„Jest mi przykro, bo poprzedni rok budżetowy zaznaczył się najkorzystniej od lat i był rekordowy pod wieloma względami. Żadnych formalnych wątpliwości co do jego wykonania nie ma, zadziałały czynniki polityczne” – tak głosowanie nad swoim absolutorium na ubiegłotygodniowej sesji skomentował burmistrz Bogumił Czubacki. Do uzyskania absolutorium zabrakło jednego głosu. 2006 rok w pigułce Do przegłosowania wniosku o udzielenie absolutorium konieczna była bezwzględna liczba, czyli w przypadku naszej Rady, 11 głosów „za”, burmistrz zyskał jednak poparcie 10 radnych, pozostałych 10 obecnych na sesji wstrzymało się od głosu. Remisowy wynik nie oznacza ani przyjęcia, ani odrzucenia absolutorium, sprawa pozostała po prostu nierozstrzygnięta. To pierwszy taki przypadek w kilkunastoletniej historii sochaczewskiego samorządu. Wynik głosowania dziwi, zwłaszcza, że pozytywną opinię z realizacji budżetu wystawiła burmistrzowi Regionalna Izba Obrachunkowa. O ubiegłorocznych sukcesach mówił też Bogumił Czubacki. Dochody miasta wynosiły na koniec grudnia ponad 68 mln zł i zostały wykorzystane w ponad 100 procentach, plan wydatków wyniósł z kolei ponad 86 mln zł i wykorzystano go w ponad 94 procentach. Burmistrz zwracał uwagę zwłaszcza na największe od lat nakłady inwestycyjne, które w ubiegłym roku stanowiły ponad 28 procent ogólnych wydatków samorządu, co stawia nas w gronie liderów na Mazowszu. A wspomniał m.in. o najważniejsziej z nich - rozbudowie i modernizacji sieci kanalizacji sanitarnej oraz oczyszczalni ścieków w Trojanowie, utwardzeniu tłuczniem ulic Szajnowicza, Smolnej, Łokietka i Bukowej, ułożeniu asfaltu w ulicy Rumiankowej, przebudowie ulicy Farnej i placu Kościuszki. Środki z budżetu pochłonął również wykup gruntów pod budowę nowych dróg i poszerzenie już istniejących oraz na bieżące utrzymanie i naprawy, m.in. ulicy Fabrycznej, Kilińskiego, Kościńskiego i Szajnowicza. Ubiegły rok to też przebudowa placu targowego przy ul. Pokoju oraz rozpoczęta rozbudowa SP 4, a także budowa bloku socjalnego przy ul. Fabrycznej. Samorząd stara się również o pozyskanie środków unijnych, na rozpatrzenie czeka już kilka wniosków, m.in. o dofinansowanie budowy kanalizacji miejskiej, nowego skrzydła SP 4 i sali gimnastycznej przy Gimnazjum nr 1 oraz ocieplenia hali sportowej przy ulicy Kusocińskiego. Ubiegłoroczne działania można by wymieniać jeszcze długo, niektórzy radni mieli jednak zastrzeżenia do pracy burmistrza. Nie tylko liczby Obszerną listą wątpliwości dyskusję rozpoczął Stanisław Wachowski, stwierdzając, że radni nie powinni oceniać samych liczb, ale poddać pod ocenę gospodarność i celowość w zakresie wydawania społecznych pieniędzy. Radny, podając przykład sortowni śmieci, stwierdził, że doszło do naruszenia ustawy o zamówieniach publicznych. „Sortownia była sprowadzona w momencie, kiedy Urząd nie posiadał decyzji o warunkach zabudowy oraz uzgodnionego projektu o zmianie sposobu gospodarowania budynku przeznaczonego pod sortownię. Burmistrz nie zwrócił się też do starostwa o wydanie pozwolenia na zbiórkę, magazynowanie i segregowanie odpadów komunalnych przy ul. Okrężnej, mimo braku zgody, tolerował też magazynowanie odpadów w Chodakowie – mówił. - Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zobowiązał burmistrza do wydania zakazu magazynowania odpadów w Chodakowie, ale do chwili obecnej radni nie zostali poinformowani o działaniach w tym zakresie”. Radny, znowu powołując się na sortownię, zarzucił też Bogumiłowi Czubackiemu, że występując do Rady o akceptację wydatków na inwestycje, nie podaje informacji o ich całkowitych kosztach. Mimo obszernych wyjaśnień i informacji o dalszych losach monitoringu, również działania w tym zakresie radny uznał za przegraną samorządu. „Za urządzenia, w tym jedną kamerę, która zainstalowana jest na budynku Muzeum, zapłaciliśmy prawie 50 tys. zł, ale do chwili obecnej monitoring nie jest uruchomiony, a gwarancja na kamerę prawdopodobnie już upłynęła” – stwierdził. Stanisław Wachowski wspomniał też o przygotowanym studium wykonalności lotniska, zarzucając, że dokument nie zawiera odpowiedzi na pytania dotyczące zagrożenia, związane z hałasem. Zgodę poprzedniej Rady na remont placu Kościuszki tłumaczył zaś obietnicami władz, że na ten cel dostaniemy pieniądze z Unii. Szybko zareagowała przewodnicząca Danuta Radzanowska, prosząc, by radny nie wypowiadał się w imieniu Rady poprzedniej kadencji i nie sugerował, czym mogli kierować się radni przy podejmowaniu decyzji. Apelowała również do zebranych o powrócenie do meritum uchwały, czyli oceny prawidłowej realizacji budżetu, a nie powracania do każdej zrealizowanej inwestycji. Zwracał na to uwagę, powołując się na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego, również mecenas Paweł Rojewski. „Absolutorium dotyczy jedynie budżetu”. Zdecydowanie sprzeciwili się jednak temu Edward Stasiak oraz Bogusława Cieślak. Dziwił się natomiast burmistrz Bogumił Czubacki. „Nie wiem, skąd tyle dociekań, wiele spraw już zostało rozwiązanych, ale tu ciągle podejmuje się te kwestie” – mówił. Głos zabrał też wiceburmistrz Krzysztof Ciołkiewicz, który, prezentując klasyfikację kosztów poniesionych na sortownię, przekonywał, że środki na ten cel nie były zmarnowane. „Prace w większości zostały wykonane – jest hala, wykonano posadzkę, a dzisiaj razem z dyrektorem ZGM przygotowujemy program użytkowy i sposób zagospodarowania hali”. Do sortowni nawiązał też Maciej Małecki. „Jestem przekonany, że gdyby Rada wiedziała wtedy, że brakuje dokumentacji, to nie wyrazilibyśmy zgody. Rada została wprowadzona w błąd, ale jej rolą nie jest działalność śledcza. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie takiej sytuacji”. Dyskusja ta nie pomogła jednak radnym w podjęciu decyzji, bo głosowanie nie rozstrzygnęło sprawy. Nie ma ani decyzji o udzieleniu, ani o nie udzieleniu absolutorium. Nie będzie też ciągu dalszego, bo ta patowa sytuacja nie rodzi żadnych skutków prawnych. Martyna Mikulska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze