Jak co roku na parkingu przed sklepem Społem na rogu Żeromskiego i Pokoju rozpoczął się na dobre truskawkowy targ. Na ulubione owoce czekaliśmy w tym roku nieco dłużej, ale można je już kupić bez problemu i w różnych odmianach. Różne są też ceny.
Kilkunastu sprzedawców, kilka najpopularniejszych odmian, trochę rzadszych – w sobotnie wczesne popołudnie było w czym wybierać. Ceny owoców kształtowały się różnie, średnio było to 16-18 złotych za łubiankę, w zależności od odmiany i wielkości truskawek. Zakupy można tez było zrobić na rynku i w kilku innych punktach miasta. Coraz popularniejsze staje się też sprzedawanie za pomocą internetu – na facebookowych grupach znajdziemy wiele ofert, zarówno z dowozem, jak i z odbiorem osobistym. Tu ceny podobne jak w mieście, choć rozpiętość większa, bo zdarzają się oferty za 12 złotych za łubiankę. Z dnia na dzień truskawki są tańsze – jeszcze kilka dni temu standardowa cena wahała się między 20 a 25 złotych.
Teraz czekamy na czereśnie z polskich sadów - te, które są obecnie w sprzedaży na ogół pochodzą z Serbii i Hiszpanii oraz z Kazachstanu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
większosc to handlarze co kupuja po sąsiednich gminach a i zarobic od razu chcą krocie.
Nie, najlepiej niech dołożą do interesu i Kasia będzie zadowolona;)
Kasie to bardzo dobre zjawisko...jesli ktos chce zarobic...a nie sa to panstwowe ceny...a umowne to ludzie bez targowania biora bo to co dla ciebie jest krocie.....dla kogos innego cena do przyjecia...nie zjada sie tego wiele i nie bez przerwy.Ja ciesze sie zawsze kiedy widze kogos z towarem....handlarza rowniez!!!
A ja w Kozłowie Biskupim na targowisku kupiłem wiosną 50 sztuk sadzonek za 20 zł i mam na działce własne.
Rekin biznesu.
P0winni posiadać kasy fiskalne ,tak jak wszyscy sprzedający.
większosc to handlarze co kupuja po sąsiednich gminach a i zarobic od razu chcą krocie.
Nie, najlepiej niech dołożą do interesu i Kasia będzie zadowolona;)
Kasie to bardzo dobre zjawisko...jesli ktos chce zarobic...a nie sa to panstwowe ceny...a umowne to ludzie bez targowania biora bo to co dla ciebie jest krocie.....dla kogos innego cena do przyjecia...nie zjada sie tego wiele i nie bez przerwy.Ja ciesze sie zawsze kiedy widze kogos z towarem....handlarza rowniez!!!