Miałem znajomego, który miał innych znajomych. Kiedyś siedząc przy piwie w sposób niekulturalny niechcący beknąłem, na co moja kochana mama żony, wychowana w czasach zabobonów i czarnej magii natychmiast skomentowała to - „ktoś cię wspomina”.
Postanowiłem wysilić swój detektywistyczny umysł i ustalić, kto tak brutalnie zakłócił moje popołudniowe piwko.
Podejrzenie padło oczywiście na przeciwników politycznych, dla których powinienem zapaść się pod ziemie i to obojętnie, w jakim stanie żywym czy martwym, choć niewątpliwie stan zimnego skostnienia gwarantowałby, że nie wylezę ponownie na powierzchnie planety i nie będę zatruwał ich umysłów swoim widokiem.
Niestety przedwyborcza gorączka opozycyjnych polityków, którzy budowali barykady wokół koryta, przy którym stali, raczej nie wskazywała na wspominanie mojej skromnej osoby.
Podejrzanymi pozostali moi znajomi. Postanowiłem zagrać va bank i zadzwoniłem do Pawła.
- Myślisz o mnie? – Zadałem podchwytliwe pytanie.
Paweł nie myślał, bo kosił trawę przy swoim nowo pobudowanym domu w gminie Sochaczew.
- Myślisz o mnie?- Ponawiałem pytania do Malwiny, która niestety wyprowadziła się do Warszawy. Dzwoniłem do Janka kolegi z ulicy, który zamieszkał w Łodzi i do Marty, która opuściła Sochaczew i poszukując pracy zamieszkała w Białymstoku.
Nikt o mnie nie myślał. Ja natomiast zacząłem myśleć bardzo intensywnie i z przerażeniem stwierdziłem, że kto żyw wieje z tego miasta.
Zaniepokojony zerknąłem na dane statystyczne i oto, czego się dowiedziałem.
W roku 2011 był to pierwszy rok, pod rządami burmistrza Sochaczewa Piotra Osieckiego ( nawiasem mówiąc mieszkającego w gminie Nowa Sucha) było nas 37985 osób. W roku 2012 już tylko 37729 mieszkańców Sochaczewa. Trend migracyjny utrzymał się w roku 2013 gdyż, zostało nas tylko 37480 osób. W pierwszym kwartale 2014 roku jak można przeczytać w danych statystycznych zostało nas 37374 osoby.
Nie udało się zatrzymać Panu Osieckiemu wielu mieszkańców w mieście pomimo szansy, jaką otrzymał od Irka Kisiołka i mojej rodziny, moich znajomych i znajomych tych znajomych.
Nie udało się chłopie. Nie potrafiłeś albo nie chciałeś.
Co teraz? A no widząc jak to przebiegało w ciągu czterech lat Pana rządów gdyby, jakimś cudem ponownie został Pan burmistrzem to …
Jak to było za czasów komuny śmiało można powiedzieć.
Ostatni gasi światło.
Ireneusz Kisiołek
Porozumienie Obywatelskie Sochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no i jak widać Burmistrz w tej kwestii nie ma nic do powiedzenia .
Szanowny Panie Jerzy, ja zawsze staram się być obiektywnym.... :)
Nie należę do osób z założenia negujących pewne decyzje czy działania. Zawsze staram się zebrać możliwie dużo informacji, choć przyznaję nie zawsze się to udaje.
Kolejnym krokiem jest wyłapanie wszystkich pozytywów, a dopiero na końcu szukam błędów czy wad. Odwrotny sposób analizy mógłby sugerować mój nie obiektywizm, a ja przecież chcę być obiektywny.
Niestety zdarza się, że ilość negatywów przepełnia czarę goryczy i wtedy nie boję się wytknąć pewnych błędów.
Być może właśnie dzięki rozpoczętej jakiś czas temu kampanii wyborczej dostrzegam tych błędów coraz więcej.
Właśnie teraz nadeszła pora na solidną analizę i rozliczenie władz przez mieszkańców.
Zebrałem kilka uwag i będę oczekiwał od Pana burmistrza i radnych kilku słów wyjaśnienia.
Jedną z uwag Pan Ireneusz Kisiołek w bardzo obrazowy, acz trafny sposób zaprezentował w powyższym artykule.
Jestem bardzo ciekaw, co w tej kwestii ma do powiedzenia Pan burmistrz.
Pozdrawiam
Panie Grzech, nie szukam przyczyn odpływu ludności u obecnego burmistrza. Jemu się zdawało, że będzie miał wpływ na demografię i zmieni trend mieszkania poza miastem. Liczył, że podczas kampanii wyborczej takim gadaniem złapie głosy. Oceniam krytycznie właśnie takie puste gadanie i wynikające z niego obietnice.
W powiecie ludzi nie ubywa. Gminy Iłów, Brochów są atrakcyjne dla nowych mieszkańców spoza powiatu.
Panie Reage77 widzę, że zaczyna Pan być obiektywnym obserwatorem.
Niestety, nie podnoszenie wysokości stawek podatku gruntowego czy horrendalnie wysokich cen wody i ścieków to zdecydowanie za mało, żeby miasto tak zlokalizowane jak Sochaczew mogło się rozwiać.
Imprezy kulturalne i owszem jak najbardziej, rajdy rowerowe bardzo lubię, boiska, sale gimnastyczne, pasaże, a i owszem, ale to nie jest rozwój miasta!
Śmieszne wręcz akcje promocyjne dotyczące przyłączania się mieszkańców do kanalizacji w kontekście zatrudniania popierających burmistrza miejskich radnych tylko nas irytują.
Przypomnijmy sobie początki bieżącej kadencji, kiedy to usłyszeliśmy, że miasto finansowo stoi nieźle i jest szansa na zachowanie tego trendu, co przełożyć się z kolei miało bezpośrednio na rozwój Sochaczewa.
Słowa, słowa, słowa...
No właśnie, w Warszawie zadbano o ściągnięcie nowych podatników, natomiast Sochaczewie nie zrobiono nic, by zatrzymać mieszkańców. Przeciwnie, drastycznie wzrosły ceny wody i podatków. Warszawska świeci pustkami, wszędzie tylko lokale do wynajęcia i mieszkania na sprzedaż. Już dawno w naszym mieście powinien być wdrażany jakiś program naprawczy i to samorząd powinien o to zadbać.
Przyczyny odpływu szukacie w osobie burmistrza Sochaczewa.
A ja ją widzę w działaniach prezydent Warszawy.
W ostatnich latach intensywnie w Warszawie były prowadzone działania na rzecz tego, aby ludzie wynajmujący mieszkanie i pracujący w Warszawie meldowali się tam, aby tam odprowadzać podatek.
Dostawali za to zniżki na komunikacje, bilety na koncerty i tym podobne.
I to jest główna przyczyna nagłego spadku zameldowanych w Sochaczewie.
Jest to po prostu aktualizacja stanu rzeczy.
Tak samo ludzie wyprowadzają się z miasta Sochaczew do okolicznych gmin budując tam domy.
Byłby ktoś w stanie sprawdzić na prędce jak wyglądają te statystyki dla całego powiatu Sochaczewskiego?
Stosunek obecnej ekipy Burmistrza z N.Suchej do mieszkańców miasta - wyborców i styl jego rządów, najlepiej pokazuje obietnica remontu mostu na Bzurze. Po czterech latach intensywnego napinania opon mózgowych ekipa Burmiszcza sili się na EKSPERTYZĘ, most wymaga remontu. BURMISZCZU OSIECKI MY MIESZKAŃCY TO WIEMY, OBIECAŁEŚ PAN NAM REMONT MOSTU CO NAM PO EKSPERTYZIE CZY PARKU ZADUMY Z DZIURĄ W ZIEMI. TO ZARAZ BĘDZIEMY MIELI EKSPERTYZĘ OSUWAJĄCEGO SIĘ CMENTARZA - ALE TO TEŻ JUŻ WIEMY BO SIĘ OSUNĄŁ. I TAK DALEJ I TAK DALEJ. A swoją drogą ciekaw jestem czy Burmiszcz zamówi ekspertyzę w sprawie ruin miejskiego ***zyka który straszy w centrum miasta, czy wymaga remontu czy nie. Cóż za MELEPETYZM.
Przyjaciele i nieprzyjaciele nie martwcie się o tytuł. Pierwotnie miał on brzmieć Hłodnym okem
ale cenzura pozwoliła mi tylko na jeden błąd. To oczywiste że moje oko nie jest ani chłodne ani bezstronne i dlatego zamierzony błąd. Pozdrawiam iREK kISIOŁEK
Pan Osiecki obiecywał:„Sochaczew przyjaznym miejscem zamieszkania Dziś nasze miasto ma mniej mieszkańców niż jeszcze kilka lat temu. Rodowici Sochaczewianie wyjeżdżają „za chlebem” do stolicy. Ba szukają pracy w okolicznych gminach. Tam kupują mieszkania, tam kształcą dzieci, tam płacą podatki. Jeśli mamy być sypialnią Warszawy, bądźmy nią z wyboru, a nie konieczności. Ale przede wszystkim bądźmy miastem, w którym ludzie chcą mieszkać, chcą do niego wracać, chcą się do niego przeprowadzać!”Mój komentarz: Liczba ludności w Sochaczewie na koniec 2010 r. – 38.208 mieszkańców, na koniec 2013 r. – 37.480 mieszkańców. Ludzie mieli wracać do miasta! Koszty życia w mieście za burmistrza Osieckiego też „rzekomo spadły”, bo woda i ścieki wg. prognoz z 2008 r. miały być dużo droższe! Poplecznicy burmistrza Osieckiego już nie muszą jeździć do stolicy, trafili „za chlebem” do samorządu miejskiego! Niektórzy mają nawet po kilka etatów.więcej: Sochaczewianie lubią obietnice? Część II
no i jak widać Burmistrz w tej kwestii nie ma nic do powiedzenia .
Szanowny Panie Jerzy, ja zawsze staram się być obiektywnym.... :)
Nie należę do osób z założenia negujących pewne decyzje czy działania. Zawsze staram się zebrać możliwie dużo informacji, choć przyznaję nie zawsze się to udaje.
Kolejnym krokiem jest wyłapanie wszystkich pozytywów, a dopiero na końcu szukam błędów czy wad. Odwrotny sposób analizy mógłby sugerować mój nie obiektywizm, a ja przecież chcę być obiektywny.
Niestety zdarza się, że ilość negatywów przepełnia czarę goryczy i wtedy nie boję się wytknąć pewnych błędów.
Być może właśnie dzięki rozpoczętej jakiś czas temu kampanii wyborczej dostrzegam tych błędów coraz więcej.
Właśnie teraz nadeszła pora na solidną analizę i rozliczenie władz przez mieszkańców.
Zebrałem kilka uwag i będę oczekiwał od Pana burmistrza i radnych kilku słów wyjaśnienia.
Jedną z uwag Pan Ireneusz Kisiołek w bardzo obrazowy, acz trafny sposób zaprezentował w powyższym artykule.
Jestem bardzo ciekaw, co w tej kwestii ma do powiedzenia Pan burmistrz.
Pozdrawiam
Panie Grzech, nie szukam przyczyn odpływu ludności u obecnego burmistrza. Jemu się zdawało, że będzie miał wpływ na demografię i zmieni trend mieszkania poza miastem. Liczył, że podczas kampanii wyborczej takim gadaniem złapie głosy. Oceniam krytycznie właśnie takie puste gadanie i wynikające z niego obietnice.
W powiecie ludzi nie ubywa. Gminy Iłów, Brochów są atrakcyjne dla nowych mieszkańców spoza powiatu.
Panie Reage77 widzę, że zaczyna Pan być obiektywnym obserwatorem.