Reklama

By ciepło było tańsze

Tygodnik Echo Powiatu
15/11/2006 11:34
Władze miasta starają się doprowadzić do obniżenia cen ciepła w Sochaczewie. Mieszkańcy rzeczywiście zmuszeni są od kilku lat płacić słone rachunki za centralne ogrzewanie. Taka sytuacja wyniknęła z uzależnienia Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej od dziś najdroższego ze wszystkich paliw - oleju. Podjęte przez burmistrza i radnych ostatniej kadencji kroki stwarzają ogromną szansę wyjścia z tego ciepłowniczego impasu z ekonomiczną korzyścią dla wszystkich.

W opracowanym na zlecenie burmistrza Bogumiła Czubackiego i przyjętym przez radnych kilka tygodni temu Planie Zaopatrzenia w Ciepło, Energię Elektryczną i Paliwa Gazowe Miasta Sochaczew podano rozwiązanie problemów z wysokimi cenami ciepła w Sochaczewie, a jednocześnie dużych kosztów działalności Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Agencja Użytkowania i Poszanowania Energii, która opracowała dokument, jedyne wyjście z sytuacji widzi w zróżnicowaniu źródeł ciepła. Poza olejem, mają nim być biomasa lub węgiel, a także gaz. W zależności od cen paliwa, PEC sam zdecyduje, ciepła z którego źródła będzie w danym roku używać.

Zróżnicowanie źródeł ciepła łączy się z koniecznością podjęcia przez PEC współpracy z Geotermią Mazowiecką, która z ekonomicznym powodzeniem zaopatruje Chodaków w ciepło z biomasy i węgla, oraz z firmą, która doprowadzi gaz do Sochaczewa. Konsekwencją przyjętego planu jest podjęcie uchwały intencyjnej, umożliwiającej prowadzenie przez władze miasta negocjacji w sprawie utworzenia spółki Gaz - Sochaczew, w której część udziałów obejmie PEC.

- PEC wniesie do tej spółki aportem kotłownie, czyli mówiąc inaczej wartościowy rynek, natomiast kapitałem firmy zajmującej się przesyłem gazu ziemnego będzie sieć dystrybucyjna, która powstanie w Sochaczewie. Uchwała pozwala nam podjąć negocjacje z takimi firmami, wybrać partnera i podpisać przedwstępną umowę, w której ustalimy zasady stworzenia spółki. Z kolei to da podstawy przyjęcia przez radnych pełniejszej umowy, a następnie podpisania aktu notarialnego przypieczętowującego założenie spółki Sochaczew - Gaz - wyjaśnia wiceburmistrz Krzysztof Brymora.

W podjętej uchwale radni zgodzili się na zbycie przez PEC i wniesienie aportem do spółki z o. o. Sochaczew - Gaz 445 udziałów o wartości 1,00125 miliona złotych. Zgodnie z przyjętą strategią pod tą kwotą kryją się nieruchomości należące do przedsiębiorstwa. Ów milion w oczywisty sposób nie może stanowić żadnej przeciwwagi dla sieci dystrybucyjnej gazu ziemnego czy udziałów Geotermii. Przypuszcza się, że zachowanie partnerskiej pozycji w spółce może zagwarantować PEC-owi wniesienie około 40 milionów złotych (tyle wartych kotłowni).

Założenie spółki nie tylko pozwoli na obniżenie cen ciepła, ale uratuje też PEC przed utratą swojego rynku odbiorców, do których gazowe firmy mogłyby dotrzeć bezpośrednio. Takie rozwiązanie powinno też zadowolić gazowego partnera, który z oczywistych powodów potrzebować będzie „miasta”, chociażby z takich względów, jak zgoda na wejście w pas drogowy czy położenie rury. PEC może też dać firmie „gotowy” rynek zbytu.

Obecnie nie wiadomo, jaka firma wejdzie do spółki. Wiceburmistrz Brymora przypuszcza, że wybór gazowego partnera powinien nastąpić w ciągu pół roku. Bardzo ważne jest ustalenie zasad, na jakich firmy zarządzać będą spółką, czyli po prostu ustalenie, kto na co będzie miał wpływ, czy PEC powinien posiadać udziałową większość. Jedno jest pewne - kapitałowe proporcje powinny zapewnić miastu kontrolę nad sochaczewskim rynkiem ciepła.

Od kilku już lat firmą, która stara się doprowadzić gaz ziemny przewodowy do Sochaczewa jest MGD Polska. Czy to ona stanie się partnerem PEC-u, pokażą negocjacje. Nie zmienia to faktu, że firma już poczyniła istotne starania związane z gazyfikacją naszego miasta. - Chcielibyśmy rozpocząć budowę gazociągu na wiosnę przyszłego roku - wyjaśnia przedstawiciel MGD w Sochaczewie Luigi Cristanti. - Do końca października zamierzamy dotrzeć do Sochaczewa.

Crisanti podkreśla, że terminy realizacji inwestycji zależą od uzyskania pozwolenia na budowę, co wiąże się z wypełnieniem czasochłonnych i uciążliwych procedur administracyjnych. Jak nas zapewnił, MGD jest otwarta na wejście do spółki Sochaczew Gaz, choć oczywiście muszą im odpowiadać zaproponowane warunki udziału w przedsięwzięciu.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karol997 2006-11-20 15:43:59

    Dziekuje i licze na dalsze zainteresowanie bardzo wazna sprawa dla mieszkancow blokow .
    W nowej radzie miejskiej zasiadzie obecny czlonek spoldzielni P. Jerzy Michalak,wiec mam nadzieje ze zaangazuje sie w ten problem. Mieszkancy spoldzielni nie maja takich mozliwosci , otrzymuja tylko informacje ze ich kotlownie przekazywane sa aportem do nowych spolek , a ceny za CO jak rosly tak rosna.
    Mam nadzieje ze tym razem starania Wladz Miasta beda lepiej przemyslane i przeanalizowane dla dobra mieszkancow.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wach 2006-11-20 09:24:34

    Idą ostre podwyżki cen gazu
    (Gazeta Wyborcza, pr/20.11.2006)

    Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo uległo roszczeniom Gazpromu i zgodziło się płacić za rosyjski gaz o 10 proc. drożej niż dotąd, i to aż do 2022 r. - pisze "Gazeta Wyborcza".

    Od października słono płacimy już za rosyjski gaz sprowadzany z Niemiec, a od przyszłego roku wyższe rachunki wystawi nam jeszcze RosUkrEnergo, szwajcarska spółka Gazpromu.

    To wielki triumf rosyjskiego koncernu, który podwyżki zażądał po objęciu władzy przez PiS. Do końca kontraktu w 2022 r. do kasy Gazpromu wypłynie z Polski kilka miliardów dolarów więcej niż przy dotychczasowych cenach. Dla polskich konsumentów to najdroższa od lat zmiana w umowach z Rosjanami - to właśnie tzw. kontakt jamalski ma największy wpływ na ceny gazu w naszym kraju.

    Nowych cen PGNiG nie ujawniło. Stwierdziło tylko, że obecnie Gazpromowi zapłacimy 6,7 mld zł rocznie. Można się pokusić o szacunki - sprowadzamy teraz od Gazpromu ok. 6,4 mld m sześc. gazu rocznie. Przy obecnym kursie dolara za 1000 m sześc. rosyjskiego gazu zapłacimy więc 340-350 dol. Horrendalnie drogo! W połowie roku niemiecki koncern VNG zamówił od Gazpromu surowiec po około 300 dol. za 1000 m sześc.

    Jak to wpłynie na nasze rachunki? Nieoficjalnie "GW" dowiedziała się, że PGNiG chce podnieść ceny gazu ostatecznie właśnie o 10 proc.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krzysztof Brymora 2006-11-20 08:53:17

    Pozwolę sobie dodać parę zdań. z mojej wiedzy wynika że podstawa do każdych wyliczeń dla końcowego odbiorcy są nie tylko ceny źródła energetycznego ale i też koszty inwestycji. Zarówno ciepło geotermalne, jak i odnawialne źródła są nieopłacalne w skali przemysłowej, co oznacza że odbiorca by musiał ponieść koszty tej inwestycji.

    Nowa Rada Miasta może się zająć tym problemem, ale szybko zobaczą że istniejąca Strategia Energetyczna przyjęta przez poprzednią Rade ma sens.

    Troche ten temat był wywołany bez większego przemyślenia.

    Krzysztof Brymora

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama