Reklama

Druga wygrana

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
30/08/2005 13:02
Orkan Sochaczew – Juvenia Kraków 29:13 (10:8)
punkty: Seklecki(10), Jabłoński(9), Dobrowolski(5), Ł.Śmielak(5)
skład: Ł.Syperek (47’K.Kościelewski), R.Zatorski (50’P.Pruski), M.Polakowski, D.Fabisiak (67’M.Grochowski), P.Sieklicki (47’P.Żakowski), J.Seklecki, P.Radzymiński, S.Gubar (kapitan), T.Szymański (55’Ł.Śmielak), T.Jabłoński, K.Dybiec (47’M.Michalak), P.Pietrzyk, W.Dobrowolski (78’ T.Stańczak – debiut w drużynie seniorów), M.Śmielak, D.Banaszek
żółte kartki: Gubar (Orkan), Smoleń (Juvenia)
sędziowali: Choduń (Lublin) – Piotrowicz(Lublin), Popławski(Sochaczew)
widzów: ok.200
W mocno odmłodzonym składzie wybiegł Orkan na boisko w sobotnie popołudnie. Od pierwszego gwizdka nasi Wojownicy mocno zaatakowali. Efektowne akcje przeprowadzili Kamil Dybiec i Dawid Banaszek. Silna fizycznie Juvenia przetrzymała napór. W 13’ kontrę wyprowadził reprezentant Czech – Ales Rozga. Tylko doskonała szarża Mariusza Śmielaka uchroniła nasz zespół przed stratą punktów. Jednak dwie minuty później Rozga trafia z karnego i goście obejmują prowadzenie. Radość trwa krótko, Tomasz Jabłoński doprowadza do remisu (karny w 19’). W następnej akcji Juvenia ponownie miała szansę na zdobycie punktów. Piłka po drop-golu uderzyła w słupek. Orkan wyprowadza akcję, która powinna zostać sfilmowana i pokazywana na kursach szkoleniowych. Tomasz Szymański podejmuje grę, Piotr Sieklicki (ten zawodnik rozegrał bardzo dobry mecz) kontynuuje atak. W odpowiednim momencie „Krokodyl” oddaje jajo Jakubowi Sekleckiemu, który przykłada je między słupami. Tomasz Jabłoński celnie podwyższa i w 25-tej minucie Orkan prowadzi 10:3. Gospodarze przeprowadzają jeszcze kilka ataków, jednak chwila dekoncentracji tuż przed końcem pierwszej połowy (po przerwie spowodowanej kontuzją rywala) kosztuje utratę „piątki”. Po odpoczynku Orkan nadal jest stroną mającą przewagę. W 49’ sochaczewianie przesuwają akcję moulem o kilkadziesiąt metrów. Duże zaangażowanie wszystkich rugbistów powoduje, że swoje drugie przyłożenie zdobywa Seklecki, a Jabłoński ponownie podwyższa. „Smoki” odpowiadają kontrą. Paweł Żakowski jest minimalnie szybszy od rywala. Przyłożenie obronne kończy atak. W 60’ Jabłoński przechwytuje piłkę. Oddaje ją Piotrowi Pietrzykowi, którego rajd zostaje zatrzymany dwa metry od pola punktowego. Orkan prowadzi grę kontynuacyjną. W efekcie doskonałej współpracy ataku i młyna jajo trafia do Wiktora Dobrowolskiego. Ten zwodem mija rywala i zdobywa przyłożenie. Chwilę później Juvenia oszukuje naszą obronę i zdobywa kolejne punkty. Ostatni kwadrans to naprzemienne ataki, które z reguły kończą się na „22-gim metrze”. W 76’ Juvenia popełnia błąd w ataku. Piłkę podaną do przodu łapie Miłosz Grochowski i rusza z nią ostro do przodu. Kątem oka zauważa rozpędzonego Pietrzyka i robi to co powinien, oddaje jajo w jego dłonie. Nasz center przebiega około czterdziestu metrów. Jest atakowany. Ma jednak wsparcie Łukasza Śmielaka. Podanie trafia do „sochaczewskiej dziewiątki”, która ucieka rywalom i zdobywa kolejne przyłożenie dla Orkana. Jabłoński celnym kopnięciem ustala wynik meczu. Tuż przed ostatnim gwizdkiem para Pietrzyk-Łukasz Śmielak wyprowadza dynamiczną kontrę, która kończy się wypchnięciem naszego rugbisty w aut. Orkan wygrał swój drugi jesienny mecz i to jest najważniejsze. Gra naszej drużyny była nieco lepsza niż w spotkaniu z Budowlanymi Lublin, chociaż nadal sporo w niej było nerwowości i niezdecydowania. Wyróżniającymi zawodnikami w sobotnim spotkaniu byli na pewno: Dawid Banaszek, Kamil Kościelewski (jego kilkudziesięciometrowe wyłomy wprowadzały sporo zamieszania w szeregach obronnych Juvenii) oraz Piotr Sieklicki, chociaż wszyscy występujący na boisku rugbiści zasługują na słowa pochwały.
Po meczu trener Zdzisław Szczybelski powiedział: „Obawiałem się Juvenii, gdyż beniaminki zawsze są drużynami nieobliczalnymi. Ambicja ich powoduje, że mecze z nimi są zawsze bardzo trudne. Fragmenty dzisiejszego spotkania to potwierdziły. Pewne założenia taktyczne trenowaliśmy przez ostatni tydzień i sprawdziły się one w grze. Pierwsze zdobyte przez Orkan punkty są tego dowodem. Juvenia miała lepsze warunki fizyczne w formacji młyna, jednak lepsze ogranie w lidze zniwelowało tę przewagę. Przy łucie szczęścia mogliśmy wygrać znacznie wyżej. Cieszy mnie to, że w zespole powstaje cudowna atmosfera poparta frekwencją treningowo-meczową. Jesienią na razie gramy bez pięciu podstawowych zawodników z rundy wiosennej (Brażuk, Pisarek, Wosiński, Adamiak, Kłak – przyp. red.). Uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych, a fala młodzieży, któryą wychował Maciej Misiak już teraz wchodzi do składu i powoli staje się mocnym punktem drużyny. Za tydzień jedziemy do Gdańska na mecz z wyżej notowaną od nas Lechią. Chcemy się tam pokazać z jak najlepszej strony. Będziemy walczyć o jak najlepszy wynik. W meczu czwartej kolejki w Sochaczewie będziemy gościć Posnanię. Na swoim boisku na pewno walczyć będziemy o zwycięstwo.”
Nasi rugbiści dziękują bardzo Krzysztofowi Selentowi (Select - Centrum Zdrowia) za przygotowanie ich mięśni (poprzez profesjonalny masaż) do extremalnego wysiłku.
Pozostałe wyniki II kolejki:
Pogoń – Arka 8:40 (8:12)
Ogniwo – Budowlani Ł. 3:38 (3:19)
Folc AZS – Posnania 23:17 (6:7)
Budowlani L. – Lechia 13:19 (3:9)
Tabela:
1.Arka Gdynia 6 100-14
2.Budowlani Łódź 6 86-10
3.Lechia Gdańsk 6 41-23
4.ORKAN Sochaczew 6 41-23
5.Posnania Poznań 4 57-33
6.Folc AZS-AWF Warszawa 4 40-48
7.Budowlani Lublin 2 23-31
8.Ogniwo Sopot 2 13-78
9.Juvenia Kraków 2 19-89
10.Pogoń Siedlce 2 15-88
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości