Reklama

A ja swojej trawy nie skoszę!

Tygodnik Echo Powiatu
13/06/2003 00:00
Podane ostatnio do publicznej wiadomości propozycje poprawek Regulaminu Utrzymania Czystości i Porządku na naszym terenie wzbudziły sporo wątpliwości wśród mieszkańców Sochaczewa, choć w dużej mierze od tych mieszkańców pochodziły. Chodzi przede wszystkim o zamiar zobowiązania właścicieli posesji do koszenia trawy i zagrabiania liści na swoich podwórkach. Ostatecznie nie wszyscy lubią nowobogacki styl wygładzonej do bólu, wręcz sztucznej zieleni. Niektórzy wolą angielskie ogrody z dziko wybujałą roślinnością, po prostu naturalną. Są też tacy, którym ani wiek, ani zdrowie nie pozwalają chwytać się warczących maszyn i ciężkich grabi. I tych pewnie jest najwięcej. Nie do końca spodobała się też propozycja wprowadzenia zakazu trzymania przez mieszkańca bloku więcej niż dwóch psów. Są rasy, np. yorki, którym trzymanie w rodzinnej grupie (np. psia mama, jej córka i wnuczka) bardzo sprzyja - lepiej się chowają, są pogodniejsze i bardziej kontaktowe. A przy tym są to typowe kanapowce - bardzo spokojne. Cóż zatem czeka ich właścicieli, jeśli propozycja zostanie zatwierdzona? Zabiorą mu psią nadwyżkę, a może jeszcze wlepią jakąś karę?
- Przede wszystkim są to tylko propozycje - mówi rzecznik burmistrza Daniel Wachowski - i m. in. reakcje mieszkańców zadecydują, czy zostaną zatwierdzone Jeśli do regulaminu wejdą, nie będą respektowane bezosobowo, czyli bez poznania danego przypadku naruszenia przepisu. Pod uwagę zostaną wzięte świadomość i motywacje właściciela nieskoszonej trawy, czyli jeśli zarzut padnie pod adresem schorowanej, samotnie mieszkającej staruszki, zasugerujemy jej pewne drogi uzyskania pomocy w porządkowaniu ogródka od wnuczków czy sąsiadów. Na pewno nie będziemy jej karać. Podstawą do interwencji będą tylko umotywowane i podpisane przez mieszkańców skargi na sąsiada, który na przykład posiadaniem nadmiernej ilości psów zakłóca spokój na klatce. Niezależnie od takiej drogi pozyskania informacji działa Komisja ds. Czystości, która współpracując z dzielnicowymi, decyduje, czy i w jakiej formie interweniować.
Zatem ci, którzy świadomie i z powodów szczególnych nie dostosują się do ujętych w regulaminie zasad, mogą spać spokojnie. Natomiast ci, którzy jedynie z niechlujstwa i lenistwa nie dostosują się do porządkujących nasze miasto norm, powinni zacząć się nerwowo wiercić. Pewne jest jedno: czy propozycje do regulaminu wejdą, czy nie - ktoś pozostanie niezadowolony, a to z tego względu, że pomysły te z jednej strony pochodzą, a z drugiej uderzają w dwie absolutnie przeciwstawne ludzkie postawy. Wzdłuż muru niezgody stoją tu ci, których charakteryzuje głębsza świadomość życia w społeczeństwie - otwartego istnienia w zbiorowości, oraz ci, którzy hołdują równie potrzebnej, co przerażającej zasadzie: "Wolnoć Tomku w swoim domku". Tak było, jest i będzie.
figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości