
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłem jednym z ponad tysiąca widzów przybyłych na IV Rekonstrukcję Historyczną Bzura Rawka 1915. Rekonstruktorzy z kilku krajów, w tym również grupa z Sochaczewa byli bardzo autentyczni w scenach bitewnych, stworzyli świetne widowisko. Nad całością czuwał Maestro rekonstrukcji historycznych, redaktor naczelny "Do broni" Paweł Rozdżestwieński, a wspierał go jak zwykle Jacek Chaber. Widzowie byli bardzo zadowoleni z dobrej widoczności i bliskości sceny wojennej. Doskonale wywiązali się z zadania pirotechnicy. Bliskie wybuchy robiły niesamowite wrażenie. Podmuchy i drżenie ziemi było wyraźnie czuć wśród usatysfakcjonowanych widzów. Atak gazowy wypadł rewelacyjnie! Profesjonaliści dogadali się nawet z wiatrem, który miał ważną rolę do odegrania w rekonstrukcji. Wiatr poniósł żółtą imitację gazu dokładnie na stanowiska i okopy rosyjskie, oszczędzając całkowicie widzów. Spiker ciekawie opowiedział historię pierwszego na polskich terenach bardzo skutecznego zastosowania gazu bojowego i późniejszych z nim perypetii. Trudno sobie wyobrazić lepszą, ciekawszą lekcję historii walk z I wojny światowej. Widzowie docenili to gromkimi oklaskami. Wielkie brawa i podziękowania dla wszystkich osób zaangażowanych w rekonstrukcję w Tułowicach we wszystkich jej aspektach.
Byłem jednym z ponad tysiąca widzów przybyłych na IV Rekonstrukcję Historyczną Bzura Rawka 1915. Rekonstruktorzy z kilku krajów, w tym również grupa z Sochaczewa byli bardzo autentyczni w scenach bitewnych, stworzyli świetne widowisko. Nad całością czuwał Maestro rekonstrukcji historycznych, redaktor naczelny "Do broni" Paweł Rozdżestwieński, a wspierał go jak zwykle Jacek Chaber. Widzowie byli bardzo zadowoleni z dobrej widoczności i bliskości sceny wojennej. Doskonale wywiązali się z zadania pirotechnicy. Bliskie wybuchy robiły niesamowite wrażenie. Podmuchy i drżenie ziemi było wyraźnie czuć wśród usatysfakcjonowanych widzów. Atak gazowy wypadł rewelacyjnie! Profesjonaliści dogadali się nawet z wiatrem, który miał ważną rolę do odegrania w rekonstrukcji. Wiatr poniósł żółtą imitację gazu dokładnie na stanowiska i okopy rosyjskie, oszczędzając całkowicie widzów. Spiker ciekawie opowiedział historię pierwszego na polskich terenach bardzo skutecznego zastosowania gazu bojowego i późniejszych z nim perypetii. Trudno sobie wyobrazić lepszą, ciekawszą lekcję historii walk z I wojny światowej. Widzowie docenili to gromkimi oklaskami. Wielkie brawa i podziękowania dla wszystkich osób zaangażowanych w rekonstrukcję w Tułowicach we wszystkich jej aspektach.