcza) nie będzie ono brzmiało tak jak zaproponowałeś. Jak widzisz nie nawróciłam się i mam nadzieję że ludzie nie uwierzyli w te wasze próby osmieszenia aktywistów.
Swoją drogą, tak się zastanawiam jak to jest, że ktoś kto jeszcze niedawno miał konflikt z proboszczem( o mieszkanie jeśli dobrze pamiętam) dziś Go tak bardzo broni.
Do Stasia ZII, ty się nie doszukuj złych doświadczeń u nikogo, tylko wyjdź na socho – ulice, zobacz, jak kończą ci, co zaczynają dzień od „symbolicznego piwka” i wtedy poznasz prawdę brutalną, a nie tylko swoją ;) No i nie pisz między wierszami, dopóki nie nauczysz się czytać tego, co jest w wierszach napisane. Nie napisałem, że wbienko odcina się od ciebie na początku forum, tylko „na początku na forum”. A twój początek na forum, to jak sam podałeś była ostatnia niedziela. Wbienko odcinał się od ciebie już w poniedziałek. Tak, więc widzisz znowu Zonk. Lepiej posłuchaj kolegi i może... już „nie idźcie tą drogą”...buhahahaha Do DW40, coś musi być na rzeczy z tym społecznym odwoływaniem poparcia dla „akcji antyproboszczowej”. Widzę, że niektórzy bardzo się wystraszyli tego wzoru oświadczenia, bo próbują celować w i oświadczenie, i w Ciebie szyderstwami różnego kalibru. Oceniając po zmasowanym ataku, to w istocie jest się czego bać. Póki, co jeden aktywistyczny strzelec spudłował i na dodatek oberwał z rykoszetu. Teraz dostał karę musi „siedzieć i zawijać coś w sreberka”. Więc może czas niektórym pójść po rozum do głowy.... Aktywni niezadowoleni, Anonimowi i Nie-anonimowi Aktywiści – oszczędźcie sobie kolejnych ofiar (czy tam „kozłów ofiarnych”) i nie idźcie już więcej tą drogą ;)
Droga Olu, gratuluję powodów do dumy - "Malutką, zbłąkaną owieczką- oj raczej nie!!!" (akcent na 3 x wykrzyknik - oczywiście!!! hahaha) Czy bycie celebrytką - aktywistką aż tak Cię dowartościowuje? ... to współczuję kompleksów...
Franek6,
Piszesz tylko to, co sobie wymyślisz, wierzysz tylko w to, co sam napiszesz (dokładnie w tej kolejności). Innej wersji prawdy nie uznajesz. Może podasz jakiś przykład mojego „odcinania się” od zenonaII? Może ja o czymś nie wiem?
A może jednak znowu coś sobie zasugerowałeś i utworzyłeś z tego swoją „prawdę”.
A propos „ Widzę, że niektórzy bardzo się wystraszyli tego wzoru oświadczenia”. Otóż nie, wszystkich ono rozbawiło. Takiego „dzieła” dawno nie czytałem J J J .
Rusz się człowieku z nami na piwko, to może trochę znormalniejesz.
P.S. Każdy twój komentarz będzie miał w treści odniesienie do wbienko? Wymyśl coś sam J .
to takie męskie :) ....wypić piwko i poszumieć
Drogi franku6;
Z przykrością muszę Cię poinformować, że żyje i nic mnie nie trafiło a tym bardziej rykoszet! Nie odpisywałem na Twoje pytania gdyż mam jeszcze inne obowiązki niż śledzenie forum, nie mam wakacji już nie te lata. Kolejny powód zwłoki w odpowiedzi to fakt, że Twoje pytania są retoryczne, powtarzasz ten sam schemat w aktywności na tym forum – pytania, pytania i nie ważne, co odpowiadają kolejne pytania. Zasypałeś już takim pytaniami Raberta 77 a to nie wnosi nic do dyskusji, długość wpisu wcale nie oznacza, że jest on najlepszy.
Trochę mi to przypomina wierszyk Jana Brzechwy „Staś Pytalski” – tylko zapewniam tu nikt nie siedzi i nie obmyśla odpowiedzi dla Ciebie, szkoda czasu i zdrowia.
Masz swoją wizję i opinię na temat tej sprawy – prosta łatwa linia Działacza, więc nie staraj się być reformatorem i obrońcą. Masz do napisania coś konkretnego o zaletach i dobroci Proboszcza pisz śmiało a nie szukaj dziury w cały i nie martw się, co jest dowodem i czy skrzywdzenie Pani A jest ważne a Pana B już mało ważne – nie Twój klimat, nie Twoja wrażliwość – każdy odczuwa to inaczej, tak już jest.
Proszę nie rób tylko zamętu, nie drwij z ludzi i miej odwagę. Pompowanie balonu z piwem, kolesiami z pabu czy celebrytami to chyba nie Twój styl stać Ciebie na poważniejsze opinie i rozmowy.
Gdyby wszyscy uczestnicy tego forum stosowali ten styl i język to strach pomyśleć, co by pisali o waszej wspólnocie i relacjach tam panujących pomiędzy Działaczami.
Szkoda, że tak dosłownie nie traktujecie innych wypowiedzi - konkretnych zachowań - ale każdy bierze co lubi.
do KRA
A Ty, co popijasz? Jaki jest trunek Działacza?
Pamiętasz swoje słowa
„Wpadliśmy w rynsztok? Ja się stąd zmywam na dobre, żeby później nie żałować, że brałam udział w takiej dyskusji .....ja mogę mieć argumenty za , argumenty przeciw, ale żeby posiłkować się w dyskusji urojeniami ? ... „
Kto się tu posługuje urojeniami, mitami o męskich zachowaniach i strach pomyśleć, co dalej będzie?
Nie schlebiaj tak sobie, nie każdy mój post jest o tobie ;) Lepiej czytaj uważniej, co jest napisane, a nie co tobie się wydaje, że jest napisane. Bo nie dość, że ci się wydaje, to jeszcze wierzysz w to, co ci się wydaje. Nie słyszysz tego rozpaczliwego śmiechu „buhahahaha”? Może za dużo... piwa?
Co do „odcinania się” – postępuj według instrukcji: nałóż swoje nowe okulary (mam nadzieję, że tę niezbędną konsultację okulistyczną już zaliczyłeś), sprawdź swój post #43564, z uwagą przeczytaj swoje ostatnie zdanie (wytłuściłeś je zresztą to powinieneś dojrzeć), a następnie przeanalizuj konwersację z ostatniej niedzieli pewnych działaczy (używam twojego języka, by lepiej dotarło do ciebie) z naszym nowym kolegą.
Ps. Za zaproszenie dziękuję. Najpierw czekam na twoje przeprosiny. Chyba, że to piwo w ramach przeprosin ma być. Tylko, że nazwałeś mnie kłamcą publicznie na forum, to i przeprosić trzeba publicznie na forum. A na forum to raczej piwka nie wypijemy. Aha, i od kiedy przy piwie się normalnieje? To jakaś ciekawa NORMA musi być!
Kra,
To wcale nie musi być tylko męskie, może być także przy winku (in vino veritas) - lub dla chętnych przy herbacie. I po co przy tym szumieć - wystarczy pogadać :).
Franek6,
Cofam zaproszenie na piwo.
Jesteś niereformowalny w swoim nadinterpretowaniu, które powoduje u ciebie konfabulacje, te zaś są formą kłamstwa, które ci wytknąłem. W związku z tym nie bardzo kumam za mam cię przepraszać.
Szanowny PanieP,
Z radością przyjmuję fakt, że Pan „ocalał”. A na serio, z całym szacunkiem - proszę nie insynuować, że życzę komuś śmierci. Pytania nie były retoryczne i oczekiwałem na rzetelną odpowiedź. W końcu mieliśmy rozmawiać, a w rozmowach są pytania i odpowiedzi – żadne odkrycie. Tyle, że na trudne pytania Wy nie chcecie aktywnie odpowiadać – prosta, łatwa linia Aktywisty. I w tym względzie Robert77 bije cię o głowę, bo on i odpowiada na pytania i sam umie pytania postawić. No i czasu mu nie szkoda, zdrowia i długość odpowiedzi mu nie przeszkadza. Tak, te twoje wymówki, by nie odpowiedzieć na trudne pytania są faktycznie bardzo „męskie”. A głowa Cię nie boli przypadkiem? Oj, szukasz, szukasz dziury w całym.
Co do pisania o zaletach proboszcza, to chyba w waszym założeniu inna była formuła tego forum - miało służyć pisaniu o wadach proboszcza (ewentualnie ich kwestionowaniu). To nie jest ranking na popularność. Postawiliście konkretnemu człowiekowi konkretne zarzuty, z którymi jedni się zgadzają, a drudzy nie. Poza tym udowodniliście, że widzicie tylko na czarno i dla was nawet białe jest czarne, więc tak naprawdę o żadnych zaletach proboszcza nie chcesz usłyszeć. No, może tylko po to, żeby przygotować się do kolejnego medialnego show, które może zorganizujecie. Bo przecież show must go on...
Aha, a co z pełnym tekstem odpowiedzi z Kurii? Też szkoda czasu czy może zdrowia?
Ps. Wbienko, ten poprzedni post był oczywiście do Ciebie.
Przyłączam się do twojej prośby Franek6, skierowanej do wbienko o opublikowanie wszystkich akapitów, a nie tylko ostatniego akapitu odpowiedzi z Kurii Łowickiej (chodzi nam o pełny tekst).
P.S.
Masz wbienko ten kompletny tekst w "głowie", czy na papierze, bo akurat tak się składa, że do tekstów z głowy, a zwłaszcza do ostatnich akapitów jakoś nie mam zaufania, a teksty na papierze (pełne) po prostu bardzo bardzo lubię.
Bo widzisz wbienko bo dla Franka to jest moja prawda, Najwyzsza Prawda i jego g... prawda:)
Drogi Franiu gdzies ty przeczytal, ze zaczynam dzien od piwka i co insynuujesz, ze mam skonczyc jak niektorzy na ulicy?? Idac Twoim tropem myslenia - obrazasz mnie - wiec mnie przpros - na forum!!!! A i nie mierz Franiu innych swoja miarka! Lepiej wez przyklad z kolegi Zenona Oryginalnego i zniknij z tego forum.
Do DW40 i innych Dzialaczy: tak sie sklada, ze pelen tekst odpowiedzi z Kurii mam ja. Niniejszym go cytuje:
L.dz. 1714/2012 Lowicz, dnia 2 lipca 2012r
Szanowni Państwo,
Nawiązując do próśb jakie wpłyneły do Kurii Diecezjalnej Łowickiej od niektórych wiernych parafii p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Sochaczewie w sprawie zmiany proboszcza tej parafii, niniejszym informuję, że Władza Diecezjalna z uwagą zapoznała się z tymi petycjami, uwzględniając także pozytywną korespondencję wyrażającą radość z dotychczasowych dokonań, jaka wpłynęła do Kurii w tej sprawie.
W duchu troski o wspólnotę parafialną, Władza Diecezjalna rozważa przyczyny zaistniałej sytuacji i szuka słusznego sposobu jej rozwiązania.
W tej sprawie Biskup Łowicki podejmie stosowne decyzje.
Z wyrazami szacunku,
Kanclerz Kurii
Ks. dr Stanisław Plichta
Wysłane również do Ks. dr Andrzeja Gałaja
JAK NIE WIEZYSZ TO ZADZWON DO KURII, POWOLAJ SIE NA NUMER PISMA I CI POTWIERDZA. A TERAZ BADZ UPRZEJMY I ZAMILCZ W TEJ KWESTII BO JAK WIDAC MALO WIESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aktywiscie wszystkich krajow laczcie sie:)))))))