Podczas przedświątecznej sesji Rady Miasta (29 marca) Rada zdecydowała o wyrażeniu zgody na zakup dwóch zabudowanych działek przy ulicy Podzamcze. Nie obyło się jednak bez kontrowersji.
Podczas sesji Rady Miejskiej uchwałę o zakupie działek przybliżał radnym Tomasz Ćwiek, naczelnik wydziału Mienia i Nadzoru Właścicielskiego. Powiedział między innymi, że na przełomie wieków jego wydział wraz z prawnikiem regulował status tych terenów. „Były podejmowane różne działania, były regulowane grunty na podstawie przedwojennych ksiąg wieczystych, gdzie udowodniliśmy, że miasto było właścicielem – chociażby sama góra zamkowa. Prowadziliśmy sprawy w sądzie o zasiedzenie nieruchomości, a także część nieruchomości nabyliśmy na drodze cywilnoprawnej. Było to kupno, a także zamiana nieruchomości. Zakończenie tych prac pozwoli na (…) całkowite zagospodarowanie tego terenu”.
Robert Błaszczyk w imieniu klubu Bezpartyjnych Samorządowców i Koalicji dla Sochaczewa zgłosił wniosek formalny o niegłosowanie tego projektu oraz projektu uchwały dotyczącej zakupu dworku w Chodakowie. Kluby zaproponowały nową uchwałę, w następującym brzmieniu: „Upoważnia się burmistrza Sochaczewa do przeprowadzenia konsultacji w właścicielami wymienionych nieruchomości celem rozpatrzenia możliwości ich ewentualnego nabycia”. Konsultacje te miałyby dotyczyć następujących spraw: stanu prawnego tych nieruchomości, ich stanów technicznych, cen zakupów, celów przeznaczenia tych nieruchomości, środków, za jakie miałyby zostać zakupione, środków na remont (w przypadku dworku w Chodakowie).
Radny mówił, że członkowie klubów mają mało wiedzy na ten temat i niewiele dowiedzieli się na komisjach. Zaznaczył, że sama idea wykupu i zagospodarowania tych gruntów nie rodzi negatywnych opinii, jednak do wyrażenia swojej zgody potrzebują większej ilości informacji. Zdaniem radnego Błaszczyka odpowiedź burmistrza Dobrowolskiego, że tereny te będą przeznaczone na cele publiczne, jest zbyt lakoniczna i wymaga uzupełnienia. Robert Błaszczyk wyrażał też wątpliwość, czy – znowu w przypadku dworku w Chodakowie – miasto po prostu stać na taką inwestycję w kontekście nakładów, jakie będą musiały być poniesione na jego remont pod nadzorem konserwatorskim. „Ten cały materiał jest przygotowany tak, jakby tata wysłał syna, żeby kupił samochód, a nie powiedział mu, jakie ma możliwości finansowe i pozwolił mu na to, żeby robił, co chciał, a potem w grę wchodziłyby dziwne rozliczenia finansowe żeby zapłacić za taki pojazd” - powiedział radny. Następnie pytał, czy władze miasta zdają sobie sprawę z realnych kosztów, jakie wygeneruje remont dworku – on oszacował je na kilkanaście milionów złotych. „Wiadomo, że będzie można pozyskiwać środki, ale trzeba mieć też wkład własny”. „Trzeba się też zastanowić, co tak naprawdę jest potrzebne naszym mieszkańcom: czy remonty dróg, (…) czy inne inwestycje”. Radny zasugerował też nieformalne posiedzenie, „poza kamerami”, podczas którego można byłoby przedyskutować te sprawy z przedstawicielami wszystkich klubów. „Nie mówimy nie, ale potrzebujemy informacji” - podkreślił Robert Błaszczyk.
Tomasz Ćwiek odpowiedział radnemu: Uchwała w sprawie nabycia nieruchomości to nie tyle konsultacje, co delegacja do przeprowadzenia negocjacji w sprawie nabycia nieruchomości. Te negocjacje zawsze kończą się protokołem negocjacyjnym”. Naczelnik przypomniał, że na tym terenie był już zakup działki w takim samym trybie i protokół negocjacyjny był podstawą wystąpienia do Rady o zabezpieczenie w budżecie takich środków, jakie zostały wynegocjowane. Zaznaczył też, że w projekcie uchwały są wskazane źródła pokrycia kosztów zakupu, czyli sprzedaż mienia komunalnego i opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. „Podstawą do negocjacji jest aktualna wycena, którą się sporządza (…) rzeczoznawca majątkowy”. Na pytanie o stan prawny nieruchomości Tomasz Ćwiek odpowiedział, że jest uregulowany, bo inaczej nie można byłoby sporządzić aktu notarialnego na podstawie protokołu negocjacyjnego.
Burmistrz Piotr Osiecki, uzupełniający wypowiedź Tomasza Ćwieka, dodał: „Przyjęcie tej uchwały, w tej treści, którą państwu proponujemy, to jest de facto udzielenie delegacji burmistrzowi do tego, żeby rozpoczął rozmowy z właścicielami. (…) Decyzja o zakupie będzie i tak należała do radnych, po tym, jak pojawi się projekt uchwały o zabezpieczenie środków w budżecie” – podkreślił burmistrz. Przypomniał, że już w tej kadencji były procedowane podobne uchwały i za każdym razem procedura jest taka sama, a Rada ma nadzór na każdym etapie. Najpierw uchwała, potem zlecenie wyceny, a dopiero na końcu – być może – nabycie nieruchomości. Może się na przykład okazać, że właściciel nie przystanie na cenę zaproponowaną przez rzeczoznawcę. „Nieprawdą jest, że państwo tracicie kontrolę. (…) Trudno sobie wyobrazić, że burmistrz nagle, tak sam z siebie, wyasygnuje kwoty zabezpieczające zakup poszczególnych nieruchomości” - podkreślił Piotr Osiecki. I zakończył: Gorąca prośba do państwa, abyście dali samorządowi, burmistrzowi szanse na poznanie stanowiska tych właścicieli nieruchomości. Jeśli się okaże, że to oczekiwania są zbyt wygórowane dla nas, to niestety do transakcji nie dojdzie”.
Przewodniczący Sylwester Kaczmarek stwierdził, że wszyscy mieszkańcy oczekują działań w sprawie nieruchomości na Podzamczu i zarzucają władzom wręcz opieszałość w podejmowaniu działań w tej sprawie. Wniosek radnego Błaszczyka określił jako kuriozalny i poprosił o jego wycofanie.
Po kilku kolejnych wypowiedziach przewodniczący poddał pod głosowanie wniosek formalny o niegłosowanie uchwał, który został odrzucony, a następnie Rada podjęła uchwały w sprawie zakupu nieruchomości na Podzamczu oraz dworku w Chodakowie.
Zainteresowanych dokładnym przebiegiem dyskusji odsyłamy na stronę Rady Miasta, gdzie znajdziecie zapis ostatniej sesji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasto to niech lepiej dokończy inwestycje wody na bazie ZGM a dopiero rozpoczyna innne inwestycje,bo jak na razie to wszystko porozpapywane i nie skonczone a teraz sie pałacyku zachciało który to bedzie nastepne sto lat remontowany.
Tyle. Jest jeszcze chodnikow i ulic do zrobienia w miescie... a. Boryszew Rokotow...poza miastem oni chca robia...Kopernika ulica i chodnik ludzie sie przewracaja...i duzo innych miejsc...
Jeszcze do kompletu brakuje Grażyny i burzymy zabytki bo inne tematy są ważniejsze.
Kaczmarek nie mów Pan że wszyscy chcą bo ja nie chce.
Nie mówi się "nie mów Pan", tylko "proszę nie mówić", jeśli stosuje się zwroty grzecznościowe.
W Chodakowie w tym dworku to pewnie będzie muzeum piekarnictwa, kustosz już jest i remontować nie trzeba, bo jaki kustosz takie muzeum.
A co do powiedzenia na temat dworku w Chodakowie mieli radni rodem z Chodakowa? Pewnie jak zwykle nic co dotyczy Chodakowa, ważne żeby w kieszeni się zgadzało!
ci miejscy radni opozycyjni to kompletna porażka
Mieli i powiedzieli. Dokładnie radna Sokołowska. W internecie i gazeciach była jej wypowiedź i była ZA.
Radna Sokołowska odezwała sie odczytując "swoją" odezwę po raz pierwszy w tej kadencji czyli po upływie dwóch i pół roku.Czy wie za czym głosowała? Watpię. Nie zadała ani jednego pytania, zresztą jak zawsze, np. dotyczacego kosztów zakupu, wyceny uprawnionego rzeczoznawcy, obciążenia hipotecznego nieruchomości, czy źródła finansowania tego zakupu itp. Nieruchomośc ta jest wystawiona na portalch kupna-sprzedazy nieruchomości za około 1,35 mln zł, a w naszym budżecie miasta deficyt około 4,5 mln w tym roku.
Kupują działkę przy zamku na siłę, albo jakiś koleś prominent chce ją koniecznie dostać za grosze albo nowe betony lać już czas.
Szkoda gadac ale kompletna porazka to twoj komentarzyk czlowieczku.Opozycja ma swoje prawa i obowiazki i musi partrzec na lapy wladzy ktora traci kontakt z rzeczywistoscia...Wlada powinna miec opozycje ...ktora jest twarda ale rozumna...tak jak w. Sochaczewie bo przychodzi czas rozliczen ...rozliczajacych bedzie duzo a rozliczanych ...tyle ile podejmowalo decyzje i glosowalo.
kupują co moga i sprzedają bo zapewne ostatnia wieczerza ot kadencja i co jeszcze można to szybko bo potem tylko wspomnienia i żal.
Ciekawe jaki będzie dług miasta po tych wszystkich zakupach.
Sa w spoleczenstwie ludzie ktorzy nie potrafia zyc bez kredytow....zycie na kredyt jest drozsze...I krotsze.Trzeba czasem podeprzec sie kredytem przy wiekszych zakupach ...ale zyc z kredytem ociera sie o patologie...trudno wydobyc sie ze spirali zadluzenia.stad po Trzeba opozycji ktora .....przywola rajcow do porzadku....I ustawi ich do pions....!! Prozac,u
Jakoś dziesięć lat Osiecki rządzi i masz.wode w kranie, przeszkola działają, zkm jeździ, basen działa i muzeum i biblioteki. Nie wierz człowieku w te brednie o 60 mln długu. Opozycja niedługo dojdzie do stu milionów :) w tych opowieściach
referendum i finalnie odwołanie jest jedynym skutecznym sposobem na powstrzymanie zadłużania tego miasta przez tych osobników
Sa w spolecze stwie ludzie ktorzy nie potrafia zyc bez dlugow....i jezeli tylko tacy zostana wybrani na rajcow...to wnet miasto pojdzie z torbami...!Trzeba przy wiekszych wydatkach miec na pokrycie srodki wlasne I trzeba podeprzec sie kredytem...ale zycie w kredycie i w dlugach to ..?PATOLOGIA!
Rysiek zbieraj podpisy! Dojdziesz do dziesięciu i cię ludzie kijem pogonią. Widzą ile się w mieście robi w ostatnich latach więc skończ te farmazony wypisywać.
Ta kupta dworek wyremontujta i najlepiej od razu dajta moze komu w ajencje niech tam bar albo kawiarnie zrobi hahahahahhaha
piłeś nie pisz, piszesz nie pij....
Olo dobrze robia dla siebie i bicie kasy rozsprzedanie majątku i wylewanie betonu,wycinka drzew i beton.
Czytając te wasze komentarze aż się wierzyć nie chce ile jest w Was jadu i nienawiści. Zamiast się cieszyć z tego, że można uratować zabytek po to by służył potomnym , to jad się leje, że się pieniądze marnotrawi, że komu to potrzebne itp. Dom na Farnej zaraz będzie do zaburzenia, dworek w Chodakowie też taki los może spotkać. Na moich oczach pozbyliśmy się zabytkowego zajazdu na Warszawskiej, domu w stylu dworkowym koło szkolý nr 1, zabytkowej kamienicy na Narutowicza Staszica i Okrzei. Dla Was najważniejsze są drogi i chodniki a w miejsce zabytķow postawiło by się coś nowego i po sprawie. Inne ościenne miasta ratują swoje zabytki ale u nas takie mądrale jak wy do kupy z radnym Błaszczykiem są przeciwni. Panie Błaszczyk weź się za to na czym się znasz i co lubisz a z zabytkami daj sobie spokój. Chcesz coś dobrego zrobić dla miasta? To weź się za sprawę schroniska dla zwierząt. Znajdź działkę i zorganizuj je na nowo. Mając takiego sponsora pod nosem w postaci Marsa to nasze miasto jeszcze by na tym zarobilo.
A od kiedy to szanowna realistko radny ma organizować schronisko dla zwierząt, a może realistka je zorganizuje, przeznaczy na nie własne środki i odda kawałek własnej ziemi, tylko co na to sąsiedzi powiedzą bo wszyscy jak zwykle w obronie zwierząt ale jak najdalej od nas. Po za tym od takiej organizacji są służby miejskie na czele z burmistrzem i jego prawem do inicjatywy uchwałodawczej , z której to korzyta dość często a reszta radnych, tych z burmistrzem, bezmyślnie to przyklepuje. Czy radny Błaszczyk zna się na zwierzetach, watpię bo chyba nawet nie miał chomika. O ile mi wiadomo to dom na Farnej należy do prywatnego właściciela i on chce go remontować ale wojewódzki konserwator zabytków postawił takie warunki, które sa praktycznie nie do spełnienia. Szanowna REALISTKO, dobrymi radami piekło jest wybrukowane, zatem droga pani do roboty!
Radna Sokołowska odezwała sie odczytując "swoją" odezwę po raz pierwszy w tej kadencji czyli po upływie dwóch i pół roku.Czy wie za czym głosowała? Watpię. Nie zadała ani jednego pytania, zresztą jak zawsze, np. dotyczacego kosztów zakupu, wyceny uprawnionego rzeczoznawcy, obciążenia hipotecznego nieruchomości, czy źródła finansowania tego zakupu itp. Nieruchomośc ta jest wystawiona na portalch kupna-sprzedazy nieruchomości za około 1,35 mln zł, a w naszym budżecie miasta deficyt około 4,5 mln w tym roku.
Jeżeli ktoś pcha się na stanowisko radnego to powinien działać dla dobra miasta i jego mieszkańców. Ja się nie pchałam co nie oznacza ,że biernie przyglądam się temu co mi się nie podoba. Ja również działam i mam na swoim koncie sporo sukcesów. Niby dlaczego mam oddawać pod budowę schroniska swoją ziemię której notabene nie mam? Jeśli nie w Sochaczewie to w sąsiednich gminach taka ziemia jest. Wystarczy, że jest oddalona od zabudowań ludzkich. Schronisko się grodzi ogrodzeniem dźwiękoszczelnym. Powinna to być placówką na miarę XXI wieku z zajęciami dydaktycznymi dla dzieci i młodzieży. Czymś takim moglibyśmy się szczycić w całej Polsce. Co do domu przy Farnej to sprawa jest prosta. Gdyby właścicielowi faktycznie zależalo na remoncie to dawno ten temat byłby zamknięty. Dom się rozsypie i będzie do rozbìórki a w tym miejscu powstanie kolejna inwestycja deweloperska. A mogłoby powstać kolejne muzeum np wnętrz mieszczańskich. Turyści na dłużej zatrzymywaliby się w naszym mieście bo byłoby co pozwiedzać.
Samochwała „Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra,
dobrze realistka napisałaś Brawo
jezu ale robią ale rządy ,szok tak nie było od lat
Poczucie humoru władzy powalające .
Miasto to niech lepiej dokończy inwestycje wody na bazie ZGM a dopiero rozpoczyna innne inwestycje,bo jak na razie to wszystko porozpapywane i nie skonczone a teraz sie pałacyku zachciało który to bedzie nastepne sto lat remontowany.
Tyle. Jest jeszcze chodnikow i ulic do zrobienia w miescie... a. Boryszew Rokotow...poza miastem oni chca robia...Kopernika ulica i chodnik ludzie sie przewracaja...i duzo innych miejsc...
Jeszcze do kompletu brakuje Grażyny i burzymy zabytki bo inne tematy są ważniejsze.