Jej marzeniem jest piękny Sochaczew, w którym mieszkańcom
żyje się komfortowo i przyjemnie. Twierdzi, że nasze miasto ma potencjał, ale
brakuje mu ducha, że wśród decydentów do dziś nie powstała całościowa wizja rozwoju,
która nadałaby zmianom w Sochaczewie odpowiedni, jeden kierunek. Dziś o plany
wyborcze pytamy radną miejską Urszulę Pawlak.
Monika Figut: Po ostatnich wyborach samorządowych po raz
pierwszy została pani radną z drugim wynikiem w mieście. W radzie należy pani
do mniejszościowej opozycji. Jak ocenia pani ostatnie dwa lata pracy w
samorządzie?
Urszula Pawlak: Nie ukrywam, że trudno jest być opozycyjnym
radnym w tej kadencji. Bo bardzo trudno współpracuje się z burmistrzami i
radnymi z koalicji rządzącej. Argumenty, uwagi opozycji, choćby poparte
przepisami prawa, ściśle merytoryczne, w ogóle nie są brane pod uwagę, traktuje
się nas, jakbyśmy nie istnieli. Wciąż zastanawiam się dlaczego, przecież
wszystkim chodzi nam o dobro mieszkańców Sochaczewa, stanowimy lokalne prawo,
funkcja radnego wiąże się z wielką odpowiedzialnością, dlaczego nikt z władz
nie chce usłyszeć np., że dana decyzja jest niezgodna z przepisami i może
zrodzić poważne konsekwencje dla budżetu? To dla mnie niepojęte.
M. F.: Przykład?
U. P.: Najświeższy – właśnie odnowione i przebudowane przy
85-procentowym wsparciu finansowym UE zabytkowe Kramnice. Wiceburmistrz
Stanisław Wachowski twierdzi publicznie, że w okresie 5 lat od momentu
zakończenia realizacji projektu miasto nie może wygenerować dochodu z tego
projektu. Zasada, o której mówi burmistrz, obowiązywała w poprzedniej
perspektywie finansowej 2000 - 2006. Od dnia 1 stycznia 2007 roku obowiązują
przepisy Rozporządzenia Rady 1083/2006. Artykuł 55 ust 4 mówi wyraźnie, że
dochód z projektu może zostać wygenerowany nie wcześniej niż po upływie 3 lat,
ale od zakończenia programu i chodzi tu o Regionalny Program Operacyjny
Województwa Mazowieckiego 2007 - 2013. To znaczy dopiero wtedy, kiedy Unia
Europejska zatwierdzi ostatni wniosek o płatność złożony przez Polskę w ramach
tego programu. A kiedy nastąpi zatwierdzenie tego wniosku, tego dzisiaj nikt
nie umie określić. Gdyby miasto uzyskało dochód przed upływem terminu, o którym
mówi Rozporządzenie - pieniądze te należałoby zwrócić do Unii.
M. F.: Opozycyjni radni miejscy nie należą do szczególnie
aktywnych podczas sesji. Często jest tak, że głosujecie przeciwko jakiejś
uchwale, nie podnosząc publicznie żadnych argumentów. Może to wyglądać na
postawę „nie, bo nie”.
U. P.: Lubię konkretne działania. Wielokrotnie próbowaliśmy
podnosić różne kwestie na sesji, ale bez skutku, nawet lokalne media nie
cytowały naszych argumentów. W konsekwencji przyjęłam inną metodę zgłaszania
uwag – składam pisemne interpelacje do burmistrza, zobaczymy, czy to coś da.
Mam już jedną osobistą satysfakcję, konsekwencją zwrócenia przeze mnie uwagi
burmistrzowi na nieprzestrzeganie przepisów tzw. Ustawy kominowej był zwrot
zawyżonych wynagrodzeń rad nadzorczych i zarządów miejskich spółek, przy czym,
co podkreślam, o wspomnianym zwrocie wiem z nieoficjalnych źródeł. Reasumując,
nie chcemy tracić energii na publiczne przepychanki podczas sesji, nie ma to
najmniejszego sensu.
M. F.: Za co może Pani pochwalić obecne władze miasta?
U. P.: Niewiele jest takich rzeczy. Niewątpliwie dobrze się
stało, że ratusz złożył wniosek po środki rządowe i spełnił wymagane kryteria,
uzyskując dofinansowanie do budowy nowego żłobka miejskiego przy ul. Hanki
Sawickiej. Dobrą decyzją też było wprowadzenie Karty Dużej Rodziny, choć myślę,
że należałoby pogłębić ten projekt, zwiększając ulgi dla rodzin wielodzietnych.
Współpracę burmistrza z organizacjami pozarządowymi postrzegam również
pozytywnie. Bo jestem przekonana, że artyści, sportowcy, społecznicy, ludzie
kultury stanowią o wartości całego miasta.
M. F.: A spośród zarzucanych obecnym władzom błędów, który
uważa Pani za najistotniejszy?
U. P.: To będą mocne słowa. Coraz bardziej się przekonuję, że
burmistrz nie szanuje mieszkańców, nie traktuje ich jak partnerów. Owszem,
wykonuje pewne gesty, ale rozmawia z sochaczewianami poprzez mało wysublimowany
pijar, nie doceniając ich inteligencji. Wszystkie działania ratusza postrzegam
jako skupione na woli przetrwania, a nie na rozwoju Sochaczewa. Nie dostrzegam
niczego w decyzjach i działaniach władz miasta, co pobudzałoby rozwój
Sochaczewa, nadając mu jeden właściwy kierunek.
M. F.: Pani nadal chce ten kierunek nadać? Podejmie pani
wyzwanie raz jeszcze, kandydując w najbliższych wyborach na burmistrza?
U. P.: Otwarcie przyznaję, że rozważam taką możliwość. Jeśli w
moim środowisku będzie przekonanie, że powinnam wystartować, wystartuję.
M. F.: Ale już nie jako kandydat Platformy Obywatelskiej?
Dlaczego nie należy już pani do PO?
U. P.: Faktycznie, w poprzednich wyborach startowałam z
komitetu PO. Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, w czerwcu 2011 roku, na
skutek konfliktu wewnętrznego w sochaczewskiej Platformie Obywatelskiej, wraz z
kilkoma innymi kolegami wystąpiliśmy z PO. Po prostu jest w sochaczewskiej
Platformie grupa osób, z którą nie wyobrażam sobie współpracy.
M. F.: Zatem jakie środowisko będzie pani reprezentować w
wyborach?
U. P.: Będę niezależnym kandydatem własnego Stowarzyszenia
Porozumienie Obywatelskie Sochaczew.
M. F.: Czy jako burmistrz utrzymałaby pani nową lokalizację Dni Sochaczewa na terenie MOSiR-u?
U. P.: Nie, zawsze i wszędzie mówiłam, że Dni Sochaczewa
powinny się koncentrować w centrum miasta. Podobała mi się wizja poprzedniego
burmistrza budowy nowoczesnej muszli koncertowej, z właściwym zapleczem
technicznym czy gastronomicznym, oraz urządzenie pasażu spacerowego wzdłuż
Bzury. Naprawdę, taki pasaż nie musi oznaczać wielkiego wydatku. Często
powtarzam, że wystarczy siać trawę i ją kosić. A że jest tu motocross? Przecież
może być gdzie indziej, tak piękne tereny naprawdę nie powinny być rozjeżdżane,
należy je przywrócić mieszkańcom w formie rekreacyjnej. Że to teren zalewowy?
Na wszystko są rozwiązania. Jestem przekonana, że wraz z nadejściem wiosny, a
następnie do później jesieni, gromadziłyby się tu tłumy mieszkańców z dziećmi,
spragnionych odpoczynku, spaceru wśród zieleni, nad piękną, zamieszkałą przez
dzikie ptactwo rzeką. Potrzeba tak niewiele, by uczynić to miasto piękniejszym,
a zapewniam, że ładne, wygodne miasto przekłada się na codzienne zadowolenie mieszkańców.
Sochaczew ma potencjał, lecz nie ma ducha, jest drogi w życiu codziennym, ale w
zamian niczego nie oferuje mieszkańcom. I to trzeba zmienić.
Rozmawiała Monika Figut
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nowySochoPrzeczytałem Twój wpis i doszedłem do wniosku , że jesteś nie odpowiedzialną osobą na tym forum . W tym wpisie nie ma nic co mogłoby pomóc miastu ,nic na co w przyszłości można by zwrócić uwagę ,coś zmienić na korzyść miasta i ludzi , ale za to są obelżywe słowa . Łatwo jest rzucać kamieniami zza węgła łatwo być tchórzem nie pokazując swojej twarzy , trudniej być jednak odpowiedzialnym za coś , lub wziąć odpowiedzialność za coś co zostało spieprzone w tym mieście. No ale to nie dziwota ,że tak się dzieje kiedy w swych szeregach osiecki ma takich ludzi jak nowySocho. Bądź pewny ,że tym wpisem w dużym stopniu przyczyniłeś się do negatywnej oceny naszych władz przez pozostałych uczestników tego forum. Tak trzymaj .
Troszeczkę offtopic.
Na niektórych forach obok wpisu pokazywane jest IP z jakiego wpis został dokonany.
Może warto takie coś tutaj wprowadzić.
Od razu by było widać czy dane nicki to jedna i ta sama osoba. Wiadomo że NATowanie mogłoby niektórych grupować, ale jednak w większości przypadków wątpliwości by były rozwiane.
To, troche obiektywności NovySocho Widać, że Osiecki ma wizję. I trzymajmy kciuski, by te wizje się ziściły 2011-06-23 12:04] Starostwo ewidentnie robi ludziom z Sochaczewa i okolic na złość 2011-06-13 17:54] Najważniejsze, że coś się zaczęło dziać. Widać, że władze mają pomysł na rozwój. 2011-06-22 12:33] Było super. Widać, że jak się chce to można. Jak najwięcej takich imprez w naszym mieście. [2011-06-22 13:05 Z tego wywiadu widać, że Osiecki ma jasną wizję tego co w mieście powinno się dziać i tę wizję realizuje [2011-06-29 14:02] Piotr Osiecki to bez dwóch o trzy klasy lepszy burmistrz. Zresztą kto choć raz rozmawiał z jednym i drugim to wie o czym piszę. Tych dwóch gości nie da się porównać. To inna liga - oczywiście na korzyść Osieckiego 2013-04-29 01:18 Śmiało, śmiało Mort. król Julian żąda pochlebstw, bo tylko to mu zostało walcz, więc o swoja pensyjkę pisz, pisz, pisz, bo TOBIE tylko to zostało PAMIĘTAJ NIE DOTYKAMY STOPY, NIE DOTYKAMY STOPY JĘZYKIEM MORT CZY ROZUMIESZ JĘZYK MOŻESZ MI WSADZIĆ TAM GDZIE ZAWSZE, ALE NIE DOTYKAMY STOPY Pozdrawiam Irek Kisiołek lat 53
do nowysocho,a ja?mnie nie wymieniłeś,czuję się pominięty,poza tym idź komentować 321 artykułów Pana Burmistrza,komentarze pod tym artykułem to nie Twój stolik motyla noga. Jak mówi staropolskie przysłowie-"postaw flachę zaraz jakiś menel przylezie"-
Panie Grzegorzu proszę pozdrowić psychiatrę. Ta schizofrenia z jedną osobą piszącą pod wieloma nickami bezcenna.
No chyba że to taki syndrom jak u Makbeta.
W wątku o cyfryzacji sochaczewa też jedna osoba założyła wątek i ta sama osoba w wielu nickach sama sobie przyklaskuje :D
Jestem pełen podziwu dla tej osoby. Ponieważ potrafi dla każdego stworzonego awatara wykreować swoisty sposób wypowiadania się. Założyła konta kilka lat wstecz.
Misterny plan jak nic. Godny geniusza zbrodni :)
Droga Pani Ulu
Aż żal komentować to co pani tu mówi. Jedno co się rzuca w oczy to natychmiastowe poparcie siedmiu nicków, które nieustannie obrzucają błotem obecnego burmistrza. Przypadek? Absolutnie. Albo sama pani Ula się popiera, albo ktoś z jej otoczenia.
Tyle warte są te wszystkie opinie maczet, kuców, ireklisów, grzechów i innych nicków, pod którymi kryje się pewnie jedna, góra dwie osoby - nic. Wiadomo o co idzie - Pani Ula też by chciała być w radach nadzorczych - była zresztą. Głośno zresztą było swego czasu o jej wyczynach w jednej z rad.
Dziś nie jest i nie może tego przeżyć. Dlatego tak bardzo jest niezadowolona z rządów Osieckiego, który odciął ją od korytka. Dlatego kuc, maczeta, grzech, ireklis (pewnie ten sam facet) ciągle opluwa obecne władze. Czasem się zastanawiam skąd faceci mają tyle czasu. Dziś mam odpowiedź - są na emeryturze - jak szanowny ireklis - były policjant, czterdziestoparoletni emeryt (dziwna ta Polska nie, my do 67 roku mamy tyrać, a on już ma emeryturkę i dorabia sobie w DPS).
Co do pani Uli warto też pamiętać jak trafiła do swej obecnej pracy - PSL umieścił panią Ulę na tzw. "liście hańby" czyli osób, które dostały pracę tylko dlatego, że były działaczami Platformy. To była ich jedyna kwalifikacja.
A co do merytoryki pani Uli - to w jednym zdaniu pisze, że zagospodarowanie terenów nad Bzurą nie musi być drogie, w drugim że oczywiście to teren zalewowy, ale przecież są na to sposoby. Cóż za beztroska i kompletny brak wyobraźni i podstawowej wiedzy.
Szanowana Pani Ulu - pewnie, że są sposoby na budowę infrastruktury na terenach zalewowych, tylko że to kosztuje gigantyczne pieniądze.
Tak samo jak budowa nowej muszli koncertowej. Pani chciałaby muszli. Ludzie wolą drogi, żłobek, salę gimnastyczną i parę innych rzeczy, które powstają w mieście.
Boże chroń nas przed takimi kandydatami.
ja tam mam w zapasie oprócz swojego głosu jeszcze 5 innych,będziemy walczyć ,swoją drogą jest Pani w trudnej sytuacji
Pokazała Pani ,( jak w Monachomachi - Ignacego Krasickiego " prawdziwa cnota krytyk się nie boi" ) że z podniesioną głową walczy Pani o sprawy mieszkańców Sochaczewa i głosy przeciwne nie stanowią dla Pani tragedii a wręcz przeciwnie stanowić będą podpowiedź do dalszych działań . Gratulacje.
Nie będę gorszy od dragona i pójdę w jego ślady , mój głos ma Pani również . Może wreszcie kobieta - burmistrz wyprowadzi na prostą.
już dziś zapewniam że w wyborach oddam na Panią swój głos.
Gratulacje za to ,że nie zablokowała Pani możliwości komentowania. Jestem przekonany ,że posty zamieszczone przyniosą wizję nowego i lepszego Sochaczewa i będą zarazem jakąś formą podpowiedzi , które weźmie Pani pod uwagę w przyszłości.
nowySochoPrzeczytałem Twój wpis i doszedłem do wniosku , że jesteś nie odpowiedzialną osobą na tym forum . W tym wpisie nie ma nic co mogłoby pomóc miastu ,nic na co w przyszłości można by zwrócić uwagę ,coś zmienić na korzyść miasta i ludzi , ale za to są obelżywe słowa . Łatwo jest rzucać kamieniami zza węgła łatwo być tchórzem nie pokazując swojej twarzy , trudniej być jednak odpowiedzialnym za coś , lub wziąć odpowiedzialność za coś co zostało spieprzone w tym mieście. No ale to nie dziwota ,że tak się dzieje kiedy w swych szeregach osiecki ma takich ludzi jak nowySocho. Bądź pewny ,że tym wpisem w dużym stopniu przyczyniłeś się do negatywnej oceny naszych władz przez pozostałych uczestników tego forum. Tak trzymaj .
Troszeczkę offtopic.
Na niektórych forach obok wpisu pokazywane jest IP z jakiego wpis został dokonany.
Może warto takie coś tutaj wprowadzić.
Od razu by było widać czy dane nicki to jedna i ta sama osoba. Wiadomo że NATowanie mogłoby niektórych grupować, ale jednak w większości przypadków wątpliwości by były rozwiane.
To, troche obiektywności NovySocho Widać, że Osiecki ma wizję. I trzymajmy kciuski, by te wizje się ziściły 2011-06-23 12:04] Starostwo ewidentnie robi ludziom z Sochaczewa i okolic na złość 2011-06-13 17:54] Najważniejsze, że coś się zaczęło dziać. Widać, że władze mają pomysł na rozwój. 2011-06-22 12:33] Było super. Widać, że jak się chce to można. Jak najwięcej takich imprez w naszym mieście. [2011-06-22 13:05 Z tego wywiadu widać, że Osiecki ma jasną wizję tego co w mieście powinno się dziać i tę wizję realizuje [2011-06-29 14:02] Piotr Osiecki to bez dwóch o trzy klasy lepszy burmistrz. Zresztą kto choć raz rozmawiał z jednym i drugim to wie o czym piszę. Tych dwóch gości nie da się porównać. To inna liga - oczywiście na korzyść Osieckiego 2013-04-29 01:18 Śmiało, śmiało Mort. król Julian żąda pochlebstw, bo tylko to mu zostało walcz, więc o swoja pensyjkę pisz, pisz, pisz, bo TOBIE tylko to zostało PAMIĘTAJ NIE DOTYKAMY STOPY, NIE DOTYKAMY STOPY JĘZYKIEM MORT CZY ROZUMIESZ JĘZYK MOŻESZ MI WSADZIĆ TAM GDZIE ZAWSZE, ALE NIE DOTYKAMY STOPY Pozdrawiam Irek Kisiołek lat 53