Reklama

20 lat Samorządu Miejskiego

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
27/04/2010 14:16
Druga kadencja Rady
Mimo pewnych perturbacji, Rada Miasta z nadania „Solidarności” dokończyła swą kadencję. Również burmistrz Mieczysław Kuciński pełnił funkcję aż do powołania przez nową Radę kolejnego włodarza miasta.
Ani jednego głosu
Zanim to jednak nastąpiło, 19 czerwca 1994 roku, odbyły się drugie niezależne wybory samorządowe. Obywatele wybierali w każdym z 28 okręgów jednego tylko radnego. Łącznie zgłosiło się 167 kandydatów na 28 miejsc w Radzie, z tym, że w niektórych okręgach zwycięzca miał jednego tylko przeciwnika, tak było w okręgach 4 i 5, gdzie wygrali Jan Wasilewski i Marta Rosiak, w innych aż 9 kandydatów, jak w okręgu 25, gdzie zwyciężył i mandat radnego otrzymał Janusz Rogulski. A jak pisała „Ziemia Sochaczewska”, frekwencja wyborcza była bardzo niska (ok. 23,5 proc.), a jeden z kandydatów nie otrzymał ani jednego głosu.
Podczas pierwszej sesji nowej Rady Miasta z rąk przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej, Henryka Lepacha, mianowania otrzymali (podajemy wg numerów okręgów): 1. Henryk Bryła, 2. Zbigniew Liberadzki, 3. Andrzej Brzóska, 4. Jan Wasilewski, 5. Marta Rosiak, 6. Tomasz Barzyc, 7. Adam Skóra, 8. Paweł Draber, 9. Jakub Grabiec, 10. Agnieszka Tomaszewska, 11. Andrzej Dąbrowski, 12. Tadeusz Kobek, 13. Janusz Szostak, 14. Teresa Przybylska, 15. Andrzej Olejnik, 16. Sylwester Rozdżestwieński, 17. Józef Chocian, 18. Dariusz Dobrowolski, 19. Halina Pędziejewska, 20. Zofia Denisiewicz, 21. Krzysztof Żyżyński, 22. Julian Tasiecki, 23. Edward Stasiak, 24. Jerzy Zawadzki, 25. Janusz Rogulski, 26. Tomasz Ciesielski, 27. Bogusława Cieślak, 28. Teresa Godlewska.
Już podczas pierwszej sesji nowej Rady, 1 lipca 1994 r., wybrano jej prezydium. Przewodniczącym został radny Andrzej Olejnik, zaś jego zastępcami: Halina Pędziejewska i Tadeusz Kobek. Wybrano też przedstawicieli Rady w Zarządzie Miasta i zostali nimi: Jan Wasilewski, Paweł Draber, Edward Stasiak i Józef Chocian. Z informacji budżetowej przedstawionej przez odchodzącego burmistrza wynikało, że „sytuacja finansowa miasta jest dobra. Dochody budżetowe za 5 miesięcy br. zostały zrealizowane w 40,7 proc., co jest sporym postępem w stosunku do lat ubiegłych” – pisała w swej relacji „Ziemia Sochaczewska.”
Podczas trzeciej sesji, 1 sierpnia 1994 r., jej członkowie, tak jak to było wówczas w zwyczaju, wybrali burmistrza miasta. (Dziś mamy wybory powszechne). Do konkursu przystąpiło aż sześciu kandydatów: Andrzej Dąbrowski, Mieczysław Kuciński i Stefan Mierzejek, którzy jednak ostatecznie wycofali swe kandydatury, a także Ireneusz Felczak, Paweł Gralak i Jan Gralewicz. Po przesłuchaniach kandydatów, które odbywały się w trudnych warunkach, bowiem temperatura na zewnątrz dochodziła do 40oC, przystąpiono do głosowania, które zdecydowanie wygrał Ireneusz Felczak i on został burmistrzem Sochaczewa. Na stanowiska wiceburmistrzów Rada zatwierdziła Stefana Mierzejka i Stanisława Szulczyka.
Nowa władza ruszyła do ofensywy, a niejaki Burzyński w miejskim tygodniku „Ziemia Sochaczewska” w felietonie „Zmiana warty” tak komentował te wydarzenia:
„Wybraliśmy sobie nową Kolorową Alternatywę, która pogoniła tych starych, bo nie umieli się dogadać przy podziale… zaszczytów. Teraz jest spokojnie. Kolorowa Alternatywa posiada większość i innym podskoczyć nie da. Choćby byli tak zahartowani w bojach, jak przywódca opozycji kreujący się na Janosika, doświadczony w tropieniu nieczystych interesów nawet tam, gdzie są one dobrze wymyte. Alternatywa bierze więc co chce, grupie Janosika zostaje złość, a trzyosobowej pozostałości z poprzedniej dynastii – rezygnacja. Zastanawia mnie tylko zdziwienie tych, co już sobie porządzili, z faktu, że ten co ma większość, bierze wszystko. Tymczasem po czerwcowych wyborach nadeszły niespotykane upały. Czy to znak, że słoneczko chciało nowych popieścić ciepełkiem, czy przeciwnie, przygrzać ile wlezie? Okaże się niebawem”.
Dokończyć szpital
Jak się wydaje, jednym z pierwszych i najważniejszych celów nowej miejskiej władzy stała się poprawa lecznictwa, z czym bezpośrednio wiązało się możliwie szybkie dokończenie ślimaczącej się budowy szpitala. Na sesji w październiku 1994 r. radni przyjęli uchwałę uznającą bazę opieki zdrowotnej w mieście za niezadowalającą i zobowiązali się do przyspieszenia budowy szpitala, tak by mógł on zostać oddany do końca 1995 roku.
Mimo kłopotów, termin ten jednak został dotrzymany. W samej końcówce roku, 29 grudnia, uroczyście otwarto szpital przy ul.Batalionów Chłopskich. W otwarciu uczestniczyli: biskup łowicki, wojewoda skierniewicki, wiceminister zdrowia, a także oczywiście burmistrz Sochaczewa Ireneusz Felczak, ale też radni i pracownicy szpitala z ówczesną dyrektor Anitą Hoffmeister. Trzeba dodać, że sukces ten należy się także poprzedniej ekipie, która również przyczyniła się do przyznania nam prawie 150 mld na zakończenie tej inwestycji.
Jeszcze tego samego miesiąca podczas sesji Rady Miasta radni dopytywali się o informację podaną w radiu Fama, jakoby miasto miało uiścić biskupowi Orszulikowi wysoką opłatę za poświęcenie nowego szpitala. Jak czytamy w „Ziemi”, przewodniczący Rady Andrzej Olejnik zapewnił wtedy: „pieniędzy za poświęcenie szpitala nie dawałem”. I przytoczył słowa biskupa: „Nic od was nie chciałem i 11 lutego przyjadę znów tylko za Bóg zapłać”.
Dziś Andrzej Olejnik sprawuje wysoką funkcję w Kancelarii Prezydenta, jest mianowicie dyrektorem gospodarstwa pomocniczego zawiadującego m.in. różnymi ośrodkami prezydenckimi, jak choćby ten w Juracie.
Obwodnica w planach, a Sochaczew na pasach
Na przełomie lat 1994/95 zaczęto poważnie myśleć również o obwodnicy Sochaczewa. Powstał projekt 9,5 - kilometrowej drogi, której koszt – 250 mld zł pokryty miał być z budżetu centralnego. Natomiast w grudniu 1996 r. Rada Miasta podjęła uchwałę o jej budowie. W międzyczasie wiceburmistrza Stefana Mierzejka zastąpił na tym stanowisku Stanisław Popławski.
Droga do obwodnicy była trudna, naznaczona protestami okolicznych mieszkańców (często uzasadnionymi) i problemami z wykonawcą - Generalną Dyrekcją Dróg i Autostrad. Na sesję Rady Miasta w czerwcu 1997 r. wpłynęło około 100 protestów obywateli przeciwko planom zagospodarowania przestrzennego obwodnicy. Radni odrzucili je w całości.
W celu przyspieszenia budowy obwodnicy mieszkańcy ul. Warszawskiej, najbardziej umęczeni ciągnącymi tędy karawanami TIR-ów, podjęli niecodzienną w skali kraju akcję. W czwartek 27 listopada 1997 r. członkowie komitetu protestacyjnego weszli na przejście dla pieszych przez ul. Warszawską, koło kościoła. Wkrótce dołączyło kilkuset mieszkańców z transparentami i tablicami, blokując ulicę. Na twarzach młodzieży pojawiły się maski gazowe, co miało symbolizować skażenie powietrza w Sochaczewie. Takie akcje były powtarzane, a Sochaczew pojawiał się w czołówkach dzienników wszystkich stacji telewizyjnych. Blokowanie strategicznej dla kraju przeprawy przez Bzurę było protestem przeciwko… protestowi innych, których chciano wysiedlić w związku z planowaną trasą obwodnicy. Na ulicy pojawiły się też hasła: TIRy – NIE! TIRÓWKI – TAK! – co świadczy o rozsądku sochaczewian.
Pod koniec kadencji radny Jan Wasilewski wypowiedział się dla tyg. „Ziemia Sochaczewska”, podkreślając sukcesy radnych, ale też i porażki. Do sukcesów zaliczył dokończenie budowy szpitala, budowę nowoczesnej oczyszczalni ścieków, telefonizację miasta, czy nową pełnowymiarową halę sportową, która powstała przy SP nr 6. Porażki to jego zdaniem: brak poprawy perspektyw mieszkaniowych dla uboższych mieszkańców oraz brak własnego wysypiska śmieci.
Po raz ostatni radni II kadencji spotkali się na sesji Rady Miejskiej pod koniec czerwca 1998 r. Jednym z najważniejszych, poza pożegnaniami, punktem obrad była uchwała ograniczająca przejazd ciężkich pojazdów przez teren miasta.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama