Wojewoda Mazowiecki złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczącą uchwały w sprawie diet radnych powiatu sochaczewskiego, która była przyjęta 25 listopada ubiegłego roku. Do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości uchwała obowiązuje w niezmienionym kształcie.
25 listopada 2021 roku Rada Powiatu Sochaczewskiego przyjęła uchwałę zmieniającą wysokość diet przysługujących radnym, o czym pisaliśmy tu:
Podczas dzisiejszej sesji sekretarz powiatu Michał Orzeszek poinformował, że wojewoda mazowiecki zaskarżył tę uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Skarga wpłynęła 11 lutego. - Wojewoda nie skorzystał z procedury, nie wystąpił do nas z rozstrzygnięciem nadzorczym, nie zwracał nam wcześniej żadnej uwagi na treść uchwały – mówił sekretarz. - W związku z tym, że ten termin nadzorczy dla biura wojewody upłynął, zdecydowali się oni na wniesienie skargi.
Jak poinformował Michał Orzeszek, Starostwo jutro prześle stanowisko w tej sprawie. - W naszej ocenie zarzuty są niewłaściwe – powiedział.
Do momentu rozstrzygnięcia sprawy przed WSA podjęta przez Radę uchwała jest wiążąca.
O szczegółach skargi i sposobie odniesienia się do nich radnych poinformował Paweł Drewniak, prawnik. - Osnową skargi są dwa argumenty. Pierwszy, bardzo obszernie rozpisany w skardze, dotyczy charakteru prawnego diety jako takiej. W ocenie skarżącego dieta powinna mieć charakter nie wynagrodzenia o charakterze ryczałtowym, a powinna stanowić li tylko rekompensatę dla radnego za utracone korzyści w związku z uczestnictwem w posiedzeniach rady bądź komisji. I tutaj skarżący podaje szereg argumentów o charakterze doktrynalnym, powołuje się też na orzecznictwo, natomiast jeżeli zbada się ten temat wszechstronnie, no to ta argumentacja sprowadzająca się do tego, że powinniście państwo jako radni otrzymywać dietę tylko w sytuacjach, w których uczestniczycie w posiedzeniach rady bądź komisji, jest niepełna, ta argumentacja jest jednostronna. Skarżący nie bierze pod uwagę tego, że w związku z piastowaniem mandatu radnego wiąże się szereg z jednej strony obowiązków związanych z utrzymywaniem kontaktu z wyborcami, z wykonywaniem pracy również poza posiedzeniami rady bądź komisji, a obok obowiązków są też obostrzenia – państwo jako radni macie określone zakazy w wykonywaniu określonych rodzajów działalności i jakby rekompensatą za ten nakład pracy na posiedzeniach rady i to, co państwo robicie poza sesjami i za te ograniczenia w prowadzeniu działalności – za to przynależy wam się dieta – mówił Paweł Drewniak.
Prawnik podkreślił, że ustawodawca nie podał definicji diety, w związku z czym pozostał zapis z ustawy o samorządzie powiatowym, że dieta jest wypłacana na zasadach określonych przez radę powiatu. Poza tym, jak mówił dalej Paweł Drewniak, skarżący nie zauważył, że uchwalona przez sochaczewskich radnych dieta ma charakter rekompensacyjny, ponieważ nie przysługuje w pełnej wysokości osobom nieuczestniczącym w posiedzeniu rady lub komisji.
Wojewoda stwierdził ponadto, i to jest drugi zarzut, że w zaskarżonej uchwale brak jest zapisu o vacatio legis i sposobie publikacji uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. W ocenie Starostwa uchwała o wysokości diet nie jest aktem prawa miejscowego i jako taka nie wymaga publikacji oraz może wejść w życie z momentem jej podjęcia. W tej sprawie nie ma jednolitego orzecznictwa – niektórzy wojewodowie uchylają uchwały z powodu braku publikacji, inni nie. - Na naszą niekorzyść (…) przemawia fakt, że nie ma w tym momencie jednoznacznego stanowiska NSA, które by przesądziło, czy uchwała rady powiatu w sprawie diet powinna bądź też nie powinna być publikowana w dzienniku urzędowym województwa – mówił Paweł Drewniak.
Kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny wyda rozstrzygnięcie w tej sprawie - nie wiadomo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak wojewoda śmiał zaskarżyć uchwałę rady? Ktoś go wprowadził w błąd mówiądz że większość w radzie powiatu Sochaczewskiego ma PO PSL I NOWOCZESNA!!! PANIE wojewodo? Stąpa pan po cienkim lodzie? A pod tym lodem czai się MIALECKI
Mówiąc! Kali pisz po polska mowa
Czy chodzi o wynagrodzenie pani Starosty wyliczone na 20.000 zł na miesiąc. O to chodzi?
Janinka nie o to chodzi ale próbuj dalej to zrozumieć, jest nadzieja ze kiedyś ci się uda
JANINKO WYSPRZEDAJA JUZ NASZ MAJĄTEK MIESZKANCOW JAK BERLA RODOWE WYSPRZEDAJE BANKRUT ABY HOJNIE SIE UWŁASZCZAĆ NA TYCH POSADACH .A BIUROKRACJA ROZBUCHANA DO GRANIC MOŻLIWOŚCI CO PRZEJADA MIĘDZY BIURKAMI KASE KTÓRA POWINNA BYC PRZEZNACZONA NA POTRZEBY MIESZKANCOW .KIEDY TO DZIADOSTWO SIE W KONCU SKOŃCZY BO JUZ NIE WYTRZYMUJĄ TEGO OBCIĄŻENIA KREGOSLUPY TYCH CIEZKO PRACUJACYCH POLAKOW .A JAK TO TO OBIECYWALI PISIORY ZE BEDA WALCZYĆ Z NEPOTYZMEM,KORUPCJA ,CIEPŁYMI POSADAMI KRÓLIKÓW CZY UWLASZCZANIEM SIE NA POSADACH TŁUSTYCH PARTYJNYCH KOTÓW .A ROBIA DOKŁADNIE TO SAMO CO POPRZEDNICY .KASTA POLITYCZNO- PARTYJNO-SAMORZADOWA TO RAK KTORY TWORZY TEN KRAJ..
Lola uwielbiam twoje komentarze
To bardzo dobrze, że zaskarżył podwyżki diet !!!
Ze zrozumieniem czytaj bo to przydatna umiejetność.
Jeśli Wojewoda podnosi argumenty dotyczące istoty, definicji diety, to powinien zaskarżyć wszystkie uchwały w tej materii, podjęte przez wszystkie nasze samorządy. Wszak zasadnicze treści i uzasadnienia tych uchwał są prawie identyczne w gminach. Jeśli tak będzie, to znaczy, że Państwo upomina się o nasze pieniądze. Dieta to nie wypłata, a podwyżka to nie skok na kasę.
Cyrk jeśli jakiś nierób zarabia 20.000 zł nie przychodząc do pracy. Dziś ją widziałam. Jako kobieta wstydziłam się że taka osoba nawet nie umyła włosów. Jak ona wyglądała. WSTYD i hańba. Mimo że zarabiam 3.00/ zł to jednak kupię jej szampon i mydło.
TAK MI DOPOMOZ BOG...konczyli slubowanie radni na pierwszej sesji...a dzis o bogu I o dobru wspolnym czyli kraju nikt nie pamieta...kasa...kasa...kasa.to tylko kasa ich podnieca.!!. .i
Tluste koty...maja tluste siersci...wylegaja sie na sloncu..od czasu do czasu tylko ogonem pokeci..rozleniwione bardzo bo te chide koty przynosza I’m myszy pod nosy...zyc nie umierac!!! i. I’m poker
Waldi Ze zrozumieniem czy bez , zabrać tym ku...... wszystko a radnymi niech będą społecznie . A ta pierwsza niech się umyje bo przechodząc koło niej trzeba zatykać nos.
Zgadzam się, społecznie.
Powinni swoim posiadanym majatkiem gwarantowac pokrycie strat powodowanych ich nieudolnoscia i uchwalami ktore przynosza straty...do oszacowania bo bez zadnej odpowiedzialnosci ..zdalnie..czy bezposrednio podrzemac..posluchac..pogruchac...I cyk kasa sie sypie...od sesji do sesji...DZEM SESZEN!!
Plociuchy.
Niestety, stało się to przed czym ostrzegałem podczas sesji Rady Powiatu w dniu 25 listopada 2021 roku mówiąc o możliwej ingerencji wojewody w treść uchwały w sprawie ustalenia wysokości diet radnych. Zwróciłem wówczas uwagę na wiele wątpliwych zapisów w projekcie uchwały dotyczącej podwyżki diet dla radnych. Część moich uwag uwzględniono, ale te kluczowe pozostały niezmienione. Nie dziwi mnie więc ingerencja wojewody. Teraz o ważności uchwały rozstrzygnie sąd.
Jak wojewoda śmiał zaskarżyć uchwałę rady? Ktoś go wprowadził w błąd mówiądz że większość w radzie powiatu Sochaczewskiego ma PO PSL I NOWOCZESNA!!! PANIE wojewodo? Stąpa pan po cienkim lodzie? A pod tym lodem czai się MIALECKI
Mówiąc! Kali pisz po polska mowa
Czy chodzi o wynagrodzenie pani Starosty wyliczone na 20.000 zł na miesiąc. O to chodzi?