Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby mieć w zupełności jasną sytuację to lekturę prasową należy zaczynać od Expressu Sochaczewskiego. Wtedy wiadomo o co chodzi o jakiego radnego.
Przewrotny tytuł artykułu pani G. napisany w stylu Gebelsowskim ,,Interes znajomego ważniejszy niż dobro miasta’’. Treść artykułu nie powina odnosić się do pani Radzanowskiej czy pana Chociana byłego radnego prezesa PSS który jest przykładem gospodarności zaradności. Od lat utrzymuje wiele miejsc pracy daje duże zatrudnienie również na prowadzonym przez PSS targowisku miejskim. Nowo budowanymi obiektami poprawia estetykę i harmonię architektoniczną. Rozbudowuje i modernizacji przedsiębiorstwo. Z tego względu pan Chocian stanowi poważne zagrożenie jako kandydat na burmistrza. Od dawna popada w niełaskę urzędników szczególnie pana Żelichowskiego. Popada również w niełaskę że mimo rozbudowy Urzędu Miejskiego i obsadzenia go do maksimum urzędnikami nie może on stanowić przewagi zatrudnienia jaką daje PSS miejscowej ludności.
Tytuł artykuł powinien odnosić się do burmistrza i jego świty.
Bardzo wielu mieszkańców przychodzi do burmistrza i skarży się na wiele rzeczy np: na działania pana Pokory, Na budowę kompostowni i sortowni śmieci, na budowę elektrowni wodnej na budowę lotniska i wiele, wiele innych rzeczy które powinien burmistrz załatwiać kierując się dobrem miasta i jego mieszkańców.
Osoby te nie znajdują jednak zrozumienia zarówno urzędników jak i samego burmistrza i ku jego niezadowoleniu muszą osobiście żale swoje wylewać na sesjach rady miejskiej. Co robi burmistrz? Daje wyraz temu jak (sam) pisze w artykule ,,Wali w stół aż odzywają się nożyce’’. Mieszkańcy znajdują wówczas inna drogę załatwienia sprawy UOKIK. Walą się wysokie kary które to ZWiK czyli mieszkańcy muszą płacić.
Autorka artykułu pisze że,, W trakcie opracowywania takiego planu wszystko jest konsultowane z mieszkańcami, mają oni prawo odwoływać się od wizji ratusza,,- Może więc zamiast pieprzyć o przychodzeniu do burmistrza niezadowolonych mieszkańców skarżących się na nieciekawy układ architektoniczny miasta, należało by przedstawić na jakie to wizę wpadli twardogłowi urzędnicy.
Uważam że w przypadku burmistrza i jego świty ,,Interes znajomego ważniejszy jest niż dobro miasta’’ liczne przykłady tego można mnożyć.
Prezes Polskiego Komitetu Obrony Kupców I Integracji Kupieckiej
"Burmistrz Bogumił Czubacki kolejny raz spotkał się w ratuszu z dziennikarzami lokalnych mediów na konferencji prasowej"
pomijając kwestie sporu to dla mnie tego typu spotkania
to trącają farsą, po co organizować tego typu spotkania skoro 66% lokalnych mediów jest pod kontrolą burmistrza-przeciez z góry wiadomo co po takich spotkaniach ukaze sie w artykułach w w/w gazetach.
NovJan
Jako osoba żywotnie zainteresowana planami Burmistrza w stosunku do ul. Pokoju, chciałabym dowiedzieć się - bo brak tego w tekście - co Burmistrz proponował, co oprotestowali właściciele działak a co przegłosowała Rada?
Żeby mieć w zupełności jasną sytuację to lekturę prasową należy zaczynać od Expressu Sochaczewskiego. Wtedy wiadomo o co chodzi o jakiego radnego.
Przewrotny tytuł artykułu pani G. napisany w stylu Gebelsowskim ,,Interes znajomego ważniejszy niż dobro miasta’’. Treść artykułu nie powina odnosić się do pani Radzanowskiej czy pana Chociana byłego radnego prezesa PSS który jest przykładem gospodarności zaradności. Od lat utrzymuje wiele miejsc pracy daje duże zatrudnienie również na prowadzonym przez PSS targowisku miejskim. Nowo budowanymi obiektami poprawia estetykę i harmonię architektoniczną. Rozbudowuje i modernizacji przedsiębiorstwo. Z tego względu pan Chocian stanowi poważne zagrożenie jako kandydat na burmistrza. Od dawna popada w niełaskę urzędników szczególnie pana Żelichowskiego. Popada również w niełaskę że mimo rozbudowy Urzędu Miejskiego i obsadzenia go do maksimum urzędnikami nie może on stanowić przewagi zatrudnienia jaką daje PSS miejscowej ludności.
Tytuł artykuł powinien odnosić się do burmistrza i jego świty.
Bardzo wielu mieszkańców przychodzi do burmistrza i skarży się na wiele rzeczy np: na działania pana Pokory, Na budowę kompostowni i sortowni śmieci, na budowę elektrowni wodnej na budowę lotniska i wiele, wiele innych rzeczy które powinien burmistrz załatwiać kierując się dobrem miasta i jego mieszkańców.
Osoby te nie znajdują jednak zrozumienia zarówno urzędników jak i samego burmistrza i ku jego niezadowoleniu muszą osobiście żale swoje wylewać na sesjach rady miejskiej. Co robi burmistrz? Daje wyraz temu jak (sam) pisze w artykule ,,Wali w stół aż odzywają się nożyce’’. Mieszkańcy znajdują wówczas inna drogę załatwienia sprawy UOKIK. Walą się wysokie kary które to ZWiK czyli mieszkańcy muszą płacić.
Autorka artykułu pisze że,, W trakcie opracowywania takiego planu wszystko jest konsultowane z mieszkańcami, mają oni prawo odwoływać się od wizji ratusza,,- Może więc zamiast pieprzyć o przychodzeniu do burmistrza niezadowolonych mieszkańców skarżących się na nieciekawy układ architektoniczny miasta, należało by przedstawić na jakie to wizę wpadli twardogłowi urzędnicy.
Uważam że w przypadku burmistrza i jego świty ,,Interes znajomego ważniejszy jest niż dobro miasta’’ liczne przykłady tego można mnożyć.
Prezes Polskiego Komitetu Obrony Kupców I Integracji Kupieckiej
"Burmistrz Bogumił Czubacki kolejny raz spotkał się w ratuszu z dziennikarzami lokalnych mediów na konferencji prasowej"
pomijając kwestie sporu to dla mnie tego typu spotkania
to trącają farsą, po co organizować tego typu spotkania skoro 66% lokalnych mediów jest pod kontrolą burmistrza-przeciez z góry wiadomo co po takich spotkaniach ukaze sie w artykułach w w/w gazetach.
NovJan