Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowni Państwo
Urząd Regulacji Energetycznej (URE) na wniosek PEC Sochaczew sp. z o.o. zatwierdza taryfę. Trochę się pomyliło z UM i URE.
Problem ciepła nie jest nowy.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora
Może jeszcze dodam mój komentarz na forum z 19-8-2005 :
Może postaram się oddać swoje przemyślenia w punktach :
- problem jest na tyle duży obecnie że nie wystarczy zamknąć oczy, policzyć do dziesięć, i już go nie ma.
- decyzje podjęte prawie 10 lat temu byłe bazowane na informacji z 10 lat temu. Ta informacja mówiła że :
a) odbiór będzie jeszcze 2 razy większy od obecnych mocy kotłowni
b) nie można budować centralną kotłownie (brak zezwolenia na wysokie kominy – lotnisko) i trzeba utrzymać obecny system dystrybucji ciepła.
c) cena oleju opałowego była około 60 gr/litr (obecnie powyżej 2,00zł/litr)
- gaz ziemny miał dojść do Sochaczewa przez ostatnie 20 lat.
- gaz ziemny i olej opałowy były paliwa ekologiczne, na co dofinansowanie było możliwe przy modernizacji kotłowni.
Według tych kryteria była podjęta decyzja
Obecna sytuacja wygląda tak :
- nie ma ulg dla miasta które wprowadziły paliwa ekologiczne.
- olej opałowy jest towarem wolno-rynkowym (zmiana ceny codziennie), a taryfa dla sprzedaż ciepła jest ustalana przez Urząd Regulacji Energetyki (raz do roku)
- Gmina Miasta Sochaczew jest 100% właścicielem PEC, co oznacza że nadzór właścicielski musi być taki aby nie doprowadzić spółkę do braku płynności finansowej, lub w najgorszym przypadku, upadłości.
- Różnica w cenie sprzedaży ciepła i ceną zakupu oleju jest około 0,90 do 1,00. To oznacza że tyle dokłada Miasto do każdego litra zużytego oleju opałowego.
- Większość bloków w Sochaczewie nie zmieniło instalacje wewnętrzne w budynkach, co oznacza, że straty na przesyle energii cieplnej są wysokie.
- Ciepła woda użytkowa jest dla bloków w cyrkulacji. Przy starym systemie dystrybucji wewnątrz bloku, straty będą, mimo że wszystkie krany można zakręcić i nie pobierać żadnej ciepłej wody.
- Miasta zainwestowało 22mln złotych w zmianę technologii. Jeszcze 10mln zł zostało do zapłacenia do NFOŚ (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska) przez okres 6 lat. Są umowne zastrzeżenie które nie pozwalają zmienić technologie w okresie spłaty.
- Koszt paliwa stanowi około 90% wszystkich kosztów PEC. Wynagrodzenia stanowią 5%. Wprowadzając program naprawczy, PEC ma wpływ na 5% kosztach.
Urząd Regulacji Energetyki nakłada obowiązek dla spółek jak PEC żeby taryfa była wyliczona na rzeczywistych kosztach. URE uznaje koszty, lub nie.
URE teoretycznie „chroni” konsumentów którzy używają ciepło, nie pozwalając aby PEC podnosił taryfy, lub generował zysk.
W obecnym systemie grzewczym, Miasto zawsze będzie dopłacać do PEC, bo URE nie pozwoli uznać wszystkie koszty przedsiębiorstwa, to jest tylko kwestia ile będzie dopłacała.
Cena za energie na pewno się obniży kiedy dojdzie gaz ziemny (przewidywany rozpoczęcie 2006), ale pod warunkiem że taryfa sprzedaży będzie realna dla oleju opałowego. To znaczy, dopóki URE utrzymuję bardzo niską i sztuczną cenę taryfy dla PEC, to obecni odbiorcy PEC nie będą czuli żadnej różnicy kiedy dojdzie gaz ziemny.
Komentarz poprzedni obrazuję jakie może zamieszanie zrobić i jakie są potem konsekwencje kiedy twór monopolistyczny (URE) próbuje mieć wpływ nad wolnym rynkiem (obrót paliw płynnych). Konsekwencje widzi każdy mieszkaniec, a zima niedaleko.
Z poważaniem,
Krzysztof Brymora
Może jeszcze dodam mój komentarz na forum z 24-8-2005 :
Czasem jest dla mnie bardzo trudno, bo moje suche analityczne wyliczanie nie pasuje do politicznego rozliczania ostatnich lat za błędy. Aby ludzie poświęcali tyle czasu na rozwiązywanie problemów jak na szukanie winnego z przed lat, to może skutki by byłe mniejsze.
Pytanie powinno być takie. Co obecnie robi SM-LW razem z PEC aby zmniejszyć koszty. Jeżeli jeszcze raz przeczytasz moją wypowiedź, błędy są po dwóch stronach.
Jeżeli byłby jeszcze olej, to margines jest na tle duży w cenie że straty powodowane przez mieszkanie lub blok mogą być wchłonięte w realną cenę. To znaczy że używa się więcej energii, ale koszty są takie same jak olej.
Ale czy problem się rozwiązał. Nie pojawi się od razu kiedy dotacja za węgiel czy miał się zmniejszy i ceny będą rosły.
Część programu ociepłownienia miasta polegało na tym że odbiorcy też dostosują się do nowoczesnej technologii grzania na olej opałowy lub gaz ziemny. Już część bloków poniosła tą inwestycję, tz. Termomodernizaję, izolacja ścian zewnętrznych, wymiana okien, i wymiana instancji C.O. wewnętrznej.
Proszę nie używać argumenty o wyborcach. Takie puste argumenty to są używane za lekko.
Proszę też się postarać o informacje od SM-LW. Zawsze będę słuchał kiedy próbuję się rozwiązać temat, a nie szukać winnego.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora.
P.S. Grzeję olejem opałowym, i żałuję inwestycji z 5 lat.
Odnośnie głosu Jano
"Za nierozważną decyzję Urzędu Miejskiego o modernizacji kotłowni PEC na olej opałowy zapłacą spóldzielcy."... itd. itp.
Dosyć mnie denerwuje bezosobowa forma pisania, że decyzję o wiadomym w skutkach zainstalowaniu kotłowni olejowych w Sochaczewie podjęły jak Pan to ujął: "Władze UM". Podejrzewam, że ja oraz każdy Sochaczewianin chciałby dokładnie wiedzieć, kto konkretnie z imienia i nazwiska i kiedy podjął taką decyzję. Nie posługiwanie się nazwiskami funkcionaruiszy służby publicznej jeśli przywołujemy ich decyzje prowadzi do rozmywania ich odpowiedzialności na rzecz ogólnie pojętej "władzy" i zniechęca normalnych ludzi do aktywności obywatelskiej - czy to na polu lokalnym, czy krajowym.
Odnośnie zalet ogrzewania w nowczesnych kotłach węglowych Jano ma całkowitą rację. Sam korzystam w swojej wspólnocie mieszkaniowej z kotłowni na tzw. "eko-groszek" czyli rozdrobniony węgiel. Zarówno na własnym przykładzie oraz na obserwowanych w sąsiednich wspólnotach stwierdzam, ze to jest bardzo ekonomiczne rozwiązanie.
Jaki cywilizowany sposób możesz Jano zaproponować? Ktoś musi zapłacić za dostarczone ciepło. Jeżeli nie będą to osoby z niego korzystające do żeby PEC działał dopłacać musi UM. Przypominam wszystkim, że UM nie ma pieniędzy z nieba tylko z podatków płaconych przez wszystkich mieszkańców. Dlaczego inni mieszkańcy mają płacić za ciepło zużywane przez mieszkańców bloków? Ja się na to nie zgadzam.
Naprawdę gdzieś musi być koniec tego szaleństwa.
Za nierozważną decyzję Urzędu Miejskiego o modernizacji kotłowni PEC na olej opałowy zapłacą spóldzielcy.
Zapewniam was Panowie że ta podwyżka nie poprawi rentowności PEC. Taka jej skala spowoduje że końcowi odbiorcy przykręca zawory na kaloryferach i zmniejszą zużycie ciepłej wody do minimum. To sprawi że wykorzystanie mocy kotłów Pec spadnie do 30 % i cały wysiłek pójdzie na marne.
Jeszcze raz przypominam że winnym tej tragicznej sytyacji jest UM. Trzeba było Panowie przyjąć inną koncepcję modernizacji opartą o tańszy nośnik energi np węgiel spalany w nowoczesnych kotłach.
Skoro jednak jedynym Waszym pomysłem jest 60% podwyżka to cec[ pi ]e Was szczególny brak wyobraźni
zagrażający zdrowiu i życiu wiekszej części mieszkańców naszego Miasta.
Niewidzę też innego wyjścia jak wprowadzenie do władz miejskich w przyszłorocznych wyborach samorządowych silnej reprezentacji spółdzielni mieszkaniowych .
Tylko w taki sposób można będzie skłonić władze miejskie do rozwiązania tego problemu w cywilizowany sposób, bo 60 % podwyżka cywilizowana nie jest.
Wszystkich zainteresowanych tym projektem zapraszam do pisania na mój adres email i dyskusji na powyższym forum.
Ciekawa jestem jakie uposazenie ma Prezes PEC przy tak trudnej sytuacji.
Na całym świecie dotuje się kolei .Popieram "Konga" powinien się ktoś zastanowić ile zarabiają ptrzeciętni mieszkańcy zanim wymyślił tak drastyczne podwyżki.
I jeszcze jedna uwaga, ja bym tak nie demonizował wpływu ceny ropy na koszt ogrzewania. Przecież istotnym składnikiem ceny oleju jest akcyza, czyli parapodatek służący np. dopłatom do PKP, dlatego bilet jest tani a PKP generuje po 0,5 mld PLN rocznie strat bo jak na razie jest z czego (czyt. kogo) dopłacić. Dlatego raczej trudno się cieszyć z niskich cen za bilety kolejowe, przynajmniej dopóki wszyscy dopłacamy do nich z własnych podatków, bez znaczenia czy ktoś jeździ pociągiem czy nie.
Problemem "cieplym" w Sochaczewie nie jest fakt modernizacji kotłowni, bo trudno oczekiwać aby po poniesieniu kosztów zmiany paliwa znów powrócić do węgla i zanieczyszczania środowiska, problemem jest wciąż brak gazyfikacji. Gaz ziemny jest najtańszym obok węgla paliwem a jednocześniej znacznie mniej uciążliwym dla środowwiska. Po to m.in. zostały zmodernizowane kotłownie w Sochaczewie. Opalanie ich olejem, miało być przejściowym okresem do momentu podciągnięcia gazociągu. I jedynym wg. mnie wyjściem z tragicznej sytuacji jest jak najszybsze doprowadzenie do opalania kotłowni gazem ziemnym. W tym kierunku powinny iść wysiłki władz miasta i PEC. Podnoszenie opłat, jak zauważyła konga nic nie da, podobnie jak podnoszenie podatków, wpływy często są niższe niż przed podwyżką.
Na wstępie zaznaczam, że problematyką paliwową nie zajmuję się zbyt dogłębnie, ale jako mieszkaniec zauważam pewne sprawy. Otóż od momentu, gdy wymieniono w naszych blokach termostaty na grzejnikach, większość mieszkańców w jakiś sposób zaczęło z nich korzystać (choć nie mamy podzielników), co przekłada się, moim zdaniem, na oszczędności. Niewielkie jednostkowo, ale w sumie coś mogą znaczyć.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: płacimy za to ciepło, które "wychodzi" z kotłowni. To dlaczego przy "wyjściu" nie jest kontrolowana ilość ciepła? Zaczyna się sezon grzewczy - kotłownia zaczyna pracować pełną parą - i nieważne jakie są temperatury na zewnątrz. To samo z końcówką sezonu. Nieważne, że w ciągu dnia już jest cieplej - w mieszkaniu wytrzymać nie można, bo nadal mamy sezon grzewczy.
W moich oczach - oczach laika - ma to wpływ na koszty, które pokrywają spółdzielcy.
A może się mylę?
Trudno się z Panią nie zgodzić. Takich stawek wielu nie udźwignie. Cóż jednak robić? Powrócić do węgla? Przyznam się szczerze, że cieszę się, iż to nie ja muszę decydować w tej sprawie. Po trosze współczuję też Panu Wasiakowi, który musi mówić i robić rzeczy wielce niepopularne.
Przy takich kosztach, Panie Daimonion, kto będzie miał możliwość, to to zrobi...ale co z resztą, jak panowie wyobrażacie sobie egzekwowanie należności od lokatorów, których nie stać na takie opłaty? out z bloku czy do więzienia za niezapłacone usługi PEC? Chciałabym jeszcze raz podkreślić- nie jest moim zamiarem podważenie decyzji w ogóle- kwestia jest wysokości podwyżek, a co za tym idzie ich wyknywalnosci...pusta litera prawa, tylko część lokatorów zapłaci te pieniądze, to juz z góry wiadomo.
Droga pani, to że nie bierze pani udziału innych dyskusjach, to nie powód uważać, że one czcze.
Otóż, PEC jak każde przdsiębiorstwo musi zarobic przynajmiej na swoje koszty. Żeby tak było musi sprzedać ciepło. Żeby nie zabić odbiorców cenami musi wyprodukowac je najtaniej jak obecnie można. To właśnie robi Wasiak. Za darmo już się nie da. Skończyło się.
FWP też zlikidowano zauważę jakby pani to umknęło.
Myślę ze Wasiak jest jedynym który może uczciwie zagawrantować że PEC nie stanie się większym bankrutem niż jest a podwyżki ciepła będą tylko takie jakie rzeczywiście muszą być zgodnie z rachunkiem ekonomicznym przedsiębiorstwa dobrze zarządzanego ( bez kolesi, przekrętów, ignorancji i komuny).
No jeszcz można się wyprowadzić z bloków.
Zapomniałam podać- doskonale znam temat cen paliw. Tak się sklda, ze przez pewien czas musiałam zawodowo obserwować rynek paliwowy i coś panu powiem- pamiętam jak w latach 2000-2001 arabscy producenci ropy dramatycznie walczyli o utrzymanie barylki w zawiaskach 25- 28 USD za jedna. A wiem komu to przeszkadzało i czyj wysoki urzędnik latał jak poparzony, zeby to zmienić? amerykański..to tyle, wszyscy mamy problemy z powodu nachalnej polityki kolejnego wielkiego brata. Jak Pan widzi doskonale się orientuję.
moja wiedza na ten temat jest taka- zanim podejmie się decyzję o wymianie kotlowni z węglowych na olejowe, należy rozpoznać dokładnie teren, sytauacja z jednego, dwu sezonów nie wystarczy. Poza tym- wszelkiego rodzaju opłaty należy tak podwyższać, żeby ludzie to ludzie to wszystko zapłacili, a nie żeby ich zadłużenie wzrastało, PEC może mieć z tyuch podwyzek nic albo prawie nic. Z całą pewnością ponad połowa mieszkańców miasta zarabia 849 brutto i to jest oczywiste, że nie będą mieli z czego zapłacić. Widzi Pan, kolej już to zrozumiała, widać to po cenach biletów akcjach promocyjnych- ludzie jeżdżą biletami po 36 zł za expres. a i tak stać ich na zakup nowego taboru, to samo dotyczy przewozów regionalnych. Może urzędnicy powinni się douczać???? W żadnym wypadku nie mówię, zeby nie urealniać opłat- ale należy to robić przy pomocy mózgu, a nie tylko kalkulatora, bo to nie wystarczy. Ot co
Bez wyobraźni to by było, jakby ceny nie podwyższono. Bez podwyżki PEC czeka zaprzestanie działaności i coraz wieksze dopłacanie do niego przez wszystkich mieszkańców miasta. To rozumiem byłoby z wyobraźnią.
Muszę zadać pytanie, czy choć w części rozumie Pani zasady rządzące opłatami za energię w Polsce oraz międzynarodową sytuację energetyczną, która pogarsza się niemalże z dnai na dzień. I co ma niby zrobić PEC. Rozpaść się? Wtedy podłączy pani lokomotywę do bloku, jak w Alternatywy 4. Sytuacja zarówno przedsiębiorstwa, jak wielu mieszkańców jest dramatyczna. Ale trzeba ją najpierw przeanalizować, a potem się wypowiadać.
to jest skandal, efekt będzie taki, że większość mieszkańców nie bedzie mogła zapłacić. W tym parszywym kraju już sie daje żyć..Decyzja bez wyobraźni.
Szanowni Państwo
Urząd Regulacji Energetycznej (URE) na wniosek PEC Sochaczew sp. z o.o. zatwierdza taryfę. Trochę się pomyliło z UM i URE.
Problem ciepła nie jest nowy.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora
Może jeszcze dodam mój komentarz na forum z 19-8-2005 :
Może postaram się oddać swoje przemyślenia w punktach :
- problem jest na tyle duży obecnie że nie wystarczy zamknąć oczy, policzyć do dziesięć, i już go nie ma.
- decyzje podjęte prawie 10 lat temu byłe bazowane na informacji z 10 lat temu. Ta informacja mówiła że :
a) odbiór będzie jeszcze 2 razy większy od obecnych mocy kotłowni
b) nie można budować centralną kotłownie (brak zezwolenia na wysokie kominy – lotnisko) i trzeba utrzymać obecny system dystrybucji ciepła.
c) cena oleju opałowego była około 60 gr/litr (obecnie powyżej 2,00zł/litr)
- gaz ziemny miał dojść do Sochaczewa przez ostatnie 20 lat.
- gaz ziemny i olej opałowy były paliwa ekologiczne, na co dofinansowanie było możliwe przy modernizacji kotłowni.
Według tych kryteria była podjęta decyzja
Obecna sytuacja wygląda tak :
- nie ma ulg dla miasta które wprowadziły paliwa ekologiczne.
- olej opałowy jest towarem wolno-rynkowym (zmiana ceny codziennie), a taryfa dla sprzedaż ciepła jest ustalana przez Urząd Regulacji Energetyki (raz do roku)
- Gmina Miasta Sochaczew jest 100% właścicielem PEC, co oznacza że nadzór właścicielski musi być taki aby nie doprowadzić spółkę do braku płynności finansowej, lub w najgorszym przypadku, upadłości.
- Różnica w cenie sprzedaży ciepła i ceną zakupu oleju jest około 0,90 do 1,00. To oznacza że tyle dokłada Miasto do każdego litra zużytego oleju opałowego.
- Większość bloków w Sochaczewie nie zmieniło instalacje wewnętrzne w budynkach, co oznacza, że straty na przesyle energii cieplnej są wysokie.
- Ciepła woda użytkowa jest dla bloków w cyrkulacji. Przy starym systemie dystrybucji wewnątrz bloku, straty będą, mimo że wszystkie krany można zakręcić i nie pobierać żadnej ciepłej wody.
- Miasta zainwestowało 22mln złotych w zmianę technologii. Jeszcze 10mln zł zostało do zapłacenia do NFOŚ (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska) przez okres 6 lat. Są umowne zastrzeżenie które nie pozwalają zmienić technologie w okresie spłaty.
- Koszt paliwa stanowi około 90% wszystkich kosztów PEC. Wynagrodzenia stanowią 5%. Wprowadzając program naprawczy, PEC ma wpływ na 5% kosztach.
Urząd Regulacji Energetyki nakłada obowiązek dla spółek jak PEC żeby taryfa była wyliczona na rzeczywistych kosztach. URE uznaje koszty, lub nie.
URE teoretycznie „chroni” konsumentów którzy używają ciepło, nie pozwalając aby PEC podnosił taryfy, lub generował zysk.
W obecnym systemie grzewczym, Miasto zawsze będzie dopłacać do PEC, bo URE nie pozwoli uznać wszystkie koszty przedsiębiorstwa, to jest tylko kwestia ile będzie dopłacała.
Cena za energie na pewno się obniży kiedy dojdzie gaz ziemny (przewidywany rozpoczęcie 2006), ale pod warunkiem że taryfa sprzedaży będzie realna dla oleju opałowego. To znaczy, dopóki URE utrzymuję bardzo niską i sztuczną cenę taryfy dla PEC, to obecni odbiorcy PEC nie będą czuli żadnej różnicy kiedy dojdzie gaz ziemny.
Komentarz poprzedni obrazuję jakie może zamieszanie zrobić i jakie są potem konsekwencje kiedy twór monopolistyczny (URE) próbuje mieć wpływ nad wolnym rynkiem (obrót paliw płynnych). Konsekwencje widzi każdy mieszkaniec, a zima niedaleko.
Z poważaniem,
Krzysztof Brymora
Może jeszcze dodam mój komentarz na forum z 24-8-2005 :
Czasem jest dla mnie bardzo trudno, bo moje suche analityczne wyliczanie nie pasuje do politicznego rozliczania ostatnich lat za błędy. Aby ludzie poświęcali tyle czasu na rozwiązywanie problemów jak na szukanie winnego z przed lat, to może skutki by byłe mniejsze.
Pytanie powinno być takie. Co obecnie robi SM-LW razem z PEC aby zmniejszyć koszty. Jeżeli jeszcze raz przeczytasz moją wypowiedź, błędy są po dwóch stronach.
Jeżeli byłby jeszcze olej, to margines jest na tle duży w cenie że straty powodowane przez mieszkanie lub blok mogą być wchłonięte w realną cenę. To znaczy że używa się więcej energii, ale koszty są takie same jak olej.
Ale czy problem się rozwiązał. Nie pojawi się od razu kiedy dotacja za węgiel czy miał się zmniejszy i ceny będą rosły.
Część programu ociepłownienia miasta polegało na tym że odbiorcy też dostosują się do nowoczesnej technologii grzania na olej opałowy lub gaz ziemny. Już część bloków poniosła tą inwestycję, tz. Termomodernizaję, izolacja ścian zewnętrznych, wymiana okien, i wymiana instancji C.O. wewnętrznej.
Proszę nie używać argumenty o wyborcach. Takie puste argumenty to są używane za lekko.
Proszę też się postarać o informacje od SM-LW. Zawsze będę słuchał kiedy próbuję się rozwiązać temat, a nie szukać winnego.
Pozdrawiam,
Krzysztof Brymora.
P.S. Grzeję olejem opałowym, i żałuję inwestycji z 5 lat.
Odnośnie głosu Jano
"Za nierozważną decyzję Urzędu Miejskiego o modernizacji kotłowni PEC na olej opałowy zapłacą spóldzielcy."... itd. itp.
Dosyć mnie denerwuje bezosobowa forma pisania, że decyzję o wiadomym w skutkach zainstalowaniu kotłowni olejowych w Sochaczewie podjęły jak Pan to ujął: "Władze UM". Podejrzewam, że ja oraz każdy Sochaczewianin chciałby dokładnie wiedzieć, kto konkretnie z imienia i nazwiska i kiedy podjął taką decyzję. Nie posługiwanie się nazwiskami funkcionaruiszy służby publicznej jeśli przywołujemy ich decyzje prowadzi do rozmywania ich odpowiedzialności na rzecz ogólnie pojętej "władzy" i zniechęca normalnych ludzi do aktywności obywatelskiej - czy to na polu lokalnym, czy krajowym.
Odnośnie zalet ogrzewania w nowczesnych kotłach węglowych Jano ma całkowitą rację. Sam korzystam w swojej wspólnocie mieszkaniowej z kotłowni na tzw. "eko-groszek" czyli rozdrobniony węgiel. Zarówno na własnym przykładzie oraz na obserwowanych w sąsiednich wspólnotach stwierdzam, ze to jest bardzo ekonomiczne rozwiązanie.
Jaki cywilizowany sposób możesz Jano zaproponować? Ktoś musi zapłacić za dostarczone ciepło. Jeżeli nie będą to osoby z niego korzystające do żeby PEC działał dopłacać musi UM. Przypominam wszystkim, że UM nie ma pieniędzy z nieba tylko z podatków płaconych przez wszystkich mieszkańców. Dlaczego inni mieszkańcy mają płacić za ciepło zużywane przez mieszkańców bloków? Ja się na to nie zgadzam.