Reklama

Dwa razy NIE

Urząd Miasta w Sochaczewie
31/01/2004 09:10
„Nie” dla budżetu, „nie” dla Prezydenta – tak w skrócie można opisać ostatnią sesję Rady Miejskiej w Sochaczewie. 27 stycznia radni mieli uchwalić budżet miasta na 2004 rok, oraz zdecydować, czy ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie Ryszard Kaczororowski otrzyma Honorowe Obywatelstwo Miasta Sochaczewa.

Na początku radni zajęli się projektem budżetu, który otrzymali do analizy 15 grudnia ubiegłego roku. Burmistrz powiedział, że przedkłada radzie budżet realny, odzwierciedlający możliwości finansowe miasta, pozwalający patrzeć na 2004 rok z optymizmem. Dodał, że w porównaniu z ubiegłym rokiem nakłady inwestycyjne znacznie wzrosły, z niespełna 7% do 12%. Poinformował, że w ciągu roku udało się zredukować zadłużenie samorządu z 32% do około 27% ogólnej kwoty zapisanej w budżecie, mimo że prowadzono liczne inwestycje i spłacono poważne zobowiązania zaciągnięte przez poprzednią Radę Miejską. Poprosił o przyjęcie budżetu w zaproponowanym kształcie.
Skarbnik Jolanta Brzóska odczytała projekt uchwały budżetowej, natomiast szefowie wszystkich komisji działających w RM zaprezentowali ich stanowiska na temat planu dochodów i wydatków kasy miasta. Z sześciu komisji „tak” dla budżetu powiedziały cztery, jedna nie podjęła wiążącego stanowiska, a jedna (porządku publicznego) zaopiniowała go negatywnie.
W trakcie kilkugodzinnej dyskusji radni przedstawiali swoje uwagi do budżetu.
* Dlaczego nie znalazły się pieniądze na kanalizację sanitarną tzw. Osiedla Milionerów?
Z-ca Burmistrza K. Brymora wyjaśnił, że w budżecie zapisano środki na opracowanie Studium Wykonalności Gospodarki Ściekowej, które będzie podstawą do mądrego planowania przyszłych inwestycji na terenie całego miasta. Dodał, że z 250 ulic miejskich tylko 18 ma asfalt, kanalizację deszczową i sanitarną, oświetlenie, wodociąg. To obrazuje skalę problemu.
* Po co Burmistrzowie aż 120.000 zł rezerwy budżetowej? Czy radni nie tracą kontroli nad tymi pieniędzmi?
Burmistrz B. Czubacki wyjaśnił, że w 2003 roku bardzo rozsądnie gospodarował rezerwą, i tak też będzie w 2004. Rada nie traci kontroli nad tymi pieniędzmi, w ubiegłym roku była informowana, że z rezerwy poszły pieniądze na zakup mebli i wyposażenia Gimnazjum nr 3, na remont schodów w Bibliotece przy ul. Zamkowej, zakup świątecznych ozdób ulicznych itd.
* Czy zasadne jest przekazywanie 970.000 zł na zakup gmachu Urzędu Miejskiego?
Burmistrz odpowiedział, że umowę zakupu siedziby podjęła poprzednia Rada Miejska. Nie zostaje nam nic innego, jak wywiązywać się z umowy zawartej przed kilku laty.
* Skąd bierze się znaczący wzrost dochodów ze sprzedaży mienia komunalnego?
K. Brymora wyjaśnił, że jesienią będzie można sprzedać za duże pieniądze działkę przy ul. 1 Maja, na której stało przedszkole.
* W jakim celu przenosimy Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i schronisko dla bezpańskich zwierząt AZOREK.
Z-ca Burmistrza odpowiedział, że stan techniczny budynku przy ul. Fabrycznej (MOPS), jest fatalny. Dach przecieka, wiele elementów gmachu wymaga pilnych remontów. W takich warunkach nie można pracować. Jeśli zaś chodzi o schronisko, trzeba je przenieść, gdyż podopiecznych przybywa, a właścicielka terenu, na którym zlokalizowano ochronkę nie wyraża zgody na jej rozbudowę. Psy i koty muszą mieć zapewnione godziwe warunki życia, dlatego miasto chce stworzyć schronisko w pełni profesjonalne, zgodne z polskimi i europejskimi wymogami.
Pytań było jeszcze wiele – o wydatki na bezpieczeństwo i budowę systemu monitoringu wizyjnego; co z budynkiem przy Fabrycznej po przeprowadzce MOPS do byłego biurowca ZUK-u; jak w 2004 roku ma sobie poradzić „Ziemia Sochaczewska”, dla której nie przewidziano żadnej dotacji itd.
Po kilkugodzinnej debacie ogłoszono przerwę, po której głos zabrali przedstawiciele Klubów działających w Radzie Miejskiej. „Zgoda” ogłosiła, że nie poprze budżetu, podobnie Klub SLD-UP-SKiPZS. Klub radnych „Zamek” nie wprowadził dyscypliny głosowania, natomiast „Wspólnota Samorządowa” udzieliła poparcia złożonemu projektowi.
Zarządzono głosowanie. 8 radnych było „za”, 8 „przeciw”, 4 wstrzymało się od głosu. Niestety przed głosowaniem Przewodniczący RM odmówił Burmistrzowi zabrania głosu, mimo iż K. Brymora głośno o to prosił. Być może, gdyby decyzja Przewodniczącego była inna, także wynik głosowania byłby odmienny i miasto miałoby budżet już 27 stycznia.
Pod koniec sesji wynik głosowania skomentował Z-ca Burmistrza Krzysztof Brymora. Powiedział, że budżet przekazano radnym w połowie grudnia ub. roku, było dość czasu na rozmowy, konsultacje, poprawki, zgłaszanie sugestii. Dodał, że przez ostatni rok pracy w Urzędzie Miejskim bliżej poznał tylko kilkoro radnych, wielu nawet raz nie umówiło się na spotkanie, by pomówić o planach inwestycyjnych, problemach, oczekiwaniach… Niektórzy mają bardzo dużo do powiedzenia na sesjach, ale nigdy nie pytają mnie o opinię – oświadczył. Burmistrz podkreślił, że nie przyjmuje do wiadomości stwierdzeń, że radni czegoś nie wiedzą lub nie byli poinformowani, gdyż każdego dnia jest do ich dyspozycji, zawsze odpowie na każde pytanie.

Drugim ważnym punktem obrad było nadanie Honorowego Obywatelstwa b. Prezydentowi RP na Uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu. Przewodniczący Komisji Statutowo – Regulaminowej A. Olejnik poinformował, że zgodnie z wymogami uchwały z 1995 roku przeprowadził konsultacje wśród wszystkich radnych, by zorientować się, na jakie poparcie może liczyć kandydatura Prezydenta Kaczorowskiego. Ogłosił, że tylko 9 radnych udzieliło takiego poparcia, a 11 było przeciw nadawaniu Honorowego Obywatelstwa P. Prezydentowi. Dodał, że w związku z tym nie podejmował żadnych dalszych kroków proceduralnych.
Część radnych i gości zgromadzonych na sali, a także Burmistrzowie nie kryli swego zdziwienia, że radni odrzucają tak szanowaną postać, męża stanu, przyjaciela Sochaczewa. Maria Kuśmirek powiedziała, że świadczy to o niedojrzałości niektórych radnych; Danuta Radzanowska nazwała decyzję kompromitacją i hańbą dla mieszkańców miasta. Z-ca Burmistrza Jerzy Żelichowski oświadczył, że jest mu bardzo przykro z tego powodu. Wyraził przy tym zdziwienie, że konsultacje z radnymi prowadzono w zaskakujący sposób oraz uchybiono procedurze zapisanej w uchwale RM o trybie przyznawania Honorowego Obywatelstwa. Podpisy pod wnioskiem radni składali tuż przed sesją, a nie wcześniej, w trakcie obrad komisji, które odwiedzał A. Olejnik. Radni głosujący na „tak” pytali, dlaczego Andrzej Olejnik przewidując wynik głosowania (zbierał podpisy pod listą, czego nigdy wcześniej nie robiono nadając Honorowe Obywatelstwo) dopuścił do umieszczenia tego punktu w programie sesji. Mając tę świadomość mógł poprosić radnych, by punkt wykreślić lub przenieść na kolejną sesję.
Podobnie zaskoczony wynikiem konsultacji był Przewodniczący RM Maciej Małecki. Oświadczył, że umieścił w programie sesji punkt dotyczący nadania Honorowego Obywatelstwa, ponieważ nie otrzymywał od szefa Komisji Regulaminowej żadnych sygnałów o problemach, braku poparcia dla tej kandydatury. Jego zdaniem wynik konsultacji powinien być znany wcześniej, przed ustaleniem programu sesji. Można było tego punktu w ogóle nie umieszczać w programie. Część radnych podkreślała też, że proceduralna dyskusja tak szacownej postaci zmierza donikąd, jest żenująca, przynosi ujmę samorządowi.
Głos zabrał Komendant Hufca ZHP Krzysztof Wasilewski, który wraz z Dyrektorem Muzeum Ziemi Sochaczewskiej Maciejem Wojewodą wnioskował do Rady i Burmistrza o nadanie byłemu Prezydentowi Honorowego Obywatelstwa. Stwierdził, że w dzisiejszych czasach bardzo trudni prowadzić pracę wychowawczą, młodzieży potrzebne są autorytety, ludzie tacy jak druh Kaczorowski, który przeszedł wszystkie szczeble harcerskiej „kariery”, by na koniec zostać Komendantem Szarych Szeregów i wszystkich harcerzy działających na emigracji. Dodał, że harcerze przegrali już po raz drugi. W latach ’90 chcieli, by jedna z ulic w Sochaczewie nosiła nazwę Ułanów Jazłowieckich, ale ten wniosek także nie znalazł poparcia w oczach rady, dlatego jest mu podwójnie przykro. Komendant dodał, że jego zdaniem sprawa Honorowego Obywatelstwa „odbyła się na papierze” i została przekreślona jeszcze przed rozpoczęciem całej procedury.

Na zdjęciu: Powitanie Prezydenta Kaczorowskiego na uroczystej sesji Rady Miejskiej (czerwiec 2003)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Daniel Wachowski 2004-02-02 00:00:00

    Potwierdzam, że w projekcie budżetu nie zapisano żadnej dotacji dla "Ziemi Sochaczewskiej". Chcąc wyprzedzić Pana kolejne pytania o los gazety pozbawionej dotacji, powiem tyle - w mieście działają dwie gazety utrzymujące się dzięki reklamom, radio, kilka agencji reklamowych, dwie TV kablowe. Rynek reklam do pozyskania jest duży, dlatego nie obawiamy się, by gazecie groziła zapaść czy upadek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grabiec 2004-01-31 00:00:00

    Panie Wachowski,,
    na podstawie informacji/postu/ przedstawionego przez Pana prosz o publiczne zaprzeczenie lub potwierdzenie, ze Pan Burmistrz w projekcie budzetu Miasta na 2004 rok nie przewidzial z kasy miejskiej ani jednej zlotowki na dzialalnosc naszej gazety samorzadowej "Ziemia Sochaczewska"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama