Jednym z najobszerniejszych punktów obrad ostatniej sesji Rady Miasta była analiza współpracy Rady i burmistrza w okresie 2 lat kadencji. W świetle ostatnich wydarzeń oraz publikacji prasowych, wśród radnych wywiązała się na ten temat gorąca dyskusja. Już na wstępie radna Daniela Cieślak wystąpiła z wnioskiem o przełożenie tego punktu na inny termin. „Moim zdaniem ten problem powinien być w pierwszej kolejności poruszony w klubach i komisjach. Spór wygląda na personalny i nie powinien być rozstrzygany na forum” – mówiła. Poparł ją wiceprzewodniczący Sławomir Szadkowski : „Ten punkt nie był poza tym omawiany na prezydium i nie jest to pierwsza sytuacja tego typu, natomiast sesja powinna być ustalana przez przewodniczącą wraz z wiceprzewodniczącymi”. „Punkt został wprowadzony, bo wywołał go burmistrz swoimi wywiadami dla prasy lokalnej. Przewodnicząca i Rada zostali oskarżeni o uniemożliwianie mu działania dla dobra miasta. Zgodnie ze Statutem Miasta, radni mogą składać wnioski w sprawie porządku obrad, więc nie widzę tu żadnego naruszenia. Chciałabym poznać konkretne przykłady, kiedy to Rada utrudniała burmistrzowi pracę” – odpowiedziała Danuta Radzanowska. Ostatecznie poparto wniosek radnego Stanisława Wachowskiego, dotyczący wcześniejszego omówienia współpracy obydwu organów. Analiza, początkowo przewidziana na koniec obrad, została przesunięta na ich początek, przez co zdominowała wtorkową sesję. Burmistrz Bogumił Czubacki miał przede wszystkim zastrzeżenia do przesuwania terminów sesji, oświadczeń podejmowanych przez radnych oraz ustalania porządku obrad. „Oświadczenie dotyczące np. zobowiązania burmistrza do rozliczenia wydatków na spółkę lotniskową sugeruje, że doszło do nieprawidłowości. Poza tym obrady trwają do późnych godzin, pomimo że większość spraw jest i tak ustalanych na forum komisji. To z kolei powoduje, że pracownicy Urzędu Miasta, którzy mają obowiązek uczestniczenia w obradach, są na cały dzień wyłączeni z załatwiania spraw w urzędzie. Jeżeli chodzi o ustalanie porządku obrad, przewodnicząca nie wyraziła chociażby zgody na włączenie do niego informacji o Lokalnej Organizacji Turystycznej. Jej zdaniem przygotowany opis był zbyt krótki, natomiast był to tylko szkic, który miał być podstawą do prezentacji na forum Rady. Uważam LOT za bardzo istotny temat, jeżeli chodzi o promocję miasta, a poświęcane jest mu zbyt mało uwagi” – twierdzi Bogumił Czubacki. „Jeżeli chodzi o punkt dotyczący LOT – u, uznałam, że nie ma żadnych konkretnych informacji do przekazania radnym. Sam harmonogram obrad przygotowywany przez prezydium jest wstępny i nie trzymamy się go ściśle. Co do ustalania terminów – na wrzesień była zaplanowana jedna sesja i taka odbyła się na początku miesiąca. W międzyczasie nie wpłynęły żadne projekty uchwał, więc nie mam sobie nic do zarzucenia” – odpowiedziała Danuta Radzanowska. Radni również poczuli się urażeni wypowiedzią burmistrza. „Wywiad zamieszczony w „Echu Powiatu” mnie dotknął. Teraz mieszkańcy dociekają, który to radny dezorganizuje pracę. Wśród członków Rady nie widzę osoby, która z premedytacją działałaby na szkodę miasta. Chciałbym, aby dzisiejszy dzień zakończył ten konflikt” – dodał Edward Stasiak. „Od pewnego czasu nie czytam prasy lokalnej, obserwuję za to, jak publikacje przekładają się na stosunki w radzie. Zaniepokoiło mnie to, że na początku sesji prezydium wyjaśniało, jak w bólach powstawał porządek obrad. Sesja to nie jest miejsce na wyjaśnianie co kto powiedział i jak ciężko jest ustalić porządek” – mówiła Bogusława Cieślak. Również Józef Chocian nie krył oburzenia kierunkiem, w jakim zmierzała dyskusja: „Jestem radnym czwartą kadencję i nigdy nie widziałem takiej sytuacji. Z zażenowaniem obserwuję te obrady. Medialna nagonka też niepotrzebnie podgrzewa atmosferę. Przewodnicząca jak i rada wymagają szacunku. Powinniśmy godnie reprezentować miasto, a nie wzniecać awantury. Trzeba też pamiętać, że jeżeli ktoś ma inne zdanie, nie znaczy to, że jest wrogiem”. Debata co prawda nie przyniosła żadnego jednoznacznego wyniku, jednak obydwie strony były zadowolone z tego, że do niej doszło. „Dobrze, że poruszyliśmy ten temat, jednak mam nadzieję, że była to ostatnia tego typu dyskusja” – stwierdziła Danuta Radzanowska. „W państwa gronie są doświadczeni radni, z którymi chcemy mieć dobre relacje. Pamiętajmy jednak, że to procedowanie uchwał, a nie dyskusje, powinno być solą każdej sesji” – podsumował zastępca burmistrza Jerzy Żelichowski. Agnieszka Poryszewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze