Reklama

Rada Powiatu Sochaczewskiego – diety radnych mocno w górę

25 listopada odbyła się sesja Rady Powiatu Sochaczewskiego, podczas której głosowano między innymi uchwałę dotyczącą zmian wysokości diet radnych. Uchwała została przyjęta, przed głosowaniem odbyła się jednak długa i chwilami emocjonalna debata, której obszerne fragmenty znajdziecie poniżej.

 

 

Rada Powiatu Sochaczewskiego – wysokość diet radnych

 

Podczas wczorajszej sesji sekretarz powiatu Michał Orzeszek przedstawił projekt uchwały, z którego wynika, że diety będą miały następującą wysokość:

Przewodniczący Rady i członkowie Zarządu – 3633 zł

wiceprzewodniczący Rady – 3257 zł

Reklama

przewodniczący komisji – 2702 zł

wiceprzewodniczący komisji – 2308 zł

radny – 1915 zł

 

W dyskusji na temat wysokości diet głos zabrało wielu radnych:

Jerzy Żelichowski: Dotychczas te kwoty, które były dietami dla radnych, obowiązywały od początku kadencji powiatu, w ogóle jak powiaty powstały. I te dotychczasowe nasze diety były w rozpiętości od tysiąca złotych – radny, poprzez 1200, 1400, 1700 i przewodniczący 1900 złotych. Te wysokości mieściły się w tych pierwotnych widełkach, które były na tamte czasy przyjęte, a wówczas ustawowo wielokrotność mówiła, że półtora wielokrotności kwoty bazowej to jest maksymalna kwota, a w przypadku kwoty 1900, która przewodniczący uzyskiwał, to było mniej więcej 80 procent tej kwoty przysługującej, maksymalnej kwoty przysługującej w przedziale 60 tysięcy – 120 [tysięcy mieszkańców – przyp. red.]. W tej chwili zaproponowane kwoty, to tak jak się popatrzy, od radnego do pana przewodniczącego, to wynoszą 91 do 93 procent aktualnej diety podstawowej. Uważam, że w sytuacji, jaką mamy w tej chwili, to są przeszacowane zdecydowanie kwoty, nieodpowiadające też intencji rządu, znowelizowanej ustawy przyjętej przez parlament i podpisanej przez prezydenta. Wszystkie trzy wymienione przeze mnie ograny założyły, że te podwyżki, które w tej chwili trzeba rzeczywiście wprowadzić, skoro nie było ich tak długo, będą wyższe kwoty o 60 procent. 60 procent od tego co teraz było, to są kwoty – też wysokie, ale wynikające jakby z regulacji ustawowych. Nie wiem, czym państwo się kierujecie, że to 60 uważacie, że to jest zbyt mała kwota. Przecież tak naprawdę te dzisiejsze nasze diety, które mamy, od tysiąca do 1900, one się mieszczą w tych aktualnych widełkach, bo jak wiecie tam nie ma sztywno kwoty podanej, że tam jest 75 procent, czy jak w przypadku naszego powiatu 80 procent kwoty maksymalnej. Tam jest powiedziane „do 80 procent”. W tym układzie nie musimy iść po pełną pulę jako rada, powinniśmy zdecydowanie o niższych kwotach pomyśleć i do tego zachęcam i apeluję, żeby rada rozważyła to jeszcze raz.

Reklama

 

Dariusz Zielski: Uważam, że obecny czas nie jest najlepszy na to, żebyśmy podnosili te diety, z tego bardzo prostego powodu, że mamy w tej chwili hiper inflację, mamy w tej chwili pandemię, umiera kilkaset osób dziennie, i chyba to nie jest czas, żebyśmy my teraz dokładali sobie tak duże kwoty do tego, co otrzymujemy jako diety, bo jak podał GUS obecnie ponad dwa miliony ludzi żyje w skrajnym ubóstwie, czyli mają 20 złotych na dzień. I to chyba nie w porządku jeżeli my będziemy głosowali za taką podwyżką. Ja będę przeciw.

Reklama

 

Daniel Janiak: Ja muszę państwu powiedzieć, że spoglądając na te kwoty, które powiedział pan sekretarz – gdyby potraktować te kwoty jako wynagrodzenie, czyli że radny przeznacza je na jakieś cele prywatne, to można uznać, że to są dość duże kwoty. Ja muszę państwu powiedzieć, że ja akurat jestem z tych podwyżek zadowolony, z racji tego, że nie ukrywam, że od samego początku, tak jak rozmawialiśmy o stowarzyszeniach, wspieram sochaczewskie stowarzyszenia, funduję im nagrody, wspieram mnóstwo inicjatyw, sprawia mi to niesamowitą przyjemność. Ja uważam, że te środki pozwolą mi jako radnemu działać z podwójną siłą. Coraz mam więcej pomysłów, więc jak najbardziej już nawet wiem, na co te środki będę dalej przeznaczał. Moim zdaniem jeżeli one idą na cele społeczne, to nie można mieć z tym problemu. Jeżeli naprawdę ktoś będzie się z tym czuł źle, że dostaje aż taką podwyżkę, bo to prawda, jest to podwyżka ponad 90-procentowa, to uważam świetna tu inicjatywa pana radnego Łopaty – możemy zrobić wspólny fundusz, spotykać się ze stowarzyszeniami, ja z tym nie mam problemu, też poczekam na państwa deklaracje kto ile chciałby przeznaczyć. Jeżeli naprawdę ktoś czuje się źle że ta podwyżka w jakiś sposób go mocno uderzy moralnie.

Reklama

 

Wanda Dragan: Oczywiście ta podwyżka jest zbyt wysoka, zgadzam się z przedmówcami. Ale też chcę nawiązać do słów pana radnego Łopaty, który tutaj bardzo się denerwował, niepotrzebnie zupełnie. I doszłam do wniosku, że bardzo mało o sobie wiemy, więc zapraszam na przykład do mnie, chciałabym przedstawić, na co moje diety w większości są przeznaczane i naprawdę mogę to potwierdzić przez członków zarządu trzech organizacji, do których należę, i to na przestrzeni wielu lat. Więc tutaj proszę nie myśleć, że te diety są, że tak powiem, skonsumowane bezproduktywnie, ale i tak to nie zmienia mojego zdania, że są za wysokie.

Reklama

 

Agnieszka Ptaszkiewicz: Dieta ma równoważyć utracone dochody radnego z tytułu wykonywania mandatu. Taki jest cel diety, tak przynajmniej wyczytałam. My nie będziemy się tutaj licytowali kto na jakie cele przeznacza swoje diety, bo to nie o to chodzi, ja tylko chcę wyrazić swoją opinię, że podwyżka proponowana jest rażąco wysoka, ja będę głosowała przeciw.

 

Bogumił Czubacki: Ja chciałbym przedstawić pewne argumenty, które państwo powinniście chyba wziąć pod uwagę. Akurat tak się skalda, że 23 lata temu, w pierwszej kadencji, również byłem członkiem Zarządu Powiatu tak jak teraz i wtedy również była dieta tak jak dzisiaj 1900 złotych, a najniższa krajowa wówczas była 600 zł, ponieważ prowadziłem przedsiębiorstwo, pamiętam, była 600 złotych. Czyli była ponad 300 procent wyższa od najniższej krajowej. Obecnie najniższa krajowa to jest 2800 i przeliczyłem – obecna propozycja podwyżki jest o 130 procent. Wtedy była 300, a teraz jest 130 . Tak że również weźcie to państwo pod uwagę. Jest dużo niższa w porównaniu do tego, co było 23 lata temu.

Reklama

 

Filip Kopka: Ja może tak od siebie dodam, nie mam takiej długiej historii samorządowej jak mój przedmówca, jestem pierwszą kadencję w Radzie Powiatu, ale niemniej tym, co dzieje się w tej kadencji, jakie są podejmowane inwestycje, jakie działania – myślę że mogę się cieszyć, ponieważ co roku powiat poprawia stan dróg powiatowych, budujemy most, który będzie historyczną inwestycją i który będzie służył nam przez wiele lat. Tak jak przez te dwadzieścia kilka lat te kwoty diet nie zmieniały się, tak możemy powiedzieć, że w tym momencie jest taka pierwsza okazja podniesienia tych kwot. Czy one są duże? Na pewno nie są to małe podwyżki, tak jak przedmówcy to argumentowali, zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale też chciałbym podkreślić, że działania, które w czasach pandemii i w kadencji, którą teraz mamy, nie są też jakieś nikłe, ponieważ biorąc pod uwagę ubiegły rok mamy wykonane ponad 17 kilometrów dróg powiatowych za kwotę ponad 18 milionów, z czego dotacje, które wspomagały te inwestycje, to jest ponad 12 milionów. I można powiedzieć, że taka kadencja, jaką teraz mamy, to jest historyczna można powiedzieć. Do tej pory inwestycje, które w końcu się doczekały, tak jak na przykład budowa hali przy CKP – no to uczniowie, za moich czasów, jak chodziłem do szkoły akurat nie do tej, to w Osiemdziesiątce sala gimnastyczna była w planach, cały czas była w planach, a teraz to jest realizowane. I wiele takich inwestycji jest realizowanych właśnie w tej kadencji. A kwestia podwyżek po 23 latach tak jak powiedział pan Czubacki, zostaje teraz podjęta i myślę, że trzeba się nad nią pochylić.

Reklama

 

Jolanta Gonta: Miałam mówić o kwestii ekwiwalentności, o tym, na co powinna być przeznaczana dieta i rozumiem, że jest przeznaczana, ale tutaj już dużo powiedział pan radny Daniel Janiak, że jest to ekwiwalent za aktywność społeczną. W ustawie o samorządzie powiatowym jest napisane, że radny ma obowiązek utrzymywać stały kontakt z wyborcami. Ten obowiązek jest właśnie realizowany przez organizowanie spotkań z mieszkańcami, aktywność taką jak mówił tutaj pan radny Daniel Janiak. Oczywiście każdy tę swoją aktywność ocenia, jak mocno się angażuje, być może że są tacy radni, którzy tylko ograniczają się do przyjścia raz na dwa miesiące na sesję i na komisje związane z sesjami, być może są, którzy bardziej się angażują. I teraz po prostu każdy z radnych musi sam sobie odpowiedzieć na te pytania: czy ja się rzeczywiście angażuję, jeśli tak, to ponoszę koszty, czy zamierzam się angażować w życie społeczne, czy traktuję te pieniądze jako wynagrodzenie. Ale o tym powiedział pan Daniel, więc nie będę przedłużać. Ja mam tylko takie pytanie do pana radnego Żelichowskiego, do wszystkich pozostałych osób, które mówią, że będą glosować przeciw, bo to jest za dużo: Szanowni państwo, przed chwilą głosowaliśmy zmiany w uchwale budżetowej i zostało tam wyartykułowane, myślę, że na tyle jasno, że 120 tysięcy przeznaczamy na podwyżki diet i wyrównania tych diet zgodnie z zaplanowaną ustawą. I teraz o dziwo nikt z państwa, który jest tak mocno przeciwny, nie wniósł o poprawkę, nie wniósł o zdjęcie tego punktu dotyczącego głosowania, dotyczącego fragmentu budżetu jeśli chodzi o diety radnych, tylko po prostu ochoczo zatwierdził to głosowanie, że jest za. A teraz nagle się okazuje, że jest przeciw. Szanowni Państwo, społeczeństwo polskie, a konkretnie powiatu sochaczewskiego, jest mądrym społeczeństwem. I społeczeństwo mówi tak: przecież państwo wiecie, że jeżeli występuje z propozycją takiej uchwały sekretarz, który przygotowuje tą uchwałę, to ta uchwała, być może, przynajmniej przez większość, zostanie przegłosowana. I stańcie z otwartą przyłbicą przed społeczeństwem i powiedzcie tak, że tu chodzi o to, że my jesteśmy tacy wspaniali, tak chcemy tutaj powiedzieć, że to jest tak strasznie dużo, że my się nie zgadzamy. Ale wiecie, że jak uchwała zostanie przegłosowana, to wy te pieniądze dostaniecie. I żeby sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest jest, to właśnie to, co powiedział pan radny Jan Łopata: uważacie, że jest za dużo – ja będę oczekiwała i będę osobiście państwa radnych na każdej sesji pytała, żebyście państwo radnym pokazali dowód przekazania tych pieniędzy, wpłaty tych pieniędzy chociażby na cele charytatywne, o których tak tutaj była mowa o organizacjach pozarządowych.

Reklama

 

Robert Gajda: Przysłuchuję się wszystkim wypowiedziom i troszkę jestem zniesmaczony tym faktem, że zaczynamy się licytować. Uważam, że to nie jest teraz, nie wiem, podbijanie ceny, kto da więcej, kto da mniej, jesteśmy wszyscy dorosłymi ludźmi, każdy z nas ma sumienie i wie, jak pożytkuje wynagrodzenie, dietę radnego. Ja na przykład nie mam z tym problemu, bo jestem wśród mieszkańców, rozmawiam, staram się pomagać w miarę możliwości, nie wszystkie informacje, nie wszystkie rzeczy wrzucam na Facebooka, wiem, że tak samo z was, szanowni państwo, koleżanki i koledzy z rady, że wiele osób z was pomaga, nie każdy się tym chwali na forum, wiele osób pomaga poza taką – można powiedzieć – autoprezentacją, promocją na Facebooku, robi to w sposób prywatny. Nie licytujmy się proszę, bo źle to wygląda w oczach naszych mieszkańców. Teraz będziemy okazywać, no że ja w tym miesiącu dałem tysiąc złotych, dałem 1500, można robić to z pokorą, kulturalnie i tutaj panie Janku uważam, że nie jest to kwestia pokazówki kto ile da, kto ile pomoże. Zastanówmy się tylko nad tą kwestią, bo i tak precyzuje to ustawa, jest to ustawa wyższego rzędu, my tylko stwierdzamy teraz wysokość diet. Ja mam tylko takie odczucie wewnętrzne, czy to jest teraz dobry czas. Wiem, że może z punktu widzenia radnego powiatowego, radnych powiatowych – nie wiem, czy możemy to zatrzymać, możemy to ewentualnie przesunąć na miesiąc grudzień, może jeszcze usiąść, może to spokojnie przeanalizować. I ja nie mówię, że jestem przeciw, jestem za, po prostu próbuję to tak praktycznie sobie przedstawić i myślę, że każdy z nas się bije z ta myślą, co powiedzą ludzie. No każdy z nas ma sumienie, wie, na ile te pieniążki pożytkuje, na ile pomaga, i prosiłbym, żebyśmy nie kłócili się w kontekście kto da więcej, kto da mniej, bo jesteśmy dorosłymi ludźmi, myślącymi. Zastanówmy się tylko, czy możemy zwiększyć, zmniejszyć, czy możemy ewentualnie ten punkt przenieść na sesję grudniową. O to bym tutaj prosił panią starostę, zarząd kolegów i koleżanki z rady – przemyślmy to na spokojnie, nie licytujmy się, tylko zobaczmy praktycznie, na ile możemy to jeszcze ewentualnie zredukować, bo uważam, że te diety powinny być podniesione. Może, czy mniej, czy więcej – ciężko jest mi to ocenić jako radnemu, siedzicie w tym państwo może bardziej w starostwie, może pan sekretarz i zarząd. Nie chcę oceniać nikogo, ale pomyślmy w tym kontekście, czy możemy to ewentualnie przesunąć, dać sobie jakiś czas, spotkać się. Uważam, że ten czas jest teraz ciężki dla wszystkich i tu jest też ta kość niezgody.

Reklama

 

To dosłowny zapis pierwszych kilku wypowiedzi. W dalszym ciągu dyskusji głos zabrało jeszcze kilkoro radnych,w tym wicestarosta Tadeusz Głuchowski, Jerzy Żelichowski, starosta Jolanta Gonta, Jan Łopata, Daniel Janiak czy przewodniczący Andrzej Kierzkowski. Padały mocne słowa – Ludzie, opamiętajcie się, groteska, nie róbmy pod publikę – całość możecie zobaczyć pod linkiem https://www.youtube.com/watch?v=CT4Xek7vUXA, początek około 1:33:00. 

 

Przegłosowano też wniosek formalny Jerzego Żelichowskiego dotyczący obniżenia stawek diet, którego Rada nie przyjęła. Ostatecznie uchwałę zatwierdzono w zaproponowanym kształcie szesnastoma głosami za przy czterech przeciwnych.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nic - niezalogowany 2021-11-26 13:51:09

    Jak się czyta to nie którzy to siedzą od lat ! Dobra fucha !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do wyżej - niezalogowany 2021-11-26 14:02:23

    Nie siedzą tylko ich wybieramy i im ufamy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mok - niezalogowany 2021-11-26 20:55:39

    Siedza...przeca nie leza na ulicy...sziedza teraz On line...nie traca paliwa..ubrania..oto tak po prostu...siedzi przed kamerka...i lypie oczami...cos tam cos tam powie...krotko bo nikt nie lubi sie rozwodzic...ale trzeba troche swoich wyborcow zwodzic...!!!Za godzine takiego zwodzenia...bedzie brak teraz tyle co ...przez miesiac ciezko pracujacy czlowiek!!!WARTO BYC RADNYM...ZARADNYM ALE NIE BEZRADNYM.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama