Reklama

Czy będzie Pani kandydowała na burmistrza?

28/05/2013 10:18

Jej marzeniem jest piękny Sochaczew, w którym mieszkańcom żyje się komfortowo i przyjemnie. Twierdzi, że nasze miasto ma potencjał, ale brakuje mu ducha, że wśród decydentów do dziś nie powstała całościowa wizja rozwoju, która nadałaby zmianom w Sochaczewie odpowiedni, jeden kierunek. Dziś o plany wyborcze pytamy radną miejską Urszulę Pawlak.

               

Monika Figut: Po ostatnich wyborach samorządowych po raz pierwszy została pani radną z drugim wynikiem w mieście. W radzie należy pani do mniejszościowej opozycji. Jak ocenia pani ostatnie dwa lata pracy w samorządzie?

Reklama

Urszula Pawlak: Nie ukrywam, że trudno jest być opozycyjnym radnym w tej kadencji. Bo bardzo trudno współpracuje się z burmistrzami i radnymi z koalicji rządzącej. Argumenty, uwagi opozycji, choćby poparte przepisami prawa, ściśle merytoryczne, w ogóle nie są brane pod uwagę, traktuje się nas, jakbyśmy nie istnieli. Wciąż zastanawiam się dlaczego, przecież wszystkim chodzi nam o dobro mieszkańców Sochaczewa, stanowimy lokalne prawo, funkcja radnego wiąże się z wielką odpowiedzialnością, dlaczego nikt z władz nie chce usłyszeć np., że dana decyzja jest niezgodna z przepisami i może zrodzić poważne konsekwencje dla budżetu? To dla mnie niepojęte.

M. F.: Przykład?

Reklama

U. P.: Najświeższy – właśnie odnowione i przebudowane przy 85-procentowym wsparciu finansowym UE zabytkowe Kramnice. Wiceburmistrz Stanisław Wachowski twierdzi publicznie, że w okresie 5 lat od momentu zakończenia realizacji projektu miasto nie może wygenerować dochodu z tego projektu. Zasada, o której mówi burmistrz, obowiązywała w poprzedniej perspektywie finansowej 2000 - 2006. Od dnia 1 stycznia 2007 roku obowiązują przepisy Rozporządzenia Rady 1083/2006. Artykuł 55 ust 4 mówi wyraźnie, że dochód z projektu może zostać wygenerowany nie wcześniej niż po upływie 3 lat, ale od zakończenia programu i chodzi tu o Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego 2007 - 2013. To znaczy dopiero wtedy, kiedy Unia Europejska zatwierdzi ostatni wniosek o płatność złożony przez Polskę w ramach tego programu. A kiedy nastąpi zatwierdzenie tego wniosku, tego dzisiaj nikt nie umie określić. Gdyby miasto uzyskało dochód przed upływem terminu, o którym mówi Rozporządzenie - pieniądze te należałoby zwrócić do Unii. 

M. F.: Opozycyjni radni miejscy nie należą do szczególnie aktywnych podczas sesji. Często jest tak, że głosujecie przeciwko jakiejś uchwale, nie podnosząc publicznie żadnych argumentów. Może to wyglądać na postawę „nie, bo nie”.

Reklama

U. P.: Lubię konkretne działania. Wielokrotnie próbowaliśmy podnosić różne kwestie na sesji, ale bez skutku, nawet lokalne media nie cytowały naszych argumentów. W konsekwencji przyjęłam inną metodę zgłaszania uwag – składam pisemne interpelacje do burmistrza, zobaczymy, czy to coś da. Mam już jedną osobistą satysfakcję, konsekwencją zwrócenia przeze mnie uwagi burmistrzowi na nieprzestrzeganie przepisów tzw. Ustawy kominowej był zwrot zawyżonych wynagrodzeń rad nadzorczych i zarządów miejskich spółek, przy czym, co podkreślam, o wspomnianym zwrocie wiem z nieoficjalnych źródeł. Reasumując, nie chcemy tracić energii na publiczne przepychanki podczas sesji, nie ma to najmniejszego sensu.

M. F.: Za co może Pani pochwalić obecne władze miasta?

Reklama

U. P.: Niewiele jest takich rzeczy. Niewątpliwie dobrze się stało, że ratusz złożył wniosek po środki rządowe i spełnił wymagane kryteria, uzyskując dofinansowanie do budowy nowego żłobka miejskiego przy ul. Hanki Sawickiej. Dobrą decyzją też było wprowadzenie Karty Dużej Rodziny, choć myślę, że należałoby pogłębić ten projekt, zwiększając ulgi dla rodzin wielodzietnych. Współpracę burmistrza z organizacjami pozarządowymi postrzegam również pozytywnie. Bo jestem przekonana, że artyści, sportowcy, społecznicy, ludzie kultury stanowią o wartości całego miasta.

M. F.: A spośród zarzucanych obecnym władzom błędów, który uważa Pani za najistotniejszy?

Reklama

U. P.: To będą mocne słowa. Coraz bardziej się przekonuję, że burmistrz nie szanuje mieszkańców, nie traktuje ich jak partnerów. Owszem, wykonuje pewne gesty, ale rozmawia z sochaczewianami poprzez mało wysublimowany pijar, nie doceniając ich inteligencji. Wszystkie działania ratusza postrzegam jako skupione na woli przetrwania, a nie na rozwoju Sochaczewa. Nie dostrzegam niczego w decyzjach i działaniach władz miasta, co pobudzałoby rozwój Sochaczewa, nadając mu jeden właściwy kierunek.

M. F.: Pani nadal chce ten kierunek nadać? Podejmie pani wyzwanie raz jeszcze, kandydując w najbliższych wyborach na burmistrza?

Reklama

U. P.: Otwarcie przyznaję, że rozważam taką możliwość. Jeśli w moim środowisku będzie przekonanie, że powinnam wystartować, wystartuję.

M. F.: Ale już nie jako kandydat Platformy Obywatelskiej? Dlaczego nie należy już pani do PO?

U. P.: Faktycznie, w poprzednich wyborach startowałam z komitetu PO. Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, w czerwcu 2011 roku, na skutek konfliktu wewnętrznego w sochaczewskiej Platformie Obywatelskiej, wraz z kilkoma innymi kolegami wystąpiliśmy z PO. Po prostu jest w sochaczewskiej Platformie grupa osób, z którą nie wyobrażam sobie współpracy.

Reklama

M. F.: Zatem jakie środowisko będzie pani reprezentować w wyborach?

U. P.: Będę niezależnym kandydatem własnego Stowarzyszenia Porozumienie Obywatelskie Sochaczew.

M. F.: Czy jako burmistrz utrzymałaby pani nową lokalizację Dni Sochaczewa na terenie MOSiR-u?

U. P.: Nie, zawsze i wszędzie mówiłam, że Dni Sochaczewa powinny się koncentrować w centrum miasta. Podobała mi się wizja poprzedniego burmistrza budowy nowoczesnej muszli koncertowej, z właściwym zapleczem technicznym czy gastronomicznym, oraz urządzenie pasażu spacerowego wzdłuż Bzury. Naprawdę, taki pasaż nie musi oznaczać wielkiego wydatku. Często powtarzam, że wystarczy siać trawę i ją kosić. A że jest tu motocross? Przecież może być gdzie indziej, tak piękne tereny naprawdę nie powinny być rozjeżdżane, należy je przywrócić mieszkańcom w formie rekreacyjnej. Że to teren zalewowy? Na wszystko są rozwiązania. Jestem przekonana, że wraz z nadejściem wiosny, a następnie do później jesieni, gromadziłyby się tu tłumy mieszkańców z dziećmi, spragnionych odpoczynku, spaceru wśród zieleni, nad piękną, zamieszkałą przez dzikie ptactwo rzeką. Potrzeba tak niewiele, by uczynić to miasto piękniejszym, a zapewniam, że ładne, wygodne miasto przekłada się na codzienne zadowolenie mieszkańców. Sochaczew ma potencjał, lecz nie ma ducha, jest drogi w życiu codziennym, ale w zamian niczego nie oferuje mieszkańcom. I to trzeba zmienić.

Reklama

Rozmawiała Monika Figut


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuc300 2013-05-28 19:52:27

    nowySochoPrzeczytałem Twój wpis i doszedłem do wniosku , że jesteś nie odpowiedzialną osobą na tym  forum . W tym wpisie nie ma nic co mogłoby pomóc miastu ,nic na co w przyszłości można by zwrócić uwagę ,coś zmienić na korzyść miasta i ludzi , ale za to  są obelżywe słowa . Łatwo jest rzucać kamieniami zza węgła łatwo być tchórzem nie pokazując swojej twarzy , trudniej być jednak odpowiedzialnym za coś , lub wziąć odpowiedzialność za coś co zostało spieprzone w tym mieście. No ale to nie dziwota ,że tak się dzieje kiedy w swych szeregach osiecki ma takich ludzi jak nowySocho. Bądź pewny ,że tym wpisem w dużym stopniu przyczyniłeś się do negatywnej oceny naszych władz przez pozostałych uczestników tego forum. Tak trzymaj .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    GRZECH 2013-05-28 14:14:41

    Troszeczkę offtopic.

    Na niektórych forach obok wpisu pokazywane jest IP z jakiego wpis został dokonany.
    Może warto takie coś tutaj wprowadzić.
    Od razu by było widać czy dane nicki to jedna i ta sama osoba. Wiadomo że NATowanie mogłoby niektórych grupować, ale jednak w większości przypadków wątpliwości by były rozwiane.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Irekis 2013-05-28 13:52:44

    To, troche obiektywności NovySocho   Widać, że Osiecki ma wizję. I trzymajmy kciuski, by te wizje się ziściły 2011-06-23 12:04] Starostwo ewidentnie robi ludziom z Sochaczewa i okolic na złość 2011-06-13 17:54] Najważniejsze, że coś się zaczęło dziać. Widać, że władze mają pomysł na rozwój. 2011-06-22 12:33] Było super. Widać, że jak się chce to można. Jak najwięcej takich imprez w naszym mieście. [2011-06-22 13:05 Z tego wywiadu widać, że Osiecki ma jasną wizję tego co w mieście powinno się dziać i tę wizję realizuje [2011-06-29 14:02] Piotr Osiecki to bez dwóch o trzy klasy lepszy burmistrz. Zresztą kto choć raz rozmawiał z jednym i drugim to wie o czym piszę. Tych dwóch gości nie da się porównać. To inna liga - oczywiście na korzyść Osieckiego 2013-04-29 01:18    Śmiało, śmiało Mort. król Julian żąda pochlebstw, bo tylko to mu zostało walcz, więc o swoja pensyjkę pisz, pisz, pisz, bo TOBIE tylko to zostało   PAMIĘTAJ NIE DOTYKAMY STOPY, NIE DOTYKAMY STOPY JĘZYKIEM MORT CZY ROZUMIESZ JĘZYK MOŻESZ MI WSADZIĆ TAM GDZIE ZAWSZE, ALE NIE DOTYKAMY STOPY Pozdrawiam Irek Kisiołek lat 53

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama