W ubiegły czwartek trzech radnych powiatowych Sochaczewskiego Forum Samorządowego wspólnie z czwórką radnych PiS złożyło doniesienie do prokuratury, w którym proszą o zbadanie czy wicestarosta Janusz Ciura nie złamał prawa. W oddzielnym piśmie radni Forum domagają się od starosty Korysia odwołania zastępcy.
Podstawą złożenia przez radnych doniesienia do prokuratury było spotkanie, do jakiego miało dojść w kwietniu 2013 roku w gabinecie wicestarosty. Janusz Ciura miał wówczas przyjąć byłego pracownika DPS w Młodzieszynie, który w szczegółach opowiedział o nieprawidłowościach, do jakich tam dochodzi. Zeznania tego właśnie pracownika miały być później podstawą uruchomienia śledztwa, które doprowadziło do aresztowania na trzy miesiące dyrektor i głównej księgowej DPS oraz postawienia zarzutów trzem kolejnym osobom. Zatrzymany był też radny miejski Ireneusz Kisiołek (Porozumienie Obywatelskie), ale jego zwolniono bez stawiania zarzutów.
Afera w DPS odbiła się szerokim echem w największych polskich mediach. Ogrom nieprawidłowości jest tak wielki, że śledztwo przejęła prokuratura okręgowa w Płocku. Od początku zajmowała się nim specjalna grupa do walki z korupcją z komendy wojewódzkiej w Radomiu.
Siódemka radnych Dariusz Dobrowolski, Tadeusz Głuchowski i Zbigniew Pakuła (Forum) oraz Beata Fastyn, Wanda Dragan, Sylwester Lewandowski, Anna Ulicka (PiS) uważa, że Janusz Ciura miał obowiązek złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
- Jako funkcjonariusz publiczny wicestarosta Ciura miał obowiązek poinformowania o tej rozmowie organy ścigania i złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa – czytamy w piśmie, jakie radni złożyli w sochaczewskiej prokuraturze w ostatni czwartek.
Wymieniona siódemka również spotkała się z pracownikiem DPS, który wcześniej informował o nieprawidłowościach Janusza Ciurę. Do ich spotkania doszło 31 stycznia, a więc w dniu sesji nadzwyczajnej Rady Powiatu, która była poświęcona sytuacji w DPS. Były pracownik DPS opowiedział radnym o swoim spotkaniu z Januszem Ciurą w kwietniu 2013, co było podstawą złożenia przez nich doniesienia.
To jednak nie koniec kłopotów Janusza Ciury. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu list do starosty Tadeusza Korysia z postulatem odwołania swego zastępcy złożył poseł Maciej Małecki. W czwartek pismo z podobnym żądaniem złożyli radni Sochaczewskiego Forum Samorządowego. Argumenty? Po pierwsze podejrzenie złamania prawa przez Janusza Ciurę. Poza tym, jak czytamy w piśmie: „Bez względu na decyzję prokuratury w tej sprawie uważamy, że Janusz Ciura nie powinien pełnić obowiązków wicestarosty także dlatego, że osoby zatrzymane, a także osoby którym postawiono zarzuty, to tak jak on członkowie Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, a także jego bliskie znajome. Informowały o tych faktach szeroko lokalne media. W przypadku tak bliskich związków zarówno politycznych, służbowych, jak i prywatnych nie powinno się dopuścić do dalszego pełnienia funkcji przez Pana zastępcę. Tego wymaga zwykła uczciwość i standardy państwa demokratycznego. Do momentu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę i sąd Janusz Ciura powinien zostać co najmniej zawieszony w pełnieniu obowiązków. O ewentualnej karnej odpowiedzialności wicestarosty Janusza Ciury za brak nadzoru nad DPS i PCPR będzie decydować prokuratura i sąd. Ale jest też zwykła ludzka uczciwość i wstyd, a także odpowiedzialność urzędnika, zwłaszcza na takim stanowisku, za czyny popełniane przez jego podwładnych. Skala afery w DPS i PCPR jest tak wielka, że cywilną odpowiedzialność Janusz Ciura powinien ponieść już teraz”.
Radni Forum zapowiadają, że jeśli do 10 marca wicestarosta nie zostanie odwołany, złożą wniosek o odwołanie całego zarządu. Jednocześnie deklarują współpracę przy odbudowie zrujnowanego wizerunku Starostwa Powiatowego. Oczywiście pod warunkiem usunięcia z urzędu skompromitowanego Janusza Ciury.
Artykuł pochodzi z tygodnika "Ziemia Sochaczewska"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
do Barbarak
Pani Barbaro, mija się Pani z prawdą pisząc, że wystarczyłoby, aby jedna osoba powiedziała basta. Aby skutecznie dokonać zmian w Zarządzie Powiatu na wniosek opozycji potrzeba 3/5 składu Rady Powiatu, tzn. 13 radnych. Takiej większości nie uzyska obecnie żadna ze stron, które mają po dziesięciu radnych. Wspólnota Samorządowa, którą mam zaszczyt reprezentować w Radzie Powiatu, zawsze w samorządzie stroniła od awantur politycznych. Podobne stanowisko będę prezentował do końca obecnej kadencji. Osiem lat temu Wspólnota Samorządowa zrezygnowała z możliwości uczestniczenia w powiatowej koalicji rządzącej na znak protestu po sprzedaży pól czerwonkowskich. Wolała pozostać konstruktywną opozycją. Powstałą lukę natychmiast wypełnił p.Osiecki z kolegami. Dzisiaj jego ekipie puszczają nerwy, nie chcą czekać do wyborów. Jedynie radny Grabarek zachowuje się powściągliwie i rozsądnie, jak przystało na doświadczonego samorządowca.Pani Barbaro jakiekolwiek zmiany w Zarządzie są możliwe z woli samej koalicji lub w przypadku kolejnych prokuratorskich zarzutów, na co najwyraźniej liczą radni, którzy złożyli doniesienie na wicestarostę do prokuratora. Poczekajmy na efekty. Wywodzący się z tego samego środowiska tzw. "zadymiarze" już w poprzedniej kadencji miejskiej próbowali angażować prokuratora przeciwko kolegom radnym. Bez efektu.
Bandar całkowicie logiczne , to co napisałeś. Z tym że jeszcze ta opozycja nic nie zdziałała , a próbuje już któryś raz dorwać się do władzy w powiecie . W/g mnie skończy to się jak zawsze , a wszystko już nie długo wróci do normalności, a opozycja znów się przyczaj, a niektórzy z nich już nie długo zaczną znów machać ogonkami.
Sugerujesz, że były pracownik DPS to postać fikcyjna? Czyli, że prokurator, a wcześniej wicestarosta, rozmawiali z duchem (duchami)? Większej niedorzeczności nie słyszałem. Rozumiem obronę szefa za wszelką cenę, ale spróbujmy być poważni.Jeśli idzie o zachowanie radnych opozycji, to chyba zrozumiałe, ze korzystają z okazji. Zarząd sam dał ciała i podaje się "na tacy". Nie byliby politykami, gdyby przepuścili taką okazję. PZS samo strzeliło sobie w stopę i nie obwiniajcie o to nikogo. Opozycji nie starczyłoby fantazji, żeby taki przekręt obmyślić i kogoś w niego wkręcić.
Pytanie byłych pracowników o opinię na temat byłego szefa jest z góry stronnicze. Czy spodziewacie się, że będą chwalić? Przecież każdy zwolniony powie coś nieprzychylnego, a fantazja ludzi jest nieograniczona. Dla równowagi proponowałbym porozmawiać co wiedzą i sądzą o burmistrzu, który po wyborach wymienił chyba pół urzędu. Były tam wyroki korzystne dla pracowników i wypłaty odszkodowań. Teraz o tym cicho, bo wszyscy żyją tym, że jedna z dyrektorek podległych powiatowi kręciła lody i poniesie pewnie za to karę. Na tym ogienku obecny jeszcze burmistrz chce ugrać wielką intrygę. Niech Ci co pisza coś na powiat obiektywnie ocenią działania burmistrza i jego cudacznych urzędników od pracy zaocznej i skoków narciarskich. Żenada! Janek dobrze napisał - o radnych PIS i Forum nie można powiedzieć nic dobrego, a to co napisałeś to chyba przez grzeczność, albo nie chciało Ci się dużo pisać - lista ich "osiągnięć" jest długa, a wszyscy charakteryzują się ciągiem na władze i przywileje.
BYŁY PRACOWNIK DPS ! Kto to jest i czy istnieje naprwdę ? Powołują się na niego radni opozycyjni czy on naprawdę istnieje? Straszą nim jak bajkową Babą Jagą , może czas żeby go przedstawić i niech mówi otwarcie bo przecież o prawdę tu chodzi. Chciałbym wiedzieć kto to może być a może ktoś wie?
barbarak
Szyte grubymi nićmi i małoskomplikowane aby tego nie przejrzeć . Osiecki nigdy nie dostanie się na stołek do starostwa, i to jedno jest pewne .
Widzę, że można sobie dorobić wypisując na zamówienie polityczne bzdury na powiat. Może i ja bym się przyłączył, tylko nie wiem do kogo się zgłosić. Najgorsze, że ci co krytykują nie patrzą na własne czyny. Są mało lepsi albo dużo gorsi od tych wypisanych radnych. Przecież u burmistrza jest jeden wielki układ towarzysko-polityczny!
Burmistrz osiecki tego nie zauważył, bo pewnie patrzył na Panią Monikę!
Można było się spodziewać SIEDMIU WSPANIAŁYCH I CNOTLIWYCH kierowanych przez posła , wybitnego spejalistę w zakresie służenia do mszy. Widać z daleka że to nie chodzi o DPS ale o to żeby wykosić politycznych rywali . Wystarczy sprawdzić ile głosółw miał Tadeusz Koryś, Janusz Ciura czy Jan Łopata porównać z wynikami radnych wnioskodawców i wiemy o co chodzi. Oni się ich boją. Osiecki wie że już nie ma szans na Burmistrza i chciałby znów wrócić do starostwa. Ta ekipa czyli PIS razem z Sochaczewskim Forum prowadzi bardzo brudną grę, Osiecki sam zapomniał że także był wicestarostą i też sprawował nadzór nad DPS dlaczego nic nie zauważył ? Radny Pakuła może by sobie przypomniał że dopuścił sie przestępstwa polegającego na molestowaniu seksualnym, przecież to bohater sochaczewskiej sex afery! Prosze bardzo jaki jurny chłop! A teraz walczy o sprawiedliwość. Tadzio Głuchowski fajny chłop lubi popić zapomniał chyba że podczas pracy w radzie nadzorczej PEC po pijanemu spadł na głowę ze schodów chyba Tadziu miał ze 3 promile. Od tego upadku tak mu się porobiło albo od nadmiaru etatów. Radny Ziółkowski lubi gadać głupoty już kiedyś to zrobił. Co może wiedzieć Pani Fastyn o sytauacji w Sochaczewie mieszka we Wrocławiu przecież. Radna Ulicka pracuje w MOSIR, szkoda gadać. Strażnicy moralności i praworządnośći. Prawie ta cała ekipa pracuje u Burmistrza lub ma inne powiążania z nim. Oni DPS mają gdzieś i wszystkich pensjonariuszy tego DPS to jest brudna walka polityczna . Boją sie silniejszych nie mogą wygrać uczciwie to chcą wbić nóż w plecy bo nie potrafią inaczej.
Dobry wpis. wart zapamiętania. Aż mnie ciekawość zżera, czy ktokolwiek z tych ludzi ma odrobinę przyzwoitości. na razie wychodzi mi, że nikt. I coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że łączą ich jakieś układy lub wzajemne "hakowanie".Nie mam tu na myśli zwykłej politycznej lojalności.Tymczasem towarzysz Ciura nic, a nic nie zmienił tonu i sposobu rządzenia. I rządzi chyba w dalszym ciągu samodzielnie. Czemu tak wszyscy się go boją i przy nim skaczą?
Obserwator, przecież do miasta już w tych wyborach masz okręgi jednomandatowe. Do powiatu zostało po staremu. Dlatego trzeba się bardzo dobrze przyglądać na jakiej liście znajdą się następujące osoby: Z okręgu nr 1 – 5 mandatów (gminy: Rybno, Iłów, Młodzieszyn, Brochów)
1. Ryszard Ambroziak – Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej 2. Bogdan Dobrzyński - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
3 . Tadeusz Przewoźny - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
Z okręgu nr 2 – 7 mandatów (gmina: Sochaczew, Teresin, Nowa Sucha)
1 . Bogdan Jakubowski - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
2 . Tadeusz Koryś - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
3 . Jan Aleksander Łopata - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
Z okręgu nr 3 – 9 mandatów (miasto Sochaczew)
1 . Janusz Ciura - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
2 . Przemysław Gaik – PO 3 . Halina Pędziejewska - Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej
4 . Jolanta Popiołek – SLD 5 . Jerzy Żelichowski – Sochaczewska Wspólnota Samorządowa (dane ze strony starostwa) i nie wolno głosować na listy gdzie one będą, bo niechcący można je wybrać.
Wystarczyłoby, żeby jedna z tych osób powiedziała "basta" i w zasadzie medialnie skończył by się temat, bo o tych paniach co siedzą to jeszcze długo nie będzie cokolwiek wiadomo. Taka osoba nieprawdopodobnie by zyskała w jasiennych wyborach, a tak wszyscy są utożsamiani ze zgnilizną PCPRu i DPSu i Ciurą. Ja bardzo czekam na pierwszego uczciwego/ą. Jeśli do maja się taki nie znajdzie to znaczy, że tam każdy na każdego coś ma i jeden drugiego się boi.
Pani Popiołek, Pędziejewska, Panie Ambroziak, Dobrzyński, Przewoźny, Jakubowski wy też nie macie w sobie krztyny przyzwoitości?
Wiecie dlaczego rządzących nie interesuje wprowadzenie okręgów jedno mandatowych?, to proste, po pierwsze ,okręgi jednomandatowe rozwiązały by problem głosowania,nie partie polityczne , a konkretnie wybrany przez społeczeństwo człowiek odpowiadałby przed wyborcami. Głosowanie na partie to odpowiedzialność zbiorowa, a jak jest odpowiedzialność zbiorowa znaczy nie ma żadnej. Nie powinno się dzielić miasta na okręgi wyborcze. Mieszkając np. na Boryszewie nie mogę głosować na znaną i cenioną osobę z centrum miasta?! to nonsens, uważam ,że powinno głosować się na ludzi sprawdzonych i znanych którym można zaufać i są w stanie udźwignąć mandat radnego. Taki system wyklucza przypadkowość, a obecnie wygląda to tak , nie mam na kogo zagłosować , więc głosuję na tą osobę która jest pierwsza na liście wyborczej, lub wskazaną niekoniecznie trafnie , a raczej z przypadku przez znajomych którzy mają w tym typowaniu określony cel. Można by tu przytaczać różne wady obecnej ordynacji, więc należy wspierać każdy ruch społeczny który wskazuje zmianę obecnej, ułomnej ordynacji wyborczej.
Wice starosta skompromitował się na całej linii. Wybierani przez nas ludzie do reprezentowania powiatu czy miasta szybko zapominają o mieszkańcach, uważają się za panów i władców.
Karol
Zwykły złodziej kradnie ci: pieniądze, zegarek łańcuszek, komórkę, samochód. Polityk kradnie ci szczęście, zdrowie, mieszkanie, wykształcenie, przyszłość, emeryturę, rozrywkę i/lub pracę. Pierwszy złodziej wybiera Ciebie... A drugiego złodzieja wybierasz TY!!! Albo j ak mawiał Kwinto: „Zamiast kraść jako dyrektor, fabrykant, sekretarz czy inny prezes lepiej już kraść par excellence jako złodziej. Tak jest chyba uczciwiej”.
No wreszcie coś się dzieje?, szkoda, że ten pan jednak nadal dzieli i rządzi ( mamy nadzieję ,że już nie długo). Panowie prowadzący dochodzenie proponuję dotrzeć do zwolnionych osób z pracy w starostwie i podległych starostwu placówkach. Ci ludzie mają ciekawą wiedzę na wiele tematów , to bardzo pouczająca lektura!.
Miejmy nadzieje, że jednak Polska jest państwem prawa i osoba odpowiedzialna za nadużycia zostanie ukarana. . Cała ta sytuacja jest wielką kompromitacją naszego miasta. zarówno Starosta a przede wszystkim pan Ciura powinni podać się do dymisji i zniknąć z życia publicznego Sochaczewa. Wszyscy mieszkańcy Naszego grodu wrzucając kartkę do urny wyborczej powinni rozliczyć osoby odpowiedzialne za ten skandal. Pamiętajmy o tym , że ci ludzie marnotrawili publiczne pieniądze - nasze pieniądze , robiąc sobie prywatny folwark w administracji publicznej. To , że ci dwaj panowie nadal trwają na swoich stanowiskach świadczy o ich niezbyt czystym sumieniu a w szczególności o braku jakichkolwiek wartości moralnych, jakimi powinien cechować się urzędnik państwowy.
Jak widać i ten ruch w stosunku do Ciury mu nie wyszedł, teraz przy pomocy swoich i pisowskich radnych chce wywrzeć na Korysiu rzeczy niemożliwych . Panie Osiecki w starciu po władzę do powiatu nie ma Pan żadnych szans, a Pan z uporem pewnego zwierzęcia nie chce tego przyjąć do wiadomości.Ludzie już nie potrzebują czekać na wybory już Pana ocenili , a także wiedzą o Pana "zasługach " kiedy był Pan w-ce starostą.Skończ Pan będzie jak to kiedyś ktoś powiedział mniej bolało.Pan w polityce jest skończony i to jest fakt.
to już nie chodzi tylko o Ciurę - to Osiecki zaczął walkę o nowy stołek dla siebie.ze swojej strony zachęcam do chwili zastanowienia się przy urnie na jesieni i danie szansy nowym nazwiskom.to jest ewenement na skale całego kraju aby powiat nie mógł dogadać się z miastem tylko się szczują nawzajem, to jest po prostu ohydne.wymieńmy radnych w obu radach - zapamiętajmy te wszystkie nazwiska aktualnych radnych i nie dajmy im kolejnej szansy bo nic dobrego z tego nie wyniknie.
novjan
Mała szkodliwość czynu.
To jerzyk popierał cały ten układ.
Tak obserwatorze, dzisiaj zapomniałeś najwidoczniej, że tamten Zarząd ze starostą Tadeuszem Korysiem popierałem od początku kadencji razem z niejakim Tadziem, wymienionym w komentarzu wyżej. Obaj głosowaliśmy za takim Zarządem na pierwszej powyborczej sesji powiatowej. Tylko on w zamian za utrzymanie się na stołku przewodniczącego w Radzie Nadzorczej PEC parę miesięcy później zdradził Mazowiecką Wspólnotę Samorządową (dzięki której został radnym) i przeszedł do Sochaczewskiego Forum Samorządowego - burmistrza Osieckiego. Mnie nie można było przekupić żadnym stołkiem. Honoru się nie kupuje, ani nie sprzedaje.
Po co odgrzeawać stare kotlety. Wicestarosta został skazany i po sprawie. Bład że na wniosek starosty mógł zostać odwołany zwykłą większością głosów.
Racja! Komuś jednak zależało na odgrzaniu tego starego kotleta dla mnie zaraz po sesji powiatowej. Przypadek? Nie, to metody obecnej koalicji rządzącej PiS/SFS w Sochaczewie.
do Barbarak
Pani Barbaro, mija się Pani z prawdą pisząc, że wystarczyłoby, aby jedna osoba powiedziała basta. Aby skutecznie dokonać zmian w Zarządzie Powiatu na wniosek opozycji potrzeba 3/5 składu Rady Powiatu, tzn. 13 radnych. Takiej większości nie uzyska obecnie żadna ze stron, które mają po dziesięciu radnych. Wspólnota Samorządowa, którą mam zaszczyt reprezentować w Radzie Powiatu, zawsze w samorządzie stroniła od awantur politycznych. Podobne stanowisko będę prezentował do końca obecnej kadencji. Osiem lat temu Wspólnota Samorządowa zrezygnowała z możliwości uczestniczenia w powiatowej koalicji rządzącej na znak protestu po sprzedaży pól czerwonkowskich. Wolała pozostać konstruktywną opozycją. Powstałą lukę natychmiast wypełnił p.Osiecki z kolegami. Dzisiaj jego ekipie puszczają nerwy, nie chcą czekać do wyborów. Jedynie radny Grabarek zachowuje się powściągliwie i rozsądnie, jak przystało na doświadczonego samorządowca.Pani Barbaro jakiekolwiek zmiany w Zarządzie są możliwe z woli samej koalicji lub w przypadku kolejnych prokuratorskich zarzutów, na co najwyraźniej liczą radni, którzy złożyli doniesienie na wicestarostę do prokuratora. Poczekajmy na efekty. Wywodzący się z tego samego środowiska tzw. "zadymiarze" już w poprzedniej kadencji miejskiej próbowali angażować prokuratora przeciwko kolegom radnym. Bez efektu.
Bandar całkowicie logiczne , to co napisałeś. Z tym że jeszcze ta opozycja nic nie zdziałała , a próbuje już któryś raz dorwać się do władzy w powiecie . W/g mnie skończy to się jak zawsze , a wszystko już nie długo wróci do normalności, a opozycja znów się przyczaj, a niektórzy z nich już nie długo zaczną znów machać ogonkami.
Sugerujesz, że były pracownik DPS to postać fikcyjna? Czyli, że prokurator, a wcześniej wicestarosta, rozmawiali z duchem (duchami)? Większej niedorzeczności nie słyszałem. Rozumiem obronę szefa za wszelką cenę, ale spróbujmy być poważni.Jeśli idzie o zachowanie radnych opozycji, to chyba zrozumiałe, ze korzystają z okazji. Zarząd sam dał ciała i podaje się "na tacy". Nie byliby politykami, gdyby przepuścili taką okazję. PZS samo strzeliło sobie w stopę i nie obwiniajcie o to nikogo. Opozycji nie starczyłoby fantazji, żeby taki przekręt obmyślić i kogoś w niego wkręcić.