Ciężkie chwile przeżywają rugbistki i rugbiści drużyn seniorskich RC Orkan. Niemal katastrofalna sytuacja kadrowa doprowadziła do największej od wielu lat zapaści.
Zespół Tygrysic dotknęła plaga kontuzji. W tym gronie znalazły się najbardziej doświadczone zawodniczki. Ich zastąpienie przez początkujące koleżanki jest jak na razie niemożliwe. Wskazują na to wyniki.
Tygrysice w minioną sobotę wystartowały w IV Turnieju Grand Prix Kobiet w rugby 7. Dwa pierwsze mecze zakończyły się klęską. 0:46 z Biało-Zielonymi Gdańsk oraz 0:34 z RC Legia Warszawa świadczy o coraz większej różnicy klas pomiędzy Tygrysicami, a najlepszymi drużynami w Polsce. Na otarcie łez nasze rugbistki wygrały 35:7 z Frogs Warszawa i w turnieju zajęły ósme miejsce. Po czterech turniejach Tygrysice zajmują szóste miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix.
W podobnie ciężkiej sytuacji kadrowej jest drużyna seniorów. Jej ekstraligowy byt wisi na włosku, a wiele będzie zależało od wyniku meczu ze Skrą Warszawa, który odbędzie się z Sochaczewie za dwa tygodnie.
W sobotę Orkan pojechał do Siedlec na mecz z Pogonią. Nasza drużyna pozbawiona tak zwanej „ławy” dzielnie przeciwstawiała się gospodarzom. Niestety wraz z upływem czasu sił ubywało Orkanowi. Pogoni przybywało przyłożeń. Nagrodą za ambitną grę były dla sochaczewian aż trzy przyłożenia. Dwa z nich zdobył Michał Kępa, a jedno Jakub Budnik.
Orkan przegrał, bo przegrać musiał. Szacunek należy się tej garstce facetów, którzy nadal, pomimo wszystko reprezentują nasz klub. Aktualnie drużyna seniorów zajmuje przedostatnie, siódme miejsce w tabeli z czterema punktami na koncie.
Pogoń Siedlce – RC Orkan Sochaczew 59:17 (26:5)
punkty zdobyli: Michał Kępa (10), Jakub Budnik (5), Tomasz Gasik (2)
skład Orkana: Syperek, Dobrowolski, Kościelewski, Bryszewski, Markiewicz, Szałaj, Budnik, Niemyjski, Dawid Plichta, Kępa, Paluch, Gasik, Wielgosz, Popiołek, Mateusz Plichta
Czarę goryczy przepełniła informacja, która napłynęła z Krakowa. Drużyna kadetów Orkana walcząca o awans do finałów Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży przegrała 10:18 (3:5) z drużyną Juvenii.
Ciężko się pisze o porażkach. Ciężko się je przeżywa. Jednak tylko one są naprawdę coś warte gdy wyciągnie się z nich prawidłowe wnioski, a popełnionych błędów nie będzie się powtarzać. Liczę na to, że dla naszych rugbistek i rugbistów już niedługo nadejdą radosne chwile … gdyż naprawdę w życiu tylko one są piękne, jak śpiewał nieodżałowany Rysiek Riedel.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze