Jego pierwszym większym osiągnięciem było to, że w wieku już 15 lat znalazł się w reprezentacji kadry Polski rugby. Dziś śmiało można powiedzieć, że spełniają się jego kolejne marzenia. Rok temu wyjechał do Francji i przez sezon grał w IV-ligowym klubie. Na początku sierpnia, po kilkutygodniowym pobycie w Sochaczewie, wraca do Francji, by rozpocząć zgrupowanie z nowym zespołem. Otrzymał bowiem propozycję z I-ligowego klubu.
Dawid Popławski, bo o nim mowa, tym samym stał się drugim Polakiem, grającym w rugby, któremu udało się zagrać w zagranicznym I-ligowym klubie. Wcześniej udało się to Grzegorzowi Kacale. Dawid swoją historię z Orkanem rozpocząl jako piłkarz, nie spełniało to jednak jego oczekiwań. Pod namową taty i trenera Macieja Misiaka wstąpił w szeregi sochaczewskich rugbistów. - Zacząłem swoją przygodę z tym sportem, mając 12 lat. Chodziłem wówczas do V klasy szkoły podstawowej. Zacząłem grać w żakach. Ten sport mi się spodobał. Wiedziałem, że to jest to, w czym chcę się realizować - wspomina. 6 lat grał w drużynie Orkana na pozycji łącznika ataku. Przyznaje, że jest to skomplikowana gra, cały czas trzeba się dużo uczyć i myśleć na boisku. - Jeszcze wiele nauki przede mną - przyznaje Dawid. Gra również w reprezentacji Polski do lat 21. Rok temu wyjechał na północ Francji do Arras, tam uczył się w liceum ogólnokształcącym i grał przez sezon w IV-ligowym klubie RC Arras. Teraz zmienia klub, przeprowadza się na południe do Albi. Będzie grał w I-ligowym SCA Albi, który w tabeli plasuje się na IX miejscu. - Odkąd pamiętam, zawsze chciałem wyjechać do Francji i tam grać w rugby. Ta dyscyplina sportu jest tam na wysokim poziomie, inna jest specyfika gry. W Polsce wszyscy myślą, że w rugby gra się siłowo, ale tak nie jest do końca. W Polsce na treningi przychodzi do 10 osób, we Francji stawia się minimum 30 zawodników. W Polsce treningi odbywają się dwa razy w tygodniu, we Francji do dwóch dziennie.
Dawid jest skromny, nie chwali się swoimi osiągnięciami i sukcesami, a jest o czym mówić - Z moją dotychczasową drużyną Arras odpadliśmy w półfinałach mistrzostw Francji, zajmując III-IV miejsce. W mistrzostwach szkół Francji zajęliśmy III miejsce, przegraliśmy tylko z Tuluzą, jak wszyscy wiedzą, jest to jeden z najlepszych klubów we Francji i Europie. We Francji Dawid nie miał wiele czasu dla siebie, tylko szkoła, treningi, mecze. Na szczęście weekendy spędzał z zaprzyjaźnioną francuską rodziną, która urozmaicała mu wolny czas, zabierając go w różne ciekawe miejsca. - Naprawdę mało czasu pozostaje mi na coś innego. Tu, w Polsce, w sezonie rozgrywałem około 10. meczy, we Francji zagrałem w ponad 30. Teraz będzie ich z pewnością jeszcze więcej. Jego marzenie to utrzymać się jak najdłużej w I lidze francuskiej. Jednak myśli, aby w przyszłości wrócić do Polski, do Sochaczewa i swoim doświadczeniem dzielić się z innymi.
Rodzice nie kryją zadowolenia i dumy z syna. Tata Robert, przed laty zawodnik rugby, grał w reprezentacji Polski, dziś jest trenerem drużyny żaków. Również młodszy brat Dawida, Miłosz, gra w drużynie żaków do lat 13. - Wiem, że najważniejszy jest rozwój naszego dziecka. Jeżeli wybrał taką drogę, to znaczy, że tego bardzo chce. Cieszymy się, widząc jego zadowolenie, bo to upewnia mnie i męża w przekonaniu, że dokonaliśmy dobrego wyboru. Będąc w Arras przyjeżdżał raz na 1,5 miesiąca do domu mówi mama Dawida, pani Marzena. - Teraz jesteśmy trochę zaniepokojeni, bo odległość między nami zwiększy się trzykrotnie i jego przyjazdy będą ograniczone, choćby ze względów finansowych. Ale musimy się z tym pogodzić, bo najważniejsze jest dla nas szczęście naszego syna.
rozm. A. Syperek
Korzystając z okazji, że jestem w Sochaczewie, chciałbym pozdrowić wszystkich kolegów z drużyny rugby i znajomych z dawnych szkolnych lat - ze Szkoły Podstawowej nr 3, Gimnazjum nr 1, LO w ZSRCKU, jak również kadrę pedagogiczną z w/w szkół. Pozdrawiam mojego trenera Maćka Misiaka, całą bliższą i dalszą rodzinę, jak również chciałbym podziękować swoim rodzicom, na których zawsze mogę liczyć - to dzięki Wam kochani moi rodzice mogę się rozwijać, realizować i spełniać swoje marzenia. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
Dawid Popławski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze