17 sierpnia br. Sejm będzie zajmował się ustawą podwyższającą pensje zarówno parlamentarzystów, jak i samorządowców, bowiem poprawkę dotyczącą radnych, burmistrzów i wójtów złożył PiS.
Zmiany w ustawie o wynagrodzeniach dla samorządowców wprowadzone przez PiS dotyczą także radnych samorządowych, burmistrzów oraz wójtów gmin. Kwota, która będzie przysługiwała na przykład burmistrzowi czy wójtowi gminy może sięgać nawet nawet 13990,24 zł. Kwota wynagrodzenia burmistrza oraz wójta ma wynikać z wynagrodzenia sędziego SN i stanowić nie więcej jak 0,70-krotność jego pensji. Radni samorządowi mogliby liczyć na 1000 zł podwyżki.
Jak informuje serwis PAP.pl wszystkie poprawki, które zgłosił PiS podczas drugiego głosowania zostały przyjęte. Zmiany te dotyczą głównie wynagrodzenia wójtów, radnych i burmistrzów. Jak widać przypomniano sobie również o tych, którzy piastują stanowiska poza Wiejską.
Przepisy mówią o możliwości zwiększenia diety radnego miejskiego czy powiatowego do kwoty bazowej, która przedstawiana jest w ustawie budżetowej. W roku bieżącym maksymalnie radny mógł otrzymywać łącznie 2.684.13 zł. Poprawki wprowadzają zmianę polegającą na podniesieniu do dwukrotności kwoty bazowej, która obecnie wynosi 1 789,42 zł.
Radni gmin i miast do 100 tys. mieszkańców mogliby dostawać do 75 procent kwoty bazowej, natomiast dla gmin do 15 tys. mieszkańców limit ten wynosiłby 50 procent kwoty bazowej. Warto dodać, że kwota bazowa stanowi iloczyn liczby 4,13 i kwoty przeciętnego wynagrodzenia z roku poprzedniego, które w 2019 wyniosło 4 839,24 zł.
Wynagrodzenie dla starosty powiatu, jego zastępcy oraz członkom zarządu miałoby wynosić nie więcej niż 0,58-krotność wynagrodzenia sędziego SN, czyli ostatecznie ich wynagrodzenie może sięgać 11 591,92 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podwyżki za co?,no chyba za robienie kampanii ,no to fakt to im się należy.Żenada .
Trzydzieści lat temu jako radny otrzymywałem miesięcznie 52 zł, bo to była praca społeczna, a nie dochodowa działalność.
Podwyżki za co?,no chyba za robienie kampanii ,no to fakt to im się należy.Żenada .
Trzydzieści lat temu jako radny otrzymywałem miesięcznie 52 zł, bo to była praca społeczna, a nie dochodowa działalność.