Wszyscy uczestnicy sesji Rady Powiatu z 30 grudnia byli zgodni: budżet powiatu uchwalony na 2005 rok to budżet na przetrwanie. Nawet starosta Józef Gołębiowski używał podobnych sformułowań. Nie zabrakło radnych, którzy jako powód przeciągających się kłopotów finansowych starostwa upatrywali w życiu pod zastaw, którego przedmiotem były i są Pola Czerwonkowskie, których sama nazwa powoduje u wielu wysypkę. Dochody powiatu na 2005 rok ustalono na 44 940 895 zł, a wydatki na 44 485 397 zł.
Izba jest sceptyczna Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie zaopiniowała projekt budżetu pozytywnie, ale wniosła uwagę, która wiąże się z... Polami Czerwonkowskimi. Izba stwierdziła, że planowane dochody zostały zawyżone. Podobnie jak w roku ubiegłym zaplanowano wpływy ze sprzedaży składników majątkowych, na których ma się oprzeć budżet. RIO stwierdziła także, że zawyżone dochody mają także wpływ na procent zadłużenia, który wynosi już 30,6%, dlatego zarząd powinien dochody urealnić. Tyle Izba.
Debata Debata nad budżetem była momentami gorąca. Głównie za sprawą radnych Jerzego Krupy, Jana Kopcia, Sławomira Tomaszewskiego i Adama Jeznacha. Krupa mówił, że budżetu na komisji rewizyjnej nie poparł, bo budżet jest zawyżony. Pytał także o kredyt, z którego starostwo zrezygnowało. - Chodzą słuchy, że nie znalazł się bank, który by kredytu udzielił - mówił Krupa. Kopeć i Tomaszewski spierali się o drogi. Pierwszy zwracał uwagę, że więcej buduje się w gminach, za mało w mieście, drugi forsował budowę dróg Piotrkówek - Iłow i Wszeliwy - Niedzielnica. Radny Jeznach zwrócił uwagę, że w myśleniu zarządu dominuje myślenie byłego dyrektora Wydziału Promocji starostwa Janusza Szostaka, który zarekomendował Pola Czerwonkowskie do sprzedaży nie mając żadnych podstaw merytorycznych do przypuszczania, że pola zostaną odrolnione. Dzisiaj zakłada się kolejną sprzedaż, bez realnych gwarancji, że można dokonać tego korzystnie.
Połączy się starych z młodymi Radny Jeznach odniósł się w ten sposób do nowego pomysłu zarządu, który zakłada sprzedaż budynków Domu Dziecka w Giżycach oraz DPS w Gawłowie i budowę jednego obiektu dla dzieci i osób starszych. Starosta Józef Gołębiowski zapewniał, że to dobry pomysł i że są realne możliwości sprzedaży, a nawet możliwość pozyskania od kupującego zaliczki, tak, aby podopieczni obu domów mogli pozostać w starych budynkach do czasu aż stanie nowy.
Kuchennymi drzwiami W odniesieniu do Pól Czerwonkowskich starosta Gołębiowski poinformował radnych o zapewnieniu Ministra Rolnictwa, że grunt odrolni. Dodatkowo przygotowywana jest już w Sejmie ustawa, która automatycznie zamienia grunty rolne w miastach na tereny inwestycyjne i to jest jeszcze jedno wyjście z tej sytuacji. Pomimo, że padł nawet wniosek o przesunięcie głosowania budżetu na inną sesję (radny Cezary Pomarański) uchwałę podjęto przy 15 głosach za, jednym przeciw i dwóch wstrzymujących się. Natomiast już na nowy rok radni przesunęli wybór wicestarosty i przyjęcie do swego grona kolegi, który zasiądzie w radzie na miejsce Marcina Kubiaka. Zmarłego wicestarostę uczczono minutą ciszy.
Andrzej Gąsiorowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze