Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze raz chciabłbym wrócić do "bitwy" co oznacza , że wydarzenie to wywarło na mnie duże wrażenie. Do Pawła jeszcze raz, że było bardzo słabe nagłośnienie . A ludzie potrzebują komentarza bo innaczej widowisko traci . Jak wcześniej wspominałem wiekie wrażenie zrobiła na mnie szarża ułańska. Ta była filmowa ale przez to piękna. W dyskusji nawiązywano do szarż pod Krojantami i Wólką Węglową , chociaż taktyka działań kawalerii we wrześniu była zgoła inna. Czy nie udało by się przy pomocy Pana Wojewody zorganizować spotkania / spotkań / zainteresowanych tym tematem.
slyszalem ze bed jakies odznaki dla tych co brali udzial w bitwie :) moze tos wie kiedy je dadza i jak wygladaja :)
Trzeba pokazywać, ze przegraliśmy wrzesień ale warto pokazać w jakim stylu.
Napewno mamy więcej powodów do dumy niż Francuzi, którzy będąc "niby mocarstwem" bronili się krócej od Polaków.
Kiedyś też słyszałem w telewizji wspomnienia niemieckiego żołnierza. Powiedział on między innymi, że najgorsze co przeżył podczas wojny to była szarża polskiej kawalerii. Wtedy bał się bardziej niż potem na froncie wschodnim.
Rozumiem, że ma Pan na myśli Bitwę nad Bzurą skoro pisze Pan o klęsce. I tu się z Panem zgadzam. Chodzi mi tylko o pewne fakty, które niestety są w ogóle nie znane szerokim rzeszom Polaków, a które pomimo całej tragedii i klęski Polskiego Września powinny być przykładem tego że Polacy potrafili zwyciężać czego przykładem jest choćby przebicie się polskich wojsk przez Bzurę i Puszczę Kampinoską oraz dotarcie do Warszawy i Modlina (nie zapominając o wspaniałej Wólce Węglowej), podobnie Krojanty, Mokra (może nie spektakularne zwycięstwo ale fakt że brygada kawalerii była w stanie przez 3 dni powstrzymywać całą niemiecką dywizję pancerną powinien skutecznie rozwiać mit "szarży na czołgi" z wajdowej Lotny, a niestety tak nie jest) i wiele innych podobnych epizodów.
W tym właśnie widzę szansę dla tej imprezy jako próby urealnienia polskiej historii i pokazania obok całego dramatu tamtych czasów, mało znane ale budujące fakty.
pzdr-r
Wybaczcie tą szczyptę realizmu i historycznej poprwaności, ale myśmy , Wojsko Polskie i naród polski, tę bitwę przegrali. Jak , dlaczego to nie tutaj juz może miejsce aby się nad tym zajmować.
Dlatego w planach na przyszłość jest pokazanie w ułamku czasu całej bitwy. Jak to zrobimy, na razie niech pozostanie tajemnicą.
Ale kilka idei może zaistnieć już za rok, jak choćby pokazanie historycznych samolotów nad polem bitwy co jest strasznym Pawła "konikiem" ( oprócz tych których dosiada jako ułan:) za co chwała mu wielka.
i teraz cos doe mnie osobistego:
Paweł , wielkie dzięki za to co dotej pory.
Było warto!
pozdrawiam
Jacek "akagi" Haber
SRH "Polski Wrzesień"
Tytułem swobodnych przemyśleń - tym co dla mnie osobiście jest niesamowite w tej imprezie, jest fakt że przecież w ten sposób można przełamać zmitologizowaną historię września 1939, której nikt nie ważył dotąd się tknąć z powodu klęsk, poległych itp. - pokazując zwycięstwo Polaków w bitwie o przeprawę nad Bzurą może dokona się dziejowy zwrot w myśleniu o tej wojnie - że to nie tylko czarnobiała "Lotna" "Polskie Drogi" czy "Kanał" ale piękna, świetnie wyszkolona kawaleria, piechota, mundury, etos jakiego nigdzie się dziś nie znajdzie itp. itd, Polacy chyba zaczynają dorastać do zakończenia taplania się w płaczliwych romantycznych klęskach a zaczynają cenić sukcesy i zwycięstwa - jak każde wolne społeczeństwo, dlatego ta impreza idealnie trafia w swój czas.
Mnie np. widok tych odprzodkowywanych boforsów zszokował bardziej nawet niż Niemcy w halftrackach - takich rzeczy nie ma na żadnych filmach o wrześniu. Cała inscenizacja wyglądała tak super - bo wreszcie robią to ludzie, którzy mają radość z tego że są polskim wojskiem i że chcą zwyciężyć a nie "pielęgnują kolejnej polskiej romantycznej klęski".
Pamiętam jak jeden amerykanin mieszkający przez pewien czas w Sochaczewie dziwił się, że Polacy najbardziej czczą swoje klęski a nie zwycięstwa i twierdził że musimy być bardzo smutnym społeczeństwem skoro sami się wciąż "dołujemy" a nie potrafimy cieszyć z sukcesów.
Coś chyba w tym jest, ale jest też szansa że to się pomału zmienia.
Oj ta impreza wiele nas nauczyła - przede wszystkim tego, że istnieje ogromne zainteresowanie takimi pokazami i że wart je robić. Juz zbieramy się do przyłorocznej bitwy. Z niespodzianek (prócz metalowych barierek i trybun i telebimu) negocjujemy udział niemieckiego samolotu messerschmidta 109 z Berlina i niemieckiego czołgu pz. kw. II lub samochodu pancernego. Chcemy też żeby przyjechało więcej oryginalnych Niemców. Jesli sie uda to w przyszłym roku Schneider wjedzie powożony przez 6 koni - ale to plany. Tworzy się sekcja łaczności i sekcja ckm. Trzeba doszkolić kawalerie żeby się lepiej spieszała. Intensywnie pracujemy nad odbudową tankietki. A w listopadzie mamy pomagać panu Wołoszańskiemu w kręceniu filmu o Powstaniu Wielkopolskim.
pozdrawiam
p.
Jeśli tak to przepraszam za niefortunne porównanie - opierałem się na newsie z Gazety Wyborczej.
Fakt boforsy i taczanka to był majstersztyk, w życiu nie widziałem tego na jakimkolwiek filmie a co dopiero w realu!
Obejrzałem również z córką bitwę. Dla mnie największy majstersztyk to działanie obsługi działka p-panc. Podjazd zaprzęgu, odprzodkowanie działka, przyjęcie pozycji bojowej a później działanie odwrotne wykonano profesjonalnie i przez ludzi i konie. Kto was tego nauczył. Również szarża kawalerii była bajeczna.
Rafał nie przesadzaj z motolotnią, byłem naocznym świadkiem tego zdarzenia, nie była to ani katastrofa ani wypadek. Karetka cały czas była na miejscu, była też na miejscu zdarzenia straż pożarna.
Paweł jeszcze raz GRATULACJE za pomysł i wspaniałą organizację tak doskonałej imprezy. Myślę że wielu mogłoby się od was uczyć jak się to robi (vide. nieszczęsny wypadek na motolotni i brak karetki).
W przyszłym roku pomyślcie na budową piętrowych trybun bo te tłumy się zadepczą :-) Do zobaczenia za rok!
Jeszcze raz chciabłbym wrócić do "bitwy" co oznacza , że wydarzenie to wywarło na mnie duże wrażenie. Do Pawła jeszcze raz, że było bardzo słabe nagłośnienie . A ludzie potrzebują komentarza bo innaczej widowisko traci . Jak wcześniej wspominałem wiekie wrażenie zrobiła na mnie szarża ułańska. Ta była filmowa ale przez to piękna. W dyskusji nawiązywano do szarż pod Krojantami i Wólką Węglową , chociaż taktyka działań kawalerii we wrześniu była zgoła inna. Czy nie udało by się przy pomocy Pana Wojewody zorganizować spotkania / spotkań / zainteresowanych tym tematem.
slyszalem ze bed jakies odznaki dla tych co brali udzial w bitwie :) moze tos wie kiedy je dadza i jak wygladaja :)
Trzeba pokazywać, ze przegraliśmy wrzesień ale warto pokazać w jakim stylu.